Menu
Patronat honorowy Patronage

Pompa ciepła zamiast kotła. Rząd namawia dotacjami

Ruszył nowy program dopłat do pomp ciepła w nowych domach. Dofinansowanie może wynieść 21 tys. zł. Jednak urządzenia szybko znikają z rynku i nierzadko czekać na nie trzeba kilka miesięcy.

Polacy przekonali się do nowoczesnego ogrzewania. Sprzedaż pomp ciepła bije rekordy i wiele wskazuje na to, że dynamiczny rozwój rynku utrzyma się przez wiele lat. Coraz bardziej na pompy ciepła otwiera się także rynek naszych zachodnich sąsiadów, a pierwsze państwa wprowadzają także zakazy dotyczące kotłów gazowych. Na konieczność upowszechniania tej technologii wskazała też w marcowym komunikacie Komisja Europejska. Podwojenie do połowy dekady liczby instalowanych pomp ciepła pozwoliłoby zaoszczędzić gaz w gospodarstwach domowych. Jeśli UE doprowadziłaby do zainstalowania 10 mln pomp ciepła w ciągu kolejnych pięciu lat, pozwoliłoby to zaoszczędzić 12 mld m³ gazu.

– Bieżąca reakcja Unii Europejskiej związana z wojną w Ukrainie w postaci komunikatu REPowerEU i potrzeba szybkiego uniezależnienia od paliw kopalnych z Rosji wskazuje, iż jeszcze większego znaczenia nabiera konieczność wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego nie tylko przez dywersyfikację dostaw, ale w przypadku sektora budynków przede wszystkim poprzez efektywność energetyczną i rozwijanie technologii takich jak pompy ciepła – komentuje Paweł Lachman, prezes zarządu Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła (PORT PC).

Morze dotacji płynie na ciepło

Pompy ciepła zajmują coraz wyższe miejsce w statystykach wymiany ogrzewania w ramach programu Czyste Powietrze, z którego można na wymianę starego pieca dostać wysokie dofinansowanie. Antysmogowe dotacje na wymianę kopciucha przyznają często także samorządy. Od niedawna własny program zastępowania przestarzałych kotłów węglowych i gazowych wprowadził także Tauron.

Z końcem kwietnia ruszył też nowy program wsparcia montażu pomp ciepła w nowych domach o podwyższonej klasie efektywności energetycznej – Moje Ciepło. Jego budżet wynosi 600 mln zł i pochodzi z Funduszu Modernizacyjnego, który zasilają na poziomie unijnym wpływy ze sprzedaży praw do emisji CO2. Dofinansowanie do inwestycji wynosi w tym programie maksymalnie 21 tys. zł i pokrywa 45 proc. kosztów w przypadku montażu gruntowej pompy ciepła i posiadania karty dużej rodziny. Podstawowy poziom dofinansowanie wynosi natomiast 30 proc. Dotacja do pompy ciepła typu powietrze-woda jest ustalona maksymalnie na 7 tys. zł. Ważnym wymogiem jest spełnienie kryteriów posiadania nowego domu o odpowiednich standardach energetycznych. Maksymalna wartość wskaźnika rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (EP) na potrzeby ogrzewania, wentylacji oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej to 63 kWh/m2 w roku dla wniosków składanych w 2022 roku i 55 kWh/m2/rok dla wniosków składanych w kolejnych latach.

Co warto zauważyć, maksymalne dotacje w programie Czyste Powietrze są trochę na innym poziomie i wahają się od 9 tys. zł przy najpopularniejszych pompach powietrze-woda (30 proc. kosztów) i wzrastają nawet do 40,5 tys. zł przy pompach gruntowych i dofinansowaniu dla najuboższych osób na poziomie 90 proc.

Jak coraz częściej słychać w branży sprzedawców ogrzewania, dotacje mocno namieszały na rynku, zarówno pomp ciepła, jak i kotłów na pellet i gazowych. Jest to obecnie jedyny segment tak bardzo wspierany i tak bardzo podzielony różnym poziomem wsparcia. Z jednej strony dofinansowanie ma pomóc w walce ze smogiem, którego główną przyczyną są domowe paleniska, z drugiej – do niedawna można było dostać dotacje nawet na instalację nowych kotłów węglowych i dopiero od tego roku wykreślono ten rodzaj ogrzewania z programu Czyste Powietrze oraz z listy urządzeń, które można odpisać w zeznaniu podatkowym w ramach ulgi termomodernizacyjnej.

Kolejka po ogrzewanie bez dymu

Wybór dotacji jest ogromny, a Polacy sami przekonują się do zeroemisyjnego ogrzewania. Raport Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych za ubiegły rok podaje, że w Polsce największe wzrosty sprzedaży w 2021 r. osiągnięto w segmencie pomp ciepła typu powietrze/woda, gdzie wzrost wyniósł 88 proc. PORT PC obliczył, że takich pomp sprzedano 79,3 tys. sztuk. To ponad dziesięciokrotnie więcej niż w 2017 r., a w stosunku do danych z 2011 roku nawet 50-krotnie więcej.

Czytaj także: Co trzeba sprawdzić, zanim zamontuje się pompę ciepła?

„Głównym czynnikiem, wpływającym na tak istotne wzrosty sprzedaży pomp ciepła typu powietrze/woda jest duża różnorodność rozwiązań, mocna promocja zarówno na poziomie UE jak również krajowym, mająca na celu przekonanie o efektywności kosztowej tych urządzeń, czego wynikiem jest rosnące zainteresowanie tą technologią, zarówno wśród użytkowników jak i instalatorów. Na popyt istotnie wpływa także zainteresowanie inwestorów bezemisyjnymi systemami grzewczymi, również z powodu komfortu obsługi i wzrostu świadomości ekologicznej” – czytamy w raporcie SPiUG.

Wzrasta także zainteresowanie pompami ciepła jako urządzeniami pracującymi w układach hybrydowych z gazowymi kotłami grzewczymi lub kolektorami słonecznymi, oraz PV jako źródłem zasilania. Mocno pomógł tu rozwój fotowoltaiki prosumenckiej, wspierany programem Mój Prąd oraz korzystnym systemem opustów. Zmiana zasad rozliczania prosumentów od 1 kwietnia może więc też wpłynąć na to, jak będzie wyglądała sprzedaż w tym roku i kolejnych latach. Drastyczne podwyżki nośników energii z pewnością będą bardziej miały wpływ na rynek urządzeń grzewczych – ocenia SPIUG.

pompy ciepła w polsce

Z rynku płyną sygnały o wielu miesiącach oczekiwania na pompę ciepła. – Zainteresowanie pompami ciepła jest ogromne, co sprawia, że trzeba przygotować się na wydłużony czas oczekiwania na urządzenia – przyznaje prezes Lachman.

Okres oczekiwania na pompę ciepła różni się w zależności od miejsca w kraju, technologii i ceny, może wynosić ponad pół roku. Łatwiej jest o pompy ciepła z Azji niż Europy, ale też standard urządzeń jest zgoła inny. Niektórzy dystrybutorzy dostali mniej urządzeń niż w ubiegłym roku, co wynika zarówno z przerwanych po pandemii łańcuchów dostaw, jak i decyzji producentów o kierowaniu większej liczby urządzeń na zachód Europy. Niemiecki Viessmann ogłosił niedawno, ze zainwestuje miliard euro w zielone technologie, zwłaszcza w rozwój produkcji pomp ciepła.

Czytaj także: Pompy ciepła w nowych, zielonych domach

– Teraz przyjmuję zamówienia na pompy ciepła na styczeń. Popyt jest większy od możliwości producentów i importerów. Wszystko dlatego, że wzrosło zainteresowanie tego typu ogrzewaniem nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Całkowicie otwiera się na pompy ciepła rynek niemiecki, a to oznacza, że tam sprzedaż będzie większa i za wyższą cenę – mówi jeden z polskich producentów pomp ciepła. Firma, która wyrosła na produkcji kotłów na pellet dwa lata temu zainwestowała w technologię pomp ciepła i w tym roku zamierza wyprodukować ponad tysiąc takich urządzeń, a w kolejnych latach – podwoić produkcję. 

Pompa ciepła od polskiego producenta

– Co warto podkreślić, w Polsce rynek dynamicznie rozwija się i ma przed sobą wiele lat, kiedy sprzedaż pomp ciepła będzie rosła. Producenci kotłów na paliwa stałe już teraz powinni myśleć o tym, jak mogą dostosować swoją produkcję i przebranżowić się. W Polsce mamy już polskich producentów pomp ciepła, ponieważ większość komponentów, poza sprężarkami, jest dostępna na polskim rynku. Do tego jednak branża ogrzewnicza potrzebuje jasnego sygnału od rządu, że jest to kierunek rozwoju ogrzewania budynków, który będzie ważny i wspierany. Wiele krajów, jak Belgia, Holandia, Dania, Niemcy i Francja, już odchodzi od ogrzewania gazowego w domach jednorodzinnych i nowych budynkach – ocenia Paweł Lachman.

Czytaj także: Pompy ciepła i pellet konkurencją dla węgla i gazu w domach

W Polsce nie słychać na razie o odchodzeniu od ogrzewania gazowego, które jest nadal promowane. W ubiegłym roku sprzedano w Polsce ok. 700 tys. urządzeń grzewczych (do 500 kW), z czego kotły gazowe odpowiadały za ponad 60 proc. Na drugim miejscu z udziałem ponad 22 proc., plasują się kotły na paliwa stałe. „Obecnie są to głównie kotły na biomasę, jednak należy zwrócić uwagę, że z uwagi na brak aktualnie możliwości do zorganizowania wiarygodnego monitoringu rynku, ten segment rynku może być niedoszacowany i w rzeczywistości ten udział może być większy” – podaje SPIUG. Na trzecim miejscu z udziałem prawie 14 proc. są w Polsce pompy ciepła, jednocześnie z największą dynamiką sprzedaży. Z informacji portalu WysokieNapiecie.pl wynika, że mają być zmiany w programie Czyste Powietrze, które umożliwią montaż kotłów na pellet tam, gdzie jest sieć gazowa. W obecnym programie nie jest to możliwe.

Ekologicznych źródeł ogrzewania potrzebuje nowe budownictwo i ok. 3 mln domów, gdzie nadal pali się w kopciuchach (dokładne dane dostarczy w tym roku Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków). W ramach programu Czyste Powietrze w 2021 roku wymieniono łącznie 167 tys. kopciuchów, z czego 41 proc. zastąpiono kotłami gazowymi. – Potrzebujemy ponad pół miliona urządzeń grzewczych, a tego nie ma na rynku, jeśli wykluczymy gaz – mówi jeden z producentów.  

Komisja Europejska oceniła, że przyspieszone wprowadzanie pomp ciepła na rynek będzie wymagało szybkiego zwiększenia skali całego łańcucha dostaw. Jednocześnie podejmowane będą działania w celu przyspieszenia renowacji budynków i modernizacji systemów ciepłowniczych.

Tydzień Energetyka: Impas w sprawie sankcji na rosyjską ropę; Nowy gazociąg połączył kraje bałtyckie z Polską; Finowie kończą z rosyjskim atomem; Opóźnienia na budowie elektrowni Hinkley Point C
Szykuje się piąte podejście do sprzedaży szczecińskiego ST3 Offshore - upadłego producenta fundamentów dla morskich wiatraków. Z informacji portalu WysokieNapiecie.pl wynika, że zakład chce kupić Tauron. Miał chińskiego partnera, ale z aliansu nic nie wyszło.
ST3 Offshore w czasach produkcji - rok 2016. Fot. Depositphotos
Zielone technologie rozwijają:
Polski offshore wspiera:
Technologie wspiera:
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła w Parlamencie Europejskim szósty pakiet sankcji wymierzony w Rosję. Obejmuje embargo na rosyjską ropę, wprowadzone w ciągu sześciu miesięcy oraz wprowadzony do końca roku zakaz importu produktów rafinowanych, jak diesel. Do tego potrzebna jest jednak zgoda wszystkich 27 członków UE, a tej zabrakło. Negocjacje mają być kontynuowane w czwartek.
fot. PKN Orlen
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydowała, że planowana rozbudowa trasy A2 pomiędzy Warszawą a Łodzią posłuży jako poligon doświadczalny dla wykorzystania fotowoltaiki w drogownictwie.
Technologie wspiera:
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają: