Kolejne rządy skreślają węgiel. Co proponują w zamian?

Kolejne rządy skreślają węgiel. Co proponują w zamian?

Konieczność zatrzymania katastrofalnych skutków zmian klimatu zaczyna mocno wybrzmiewać przed szczytem COP24, jaki na początku grudnia będą gościły Katowice. Deklaracje odchodzenia od węgla złożyło 28 państw, regiony i przedsiębiorstwa. Polska podkreśla konieczność "sprawiedliwej transformacji", co może przynieść konkretne pieniądze dla regionów pogórniczych.

Węgiel zaczyna być skreślany z planów inwestycyjnych. Ograniczenie ocieplenia klimatu dużo poniżej 2 stopni Celsjusza, co zakłada Porozumienie Paryskie, będzie wymagać ostrej redukcji zużycia węgla. Jednak pozostaje pytanie, co zrobić w przypadku państw i regionów mocno opartych o gospodarkę węglową. To to będzie jeden z kluczowych tematów, jakie będą przewijały się na szczycie klimatycznym w Katowicach. Polska już na początku COP24 zamierza doprowadzić do przyjęcia "Śląskiej deklaracji o solidarnej i sprawiedliwej transformacji".

W przyszłej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na wsparcie regionów górniczych mają być przeznaczone konkretne pieniądze. Jakie - ta decyzja dopiero zapadnie. Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) Parlamentu Europejskiego zaproponowała, by przeznaczyć 4,8 mld euro na fundusz transformacji regionów - Just Energy Transition Fund. Tę propozycję poparła komisja budżetowa - informował przewodniczący ITRE Jerzy Buzek.

Światowy trend

Trend odchodzenia od spalania węgla rozwija się nie tylko w Europie. Zapoczątkowany dwa lata temu Alians Powering Past Coal Alliance, liczy obecnie 28 państw, z czego połowa to kraje europejskie. Do aliansu przystąpiło 19 regionów (stanów, miast i prowincji) oraz 28 przedsiębiorstw.

Zobacz także: Odnawialna energia w dawnych kopalniach za unijne pieniądze?

Zamiast węgla chcą wykorzystywać OZE. W Holandii, która teraz korzysta w 75 proc. z energii produkowanej z gazu i węgla, do 2030 roku zamknięte zostać mają wszystkie elektrownie węglowe i to mimo faktu, ze są one stosunkowo nowe.  Do 2030 roku 40 proc. energii mają zapewnić farmy wiatrowe offshore. Z kolei Włochy chcą odejść od węgla do 2025 roku, jednak nie jest pewne czy stanie się to poprzez rozwój OZE czy też zwiększy się jednocześnie udział gazu.

Dania do 2050 roku chce być w 100 proc. oparta o OZE. Kraj ten produkuje obecnie ok. 74 proc. energii elektrycznej z wiatru, słońca i biomasy, a jednocześnie korzysta z importu energii z Norwegii, Szwecji i Niemiec. Dania będzie rozbudowywała moce wiatrowe na Bałtyku i inwestowała w magazyny energii. Wyzwaniem jest jednak odejście od paliw kopalnych także w sektorze ciepłowniczym oraz transporcie.

 

Hiszpania stawia na ochronę klimatu

Krajem, który planuje przestawić produkcję energii elektrycznej na OZE jest Hiszpania, która do PPCA nie należy. Projekt "ustawy klimatycznej" zakłada, że do 2030 roku 70 proc. prądu będzie pozyskiwane z OZE, a do 2050 roku - 100 proc. Co ciekawe, w projekcie nie ma jeszcze wskazanej ścieżki odejścia od węgla, ale 9 z 14 elektrowni węglowych zakończy swoją pracę w 2020 roku, ponieważ nie sprostają wymogom emisji. Z kolei pozostałe 5 elektrowni ma zostać wyłączonych w kolejnych latach - przed 2030 rokiem kraj ma w całości pozbyć się produkcji energii z węgla, ale też wzrośnie przejściowo wykorzystanie gazu. Szczegóły transformacji energetycznej mają być przedstawione w krajowym planie w dziedzinie energii i klimatu, który Hiszpania - jak każdy z unijnych krajów - ma do końca roku przedstawić Brukseli.

Polska do końca roku powinna przedstawić Komisji Europejskiej projekt takiego planu skonsultowany ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Jak na razie nie wiadomo o nim nic, nawet kiedy będzie gotowy i co z grubsza zawiera. Dokument tymczasem ma umożliwić między innymi rozdzielenie przyszłych unijnych funduszy na energetyczną transformację.

Zobacz także: Rząd przeprosił się z "zieloną" energią

Węgiel brunatny czy OZE

Węgry mogą być kolejnym krajem, który przestanie wykorzystywać węgiel.  Kraj jest w przededniu rozpoczęcia dyskusji na temat odejścia od paliw kopalnych. Teraz na Węgrzech węgiel wykorzystywany jest do produkcji ok. 15 proc. energii elektrycznej, podczas gdy ponad połowę czerpie z energetyki jądrowej, zaś resztę - z gazu, OZE i importu. Na Węgrzech nie ma dużego problemu kopalń - dwa lata temu zamknięto ostatnią podziemną kopalnię, działają jeszcze dwie odkrywkowe, a ogólne zatrudnienie w górnictwie wynosi ok. 2 tys. osób.

