Czy Polska może jeszcze zarobić na transformacji energetycznej?

Czy Polska może jeszcze zarobić na transformacji energetycznej?

Polska nie nadawała tempa żadnej z wielkich rewolucji przemysłowych. Czekaliśmy aż technologie rozwinie Zachód, by je później kupić i w najlepszym razie udoskonalić. Chociaż polska firma zaczęła produkcję turbin wiatrowych na dekadę przed Siemensem, to upadła zanim doczekała się rządowego wsparcia dla OZE. Czy wobec tego mamy jeszcze szanse zarobić na trwającej właśnie transformacji światowej energetyki? A jeżeli tak, to jak?

Dokładnie 30 lat temu, podczas obrad Okrągłego Stołu, NSZZ „Solidarność” i PZPR zgodziły się, że ze względu na nieopłacalność wydobycia węgla kamiennego należy zlikwidować część kopalń, a przez wzgląd na ochronę środowiska i klimatu trzeba ograniczyć spalanie węgla. Obie strony podkreśliły, że należy inwestować w rozwój energetyki odnawialnej.

Jak można przeczytać w, wydanej przez portal WysokieNapiecie.pl, książce Wiek energetyków. Opowieść o ludziach, którzy zmieniali Polskę: „Trend stawiania na ekologię w sektorze paliwowo-energetycznym utrzymał się także po wyborach czerwcowych. W listopadzie 1990 r. Sejm Rzeczpospolitej Polskiej podjął uchwałę w sprawie założeń polityki energetycznej Polski do 2010 r. w której podkreślił, że ochrona środowiska powinna być podstawowym czynnikiem warunkującym wybór technologii energetycznych oraz że konieczne jest zmniejszenie udziału paliw stałych, a zwiększenie udziału paliw węglowodorowych i różnych rodzajów energii odnawialnych.”

Polski Nowomag ruszył z produkcją turbin wiatrowych w latach 90., ale obiecane rządowe wsparcie OZE nie przyszło. Zbankrutował w 2001 i wrócił do produkcji maszyn górniczych

Po tych deklaracjach politycznych i w obliczu spadku zamówień ze strony kopalń, nowosądecki producent maszyn górniczych Nowomag rozpoczął na początku lat 90. produkcję… turbin wiatrowych. Pierwsza, o mocy 160 kW, stanęła w 1994 roku, kolejne dwie rok później. Jednak energetyka wiatrowa była wówczas droga, a obiecywany system wsparcia energetyki odnawialnej nie powstał. Zamówienia na kolejne turbiny Nowomagu skapywały więc aż do 2000 roku bardzo powoli. Jeszcze wówczas menadżerowie Nowomagu przekonywali jednak, że sektor OZE na pewno będzie się w Polsce rozwijał i że wobec tego spółka postawiła na dobrą kartę. Niestety, tego rozwoju już nie doczekała. W 2001 roku ogłosiła upadłość. Przejął ją Famur, który zlikwidował produkcję turbin wiatrowych i ponownie postawił na maszyny górnicze. Chwilę później rząd dołożył do górnictwa 18 mld zł, umarzając część gigantycznego (przekraczającego 22 mld zł) zadłużenia nierentownych kopalń i koniunktura na maszyny górnicze wróciła.

Zobacz więcej: Śląskim kopalniom brakuje właściciela

Siemens zainwestował w energetykę wiatrową w 2004 roku - dekadę po polskim Nowomagu

W tym samym roku powstały w Polsce dwie kolejne duże inwestycje wiatrowe. Technologię do obu dostarczył już Vestas z Danii – kraju, który wspierał u siebie rozwój energetyki wiatrowej od kilkudziesięciu lat. Inny z dzisiejszych liderów technologii wiatrowej – niemiecki Siemens – wszedł do tego biznesu kilkanaście lat po polskim Nowomagu – w 2004 roku. Spółka także rozwinęła skrzydła w tej branży dzięki polityce własnego rządu promującej OZE.

Trzydzieści lat po ustaleniach Okrągłego Stołu i niemal dwadzieścia lat po upadku Nowomagu w Polsce wciąż dyskutuje się czy rozwój energetyki wiatrowej ma sens. W tym czasie przeciwnicy tej technologii zyskali nowy argument – nie mamy polskiego producenta turbin wiatrowych, więc z gospodarczego punktu widzenia lepiej inwestować w inne technologie. Z kolei zachodnioeuropejscy potentaci technologiczni dopracowali wiatraki do tego stopnia, że dziś dostarczają one energię o połowę taniej od elektrowni węglowych.

Nowe technologie w energetyce uznajemy za zbyt drogie, dopóki ich ceny nie spadną dzięki rozwojowi na Zachodzie

Niestety, historia Nowomagu i energetyki wiatrowej w III RP jest tylko jednym z wielu przykładów podejścia w naszym kraju do nowych technologii. Zwykle uznajemy je za zbyt drogie, więc ich nie rozwijamy. W tym czasie Zachód inwestuje w ich rozwój gigantyczne pieniądze i po kilku dekadach sprzedaje nam, w pełni rozwinięte i już dużo tańsze, gotowe rozwiązania.

W ten sam sposób jak rozwój energetyki wiatrowej, przespaliśmy dotychczasowy rozwój biogazowni, instalacji fotowoltaicznych, ogniw litowo-jonowych czy samochodów elektrycznych. Czy wobec tego mamy jeszcze dziś szanse na zarobienie na rozpędzającej się na świecie transformacji energetycznej? Jeżeli tak, to jak to zrobić i w jakich technologiach jeszcze możemy zaistnieć?

Między innymi o tym będziemy w środę, 19 czerwca, rozmawiać podczas Forum Transformacji Energetycznej, organizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz efektywności im. prof. Krzysztofa Żmijewskiego, we współpracy ze Stowarzyszeniem Energii Odnawialnej w siedzibie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, którego partnerem medialnym jest portal WysokieNapiecie.pl.

Więcej informacji o wydarzeniu na: TransformacjaEnergetyczna.pl

Zielone technologie rozwija

Technologie dostarcza

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE