Menu
Patronat honorowy Patronage

Koniec „taniej” wody dla energetyki

syd

Sektor wytwarzania już dziś ponosi szereg opłat z tytułu korzystania z zasobów wodnych. Procedowany w Sejmie projekt ustawy Prawo wodne wprowadza w tym zakresie kilka istotnych zmian.

 

Sektor wytwarzania już dziś ponosi szereg opłat z tytułu korzystania z zasobów wodnych. Procedowany w Sejmie projekt ustawy Prawo wodne wprowadza w tym zakresie kilka istotnych zmian.

1. Pobór wód do celów elektrowni wodnych

Opłata ma być ponoszona przez właścicieli elektrowni wodnych wyłącznie za ilość energii elektrycznej wyprodukowanej z wykorzystaniem wody pobranej zwrotnie (tj. wody, która została pobrana, wykorzystana, a następnie odprowadzona w tej samej ilości i niepogorszonej jakości) oraz za pobraną bezzwrotnie wodę technologiczną, czyli wodę nieprzeznaczoną wprost do produkcji energii.

Projekt nowego Prawa wodnego określa górne jednostkowe stawki opłat na poziomie: 1,24 zł za 1 MWh wyprodukowanej energii oraz 0,35 zł za pobór bezzwrotny 1 m3 wody technologicznej. Te same stawki znajdują się w projektowanym przez Ministerstwo Środowiska rozporządzeniu o wysokości stawek jednostkowych.

W porównaniu z projektem zaprezentowanym przez rząd w kwietniu 2016 r. trzykrotnie obniżono maksymalną stawkę za pobór wody technologicznej, która miała wynosić pierwotnie 1,05 zł za 1 m3.

2. Pobór wód do celów zapewnienia funkcjonowania systemów chłodzenia elektrowni lub elektrociepłowni

Opłata ponoszona będzie wyłącznie za różnicę między ilością wód pobranych do tych celów a ilością wód wprowadzanych do wód lub do ziemi z obiegów chłodzących. 

Ustawa określa maksymalne stawki opłat na poziomie 0,70 zł za 1 m3 różnicy (za wody podziemne) oraz 0,35 zł za 1 m3 różnicy (za wody powierzchniowe). Przedstawiony razem z projektem ustawy projekt rozporządzenia przewiduje jednak stawkę jednostkową na poziomie niższym niż maksymalne, odpowiednio: 0,115 zł oraz 0,057 zł za 1 m3 różnicy.

Względem pierwotnej wersji projektu stawki nie tylko zostały obniżone trzykrotnie (2,10 zł za 1 m3 wody podziemnej oraz 1,05 za wodę powierzchniową), ale zniknęły ponadto stawki za wodę pobraną zwrotnie.

3. Wprowadzanie wód z obiegów chłodzących elektrowni lub elektrociepłowni do wód lub do ziemi

 Wysokość tej opłaty zależeć będzie od temperatury wprowadzanych wód. Stawki wynoszą odpowiednio: za 1 dam3 (1 dekametr sześc. = 1000 m sześć.):

  • 0,68 zł – jeżeli temperatura tych wód jest wyższa niż +26°C i nie przekracza +32°C,
  • 1,36 zł – jeżeli temperatura tych wód jest wyższa niż +32°C i nie przekracza +35°C,
  • 4,24 zł – jeżeli temperatura tych wód jest wyższa niż niż +35°C.

W pierwotnej wersji projektu stawka miała wynosić 30 zł za każdy dam3 wody o temperaturze powyżej 26°C i 200 zł za każdy dam3 powyżej 35°C.

Zwolnione z opłat będzie wprowadzanie wód o temperaturze nieprzekraczającej +26°C albo jeżeli różnica między temperaturą wód pobranych i wprowadzanych do wód lub do ziemi z obiegów chłodzących będzie mniejsza niż 11°C. 

W ubiegły piątek, trzecie czytanie projektu ustawy zostało skreślone z porządku obrad Sejmu. Premier Beata Szydło oświadczyła wtedy, że projekt zostanie zdjęty z powodu zgłaszanych przez stronę społeczną i opozycję wątpliwości.

Większość przepisów nowego Prawa wodnego wejdzie w życie 1 stycznia 2018 r.

W 2040 r. 54 proc. nowych samochodów będzie miało napęd elektryczny - przewiduje w najnowszym raporcie Bloomberg New Energy Finance i zaznacza, że aktualna prognoza jest o 19 pkt proc. wyższa od ubiegłorocznej. BNEF prognozuje, że łączna sprzedaż samochodów wyniesie wówczas ok. 120 mln sztuk rocznie - o połowę więcej niż przewidywał jeszcze rok temu.

Elektromobilność napędza:
Technologie wspiera:

Za 1,3 mld zł poznańska spółka może postawić nową jednostkę opalaną śmieciami. Blok planował jeszcze poprzedni właściciel elektrowni w Połańcu, francuski Engie.

Technologie wspiera:

Chiny coraz poważniej traktują walkę z zanieczyszczeniem środowiska i zmianami klimatu. Rząd wstrzymuje budowę stu elektrowni węglowych, promuje energetykę odnawialną i atom, a powołany przez Chiny międzynarodowy bank AIIB kończy z finansowaniem węgla. I choć Pekin zamknął właśnie ostatnią elektrownię węglową, to w innych prowincjach w ciągu 4 lat ma ich powstać więcej, niż pracuje dziś w całej Unii Europejskiej.