Francję czekają wyłączenia prądu? Rząd prosi obywateli o pomoc

Francję czekają wyłączenia prądu? Rząd prosi obywateli o pomoc

W czwartek zużycie energii elektrycznej we Francji zbliży się do rekordu, a w kraju może zabraknąć prądu. W ostateczności rząd prosi obywateli o pomoc za pomocą... aplikacji na smartfony.

Jednym z reliktów „starych dobrych czasów”, gdy produkcja i sprzedaż energii nie były tak mocno jak dziś poddane rygorom rynkowym, jest we Francji masowość elektrycznego ogrzewania mieszkań. I dziś jest to w miarę popularny sposób, zważywszy również na w miarę tanią energię z elektrowni atomowych. W efekcie jednak obciążenie całego systemu mocno zależy od temperatury zewnętrznej, zwłaszcza w zimie.

{norelated}Sezon 2016/2017 od miesięcy jest źródłem bólu głowy francuskich energetyków. Od lat oczywiste było, że właśnie zimą flota 58 reaktorów jądrowych powinna pracować na maksymalnych obrotach, z mocą ponad 63 GW. Jednak wczesną jesienią 2016 r. okazało się, że nie dość, iż odstawiono rekordową liczbę - aż 21 - bloków jądrowych, to w zasadzie nie wiadomo, kiedy będą one mogły ruszyć. Konieczne jest zbadanie pewnego niepokojącego zjawiska. Otóż w części elektrowni wykryto problem z wytwornicami pary.

Na czym on polega? Przetwornica pary to największy i jeden z najważniejszych elementów całego bloku jądrowego. Właśnie w wytwornicy ogrzana w reaktorze woda zmienia się w parę, która potem napędza turbinę. W niektórych wytwornicach odkryto nadspodziewanie dużą zawartość węgla w stali. Wiadomo już, że chodzi wyłącznie o elementy wyprodukowane w Japonii. W częściach „made in France” nic niepokojącego nie wykryto.  Wpływ zwiększonej zawartości węgla na wytrzymałość stali w tym przypadku nie jest do końca jasny. Elementy te pracowały czasami wiele lat bez problemów, ale lepiej dmuchać na zimne, więc przy pierwszej lepszej okazji Francuzi zatrzymywali reaktory na dłużej, żeby przeprowadzić gruntowne badania.

Analizy okazały się czasochłonne, a sezon zimowy zbliżał się nieuchronnie. Pierwszym dzwonkiem alarmowym był niespotykany od lat wzrost rynkowych cen energii elektrycznej. Zaniepokojenie sytuacją zaczął również wyrażać francuski operator systemu przesyłowego - RTE. Kiedy w listopadzie, mimo stopniowego uruchamiania elektrowni atomowych, ceny zaczęły na dobre wariować, wiadomo było, że żarty się skończyły.

Francuski dozór jądrowy ASN dał więc zielone światło – poczynając od 5 grudnia - dla ponownego włączenia tych reaktorów, w których badania nie dobiegły jeszcze końca. Ponieważ jednak prognozy pogody z końca roku wskazywały, że będzie zimno, i to znacznie bardziej niż zazwyczaj, ASN zezwolił by kilku innych bloków jądrowych nie zatrzymywać w środku zimy do inspekcji.

W rezultacie, kiedy hiobowe wieści o pogodzie się potwierdziły, wiadomo było, że w czasie mrozów nie będzie działać tylko 5 reaktorów. Ale nawet ta liczba okazuje się zbyt wysoka, aby przebrnąć przez falę zimna.

Na podstawie najnowszych prognoz RTE przewiduje, że najgorsze będą najbliższe środa i czwartek, 18 i 19 stycznia. Zapotrzebowanie w wieczornych szczytach może wtedy przekroczyć 101 GW, zbliżając się do historycznego rekordu sprzed 5 lat – ponad 102 GW. Co prawda francuski operator ocenia, że system raczej powinien dać sobie radę, ale jakieś nieprzewidywane wydarzenia typu awaria albo nawet niewielkie niedoszacowanie ujemnych temperatur oznaczać będzie już poważne kłopoty. Zwłaszcza że zimno będzie nie tylko we Francji, stąd zdolności importowe licznych skądinąd interkonektorów stoją pod znakiem zapytania. W ostatnich trzech miesiącach Francja dostawała silne wsparcie z Wielkiej Brytanii, która w efekcie, co bardzo niespotykane, stała się eksporterem energii netto.

Na ostatni piątek minister ekologii i energii Segolene Royal zwołała sztab kryzysowy z udziałem dostawców energii, ale specjalnych konkretów spotkanie nie przyniosło. RTE powtórzyło po nim, że użyje na pełną skalę zakontraktowanych mechanizmów DSR (ang. Demand Side Response, czyli zarządzanie popytem na energię), co powinno dać w skali kraju ok. 3 GW. 

Dzięki tej aplikacji Francuzi mogą śledzić nie tylko aktualną produkcję energii, emisję, ceny prądu ale także otrzymać ostrzeżenie o napiętym bilansie energetycznym kraju. Rząd ma nadzieję, że to pomoże w redukcji zapotrzebowania na moc.

A po drugie, operator masowo skorzysta z jeszcze bardziej innowacyjnego pomysłu. Otóż, od pewnego czasu, w ramach podnoszenia świadomości energetycznej, Francuzi mogą ściągać na swoje smartfony aplikację, zatytułowaną eCO2mix. Aplikacja „wsłuchuje się” w komunikaty RTE o stanie systemu i w razie potrzeby alarmuje właściciela, aby ograniczył swoje zużycie energii w określonych momentach. Na podstawie liczby ściągnięć aplikacji (ostatnio podobno jej popularność gwałtownie wzrosła) RTE szacuje, że w krytycznych momentach uda się zmniejszyć zapotrzebowanie o kolejne 3 GW.

Francuski operator szacuje, że te dwa elementy plus import powinny wystarczyć. Gdyby sytuacja dalej wyglądała źle, na określonych obszarach jest możliwość zmniejszenia o 5 proc. napięcia w sieci u końcowych użytkowników. Powoduje to dość mocny spadek sprawności odbiorników i w rezultacie ograniczenie ich mocy. Wreszcie ostatnią barierą będą czasowe wyłączenia, by odciążyć sieć na pewnych obszarach. Ale RTE podkreśla, że na razie to jedynie ewentualność, a nie pewnik. Tak czy inaczej Francję czeka kilka nerwowych dni.

Na zakończenie trzeba się jeszcze zapytać: a co z francuskim rynkiem mocy, który zaczął obowiązywać  z początkiem 2017 r. i w dodatku był projektowany po to, by zapewnić odpowiednią rezerwę mocy do grzania się w zimie? Otóż rynek jako taki ma się świetnie. W grudniu odbyła się pierwsza aukcja certyfikatów mocowych,  na 2017 r. bez problemów zakontraktowano określoną wcześniej potrzebną moc – 22,6 GW po prawie 10 tys. euro za MW/rok. Skąd więc cały problem? Ano stąd, że wysokość potrzebnej w danym roku rezerwy mocy jest wyliczana na podstawie pewnych parametrów, a największą wagę wśród nich ma referencyjna temperatura. Na 2017 r. przyjęto jej najniższą wartość na minus 4 stopnie. Tymczasem już w tym tygodniu parametr ten ma spaść do minus 11 stopni.


Zobacz także...

Komentarze

61 odpowiedzi na “Francję czekają wyłączenia prądu? Rząd prosi obywateli o pomoc”

  1. Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.

    • [quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

      Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
      wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

        Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
        wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

        a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.

        • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

          Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
          wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

          a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

          Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

          W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?[/quote]

            Wujek Dobra Rada 😀

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?[/quote]
            Ostatni gasi światło i problem rynku mocy rozwiązany

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?[/quote]

            najczestsza odpowiedz ostatnich miesiecy…. ”Jak sie nie podoba to spierpapier do tamtego miejsca. nie bedziemy tutaj obcych wzorcow nasladowac.sami lepiej wiemy wszystko”

          • [quote name=”gregggg”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?[/quote]

            najczestsza odpowiedz ostatnich miesiecy…. ”Jak sie nie podoba to spierpapier do tamtego miejsca. nie bedziemy tutaj obcych wzorcow nasladowac.sami lepiej wiemy wszystko”[/quote]

            sorry ale jak ktos pisze o rewolucji na Islandii to co ma się chłop w tym kraju męczyć 😉

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”gregggg”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”]Wychodzi na to że tylko dywersyfikacja i nadpodaż różnych źródeł wytwarzania to klucz do stabilności systemów elektroenergetycznych. Tak jak Polacy przyzwyczajeni są do palenia węglem tak Francuzi ogrzewają/ogrzewali domy energią elektryczną. W sumie dowodzi to tylko tego, że człowiek w znakomitej większości idzie po najprostszej lini oporu i tam gdzie jest najtaniej, a to państwo ma instrumenty i możliwości żeby kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.[/quote]

            Czyli państwo powinno zmuszać francuzów do… ?
            wyboru droższych metod ogrzewania ? i właściwie to jakich ?[/quote]

            a skąd koledze przyszło do głowy, że moją intencją było, żeby rząd francuzów do czegokolwiek zmuszał? To jedno stwierdzenie pokazuje jak bardzo się różnimy w postrzeganiu rzeczywistości.[/quote]

            Różnimy się tym, ze ja pisze wprost a nie używam ozdobników w stylu „kształtować takie a nie inne wybory swoich obywateli.”.

            W ramach „kształtowania wyborów” można przecież nałożyć jakis „domiar” za używanie niewłasciwej technologii lub cos w tym stylu… tyle, że to zwykłe zmuszanie[/quote]

            Domiar to na początek. Później, jak jednostka będzie dalej aspołeczna, może jakiś obóz reedukacyjny? Przyjęcie dogmatu o wyższości jedynej słusznej ideologii nad zwyczajnym racjonalnym myśleniem, skłania głosicieli idei do wdrażania całkiem drastycznych rozwiązań… Tym drastyczniejszych, im bardziej rzeczywistość skrzeczy.[/quote]

            Na studiach miałem taki przedmiot jak filozofia państwa i prawa. Wasze propozycje koledzy to właśnie wypisz- wymaluj monarchia niekonstytucyjna, czyli obecny ustrój Polski. A mnie bliżej do rewolucji jaka ostatnio miała miejsce w Islandii. Przykre, ale nie dojdziemy raczej do porozumienia. Pozdrawiam[/quote]

            Może zatem warto rozważyć wyjazd na Islandię ? wspomóc braci rewolucjonistów ?[/quote]

            najczestsza odpowiedz ostatnich miesiecy…. ”Jak sie nie podoba to spierpapier do tamtego miejsca. nie bedziemy tutaj obcych wzorcow nasladowac.sami lepiej wiemy wszystko”[/quote]

            sorry ale jak ktos pisze o rewolucji na Islandii to co ma się chłop w tym kraju męczyć ;)[/quote]

            ciekawe jak w tym kraju bedzie jak zostana sami tacy ktorym sie nie chce meczyc tylko isc z pradem….

  2. Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…

    • [quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]

      Sprawa we Francji wygląda podobnie jak u nas tylko, że my mamy dominujący węgiel, a oni mają atom,
      ale ważniejsze jest, że tak jak w Polskim szczycie znowu mówimy o szczytowych zapotrzebowaniach, kilka dni w roku przez kilka godzin, i z artykułu wynika, że próbują sobie z tym radzić w sensowny sposób czyli DSR, i ograniczają popyt o 3 GW co odpowiada 2-3 reaktorom, plus dodatkowe 3 GW mogą ograniczyć przy pomocy mieszkańców, co już dałoby 6GW około 6% maksymalnego zapotrzebowania,
      Francuzi mają trochę łatwiej niż my, bo tam maksymalne zapotrzebowanie jest związane z ciepłem do ogrzewania, a popyt nie ciepło można stosunkowo łatwo spłaszczyć (za relatywnie nieduże pieniądze),
      i subsydia do OZE to nie mają z tym problemem wiele wspólnego, nie wspominając o tym, że Francuzi wspierają też ciężką kasą swoją energetykę atomową
      cytata z WNP.pl:
      „Komisja Europejska zatwierdziła plan francuskiego rządu, by dokapitalizować kwotą 4,5 mld euro koncern atomowy Areva. Plan restrukturyzacji ma pozwolić firmie na rentowną działalność bez szkód dla jednolitego rynku.”
      także chyba nie wszystkiemu są winne OZE

      • [quote name=”zoze”][quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]

        Sprawa we Francji wygląda podobnie jak u nas tylko, że my mamy dominujący węgiel, a oni mają atom,
        ale ważniejsze jest, że tak jak w Polskim szczycie znowu mówimy o szczytowych zapotrzebowaniach, kilka dni w roku przez kilka godzin, i z artykułu wynika, że próbują sobie z tym radzić w sensowny sposób czyli DSR, i ograniczają popyt o 3 GW co odpowiada 2-3 reaktorom, plus dodatkowe 3 GW mogą ograniczyć przy pomocy mieszkańców, co już dałoby 6GW około 6% maksymalnego zapotrzebowania,
        Francuzi mają trochę łatwiej niż my, bo tam maksymalne zapotrzebowanie jest związane z ciepłem do ogrzewania, a popyt nie ciepło można stosunkowo łatwo spłaszczyć (za relatywnie nieduże pieniądze),
        i subsydia do OZE to nie mają z tym problemem wiele wspólnego, nie wspominając o tym, że Francuzi wspierają też ciężką kasą swoją energetykę atomową
        cytata z WNP.pl:
        „Komisja Europejska zatwierdziła plan francuskiego rządu, by dokapitalizować kwotą 4,5 mld euro koncern atomowy Areva. Plan restrukturyzacji ma pozwolić firmie na rentowną działalność bez szkód dla jednolitego rynku.”
        także chyba nie wszystkiemu są winne OZE[/quote]

        Problem polega na tym, że nie musieliby jej wspierać gdyby ta energetyka mogła zapewnić sobie rentowność „z rynku” a nie może bo ogromne subsydia dla niedużej części produkcji duszą w systemie ceny rynkowe. Powstaje konieczność wprowadzenia rynku mocy, a potem znowu ktoś zakrzyknie że energetyka nuklearna jest nierentowna bo trzeba ją dotować itd. błędne koło… to samo u nas.

        • [quote name=”Mattt”]

          Problem polega na tym, że nie musieliby jej wspierać gdyby ta energetyka mogła zapewnić sobie rentowność „z rynku” a nie może bo ogromne subsydia dla niedużej części produkcji duszą w systemie ceny rynkowe. Powstaje konieczność wprowadzenia rynku mocy, a potem znowu ktoś zakrzyknie że energetyka nuklearna jest nierentowna bo trzeba ją dotować itd. błędne koło… to samo u nas.[/quote]

          Tylko trzeba pamiętać, że energetyka konwencjonalna czy to atomowa czy węglowa też jest lub była wspierana przez lata, czy to przez surowiec tzn kopalnie, czy kontrakty długoterminowe, a w Polsce na długo przed rozwojem OZE, energetyka nie inwestowała w nowe moce, czyli jednak bez OZE też nie było tak kolorowo, chyba jako tako na energii z węgla brunatnego się zarabia, i na dystrybucji, bo z wytwarzanie to kokosów nie ma

          a bez wsparcia OZE na pewno by się jeszcze bardzo długo nie rozwinęły, teraz już wymagają znacznie mniejszego wsparcia, nawet Niemcy już zmieniają podejście do dopłat, Duńczycy też coś tam zmieniają, ale wiadomo, że wysokość sposób dotowania, to decyzja polityczna i jak na razie polityka w tym obszarze się specjalnie nie zmienia

          i jeszcze jedną rzecz warto zauważyć, że produkcja z OZE obniża presję na cenę surowców energetycznych
          a nie jest to już „nieduża cześć produkcji”, ale coraz większy cześć produkcji prądu, na świecie to było 4% z wiatru i słońca w 2014 (STATISTICAL POCKETBOOK 2016) i od tego czasu przyrost mocy jest co roku bardzo duży,
          w Europie przynajmniej jeżeli mówimy o prądzie, to jest ~15% (z wiatru, słońca i biogazu)

          • [quote name=”zoze”][quote name=”Mattt”]

            Problem polega na tym, że nie musieliby jej wspierać gdyby ta energetyka mogła zapewnić sobie rentowność „z rynku” a nie może bo ogromne subsydia dla niedużej części produkcji duszą w systemie ceny rynkowe. Powstaje konieczność wprowadzenia rynku mocy, a potem znowu ktoś zakrzyknie że energetyka nuklearna jest nierentowna bo trzeba ją dotować itd. błędne koło… to samo u nas.[/quote]

            Tylko trzeba pamiętać, że energetyka konwencjonalna czy to atomowa czy węglowa też jest lub była wspierana przez lata, czy to przez surowiec tzn kopalnie, czy kontrakty długoterminowe, a w Polsce na długo przed rozwojem OZE, energetyka nie inwestowała w nowe moce, czyli jednak bez OZE też nie było tak kolorowo, chyba jako tako na energii z węgla brunatnego się zarabia, i na dystrybucji, bo z wytwarzanie to kokosów nie ma

            a bez wsparcia OZE na pewno by się jeszcze bardzo długo nie rozwinęły, teraz już wymagają znacznie mniejszego wsparcia, nawet Niemcy już zmieniają podejście do dopłat, Duńczycy też coś tam zmieniają, ale wiadomo, że wysokość sposób dotowania, to decyzja polityczna i jak na razie polityka w tym obszarze się specjalnie nie zmienia

            i jeszcze jedną rzecz warto zauważyć, że produkcja z OZE obniża presję na cenę surowców energetycznych
            a nie jest to już „nieduża cześć produkcji”, ale coraz większy cześć produkcji prądu, na świecie to było 4% z wiatru i słońca w 2014 (STATISTICAL POCKETBOOK 2016) i od tego czasu przyrost mocy jest co roku bardzo duży,
            w Europie przynajmniej jeżeli mówimy o prądzie, to jest ~15% (z wiatru, słońca i biogazu)[/quote]

            Z wieloma rzeczami się zgadzam. Jednak nadal podtrzymuję tezę, że niewielka ilość potężnie subsydiowanej energii zaburzyła mechanizm ustalania ceny hurtowej energii a ta nie pozwala na inwestycje odtworzeniowe stąd rynki mocy itp.

    • [quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]
      Ależ mi zaleciało smogiem od kolegi, uf. Nie ma to jak proste postrzeganie świata, życie staje się znośniejsze, nieprawdaż?

      • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]
        Ależ mi zaleciało smogiem od kolegi, uf. Nie ma to jak proste postrzeganie świata, życie staje się znośniejsze, nieprawdaż?[/quote]

        Życie jest znośne wtedy gdy niewygodne tezy można zbyć „argumentem” w stylu „smogiem mi zaleciało”

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]
          Ależ mi zaleciało smogiem od kolegi, uf. Nie ma to jak proste postrzeganie świata, życie staje się znośniejsze, nieprawdaż?[/quote]

          Życie jest znośne wtedy gdy niewygodne tezy można zbyć „argumentem” w stylu „smogiem mi zaleciało”[/quote]
          Kurcze, muszę spróbować 😉
          Energetyka jest tematem tak złożonym, że niestety argumenty szanownego kolegi giną w smogu.

    • [quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]
      I nagle się dowiadujemy, że w obecnej cenie energii nie środków nawet na odtworzenie bazy produkcyjnej. Czyli jednak ktoś dojeżdża stary sprzęt na maksa i nawet mu do głowy nie przychodzi, że coś kiedyś beędzie musiał to odbudować.

      • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”]Może zwyczajnie zbyt duży strumień pieniędzy kierowany jest na subsydia do oze (patrz np. szacunkowe, szokujące 25 mld EUR dopłat w 2016 roku w Niemczech) ? Inwestycje w źródła konwencjonalne (czy w przypadku Francji nuklearne) zostają bez potrzebnych inwestycji odtworzeniowych bo wszystkim się wmawia, że są „be”. Ceny na rynkach hurtowych duszone przez subsydiowane źródła nie zapewniają potrzebnych środków i potrzeba kolejnych „rynków mocy” itd. błędne koło…[/quote]
        I nagle się dowiadujemy, że w obecnej cenie energii nie środków nawet na odtworzenie bazy produkcyjnej. Czyli jednak ktoś dojeżdża stary sprzęt na maksa i nawet mu do głowy nie przychodzi, że coś kiedyś beędzie musiał to odbudować.[/quote]

        Nagle się też dowiemy, że na odtworzenie mocy w innych technologiach też nie ma… taki urok
        Bo przecież „wiatr jest za darmo” 😀

  3. a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu

    • [quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]
      W dobrej fabryce dobra nie leżą w magazynach, tylko są ładowne od razu na podstawione co do godziny cieżarówki

      • [quote name=”Imii”][quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]
        W dobrej fabryce dobra nie leżą w magazynach, tylko są ładowne od razu na podstawione co do godziny cieżarówki[/quote]
        Tyle, że nie każda fabryka jest aż tak dobra. Można też coś z ceną zrobić.

    • [quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]

      I w ten sposób dojdziemy do momentu gdy urzędnik (np. z Brukseli) powie co można w danej chwili produkować a czego nie. Urzędnik (na podstawie analizy oczywiście) zarządzi gdzie dzis wolno grzać a gdzie jest zbyt ciepło by ogrzewać mieszkanie… itd.

      A nie prościej odejść od ręcznego sterowania rynkiem produkcji energii ? Pozwolić by cena zapewniła rentowność produkcji z rynku a nie z subsydiów?

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]

        I w ten sposób dojdziemy do momentu gdy urzędnik (np. z Brukseli) powie co można w danej chwili produkować a czego nie. Urzędnik (na podstawie analizy oczywiście) zarządzi gdzie dzis wolno grzać a gdzie jest zbyt ciepło by ogrzewać mieszkanie… itd.

        A nie prościej odejść od ręcznego sterowania rynkiem produkcji energii ? Pozwolić by cena zapewniła rentowność produkcji z rynku a nie z subsydiów?[/quote]
        Bo śek w tym że to unijny urzędnik a gdyby to była nasz narodowy, z odzyskanego urzędu to inksza sprawa by była. Bo czym jest utrzymywanie przy życiu tego molocha górniczego? Żadnych dopłat? Ok, od jutra ceny rynkowe węgla i po kłopocie. Do wakacji górnictwa nie będzie.

        • [quote name=”Tachys1″][quote name=”Mattt”][quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]

          I w ten sposób dojdziemy do momentu gdy urzędnik (np. z Brukseli) powie co można w danej chwili produkować a czego nie. Urzędnik (na podstawie analizy oczywiście) zarządzi gdzie dzis wolno grzać a gdzie jest zbyt ciepło by ogrzewać mieszkanie… itd.

          A nie prościej odejść od ręcznego sterowania rynkiem produkcji energii ? Pozwolić by cena zapewniła rentowność produkcji z rynku a nie z subsydiów?[/quote]
          Bo śek w tym że to unijny urzędnik a gdyby to była nasz narodowy, z odzyskanego urzędu to inksza sprawa by była. Bo czym jest utrzymywanie przy życiu tego molocha górniczego? Żadnych dopłat? Ok, od jutra ceny rynkowe węgla i po kłopocie. Do wakacji górnictwa nie będzie.[/quote]

          Błąd logiczny 🙂
          w założonym scenariuszu rstrukturyzacja kopalń w ekspresowym tempie.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Tachys1″][quote name=”Mattt”][quote name=”depcio”]a może wreszcie odejdziemy od dogmatu 100% dostępności energii elektrycznej? Może wreszcie jakaś porządna analiza cost-benefit – czy naprawdę nie można mocniej obcinać zużycia? Po co fabryka ma produkować dobra konsumpcyjne które potem leżą w magazynach. Mały przestój nie będzie oznaczał spadku użyteczności społecznej. A pozwoli uniknąć ryzyka pracy nieprzebadanych bloków jądrowych albo niekontrolowanego black-outu[/quote]

            I w ten sposób dojdziemy do momentu gdy urzędnik (np. z Brukseli) powie co można w danej chwili produkować a czego nie. Urzędnik (na podstawie analizy oczywiście) zarządzi gdzie dzis wolno grzać a gdzie jest zbyt ciepło by ogrzewać mieszkanie… itd.

            A nie prościej odejść od ręcznego sterowania rynkiem produkcji energii ? Pozwolić by cena zapewniła rentowność produkcji z rynku a nie z subsydiów?[/quote]
            Bo śek w tym że to unijny urzędnik a gdyby to była nasz narodowy, z odzyskanego urzędu to inksza sprawa by była. Bo czym jest utrzymywanie przy życiu tego molocha górniczego? Żadnych dopłat? Ok, od jutra ceny rynkowe węgla i po kłopocie. Do wakacji górnictwa nie będzie.[/quote]

            Wiesz jak będzie???? Zachód będzie produkował i pchał do nas a u nas skrajna bieda bo nam nie będzie wolno produkować… tak zarządzi Bruksela… to jest zły pomysł…

  4. no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

    „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

    jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?

    • [quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

      „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

      jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

      …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

        „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

        jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

        …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
        [quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

        „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

        jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

        …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
        [quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

        „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

        jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

        …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
        prosimy nam nie nie wsadzać w nasze otwory gębowe swoich własnych fobii bo nic takiego nie pisaliśmy

        nasze zdanie w tej kwestii w kwestii syfów jest takie: lepiej spalać syf i śmieci w profesjonalnych spalarniach zamiast w domach bez filtrów i kominów

        a w kwestii spalarni: lepiej zadbać o podaż prądu i ciepła z możliwie najtańszych źródeł niż wciskać suwerenowi obowiązek spalenia możliwie największej ilości węgla żeby tylko dobrze żył nam państwowy górniczy stan

        • [quote name=”kos-mi-ci”][quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

          „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

          jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

          …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
          [quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

          „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

          jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

          …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
          [quote name=”Mattt”][quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

          „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

          jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]

          …oczywiście lepiej spalać w domu węgiel bez żadnych filtrów, instalacji odsiarczania itd. a nawet syf, śmieci itp. byle broń Boże nie węgiel w „spalarniach”[/quote]
          prosimy nam nie nie wsadzać w nasze otwory gębowe swoich własnych fobii bo nic takiego nie pisaliśmy

          nasze zdanie w tej kwestii w kwestii syfów jest takie: lepiej spalać syf i śmieci w profesjonalnych spalarniach zamiast w domach bez filtrów i kominów

          a w kwestii spalarni: lepiej zadbać o podaż prądu i ciepła z możliwie najtańszych źródeł niż wciskać suwerenowi obowiązek spalenia możliwie największej ilości węgla żeby tylko dobrze żył nam państwowy górniczy stan[/quote]

          Fobie ? 😀
          Ostatni akapit zdradza wszystko A końcówka już ewidentnie.

          O jakim obowiązku mowa ? Bo póki co „kwoty” (czytaj obowiazek) dotyczą chyba innych źródeł 😉

    • [quote name=”kos-mi-ci”]no a kraj Polska wręcz przeciwnie:

      „Jak poinformował „Puls Biznesu”, Ministerstwo Energii kontynuuje działania mające na celu zachęcenie Polaków do ogrzewania domów kotłami elektrycznymi”

      jak rozumiemy szukamy pretekstu żeby wybudować jeszcze więcej nowych spalarni węgla bo wiadomo?[/quote]
      Wystarczy że obniżą cenę prądu w taniej taryfie do 20gr i przechodzę na ogrzewanie pradem.

  5. Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

    APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.

    • [quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

      APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]
      „Kobold – karzełek, duszek, złośliwy domowy krasnal lub gnom pilnujący podziemnych skarbów. Postać pochodząca z folkloru niemieckiego, obecnie często spotykana w literaturze fantastycznej i grach fabularnych.”

      poszło o to że z niemieckiego?

      • [quote name=”kos-mi-ci”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

        APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]
        „Kobold – karzełek, duszek, złośliwy domowy krasnal lub gnom pilnujący podziemnych skarbów. Postać pochodząca z folkloru niemieckiego, obecnie często spotykana w literaturze fantastycznej i grach fabularnych.”

        poszło o to że z niemieckiego?[/quote]

        poszło o to, że wymyślanie sobie wzajemnie nie ma żadnego sensu.

    • [quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

      APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

      podziękowania za reakcję

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

        APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

        podziękowania za reakcję[/quote]
        Na donos. Również dzięluję

        • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

          APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

          podziękowania za reakcję[/quote]
          Na donos. Również dzięluję[/quote]

          nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.[/quote]
            Jak dziecko… oszukuje pan w ocenach wątków, nie logując się swoim nickiem, żeby móc wielokrotnie oceniać wypowiedź. Z rozpędu pan o tym zapomina wystawiając komentarze jako Guest. Wystarczy?
            Każde forum ma swojego „obiektywnego” na tym akurat jest to pan. Podziwiam pewną grupę polityczną za ich cieżką pracę propagandową, ale proszę nie traktować ludzi jak idiotów.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.[/quote]
            Jak dziecko… oszukuje pan w ocenach wątków, nie logując się swoim nickiem, żeby móc wielokrotnie oceniać wypowiedź. Z rozpędu pan o tym zapomina wystawiając komentarze jako Guest. Wystarczy?
            Każde forum ma swojego „obiektywnego” na tym akurat jest to pan. Podziwiam pewną grupę polityczną za ich cieżką pracę propagandową, ale proszę nie traktować ludzi jak idiotów.[/quote]

            haha 😀 żeby Panu ułatwić „śledztwo” – nigdy się nie loguję Sherlocku ! 😀
            Zawsze gdy dodaję komentarz najzwyczajniej w świecie wpisuje tylko nick. A dokładniej gdy robię to z mojego komputera to ten nick sam się pojawia (jest zapamiętywany) ale nie jestem zalogowany. Natomiast gdy (rzadko bo rzadko ale zdarza się) dodaję komentarz z smartfona to tam nick się nie zapisuje automatycznie i dlatego czasem wyskakuje jako „Guest”.
            Natomiast możliwość oceniania wcale nie zależy od logowania 😀 jeśli raz oceni sie daną wypowiedź z danego komputera to nie można tego zrobić ponownie – niezależnie czy jest sie zalogowanym czy nie :), proszę sprawdzić. śledztwo zakończone ? 😀

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.[/quote]
            Jak dziecko… oszukuje pan w ocenach wątków, nie logując się swoim nickiem, żeby móc wielokrotnie oceniać wypowiedź. Z rozpędu pan o tym zapomina wystawiając komentarze jako Guest. Wystarczy?
            Każde forum ma swojego „obiektywnego” na tym akurat jest to pan. Podziwiam pewną grupę polityczną za ich cieżką pracę propagandową, ale proszę nie traktować ludzi jak idiotów.[/quote]

            haha 😀 żeby Panu ułatwić „śledztwo” – nigdy się nie loguję Sherlocku ! 😀
            Zawsze gdy dodaję komentarz najzwyczajniej w świecie wpisuje tylko nick. A dokładniej gdy robię to z mojego komputera to ten nick sam się pojawia (jest zapamiętywany) ale nie jestem zalogowany. Natomiast gdy (rzadko bo rzadko ale zdarza się) dodaję komentarz z smartfona to tam nick się nie zapisuje automatycznie i dlatego czasem wyskakuje jako „Guest”.
            Natomiast możliwość oceniania wcale nie zależy od logowania 😀 jeśli raz oceni sie daną wypowiedź z danego komputera to nie można tego zrobić ponownie – niezależnie czy jest sie zalogowanym czy nie :), proszę sprawdzić. śledztwo zakończone ? :D[/quote]

            Obiecuję panu, panie obiektywny że to się zmieni. A wtedy taktycznie zostanie panu onet.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.[/quote]
            Jak dziecko… oszukuje pan w ocenach wątków, nie logując się swoim nickiem, żeby móc wielokrotnie oceniać wypowiedź. Z rozpędu pan o tym zapomina wystawiając komentarze jako Guest. Wystarczy?
            Każde forum ma swojego „obiektywnego” na tym akurat jest to pan. Podziwiam pewną grupę polityczną za ich cieżką pracę propagandową, ale proszę nie traktować ludzi jak idiotów.[/quote]

            haha 😀 żeby Panu ułatwić „śledztwo” – nigdy się nie loguję Sherlocku ! 😀
            Zawsze gdy dodaję komentarz najzwyczajniej w świecie wpisuje tylko nick. A dokładniej gdy robię to z mojego komputera to ten nick sam się pojawia (jest zapamiętywany) ale nie jestem zalogowany. Natomiast gdy (rzadko bo rzadko ale zdarza się) dodaję komentarz z smartfona to tam nick się nie zapisuje automatycznie i dlatego czasem wyskakuje jako „Guest”.
            Natomiast możliwość oceniania wcale nie zależy od logowania 😀 jeśli raz oceni sie daną wypowiedź z danego komputera to nie można tego zrobić ponownie – niezależnie czy jest sie zalogowanym czy nie :), proszę sprawdzić. śledztwo zakończone ? :D[/quote]

            Obiecuję panu, panie obiektywny że to się zmieni. A wtedy taktycznie zostanie panu onet.[/quote]

            ale co ma się zmienić ? 🙂
            jesli Pana postawa to doceniam! i kibicuję!

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”Redakcja_”]Mimo naszej bardzo liberalnej polityki w sprawie forum, jeden z wątków postanowiliśmy usunąć.

            APELUJEMY: starajmy się rozmawiać na argumenty, nie na epitety, niezależnie od tego jak wysokie jest napięcie w dyskusji.[/quote]

            podziękowania za reakcję[/quote]
            Na donos. Również dzięluję[/quote]

            nie róbmy z tego miejsca piaskownicy albo onetu…[/quote]

            Szanowny panie. Dał się pan przyłapać jak dziecko, na naprawdę drobiazgu. Pana tłumaczenie początkowo rozbawiło mnie, ale późniejsza refleksja była raczej smutna: z mojego punktu widzenia sprowokowałem pana do zachowania, które dla mnie jest synonimem „bycia na kolanach”. A analizując pana wcześniejsze posty, wnioskuję że właśnie tego obciążenia chciałby pan się pozbyć. W takim razie mogę tylko przeprosić, zastosuję do pana taryfę ulgową.
            Co do działania Szanownej Redakcji- to jej piaskownica i jej zabawki, jestem tu tylko gościem. Widać naruszyłem prawa pisane lub nie, również przepraszam. Ponawiam moją propzycję możliwości wypowiedzi na forum po uprzednim podaniu danych osobowych (do wiadomości redakcji). Pozdrawiam[/quote]

            Moje tłumaczenie ? Ja się nigdzie nie tłumaczę :). Ma Pan prawo do swoich opinii i wniosków – ja się z nimi nie zgadzam i wolę pisać dlaczego się nie zgadzam zamiast przerzucać się bezsensownymi określeniami lub kwitowac komentarz stwierdzeniem w stylu „smogiem mi zalecialo”.[/quote]

            Złapałem pana na oszustwie, w tym kontekście pana komentarze mocno straciły na wiarygodności. A ja nie odpuszczę, ponieważ uważam pana działalność za bardzo szkodliwą.[/quote]

            To ciekawe, że uważa Pan moja „działalność” za szkodliwą a swojej nie 🙂 – cóż za ambiwalentna postawa :D.
            Nie wiem o jakim „oszustwie” Pan pisze ale bardzo jestem ciekaw !?
            Natomiast Pańska ocena mojej wiarygodności jest niestety pochodną Pana świadomości i „jedynie słusznych” poglądów stąd nie nosi znamion obiektywizmu.[/quote]
            Jak dziecko… oszukuje pan w ocenach wątków, nie logując się swoim nickiem, żeby móc wielokrotnie oceniać wypowiedź. Z rozpędu pan o tym zapomina wystawiając komentarze jako Guest. Wystarczy?
            Każde forum ma swojego „obiektywnego” na tym akurat jest to pan. Podziwiam pewną grupę polityczną za ich cieżką pracę propagandową, ale proszę nie traktować ludzi jak idiotów.[/quote]

            haha 😀 żeby Panu ułatwić „śledztwo” – nigdy się nie loguję Sherlocku ! 😀
            Zawsze gdy dodaję komentarz najzwyczajniej w świecie wpisuje tylko nick. A dokładniej gdy robię to z mojego komputera to ten nick sam się pojawia (jest zapamiętywany) ale nie jestem zalogowany. Natomiast gdy (rzadko bo rzadko ale zdarza się) dodaję komentarz z smartfona to tam nick się nie zapisuje automatycznie i dlatego czasem wyskakuje jako „Guest”.
            Natomiast możliwość oceniania wcale nie zależy od logowania 😀 jeśli raz oceni sie daną wypowiedź z danego komputera to nie można tego zrobić ponownie – niezależnie czy jest sie zalogowanym czy nie :), proszę sprawdzić. śledztwo zakończone ? :D[/quote]

            Obiecuję panu, panie obiektywny że to się zmieni. A wtedy taktycznie zostanie panu onet.[/quote]

            ale co ma się zmienić ? 🙂
            jesli Pana postawa to doceniam! i kibicuję![/quote]

            Mistrzu ciętej riposty, marnujesz się tutaj. Może w ministry?

    • [quote name=”MIT”]Czy rząd prosi, aby nie ładować elektrycznych samochodów?[/quote]

      Albo nawet prosi by rozladowywac je do sieci 🙂

      • [quote name=”Guest”][quote name=”MIT”]Czy rząd prosi, aby nie ładować elektrycznych samochodów?[/quote]

        Albo nawet prosi by rozladowywac je do sieci :)[/quote]
        Mój komentarz

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”MIT”]Czy rząd prosi, aby nie ładować elektrycznych samochodów?[/quote]

          Albo nawet prosi by rozladowywac je do sieci :)[/quote]
          Mój komentarz[/quote]

          Oczywiście, że są inne formy oferowania przedpłaty. Rozważania o idei i jej miary. Czy nr tel. musiałby być splątany dla identyfikacji i ochrony z nr tab.rej? Czyli wysłanie SMS tylko z komórki jej właściciela? Nr X jest wskazaniem firmy, na konto które są wysyłane składki przedpłaty.

          • Przykład: Pan Redaktor, autor artykułu, zamówił sobie model e-automobilu na przedpłaty. I na stronie artykułów ma stałą o tym informację z dopisaniem – jeżeli po przeczytaniu artykułu masz ochotę, to możesz mi wysłać SMS o treści tab.rej na numer X (koszt wysłania … kwota wpłaty …).

      • [quote name=”Guest”][quote name=”MIT”]Czy rząd prosi, aby nie ładować elektrycznych samochodów?[/quote]

        Albo nawet prosi by rozladowywac je do sieci :)[/quote]

        Motto: Translacja pomysłu Elona Muska do Francji.

        Wyślij SMS o treści nr tab.rej pod nr X. Jakby to było, gdyby Francuzi mieli taką możliwość przesyłania sobie pieniędzy przedpłaty na e-automobil w wybranej firmie? Marketing: Wyślij sobie ile chcesz i kiedy chcesz, e-automobil masz do odbioru za kwotę …. jak wpłacisz minimum …. I komuś na urodziny można by w prezencie coś doładować. Czyli ile elektrowni nuklearnych potrzebowałaby elektromobilna Francja? To nie zmieni przesłanki – cytat: „Na 2017 r. przyjęto jej najniższą wartość na minus 4 stopnie. Tymczasem już w tym tygodniu parametr ten ma spaść do minus 11 stopni.” – koniec cytatu, ale byłoby tak jak piszesz. Tu może nawet byłaby jakaś nowa miara. Ile potrzebuje energii gospodarstwo domowe na dobę, a ile magazynuje e-automobil. Jak wypadnie weekend to mniej używanych jest autobusów i samochodów dostawczych. W skrajnym przypadku z powodu nieoczekiwanej temperatury – doby, w którym zatrzyma się Francja, cała energia w e-automobilach byłaby do dyspozycji RTE. Wówczas Francuzi by powiedzieli, co prawda, stoimy, ale N dni przetrwamy, nawet jak padnie e-sieć, czyli chodzi oto, aby energetycy w takim wypadku „masy krytycznej” mieli te n godzin na interwencje.

    • Motto: Poszukiwanie idealnej fizycznej metody energetycznej.

      Przesłanka „Na zakończenie trzeba się jeszcze zapytać: a co z francuskim rynkiem mocy… wysokość potrzebnej w danym roku rezerwy mocy jest wyliczana na podstawie pewnych parametrów, a największą wagę wśród nich ma referencyjna temperatura. Na 2017 r. przyjęto jej najniższą wartość na minus 4 stopnie. Tymczasem już w tym tygodniu parametr ten ma spaść do minus 11 stopni.”

      To jest początek. Jak uniezależnić energetykę od temperatury? Jakie argumenty miałaby dobra metoda energetyczna? Jaki jest jeden najlepszy argument 1. fizyczny, 2. technologiczny i techniczny, 3 ekonomiczny, 4. użytkowy, każdej z stosowanych i planowanych metod? Ułożenie ich najlepszych miar ukaże widmo.

      W przypadku temperatury można by wskazać jej zakres w warunkach ziemskich w miejscach osadniczych dla ludzi. Globalnie metoda dobra w każdym miejscu to jej funkcjonowanie/działanie w temperaturach od -X do +Y st.C.

      Przykład – 1:
      Słońce zawsze się pojawi/świeci, ale bywa jednak czasem, że jest za chmurami i nasłonecznienie zależy od miary położenia na Ziemi.

      Energia pierwotna pochodząca z nasłonecznienia (promieniowanie słoneczne – strumień fal elektromagnetycznych) w tej idei byłaby idealna, a jej miarą jest sprawność instalacji względem energii fotonów. To prowadzi na ścieżkę do inżynierii materiałowej. I innych powiązań. Czy mieszkańcy osiedla domów albo wsi muszą instalować e-panele na dachach albo solarne danych, czy może zasadniej byłoby wspólnie zbudować obok osiedla/osady elektrownię słoneczną o powierzchni równej powierzchni dachów domów? I miejsce na to już wymagać w przepisach. Dachówki pozostają. Do tej elektrowni mogłyby dołączyć się poprzez poszerzenie powierzchni inne podmioty prywatne i publiczne.

      Względem elektromobilności latem ruch jest częściej na dłuższych trasach. W tej idei ładowanie rozkłada się w przestrzeni względem sieci elektroenergetycznej w pierwszym przybliżeniu tak jak dziś tankowanie, w drugim, jak zasięg e-automobili. Powinna być spójność. Dla podróżnych przy drodze powstały usługi, np., gastronomia, noclegi.

      Czyli słowa kluczowe tej metody to: wrażliwość na fotony, powierzchnia energetyczna, zmienność efektu w skali roku, metoda bezwzględnie bezpieczna, nieemisyjna…

      Przykład – 2:
      Elektrownie nuklearne korzystają w metodzie przemysłowej z największej gęstości energii pierwotnej…
      Wymagana jest woda o stosownej jakości technicznej. Słowa kluczowe to: gęstość energii…

      I z tych dwóch idei i miar pobieramy i łączymy: prąd elektryczny, woda o jakości technicznej, gęstość energii. I wychodzi metoda inżynierii hydroelektronowej, czyli zgromadzenie w zbiorniku wody i elektronów nienależących do cząsteczek wody. Zgromadzenie to w tej idei ułożenia magazynu lawiny elektryczno-termodynamicznej „mieszaniny” elektronów i cząsteczek wody. Z innych metod pojawią się inne translacje idei i miar na to jakie miałyby być w metodzie hydroelektronowj. Nie wiemy czy są możliwe, ale tak tworzy się widmo idei i miary metody nieznanej. Idea hydroelektronowa jest pomocnicza w próbie translacji w jedno wybranych walorów stosowanych metod. To kombinuje (inspiruje) MIT na stronach portalu wysokienapiecie.pl .

      Ciekawy ryzyka inwestor mając w realu profesjonalne ujęcie poszukiwania idealnej fizycznie metody energetycznej może naukowcowm i inżynierowa powiedzieć, wobec jakieś ułożenia, tak, wiem, że to nie jest możliwe, ale ja chcę się o tym przekonać finansowo, mam na to …. (kwota i waluta do wyboru). Czy kto się podejmie?

      Czy już jest taka globalna potrzeba, aby poszukiwać idealnej fizycznej metody energetycznej?

  6. Motto: Elektrownia szczytowo-sezonowa czy to się opłaca?

    Model:

    1.
    koryto rzeki [_]…1km…(zbiornik) lokalne obniżenie terenu elektrownia wodna – osada

    2. koryto rzeki [_=]== strumyk…1km….

    Opis:
    Głębokość rzeki jest taka, że na wysokości h od dna jest wsunięta platforma łukowa „zagarniająca” wodę do rynny prowadzącej do zbiornika. Nie ma tamy na rzece. Ilość wody zgromadzonej w okresie 6 miesięcy jest wystarczająca do wystąpienia szczytu letniego i zimowego w osadzie (np. wieś).

    • I chociaż osada odległa od rzeki to by posiadał własną elektrownię, ale widzi mi się, że niestety będzie się zatykać przy poborze wody i dalej w betonowej rynnie przez łąki i pola. Rysunek, widok z góry:

      |….|
      |nurt|
      |..(__tu będzie się zatykać === i na odcinku 1 km === [zbiornik]
      |….|

      Ponadto jak rzeka płynie w drugą stronę od osady i nie da się ruchu wody pobranej z niej wrócić do niej, to gdzieś inaczej musi popłynąć.

      Jak zrobić, aby nie było tamowania ruchu na dnie rzeki oraz aby taka mała elektrownia osiągała bardzo dobrą ekonomię „grawitacyjno-sezonową”, a dodatkowo zysk doskonały po dodaniu pomp by być szczytowo-pomową również między szczytem w lecie i zimie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]