Odejście od węgla w przypadku Węgier mogłoby nastąpić do 2025 roku - wynika z zapowiedzi dr Barbary Botos, wiceminister innowacji i technologii odpowiedzialnej za politykę energetyczną i klimatyczną. Podjęcie takiej decyzji będzie oznaczało, że pracę zakończy elektrownia na węgiel brunatny Mátra o mocy 884 MW, która emituje 14 proc. CO2 Węgier.  To największa tego typu instalacja - pięć bloków elektrowni odpowiada za połowę emisji z energetyki. Węgrzy mają pomysł, by na terenie Matry rozwijać energetykę słoneczną, z którą mają bardzo dobre doświadczenia. Na obszarze tym łatwo jest pozyskać biomasę, mogą powstać instalacje OZE, w tym elektrownia szczytowo-pompowa. Obecnie Mátra zatrudnia 2100 osób bezpośrednio, a pośrednio tworzy 4700 miejsc pracy.

Zobacz także: Negocjatorzy KE, Parlamentu i Rady UE uzgodnili cel 32 % energii z OZE w 2030 r.

Węgrzy będą z pewnością ubiegać się o unijne fundusze przeznaczone na transformację regionów górniczych. Wzięli udział w spotkaniu grup roboczych tzw. Platformy Węglowej, gdzie przedstawili swoje plany.

- Początkowo w grupie były trzy regiony pilotażowe, w tym Górny Śląsk. Z każdym spotkaniem dołączają kolejne spośród ponad 40 regionów węglowych w Europie. Na ostatnim spotkaniu po raz pierwszy oficjalnie pojawiły się Wielkopolska i Dolny Śląsk. Regiony widzą szansę, że będzie to dla nich sposób pozyskiwania funduszy na transformację. Jest to także giełda pomysłów i projektów.  Na początku dużo miejsca zajmowały plany dotyczące tak zwanych czystych technologii węglowych, natomiast teraz ze spotkania na spotkanie coraz więcej z nich dotyczy odnawialnych źródeł energii – mówi Magda Bartecka z Polskiej Zielonej Sieci.

Transformacja nie taka straszna

W krajach, które już zadeklarowały odejście od węgla, pochodzi on głównie z importu. Natomiast w Polsce większość produkowana jest i zużywana w kraju - wskazuje w raporcie Instytut Badań Strukturalnych. W 2015 roku sektor górnictwa wyprodukował 72,2 mln ton węgla kamiennego, a polska gospodarka zużyła 71,9 mln ton. Polska stoi więc przed znacznie trudniejszym wyzwaniem, jeśli chodzi o transformację energetyczną. "Osiągnięcie celu Porozumienia Paryskiego w Polsce jest możliwe pod warunkiem zmniejszenia zużycia węgla kamiennego o 20 proc. w okresie 2015-2030 oraz o 55 proc. w latach 2015-2050" - czytamy w raporcie.

Wybór miksu energetycznego będzie mieć istotne konsekwencje dla rynku pracy - podkreśla IBS. W raporcie ocenia, że do 2050 roku zatrudnienie w sektorze górniczym zmniejszyłoby się o 77 proc.  - z 94 tys. do 27 tys. Przestrzeń czasu jest tu duża. Redukcja zatrudnienia może zostać dokonana poprzez naturalne odejścia na emeryturę i przekierowanie kolejnych pokoleń pracowników do innych sektorów. Symulacje IBS wskazują, ze masowe zwolnienia nie będą konieczne, ale odejście z górnictwa może oznaczać niższe zarobki.  Właśnie obawa o miejsca pracy i perspektywy rozwoju przemysłu zostały wyraźnie podkreślone w stanowisku trzech central związkowych w sprawie polityki klimatycznej, które będzie przedstawione na COP24.

Presja rośnie

Przed COP24 uwaga skupia się na Niemczech, gdzie jest czynnych ok. 48 GW mocy węglowych. Niemcy spalają tak dużo węgla, że nie są w stanie zrealizować swojego celu klimatycznego na rok 2020, mimo imponującego rozwoju energetyki odnawialnej. Obecny rząd zgodził się w traktacie koalicyjnym, aby podjąć temat zakończenia energetyki węglowej. Od czerwca 2018 roku działa wielostronna komisja węglowa, której zadaniem jest wypracowanie porozumienia do końca tego roku. Prawdopodobnie będzie to jeszcze przed COP24, choć nie jest pewne, czy poznamy ostateczną datę zakończenia w Niemczech wykorzystania węgla.

Zobacz także: Klimat w gorącej potrzebie. IPCC: węgiel musi odejść

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE