Szpitale, szkoły i inni komunalni odbiorcy gazu wrócą do cen regulowanych

Szpitale, szkoły i inni komunalni odbiorcy gazu wrócą do cen regulowanych

Więcej odbiorców gazu na taryfach, rekompensaty dla sprzedających gaz po cenach regulowanych, wsparcie finansowe dla sprzedawców, którzy muszą się zapożyczać, by kupić gaz - to nadzwyczajne środki, które planuje rząd wobec podwyżek cen gazu dla odbiorców. 

Założenia projektu odpowiedniej ustawy pojawiło się w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów z terminem przyjęcia przez rząd w I kwartale. Rząd zrezygnował najwyraźniej z pomysłu szybkiego przepchnięcia nowelizacji przez Sejm jako projektu poselskiego.

Taryfy nie tylko dla gospodarstw domowych

Pierwszym punktem działań ma być rozszerzenie katalogu odbiorców gazu, objętych cenami z taryf, zatwierdzanych przez Prezesa URE. Zgodnie z dzisiejszym stanem, jeszcze przez 2 lata - do końca 2023 - z cen regulowanych taryfami korzystają jedynie gospodarstwa domowe. Zgodnie z tym, co opublikowano w Wykazie, taryfy mają przysługiwać także podmioty realizujące „zadania z zakresu użyteczności publicznej”.

Zgodnie z dyrektywą gazową, regulacja cen energii może być stosowana tylko w wyjątkowych okolicznościach i nie powinna być głównym wyznacznikiem cen. W tym obszarze dopuszczalne są jednak wyjątki. W 2016 roku TSUE orzekł , że „interwencja państwa w ustalanie cen dostaw gazu ziemnego do końcowego odbiorcy może być dopuszczalna w ramach dyrektywy 2009/73 (…), jeśli zostaną spełnione trzy przesłanki”.

Pierwsza przesłanka, to realizacja celu leżącego w ogólnym interesie gospodarczym; druga mówi, że interwencja musi być zgodna z zasadą proporcjonalności; trzecia - że musi przewidywać jasno określone, przejrzyste, niedyskryminacyjne i weryfikowalne zobowiązania z zakresu usług publicznych, oraz powinna gwarantować równy dostęp przedsiębiorstw gazowych Unii do odbiorców.

Jeżeli zatem rząd poprze rozszerzenie taryf mocnymi argumentami o nadzwyczajnej sytuacji - Komisja Europejska, zwłaszcza w obecnej sytuacji - zatwierdzi takie czasowe rozwiązanie. Na pierwszy rzut oka rozwiązanie mieści się w katalogu działań zaproponowanych przez Brukselę w grudniu, ale Komisja będzie się temu szczegółowo przyglądać.

Problem spółdzielni i wspólnot

Drugim elementem rządowej interwencji ma być „potwierdzenie konieczności ochrony taryfowej” odbiorców gazu ziemnego w budynkach wielolokalowych, którzy nie zawarli indywidualnych umów kompleksowych lub umów zakupu gazu ziemnego z przedsiębiorstwami energetycznymi.

To skutek głośnych ostatnio problemów m.in. spółdzielni i wspólnot, które kupują gaz dla swoich członków, ale nie po cenach taryfowanych, ponieważ korzystają z niego także np. lokale użytkowe. Dziś zarządca musi deklarować, jaką część gazu idzie na potrzeby np. ogrzewania mieszkań, aby objąć ją taryfą. Z wcześniejszych deklaracji przedstawicieli rządu wynika, że stan ten zostanie odwrócony - wspólnoty zostaną z urzędu objęte taryfami, ale trzeba będzie zadeklarować, jaka część gazu idzie na cele inne niż mieszkaniowe.

Pomoc dla sprzedawców gazu po cenie taryfowej

Kolejnym elementem rządowej interwencji ma być - jak to określono - wprowadzenie mechanizmu rekompensat dla sprzedawców gazu do odbiorców taryfowych, który służyłby zrekompensowaniu skutków zamrożenia cen dla nowego katalogu odbiorców taryfowych.

Jak zauważono, w obecnej sytuacji sprzedawcy gazu muszą sięgać po kredyty obrotowe, nie tylko żeby kupić gaz, ale także uaktualniać depozyty zabezpieczające obrót giełdowy. Ze względu na wzrost cen gazu te depozyty także znacząco wzrosły.

PGNiG musiało zaciągnąć w bankach najpierw 2,7 mld złotych, a potem jeszcze 750 milionów krótkoterminowych pożyczek, po to by zapłacić za gaz i uzupełnić depozyty.

Szykowana regulacja ma pozwolić udzielić „ustawowej gwarancji” na takie zobowiązania. Dodatkowo możliwe ma być „udzielania przez ministra właściwego do spraw aktywów państwowych pożyczek” dla sprzedawców z urzędu gazu.

RARS wejdzie w zapasy gazu

Jeszcze jednym rozwiązaniem ma być umożliwienie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych świadczenia tzw. usługi biletowej - alternatywnej formy utrzymywania obowiązkowych zapasów gazu. Projekt stwarza podstawę do nabycia przez nią w imieniu Skarbu Państwa gazu ziemnego, na cele utrzymania zapasów obowiązkowych - stwierdza się w Wykazie.

RARS teoretycznie ma możliwość świadczenia usługi tworzenia i utrzymywania zapasów obowiązkowych, potocznie zwaną biletową - ale dla ropy i paliw. Jednak z ostatniego komunikatu Agencji z 25 grudnia 2021 wynika, że aktualnie nie ma ona możliwości świadczenia tej usługi.

Ile to może kosztować

O ile nie wiadomo jeszcze dokładnie jakie instytucje użyteczności publicznej zostaną objęte nowymi regulacjami taryfowymi i ile gazu konsumują, to na pewno największym beneficjentem wsparcia dla sprzedawców będzie PGNiG, a dokładniej spółka z Grupy Kapitałowej - PGNiG Obrót Detaliczny.

Według GUS w 2020 roku było w Polsce 8,34 mln odbiorców gazu w gospodarstwach domowych. Dziś ta liczba jest pewnie nieco większa, może rzędu 8,5 mln. Z tego PGNiG OD ma 6,85 mln klientów - gospodarstw domowych, czyli jakieś 80%.

Również według GUS, w 2020 r. odbiorcy indywidualni zużyli ok. 4,8 mld m sześc. gazu, prawie  50,3 TWh. A to oznacza, że nieco ponad 40 TWh sprzedało im PGNiG OD.

W decyzji taryfowej dla PGNIG OD na 2022 znalazła się średnia jednostkowa cena zakupu gazu, wzięta pod uwagę przy kalkulacji taryfy, wynosząca 188,27 zł/MWh. Tak przy okazji cena taryfowa - netto bez akcyzy to 20,017 gr/kWh, czyli 200,17 zł/MWh

Spółka nie zdążyła jednak do końca zakontraktować się na bieżący rok i musiała lub musi dokupić gaz dla odbiorców. Przy założeniu, że w momencie korekty wniosku taryfowego z okazji wprowadzenia możliwości rozłożenia wzrostu taryfy na 3 kolejne lata PGNiG OD było zakontraktowane w 3/4, to spółka musiała dokupić 10 TWh.

W grudniu kontrakty na 1. kwartał kosztowały średnio 550 zł/MWh, na 2. kwartał - 360 zł/MWh, a produkty na pierwsze miesiące 2022 - 507-525 zł/MWh.

Zatem w najgorszym scenariuszu PGNiG OD dopłaciło ponad cenę z taryfy po 360 zł do każdej MWh. A tych miało do kupienia 10 mln. Co oznacza 3,6 mld zł. Oczywiście przyjęliśmy pewne skraje założenia - umowny stopień zakontraktowania i najdroższy gaz, ale rząd wielkości jest zbliżony do kwoty krótkoterminowej pożyczki - 3,4 mld zł, zaciągniętej przez Grupę Kapitałową.

Tak czy inaczej wychodzi na to, że przez trzy kolejne lata od 2023 do 2025 gazowy koncern będzie miał do ściągnięcia z gospodarstw domowych kilka miliardów.

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej

 

Chcesz płacić co miesiąc skontaktuj się z nami: [email protected]