PGE wprowadza do 4Mobility auta elektryczne na minuty i rozszerza sieć

PGE wprowadza do 4Mobility auta elektryczne na minuty i rozszerza sieć

Przejęta niedawno przez PGE spółka 4Mobility wprowadza do swojej floty kilkanaście elektrycznych nissanów leafów. W przyszłym roku spółka chce wprowadzić jeszcze setkę samochodów na prąd, ładowanych „zazielenioną” energią. Zwiększa też flotę aut spalinowych i szykuje ekspansję – wejdzie z carsharingiem do kilku nowych miast.

PGE i 4Mobility pokazały na Forum Ekonomicznym w Krynicy nowe elektryczne nissany leafy, które wejdą wkrótce do ich floty aut wynajmowanych na minuty. Łącznie będzie ich kilkanaście, ale to dopiero początek elektryfikacji floty. Z informacji WysokieNapiecie.pl wynika, że w przyszłym roku spółki chcą wprowadzić blisko setkę kolejnych e-samochodów.

Zobacz także: PGE przejmuje carsharing 4Mobility. Będzie wynajmować auta na minuty

– Niekoniecznie będą to leafy, bo Nissan udostępnia ich do sprzedaży na całym polskim rynku niewiele ponad setkę rocznie – mówi nam osoba znająca szczegóły planowanych inwestycji. Podobny problem trzy lata temu miał także drugi największy w Polsce operator elektrycznego carsharingu – wrocławska Vozilla. Spółka musiała rozmawiać bezpośrednio z centralą koncernu w Japonii, aby sprowadzić do Polski setkę elektrycznych leafów pierwszej generacji. Szybciej, bo w ciągu kilku miesięcy, aż pięćset elektrycznych BMW i3 oraz i3s udało się jednak sprowadzić do Polski innemu koncernowi energetycznemu – Innogy.

4Mobility ma być wkrótce jedyną marką carsharingową w grupie kapitałowej PGE. Flota elektrycznych renault ZOE, wynajmowanych obecnie w Siedlcach pod marką PGE Mobility, przejdzie rebranding i będzie oferowana pod marką 4Mobility. To o tyle istotne, że grupa chce umożliwić swoim klientom ze wszystkich miast, w jakich udostępnia auta na minuty – Warszawie, Poznaniu i Siedlcach – wynajmowanie samochodów w jednym z nich i oddawanie w innym. Na takich zasadach auta udostępniają już jej dwaj najwięksi konkurenci – Panek i Traficar.

Zobacz także: 10 wad i zalet carsharingu. Jak się jeździ „autem na minuty”?

Dzięki dokapitalizowaniu 4Mobility przez PGE, firma chce także w najbliższych miesiącach wejść do nowych miast. Wśród rozważanych lokalizacji są m.in. Wrocław (gdzie są już obecni dwaj konkurenci: Vozilla i Traficar, a wkrótce może do nich dołączyć także Panek), Trójmiasto (obecni są już: Traficar, MiiMove i Panek), Kraków (Traficar i Panek) oraz Rzeszów, gdzie dziś PGE ma już stacje ładowania aut elektrycznych i centralę swojej spółki sprzedażowej, a jednocześnie nie ma carsharingowych konkurentów.

Zobacz także: Zmiany w carsharingu. Traficar ucieka z Warszawy. Panek idzie w Polskę

Koncern ma już 50 punktów ładowania w 14 miastach i buduje kolejne. W środę na Forum Ekonomicznym w Krynicy dwie spółki z grupy – PGE Nowa Energia, która jest właścicielem stacji ładowania, oraz PGE Energia Odnawialna, operator elektrowni wiatrowych i wodnych, zawrą ponadto umowę sprzedaży gwarancji pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych, które mają pokryć całą energię trafiającą do samochodów elektrycznych ładujących się na stacjach PGE.

Według informacji WysokieNapiecie.pl spółki wynegocjowały cenę 1 zł/MWh, a więc nieco powyżej sierpniowych notowań tych instrumentów na Towarowej Giełdzie Energii (71 gr/MWh). W praktyce więc „zazielenienie” energii do ładowania aut elektrycznych na stacjach PGE będzie kosztować w tym roku kilkaset złotych, a w kolejnych latach po kilka tysięcy złotych, ale będzie to pierwsza sieć stacji ładowania aut elektrycznych w Polsce, która „zazieleni” prąd płynący do e-samochodów. Spółka analizuje także możliwość łączenia stacji ładowania z lokalnymi źródłami eko-energii.

Zobacz także: PGE i 4Mobility testowały elektrycznego hyundaia

Sieć stacji PGE nadal jest jednak zbyt rzadka, aby koncern zdecydował się na elektryfikację całej floty 4Mobility. Tym bardziej, że „elektryki” wynajmowane na minuty są dziś wciąż znacznie mniej rentowne od aut spalinowych. Dlatego spółka niedawno wprowadziła do swojej floty pięćdziesiąt nowych audi A3. Rozpoczynając świadczenie usług w nowych miastach także zapewne oprze swoją flotę na autach benzynowych, a „elektryki” będą ją uzupełniać.

Czytaj także: Nowa mapa ładowarek samochodów elektrycznych w Polsce

Carsharing krok po kroku

1) Carsharing to wynajem samochodów na przejazd w mieście z punktu A do B – zwykle na kilkanaście minut, a nie jak w tradycyjnych wypożyczalniach na cały dzień lub dłużej, chociaż coraz więcej firm carsharingowych, w tym 4Mobility, oferują już atrakcyjen stawki także za wynajem na doby.

2) Aby móc wynajmować auta należy ściągnąć aplikację na smartfon i zarejestrować się za jej pomocą w systemie, podając m.in. swój adres, numer prawa jazdy i numer karty płatniczej lub kredytowej, z której automatycznie pobierana będzie opłata za każdy przejazd (zwykle wysyłając także zdjęcie prawa jazdy).

3) Po krótkiej weryfikacji możemy odnaleźć najbliższe wolne auto na mapie i zarezerwować je na 15 minut (w przypadku niektórych usługodawców, np. Innogy GO, system umożliwia przedłużenie czasu rezerwacji o kolejne 5 minut).

4) Gdy dotrzemy do samochodu otwieramy go za pomocą aplikacji przez kliknięcie na telefonie lub zeskanowanie kodu QR z szyby samochodu.

5) W większości carsharingów auta nie mają już kluczyków – uruchamia się je przyciskiem „START”

6) Nie płacimy ani za zużytą energię czy benzynę, ani za parkowanie auta w centrum miasta. Samochody są ubezpieczone, chociaż zwykle obowiązuje wkład własny w przypadku szkody (najczęściej 1 tys. zł).

7) W przypadku wynajęcia samochodu w 100% elektrycznego możemy poruszać się po wszystkich buspasach w każdym z polskich miast.

8) Jeżeli w drodze potrzebujemy się zatrzymać, np. aby wstąpić na zakupy, za zachowanie auta na swoją wyłączność zapłacimy dużo mniej niż za jazdę – zwykle od 10 gr/min (6 zł za godzinę), do 19 gr/min (11,40 zł za godzinę).

9) Po dojechaniu do celu parkujemy auto na ulicy i zamykamy, kończąc wynajem za pomocą aplikacji. Zwrot auta możliwy jest na terenie strefy danej firmy carsharingowej, obejmującej zwykle większość miasta. Jej obszar jest widoczny na mapie w aplikacji.

10) Po zwrocie samochodu aplikacja poinformuje nas ile zapłaciliśmy za przejazd (licząc przejechane kilometry i/lub czas wynajmu – w zależności od firmy carsharingowej) i sama pobierze tę kwotę z naszej karty.

Mapa carsharingów w Polsce

Poniżej znajdziecie wszystkie dostępne aktualnie w Polsce samochody, skutery, hulajnogi elektryczne i rowery do wynajęcia na minuty, widocznych w aplikacji take&drive:

Mapa ładowarek samochodów elektrycznych w Polsce

Poniżej prezentujemy mapę stacji ładowania samochodów elektrycznych w Warszawie:

 

E-mobilność napędza

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE