Menu
Patronat honorowy Patronage

Ustawa o OZE: po 4 latach pracy będą 3 aukcje

Ministerstwo Gospodarki przewiduje, że aukcje OZE odbędą się tylko w latach 2016-2018. Inwestorzy mogą liczyć na sprzedaż energii po 320-470 zł/MWh. Ale nie dla wszystkich aukcje mogą zostać zorganizowane – wynika z informacji Obserwator Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl.

Ministerstwo Gospodarki przewiduje, że aukcje OZE odbędą się tylko w latach 2016-2018. Inwestorzy mogą liczyć na sprzedaż energii po 320-470 zł/MWh. Ale nie dla wszystkich aukcje mogą zostać zorganizowane – wynika z informacji Obserwator Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl.

Zdaniem urzędników resortu gospodarki, aby zrealizować cele udziału  OZE na 2020 rok wystarczy przeprowadzenie aukcji w latach 2016-2018.  Wolumeny „zielonej” energii przewidziane do zakontraktowania w przyszłym roku będą więc imponujące.

Rząd planuje zakontraktować od razu 50,5 TWh z dostawą w ciągu 15 lat. To oznacza roczną produkcję na poziomie 3,4 TWh. Z tego dla źródeł niestabilnych przewidziano 2 TWh, czyli ok. 1000 MW w farmach wiatrowych.

Instalacje do 1 MW będą mogły liczyć na jedną czwartą tego tortu – prawie 841 GWh rocznie. Przy średnim czasie pracy na poziomie 4000 tys. godzin rocznie oznacza to 210 MW m.in. w biogazowniach, małych elektrowniach wodnych i małych elektrowniach na biomasę. Ministerstwo nie zakłada bowiem, że w systemie aukcyjnym powstaną jakiekolwiek farmy fotowoltaiczne. Chce, aby te powstawały wyłącznie jako rozproszone, małe źródła wspierane dotacjami. Na projekty do 1 MW mocy przewidziano wsparcie w wysokości 470,01 zł/MWh, to za mało dla zdecydowanej większości projektów fotowoltaicznych. Jednak jeżeli będzie im brakować konkurencji, mają szansę na wygraną.

Na najniższe wsparcie liczyć będą mogły nowe projekty o mocy powyżej 1 MW. Rząd chce na nie przeznaczyć średnio 324,37 zł/MWh.

Rząd nie przedstawił propozycji cen referencyjnych, a przedziały cenowe wynikają z relacji budżetu przewidzianego na aukcje w 2016 r. do wolumenu energii jaką rząd planuje zakontraktować w przyszłym roku.

Trwają największe od 40 lat inwestycje w nowe bloki energetyczne spalające węgiel. Najprawdopodobniej to spektakularny finał energetyki węglowej w Polsce.

O świecie bez elektryczności i możliwych powodach takiego scenariusza mówił w "Świat zwariował" trzeciego programu Polskiego Radia Bartłomiej Derski

Od 2012 roku widać wyraźny spadek cen energii elektrycznej dla odbiorców biznesowych, ale małe i średnie firmy skorzystały na nim w dużo mniejszym stopniu niż przemysł.