Menu
Patronat honorowy Patronage

Likwidacja obliga odłożona na półkę

Tydzień Energetyka: Nie ma przekonania, że likwidacja obliga obniży ceny; Parlament Europejski dogadał się w sprawie ETS; Niemcy szykują się na kryzys gazowy
Energy concept. Electric lamp on paper background with business chart

Rząd na razie nie zajmie się projektem, likwidującym obligo giełdowe dla energii elektrycznej. Jak wyjaśnił wicepremier Jacek Sasin, rząd nie ma przekonania, że w ten sposób doprowadzi się do spadku cen, a nawet ma przesłanki, aby sądzić, że efekt będzie dokładnie odwrotny. Projekt trafił więc do dalszych analiz, pochyli się nad nim m.in. kierowany przez Sasina Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów. 

Ze słów wicepremiera wynika, że nie ma decyzji, co dalej, ani terminu, kiedy taka decyzja mogłaby zapaść. Jeśli nie będziemy przekonani, że likwidacja obliga doprowadzi do spadku cen, to tego nie zrobimy – wyjaśnił Sasin. Wygląda więc na to, że projekt trafi tam, gdzie dotąd leżał – na półkę. 

Parlament Europejski za reformą ETS

Parlament Europejski przyjął pakiet regulacji, reformujących system ETS w ramach Fit for 55. Do 2032 stopniowo wycofywane będą darmowe uprawnienia do emisji dla przemysłu, tak by ograniczyć emisje z tego sektora o 63%. Jednocześnie branże, które zostaną objęte wycofaniem darmowych uprawnień mają być chronione za pomocą granicznego podatku węglowego CBAM.

ETS ma zostać poszerzony o transport morski. Zgodnie z propozycją PE od 2024 ETS obejmie całość emisji z morskich przewozów wewnątrzeuropejskich oraz połowę na trasach do i z UE. Od 2027 obejmował by już cały transport morski.

Parlament zaproponował też utworzenie zupełnie nowego systemu dla paliw, zużywanych do komercyjnego transportu drogowego oraz na potrzeby budynków. Transport prywatny i budynki mieszkalne zostałyby włączone do niego w 2029.

Rada UE ma przyjąć swoje stanowisko w sprawie w/w aktów prawnych w we wtorek. Ostateczny kształt będzie ucierany w trakcie tzw. trilogu między Radą, Parlamentem i Komisją.

PE za obowiązkowymi zapasami gazu

Parlament Europejski poparł także regulację, określającą minimalny obowiązkowy poziom zapasów gazu. 1 listopada 2022 ma to być 80%, w kolejnych latach 90%. Zgodnie z propozycją magazyny gazu staną się infrastrukturą krytyczną, a wszyscy ich operatorzy będą musieli przejść nową obowiązkową certyfikację. Kto certyfikatu nie dostanie będzie musiał sprzedać swoje magazyny, albo przekazać kontrolę nad nimi.

Niemcy szykują się na gazowy kryzys

Tymczasem Niemcy wprowadziły drugi z trzech stopni zagrożenia brakiem gazu, a minister gospodarki Robert Habeck oświadczył wprost, że kraj ma do czynienia z kryzysem. Głównym powodem jest ograniczenie przez Rosjan dostaw gazociągiem Nord Stream 1. Gazprom tłumaczy się, że z powodu sankcji nie może odebrać naprawianej przez Siemensa w Kanadzie turbiny, napędzającej sprężarkę w głównej tłoczni gazociągu. Inny zespół tłoczący musiał z kolei być wyłączony, bo sankcje uniemożliwiają dokonanie jego przeglądu technicznego. W rezultacie Nord Stream 1 pracuje na 40% możliwości, a jednocześnie Gazprom ograniczył dostawy przez Ukrainę. 

Habeck zapowiedział też, że w związku z brakiem gazu, ograniczona zostanie produkcja energii elektrycznej z niego. Zamiast tego włączone zostaną elektrownie węglowe. Niemiecki rząd za to na serio nie zaczął jeszcze myśleć o przedłużeniu działania ostatnich elektrowni atomowych. 

Czytaj także: https://wysokienapiecie.pl/72302-niemcy-szykuja-sie-na-ostry-deficyt-gazu-kiedy-stanie-nord-stream/

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Największa sieć szybkich stacji ładowania w Polsce, GreenWay, zwiększyła roaming w Europie. Dzięki temu polscy kierowcy samochodów elektrycznych łatwiej znajdą ładowarki w Niemczech czy Czechach niż w Polsce. Podczas gdy paliwo w tych krajach zwykle jest droższe niż u nas, prąd może kosztować kierowców tyle co w Polsce. Samochód elektryczny może być najtańszą opcją rodzinnej podróży na wakacje.

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Nad Renem i Łabą ogłoszono drugi stopień zagrożenia. Trzeci stopień to już racjonowanie gazu i wyłączenia odbiorców przemysłowych. Mamy kryzys – obwieścił niemiecki minister gospodarki Robert Habeck.
Technologie wspiera:

Partnerzy portalu

Technologie wspiera:
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu