Spis treści
Europa rozwija, Polska zwija?
Transformacja energetyczna, która do tej pory odbywała się głównie w domach jednorodzinnych (fotowoltaika, pompy ciepła, samochody elektryczne) lub poprzez wielkie farmy wiatrowe i słoneczne, właśnie zaczyna wkraczać do miast.
Wielka Brytania ogłosiła, że będzie ułatwiać instalację balkonowej fotowoltaiki z magazynami energii z powodów bezpieczeństwa – chce się uniezależniać od importu gazu. Podobne ułatwienia, już wcześniej, wprowadzili Niemcy. W efekcie fotowoltaika balkonowa (coraz częściej z magazynami energii) obecna jest tam już u blisko 2 mln rodzin. Rynek prosumentów w budynkach wielorodzinnych rośnie także w Holandii, Belgii, Hiszpanii, czy Austrii.

W Polsce szczegółowe regulacje dla domowych magazynów energii i fotowoltaiki balkonowej dopiero się tworzą. Ku zaskoczeniu wielu osób, Ministerstwo – o ironio – Rozwoju i Technologii… rozważa, w ramach tych regulacji, zakaz rozwijania tej technologii w połowie gospodarstw domowych w Polsce.
Więcej o tym projekcie pisaliśmy tutaj:
Prewencyjne ograniczenia dla fotowoltaiki i baterii? Cz. 1
Prewencyjne ograniczenia dla fotowoltaiki i baterii? Cz. 2
Kilku współautorów nowelizacji rozporządzenia ws. warunków technicznych budynków obawiają się baterii tak bardzo, że uznało, że Polska – jako jedyny kraj świata – powinna zakazać ich montażu w mieszkaniach. Pomysł wydaje się kuriozalny, nie ma uzasadnienia w statystykach Państwowej Straży Pożarnej i wynikach testów pożarowych, a w dodatku budzi sprzeciw w samym rządzie (przeciw jest choćby Ministerstwa Klimatu i Środowiska), więc nie jest przesądzone, że zostanie przyjęty.
Jednak – bez względu na losy rozporządzenia – warto wiedzieć jak prawidłowo zamontować baterię, aby była tak samo bezpieczna, jak inne instalacje elektryczne w mieszkaniu.
Co jest najważniejsze?
Absolutnie najważniejsze przy doborze i montażu magazynu energii są: dobór wysokiej jakości baterii oraz doświadczonej ekipy instalacyjnej, bo daje nam to już bardzo małe ryzyko jakichkolwiek problemów. Następnie wybór bezpiecznego miejsca: na gołej ścianie, z dala od palnych przedmiotów i w miejscu odciętym drzwiami od sypialni i drogi ewakuacyjnej. Absolutnym minimum jakiegokolwiek bezpieczeństwa pożarowego są oczywiście czujki dymu.
Tych kilka elementów zasadniczo sprowadza ryzyko posiadania domowego magazynu energii rzędu 10-20 kWh do poziomu ryzyka podobnego lub niższego od lodówki w zabudowie (prawdopodobieństwo wystąpienia pożaru magazynu i lodówki będzie zbliżone, za to lodówka i zabudowa wokół niej będą paliwem, które może wywołać znacznie intensywniejszy i szybszy pożar, o większym zadymieniu).

Możliwości zabezpieczenia magazynu energii jest jednak znacznie więcej i warto wykorzystać każdą, o ile tylko mamy techniczne i finansowe możliwości. Będziemy po prostu spać spokojniej.
Jak zadbaliśmy o bezpieczeństwo baterii w naszym mieszkaniu?
W ramach projektu #WNLAB, czyli mieszkania-laboratorium, w którym testujemy szereg różnych technologii energetycznych, pokazując ich wady i zalety, w 2024 roku uruchomiliśmy własny magazyn energii elektrycznej w mieszkaniu w bloku (bez fotowoltaiki) i przeszliśmy na zakup prądu po cenie dynamicznej. O efektach przeczytacie tu:
Taryfa dynamiczna na prąd po roku: 2 tys. zł oszczędności
Na etapie remontu mieszkania zapytaliśmy m.in. strażaków z CNBOP, KG PSP, rzeczoznawców ppoż i ekspertów ochrony przeciwpożarowej o rekomendowane zabezpieczenia i w zasadzie zamontowaliśmy wszystkie z nich, aby pokazać Wam pełen przekrój opcji do wykorzystania. Oto one:
Zamontowaliśmy magazyn o pojemności 10 kWh. Jego producent, Solaredge, zadeklarował w karcie katalogowej przejście z nim bardzo wyśrubowanych testów bezpieczeństwa: IEC 62619 (zarówno dla ogniw, jak i całej baterii) oraz dodatkowo IEC 61010-1 i amerykańskich UL9540 oraz UL9540A dla całej baterii. To już pokazuje, że producent podchodzi bardzo poważnie do kwestii bezpieczeństwa produktu.
Skorzystaliśmy z instalatora (Bison Energy) o dużej renomie rynkowej. To jeden z kluczowych etapów projektów, bowiem – jak wynika z brytyjskich statystyk – do zdecydowanej większości pożarów systemów bateryjnych dochodzi tuż po montażu i z winy instalacji, a nie ogniw.
Magazyn został oddzielony od wyjścia z mieszkania. Znajduje się w pomieszczeniu gospodarczym zamykanym drzwiami z opadającą uszczelką. Umożliwia to bezpieczne opuszczenie mieszkania w razie pożaru w pomieszczeniu z magazynem.
Wokół baterii i falownika nie ma palnych elementów. Jeżeli nie ma się co zapalić, pożar baterii, nawet gdy wystąpi, może się samoistnie zakończyć z powodu braku paliwa.

Magazyn wisi na ścianie z cegły, pokrytej gładzią. Obok znajduje się ściana z płyt g-k o podwyższonej odporności na ogień, wewnątrz której zastosowana została izolacja z wełny mineralnej. Oba rozwiązania znacząco ograniczają rozprzestrzenianie ognia.
W pomieszczeniu znajdują się nawiew i wywiew wentylacji mechanicznej, umożliwiające utrzymywanie odpowiedniej temperatury na co dzień, co jest niezbędne dla prawidłowej pracy baterii (a pamiętajmy, że o ile magazyn specjalnie się nie nagrzewa, to pokaźnym źródłem ciepła może być falownik).
Nawiew powietrza został wyposażony w klapę topikową, która pod wpływem temperatury odetnie dopływ tlenu do pomieszczenia (wywiew nie jest blokowany). To umożliwia ewakuacje gazów i dymu w razie pożaru, a jednocześnie ogranicza tempo pożaru przez odcięcie od dostaw tlenu.
Uruchomiliśmy pierwszą w Polsce instalację ciągłego zewnętrznego monitoringu domowej baterii i falownika za pomocą kamery na podczerwień (WMP Typ-B Neuron) połączonej z czujnikiem dymu. System powiadamia zarówno o narastającej szybko temperaturze, jak i ewentualnym wystąpieniu dymu za pomocą syreny z sygnalizatorem świetlnym oraz aplikacji na telefon. Jest zatem w stanie poinformować mieszkańców o możliwości wystąpienia pożaru zanim pojawi się pierwszy dym i ogień.
System Neurona został połączony z rozwiązaniem Gras w postaci spryskiwaczy (i-Sprink). Tłumienie ognia za pomocą wody sieciowej zostanie rozpoczęte w przypadku wystąpienia zarówno wzrostu temperatury, jak i dymu. Woda zarówno schłodzi ogniwa, jak i utrudni, a może wręcz uniemożliwi, rozprzestrzeniania się ognia poza magazyn.
Chociaż instalacja elektryczna budynku została wyposażona w ogranicznik przepięć, to dodatkowo zamontowaliśmy ogranicznik (Typ T-2, Dehn) także w rozdzielnicy mieszkania.
Bezpieczny magazyn energii w domu/mieszkaniu krok po krok
Nasze doświadczenia z inwestycji oraz rozmów z ekspertami ochrony pożarowej zebraliśmy także w formie bardziej uniwersalnego poradnika dla inwestora:
Normy bezpieczeństwa: Szukaj w karcie katalogowej domowego magazynu międzynarodowych norm IEC 62933-5-2 oraz IEC 62619, niemieckiej VDE 2510-50, czy amerykańskich UL 9540 i UL 9540A, aby sprawdzić, czy producent sprawdził magazyn w naprawdę wymagających testach bezpieczeństwa. Pamiętaj, że sam magazyn jest w stanie uniknąć większości zagrożeń, o ile jego systemy działają prawidłowo.
Sprawdzony instalator: Skorzystaj z instalatora z uprawnieniami elektrycznymi o wysokiej renomie. Pożary magazynów energii są rzadkie, ale 80-90% z nich nie wynika z problemów z ogniwami, lecz montażem (oszczędności na złączkach, źle dokręcone śruby itd.).
Zabezpieczenia elektryczne: Zadbaj, aby instalator zastosował wyłącznik różnicowoprądowy (różnicówkę) typu A. W domu zamontuj także ogranicznik przepięć T1, a w mieszkaniu T2.

Gdzie nie montować: Nie montuj magazynu na jedynej drodze ewakuacyjnej (np. bezpośrednio przy drzwiach wyjściowych z mieszkania, jeżeli to mieszkanie na wyższych piętrach). Tego samego nie rób też z innymi potencjalnymi źródłami ognia i zadymienia (szafki, sofy, boazeria). Nie montuj jej także w sypialniach i innych miejscach, gdzie zwykle śpią ludzie, na poddaszu oraz na klatkach schodowych (zwłaszcza na dole). Nie montuj magazynu w szafie.
Gdzie montować: Najlepszymi miejscami montażu będą kolejno: ogródek, budynek gospodarczy, garaż, pomieszczenie gospodarcze (z wentylacją), piwnica – o ile ma zapewnioną dobrą wentylację. W ostateczności balkon – możliwie daleko od elewacji i okien, kuchnia, łazienka (z dala od wody i pary) czy pokój dzienny.
Ognioochronne podłoże: Zadbaj, aby ściany przylegające do magazynu (najlepiej z marginesem wokół oraz nad nim) miały podwyższoną ognioochronność. Najlepszy będzie beton, czy cegła, a jeżeli są wyrównane płytami g-k, to ognioochronnymi (czerwonymi). Jeżeli mamy ściany drewniane, to warto za magazynem, zachowując co najmniej 30 cm obramówki wokół oraz nad nim zamontować ognioochronne płyty, które możemy znaleźć pod nazwami typu „wermikulitowa żaroodporna płyta izolacyjna”, „płyta izolacyjna silikatowa” czy „płyta silikatowo-wapienna”.
Pamiętaj o dymie: W pożarach domów najczęściej nie zabijają płomienie, lecz dym. Pomyśl jak może się on rozprzestrzeniać z potencjalnego źródła pożaru, jak choćby baterii i zastanów się czy możesz to ograniczyć (co najmniej poprzez drzwi dzielące pomieszczenie z magazynem od reszty mieszkania. Pamiętaj przy tym, że pomieszczenie to nadal musi być wentylowane).
Czujki dymu i czadu: W całym domu powinieneś mieć czujki dymu. To absolutna podstawa bezpieczeństwa pożarowego. Część z nich może też wysyłać Ci powiadomienia na telefon, aby umożliwić reakcję, gdyby nie było Cię w domu. W pomieszczeniach z piecem, kominkiem czy gazowym piecykiem, powinieneś zainstalować też czujkę czadu (CO). Obie te czujki warto mieć także w pomieszczeniu z baterią.
Detekcja w podczerwieni: Pamiętaj, że pożary instalacji elektrycznej, w tym baterii, zwykle można wykryć zanim jeszcze pojawi się dym i ogień – poprzez detekcję wzrostu temperatury za pomocą kamery na podczerwień. Na rynku znajdziesz rozwiązania polskiej produkcji takie jak „Wskaźnik miejsca pożaru”. Można je także łączyć z systemem tłumienia pożaru wodą.


