Terminal LNG - dystrybutor skroplonego gazu

Terminal LNG - dystrybutor skroplonego gazu

Polskie LNG - spółka-córka Gaz-Systemu i terminala LNG w Świnoujściu - zapewniła sobie duży wkład unijnych pieniędzy w rozbudowie gazoportu. Powiększenie o połowę przepustowości terminala przedstawiano głównie w kontekście wyzwalania się spod dyktatu Rosji w imporcie gazu. Ale dzięki rozbudowie terminal wejdzie na nowy, choć już mocno konkurencyjny obszar rynku.

Gaz-System i Polskie LNG zdobyły 128 mln euro (ponad 530 mln zł) z Programu Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ). co ma stanowić ok. 2/3 kosztów rozbudowy. Nowa bateria regazyfikatorów ma podnieść zdolności „produkcyjne” terminala z 5 do 7,5 mld m sześc. rocznie. To sporo, ale z perspektywy oczekiwanego wzrostu polskiej konsumpcji gazu nie za wiele.

Jednak dzięki nowej infrastrukturze LNG będzie mógł być wywożony z terminala koleją oraz przeładowywany na statki, zarówno w charakterze paliwa, jak i ładunku. Jedną z funkcjonalności, które przybędą w ciągu kilku lat w gazoporcie będzie możliwość przeładunku albo bunkrowania LNG przy nowowybudowanym nabrzeżu.

Wojewoda zachodniopomorski wydał już decyzję lokalizacyjną dotyczącą budowy urządzeń do „rozładunku, załadunku i bunkrowania statków”. A zgodnie z przepisami tzw. specustawy terminalowej („ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu”) podlega natychmiastowemu wykonaniu. W ramach tej inwestycji Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście wybuduje nabrzeże z m.in. pomostem przeładunkowym dla LNG i pirsem.

Jednym z nowych i najszybciej rosnących obszarów związanego z gazem biznesu w obszarze Morza Bałtyckiego jest tzw. small scale LNG. Czyli niewielkie terminale skroplonego gazu, zaopatrywane przez tzw. bunkierki - jednostki do przewozu LNG z dużych terminali.

Litwini w Kłajpedzie prowadzą dystrybucję skroplonego gazu za pomocą bunkierek od dwóch lat. Operator terminala - Klaipedos Nafta - spodziewa się, że rynek ten dalej będzie szybko rosnąć. LNG z Kłajpedy trafia do odbiorców na samej Litwie, ale także w Szwecji, Finlandii, a nawet w południowej Norwegii. Rosjanie z Novateka tej wiosny uruchomili dostawy LNG z instalacji w Wysocku koło Wyborga. Gaz trafia stamtąd do Szwecji, Finlandii, ale także na Litwę. Z kolei Finlandia, która ma już kilka niewielkich terminali LNG, planuje budowę następnego, ale większego, który ma także zaopatrywać główną sieć gazową kraju.

Czytaj także: Zastrzyk unijnych pieniędzy z CEF dla Baltic Pipe

To wszystko potencjalne punkty odbioru wożonego morzem LNG z Świnoujścia. Ale gaz może też trafić do Zatoki Gdańskiej. Do budowy niewielkiego terminala do dystrybucji LNG zarówno na statki jak i do instalacji lądowych szykują się ta Gaz-System do spółki z Lotosem. Projekt jest na wczesnym etapie, ale Lotos wydaje się zdeterminowany - spółka przeprowadziła już w Gdańsku kilka bunkrowań statków, korzystając z LNG, sprowadzonego ze Świnoujścia autocysternami. Również na w pełni komercyjnych warunkach. A statków napędzanych LNG, zwłaszcza na Bałtyku, objętym tzw. dyrektywą siarkową, ma szybko przybywać.

Terminal w Gdańsku ma być niewielki, nawet wśród innych instalacji small scale. Inwestorzy rozważają zbiornik o pojemności 5 tys. m sześc. LNG, z możliwością podwojenia wielkości. Dla porównania szwedzkie Nynashamm ma 20 tys. m sześc., fińskie Pori - 28 tys., Manga - 50 tys. a planowana Hamina - 20-30 tys. Przy tej skali zbiorniki w Świnoujściu to prawdziwe giganty - mają po 160 tys. m sześc., a planowany trzeci ma być jeszcze większy.

Czytaj także: Import LNG z Ameryki szybko rośnie. Bruksela chce aby USA zniosły ograniczenia

Przez gdański terminal, zgodnie z planami Gaz-Systemu i Lotosu, w zależności od przyjętego scenariusza popytowego ma przechodzić od 30 do ponad 450 tys. m sześc. LNG rocznie. Scenariusz umiarkowany zakłada 90-190 tys. m sześc. LNG rocznie w 2030 r., przy czym głównymi odbiorcami ma być transport - lądowy i morski.

Trzeba jeszcze pamiętać, że projekt ten nie ma nic wspólnego z pływającym pełnoskalowym terminalem typu FSRU, który podobno w przyszłości ma stanąć gdzieś w Zatoce Gdańskiej. Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej deklarował już co prawda, że jakaś decyzja w tej sprawie zapadła, ale nie do końca wiadomo, kto ją podjął i co przewiduje.

Na pewno Gaz-System w najnowszym 10-letnim planie rozwoju przewiduje wskazuje na możliwość przyłączenia do krajowej sieci przesyłowej FSRU w Zatoce Gdańskiej w latach 2024-2029.

Czytaj także: Gaz-System: drugi gazoport to plan alternatywny

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE