Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. E-mobilność
  4. >
  5. Stacje ładowania samochodów elektrycznych
  6. >
  7. Szwajcaria „zakaże jazdy autami elektrycznymi”? Też tak powinniśmy

Szwajcaria „zakaże jazdy autami elektrycznymi”? Też tak powinniśmy

Szwajcarski rząd konsultuje rozporządzenie ograniczające prędkość na autostradach do 100 km/h, a także, w razie eskalacji kryzysu, ograniczające korzystanie z prądu w domach czy przemieszczanie się samochodami elektrycznymi. Polska też powinna przygotować takie rozwiązania, bo dzisiejsze walą na oślep w gospodarkę, ale plany awaryjne są politycznym tematem tabu.
szwajcaria zakaz elektrykow ev

„W Szwajcarii możliwy zakaz poruszania się aut elektrycznych”

„Szwajcarzy chcą zakazać używania samochodów elektrycznych”– można przeczytać w polskiej prasie. Tytuły są oczywiście skrojone tak, aby w nie kliknąć lub chociaż skomentować w mediach społecznościowych bez czytania. Gorzej, że z samej treści tekstów też nie dowiemy się do końca o co chodzi. A szkoda, bo polski rząd powinien już pracować nad podobnymi przepisami, zamiast udawać, że zagrożenia nie ma, albo liczyć na postkomunistyczne stopnie zasilania, które mają bardzo istotne konsekwencje gospodarcze.

Szwajcarski rząd federalny przekazał do konsultacji, trwających do 12 grudnia, projekt rozporządzenia regulującego jak odbiorcy energii mają się zachować w zależności od scenariuszy dalszego pogłębiania się kryzysu energetycznego w kraju i Europie, wywołanego wojną gospodarczą z Rosją. To coś na wzór polskich „stopni zasilania”, ale obejmujący nie tylko dużych odbiorców (jak w Polsce), lecz wszystkich obywateli.

Zobacz też koniecznie: Czy sieci i elektrownie w Polsce wytrzymają miliony aut elektrycznych?

Przepisy zostały podzielone na ograniczenia i zakazy w czterostopniowej skali. Po wprowadzeniu 1. stopnia obowiązywać będą ograniczenia takie jak:

  • Temperatura prania w domowych pralkach ograniczona do 40 st. C
  • Temperatura w pomieszczeniach ogólnodostępnych ogrzewanych głównie prądem ograniczona do 20 st. C
  • Temperatura w lodówkach do napojów (poza napojami szybko psującymi się) ograniczona do 9 st. C
  • Temperatura w prywatnych lodówkach ograniczona do 6 st. C
  • Wentylacja (mechaniczna) w kuchni powinna być używana tylko w czasie gotowania
  • Zakaż oświetlania i wyświetlania reklam od 23 do 5 rano
  • Temperatura w magazynach odgraniczenie do 19 st. C
  • Zakaz używania farelek (o ile pomieszczenie ma inne źródło ogrzewania)
  • Zakaz podgrzewania kanap na wyciągach
  • Zakaz używania klimatyzacji bez wyraźnej potrzeby
  • Zakaz używania domowych kostkarek do lodu
  • Zakaz oświetlania fasad budynków oraz prywatnych dróg
  • Zakaz oświetlania parkingów wielopoziomowych poza godzinami otwarcia
  • Zakaz oświetlania pomieszczeń, gdzie nie przebywają ludzie
  • Zakaz podgrzewania wody użytkowej w toaletach publicznych

W przypadku gdyby ograniczenia wprowadzone w pierwszym etapie nie wystarczyły, wprowadza się 2. stopień, obejmujący ponadto:

  • Temperatura w pomieszczeniach ogólnodostępnych ogrzewanych głównie prądem ograniczona do 19 st. C
  • Temperatura w pokojach hotelowych i pensjonatach ograniczona do 20 st. C
  • Sauny muszą zostać wyłączone, a temperatura powietrza na basenach ograniczona do 27 st. C
  • Temperatura wody użytkowej podgrzewanej elektrycznie ograniczona do 60 st. C
  • Ogrzewanie w klubach i na dyskotekach powinno być ustawione na najniższy poziom lub wyłączone
  • Streaming przez Internet ograniczony do standardowej rozdzielczości
  • Temperatura minimalna w serwerowniach ograniczona do 25 st. C
  • Zakaz oświetlania reklam i witryn sklepowych (poza logo sklepu w godzinach pracy
  • Zakaz oświetlenia świątecznego i dekoracyjnego na zewnątrz
  • Zakaz używania suszarek bębnowych i żelazek w domach
  • Zakaz używania lodówek do napojów (poza napojami łatwo psującymi się)
  • Zakaz uruchamiania schodów ruchomych o ile jest inna opcja dostępu

Wprowadzenie 3. stopnia oznaczać będzie ponadto:

  • Godziny otwarcia sklepów skrócone o określoną liczbę godzin dziennie
  • Zamrażarki w sklepach poza godzinami otwarcia muszą zostać przykryte styropianem lub kotarami
  • Temperatura we wszystkich pomieszczeniach ogrzewanych głównie prądem ograniczona do 18 st. C
  • Zakaz korzystania z samochodów elektrycznych poza niezbędnymi celami (szerzej omówimy to niżej)
  • Zakaz elektrycznego ogrzewania basenów
  • Zakaz oświetlenia boisk i hal sportowych
  • Zakaz amatorskich imprez sportowych
  • Zakaz pracy myjni samochodowych
  • Zakaz używania systemów oświetlenia dyskotekowego
  • Zakaz używania odtwarzaczy DVD, konsoli i komputerów do gier
  • Zakaz streamingu w celach rozrywkowych
  • Zakaz pracy sztucznych lodowisk
  • Zakaz kopania kryptowalut

Wprowadzenie najwyższego, 4. stopnia, oznaczać będzie dodatkowo:

  • Zakaz eksploatacji systemów transportu pasażerskiego w celach rekreacyjnych
  • Zamknięcie stoków narciarskich i zakaz naśnieżania
  • Zakaz ogrzewania lub chłodzenia obiektów sportowych
  • Zamknięcie parków rozrywki, dyskotek, salonów gier
  • Zamknięcie kin
  • Zamknięcie teatrów, oper i organizacji koncertów, o ile wykorzystują energię elektryczną
  • Zakaz organizacji profesjonalnych imprez sportowych

Szwajcarskie „stopnie zasilania” zaczynają się więc od ograniczeń zbytecznego wykorzystywania energii elektrycznej, a kończą na bardzo istotnym ograniczeniu działalności gospodarczej i daleko idącej ingerencji w sferę osobistą (zakazy prasowania w domach czy grania w gry na prywatnych komputerach).

Szwajcaria – zakaz używania aut elektrycznych w celach rekreacyjncyh

W przypadku zaawansowanego, 3. stopnia, przepisy przewidują, że „prywatne korzystanie z samochodów elektrycznych jest dozwolone tylko w przypadku bezwzględnie niezbędnych podróży (np. praktyka zawodowa, zakupy, wizyta u lekarza, udział w uroczystościach religijnych, udział w rozprawach sądowych).”

Szwajcaria - auto elektryczne

Zakaz dotyczy więc przede wszystkim korzystania z samochodów elektrycznych w celach rekreacyjnych. Szwajcarzy nie zdecydowali się np. na zakaz działania stacji ładowania aut elektrycznych, który znacznie łatwiej byłoby egzekwować, aby nie utrudniać mieszkańcom przemieszczania się elektrykami w niezbędnych celach. W tym przypadku polskie przepisy działają dokładnie odwrotnie.

Szwajcarzy ograniczają działalności

Całe rozporządzenie pokazuje bardzo rozsądne podejście do problemu przed jakim stanęła Europa w obliczu wojny i kryzysu energetycznego. Jeżeli sytuacja się nie pogorszy, być może szwajcarski rząd nie będzie musiał korzystać z żadnego z ograniczeń, ale jeżeli będzie źle, to chce mieć gotowe już rozwiązania, które – przede wszystkim – poznają zawczasu obywatele. Wiele z ograniczeń i zakazów jest praktycznie niemożliwa do weryfikacji, ale Szwajcarzy liczą na swoją solidarność i odpowiedzialność społeczną.

Polska ogranicza przemysł

To zupełnie inne podejście, niż stosujemy w Polsce. Nie przygotowujemy się na kryzys energetyczny ze względów politycznych, aby nie straszyć obywateli, w obawie o wpływ na słupki poparcia w wyborach. Od miesięcy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie jest w stanie przygotować przepisów umożliwiających wysyłanie na telefony komórkowe Polaków SMS-ów z „Alertem RCB”, proszącym o ograniczenie zużywa prądu na wypadek trudności z dostawami mocy.

Co gorsze, w Polsce nie istnieje też system identyfikacji osób uzależnionych od nieprzerwanych dostaw energii elektrycznej ze względu np. na podłączenie do aparatury medycznej w domu. W przypadku gdyby konieczne było odcinanie części odbiorców energii od zasilania, nie ma jak przekazać odłączanym odbiorcom przez jak długo będą pozbawieni zasilania i opieki nad osobami podłączonymi np. do respiratorów.

Czytaj także: Izera ma platformę Geely i rok na znalezienie 6 mld zł

Nie mamy też ograniczeń wykorzystania energii elektrycznej na potrzeby poszczególnych rodzajów działalności gospodarczej czy w domach. Oczywiście, jesteśmy mniej zdyscyplinowanym społeczeństwem, więc zakazy grania na komputerach osobistych czy kopania kryptowalut mogły by odnieść mniejszy skutek, ale z pewnością jakiś wpływ na zużycie energii jednak by miały. To mogłoby pomóc uniknąć wprowadzania bardziej drastycznych ograniczeń.

Mamy za to, odziedziczone po komunie, stopnie zasilania, które dotyczą wszystkich odbiorców energii, którzy mają zakontraktowaną moc umowną w wysokości 300 kW lub wyższej. W praktyce oznacza to więc przede wszystkim przemysł i duże obiekty kubaturowe (biurowce, galerie handlowe, niektóre magazyny). W przypadku trudności ze zbilansowaniem systemu Polska nie ograniczy więc zbytecznego wykorzystania mocy, lecz całe gałęzie przemysłum, gdzie ograniczenia będą najbardziej dotkliwe dla gospodarki.

Szybkie stacje ładowania w Polsce będą odłączane

Polskie ograniczenia obejmą więc także np. szybkie stacje ładowania. Nie będzie mieć znaczenia czy dany użytkownik elektryka chce akurat dojechać szybko do szpitala czy jedzie w celach rekreacyjnych. W Polsce skorzysta tylko z ładowarki wolniejszej, choć i wiele z nich będzie odłączone, bo są elementami instalacji elektrycznych obiektów o mocy zamówionej powyżej 300 kW (biurowców, galerii handlowych).

− W przypadku przyłączenia stacji do sieci niskich napięć nie mamy obowiązku redukcji mocy (przyłącza są poniżej 300 kW). Takie stacje stanowią większość w naszej sieci. W przypadku przyłączenia stacji ładowania do sieci średniego napięcia (własny transformator) obowiązują nas plany redukcji mocy przekazywane nam przez operatorów sieci dystrybucyjnych (zawsze są to bowiem przyłącza powyżej 300 kW). Z reguły jest to obowiązek ograniczenia mocy umownej o pewien procent. Obecnie mamy kilka takich lokalizacji, w przyszłości będzie ich znacznie więcej – tłumaczy w rozmowie z WysokieNapieciepl. Rafał Czyżewski, prezes GreenWay Polska, jednego z największych w Polsce operatorów stacji ładowania samochodów elektrycznych.

− W przypadku przyłączy wewnętrznych (np. centra handlowe) jesteśmy całkowicie zależni od planu redukcji dla danego obiektu. Mamy już informację z kilku lokalizacji, że w przypadku 20 stopnia zasilanie całego centrum zostanie wstrzymane – zauważa Czyżewski. − Rzeczywiście warto byłoby zastanowić się nad dołączeniem stacji ładowania do wykazu obiektów wyłączonych z obowiązku redukcji – dodaje.

Ministerstwo nie widzi problemu

Zapytaliśmy więc Ministerstwo Klimatu i Środowiska, czy zamierza zmienić przepisy tak, aby nie oznaczały one odłączania stacji ładowania od zasilania. Szwajcarskie rozwiązanie, ograniczające jedynie rekreacyjne korzystanie z samochodów, wydaje się znacznie lepsze i w końcu będzie niezbędne, bo elektryki są już przecież na wyposażeniu nie tylko osób prywatnych ale i służb oraz instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Z resztą nawet brak możliwości szybkiego dotarcia przez lekarza do swoich pacjentów może ograniczać bezpieczeństwo.

Rząd nie planuje jednak nic zmieniać. − W sytuacji całkowitego wyłączenia z ograniczeń szeregu branż wnioskujących o wyłączenia, skutkować to będzie o wiele poważniejszymi skutkami dla całej gospodarki, w tym również dla podmiotów wyłączonych z ograniczeń na mocy przepisów. Skutek proponowanych wskazań będzie więc odwrotny do zamierzonego, gdyż stabilność pracy systemu będzie zagrożona dużo szybciej – odpisał nam resort energii.

Ryzyko wprowadzenia stopni zasilania, pomimo największego kryzysu energetycznego w Europie w historii, wciąż nie jest duże. Nawet w przypadku wprowadzenia stopni, mogą one dotyczyć tylko pojedynczych dni i tylko wybranych godzin. Ich realny wpływ będzie widoczny głównie w gospodarce, a wpływ na społeczeństwo, pozostanie niewielki, jednak brak przygotowania się na taką ewentualność w roztropny sposób, jak robią to dziś Szwajcarzy (i inne państwa Europy, bo podobne rozwiązania wprowadzają też np. Francuzi), może tylko sprawić, że ponownie powiemy sobie kiedyś „mądry Polak po szkodzie”.

Ile energii zużywa samochód elektryczny?

Podczas tegorocznego testu elektrycznego „malucha” – Hyundai Kona Electric – na trasie z Warszawy do Stambułu, przez Grecję i Chorwację z powrotem do Warszawy (łącznie 5200 km) sprawdziliśmy ile energii zużywa jeden z najpopularniejszych modeli nowych elektryków sprzedawanych w Polsce. Policzyliśmy też czas i koszty ładowania auta w trasie. Oto krótkie podsumowanie testu:

A to pierwsza część relacji:

Oblodzone i zaśnieżone drogi w połączeniu z potężnymi silnikami elektrycznymi byłyby zabójczą mieszanką, gdyby nie… oprogramowanie. To ono dba dziś o komfort i bezpieczeństwo pasażerów. Na 2798 m n.p.m. testowaliśmy jak inżynierowie okiełznali elektryczne BMW iX1, którego pierwsze egzemplarze wyjeżdżają właśnie z fabryki. Sprawdziliśmy ile prądu zużywa iX1, jak szybko się ładuje na mrozie i czy inżynierowie zostawili trochę miejsca na zabawę.
bmw ix1 elektryczne ev snieg
Materiał Partnera
Firma AIDI Solar Polska przy współpracy z Partnerem Biznesowym Fotaika Sp. z o.o. rekomendują zaplanowanie przeglądu instalacji PV w celu wykrycia nieprawidłowości w ich funkcjonowaniu za pomocą specjalistycznego oprogramowania opartego na algorytmie sztucznej inteligencji za pomocą drona.
instalacja fotowoltaiczna - dron
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Technologie wspiera:
Obywatele, do smartfonów! Gdy jest alarm, wyłączajcie. Bo prąd, bo prąd, oszczędzać przyszedł czas, oszczędzać przyszedł czas – tak powinien dziś brzmieć refren „Marsylianki”. Francuzom pomaga specjalna aplikacja, podobna może wkrótce pojawić się i w Polsce
oszczędzać energię
Technologie wspiera: