Menu
Patronat honorowy Patronage

PAP, RMF FM, TVN24 BiŚ, CIRE – o ograniczeniach przyznania pomocy publicznej dla KW

Polska Agencja Prasowa potwierdziła informacje portalu WysokieNapiecie.pl o rozpoczęciu przez Komisję Europejską badania pomocy publicznej przyznanej Kompanii Węglowej.

Polska Agencja Prasowa potwierdziła informacje portalu WysokieNapiecie.pl o rozpoczęciu przez Komisję Europejską badania pomocy publicznej przyznanej Kompanii Węglowej.

Chociaż robocza wymiana informacji między Polską a KE miała już miejsce, to do tej pory nasz kraj nie przedstawił w Brukseli projektu programu pomocowego. W czwartek Sejm zakończył prace nad ustawa o górnictwie.

Komisja nie chce się wypowiadać w tej sprawie, ale nie jest tajemnicą, że ograniczona jest również wysokość pomocy, jaka może trafić do kopalń. Unijne przepisy, a dokładnie decyzja Rady z 10 grudnia 2010 r. w sprawie pomocy państwa ułatwiającej zamykanie niekonkurencyjnych kopalń węgla mówi bowiem, że całkowita kwota pomocy na zamknięcie kopalni nie może być wyższa rocznie niż kwota przeznaczona na pomoc dla górnictwa w 2010 r. Branżowy portal „Wysokie napięcie” podał, że jest to 400 mln zł. Tymczasem koszt planu naprawczego dla KW w pierwotnej formie założono na 2,3 mld zł w latach 2015-2016. Po negocjacjach z górniczymi związkowcami wzrósł on o kilkanaście procent – napisali w swojej depeszy dziennikarze PAP.

Pełna treść depeszy na RMF24

Tygodnik Newsweek na swoich stronach przywołuje informacje portalu WysokieNapiecie.pl o rozpoczętych rozmowach ws. pomocy publicznej, która ma uratować miejsca pracy w kopalniach należących do Kompanii Węglowej.

Nasze źródła w Komisji Europejskiej twierdzą, że kopalnie, które dostały pomoc publiczną muszą zostać zamknięte, a Polska może przeznaczyć na wsparcie dla nich najwyżej 400 mln zł rocznie.

Wiele zapisów planu restrukturyzacji, które miały być osią cięcia kosztów KW nie znalazło się w porozumieniu rządu ze związkami zawodowymi - mówił w rozmowie z Pawłem Sulikiem Bartłomiej Derski.

Pieniądze na dokapitalizowanie Nowej Kompanii Węglowej też pójdą z budżetu, ale z innej kieszeni. I też z ogromnym ryzykiem reakcji Brukseli.