Baltic Pipe: przyszły gazociąg spiął brzegi Polski i Danii

Baltic Pipe: przyszły gazociąg spiął brzegi Polski i Danii

Z należącej do do koncernu Saipem jednostki Castoro 10 z powodzeniem przeprowadzono operację zespawania dwóch bałtyckich odcinków przyszłego gazociągu Baltic Pipe. W ten sposób budowa na Bałtyku, za którą odpowiadał Gaz-System, dobiegła końca. 275 km odcinek rury czekają teraz próby, czyszczenie i napełnienie azotem.

Ostatni morski spaw

Do połączenia końcówek dwóch odcinków rur doszło ok. 20 km od wybrzeża duńskiego w zatoce Faxe. Bałtyk w tym miejscu ma 16 metrów.

Operacja taka zawsze jest trudna i skomplikowana. Końcówki muszą być podnoszone na odpowiednio długich odcinkach, co wymaga umieszczenia punktów podwieszenia w wyznaczonych miejscach i precyzyjne operowanie podnośnikami. W operacji tego typu udział biorą też nurkowie.

Końcówki wyciągane są na platformę przy burcie statku, tam rury są docinane na długoś, pozycjonowane i w końcu spawane. Tym razem ręcznie, w odróżnieniu od automatycznych spawów w trakcie układania gazociągu. Jeśli wszystko jest w porządku, rura jest opuszczana na dno.

Potrzebne były trzy doby idealnej pogody. I takie okno pojawiło się w okolicach połowy listopada. Załoga Castoro 10 uwinęła się jednak w dwie doby.

Pozostałe prace i test

Rura została już opuszczona na dno, jednak wokół miejsca połączenia należy jeszcze wykonać prace przy jej ustabilizowaniu. Tam gdzie przewiduje to projekt, zostanie zasypana kamieniami, ewentualnie urobkiem wydobytym przy kopaniu dennego rowu, w którym spocznie.

Miejscami dno się opuszcza i rury biegną ponad nim. W takich miejscach należy jeszcze podsypać wiszące nad dnem odcinki, by je podeprzeć, i żeby rury niepotrzebnie się nie uginały. 

Gotowy gazociąg zostanie napełniony morską wodą, by przeprowadzić testy wytrzymałościowe pod ciśnieniem. Po usunięciu wody całą podmorską trasą gaz pod ciśnieniem przepchnie specjalne tłoki, zwane „prosiakami” (pigs), których zadaniem będzie wyczyszczenie wewnętrznej powierzchni. W końcu gazociąg zostanie napełniony obojętnym azotem i w tej formie będzie czekał na wypełnienie metanem.

Dalszy harmonogram

O ile budujący dla Gaz-Systemu Saipem dotrzymał zakładanych terminów i ułożył podmorski odcinek w niecałe pięć miesięcy, to opóźnienia mają Duńczycy.

Plan zakładał, że do końca roku zakończą się prace na wyspie Fyn (Fionia). Jednak odcinkowi w zachodniej jej części cofnięto pozwolenia środowiskowe. Procedura ich ponownego uzyskania trwa i duński operatora Energinet ma dokończyć budowę w przyszłym roku. Oznacza to, że całe Baltic Pipe będzie miało opóźnienie, ale w pierwszych miesiącach po planowanym na październik uruchomieniu, do przesyłu pewnych wolumenów posłuży duński system gazowy. Mniej więcej od początku 2023 r. cała zaplanowana trasa przesyłu ma już działać.

Na zachodnim brzegu Danii, na plaży Houstrup - gdzie wchodzi gazociąg z Morza Północnego prace dobiegły końca. Miejsce wejścia gazociągu na brzeg jest już przysypane, wkrótce duńskie agencja ochrony środowiska, w ramach przywracania terenu do wcześniejszego stanu zacznie sadzić na wydmach trawy.

 

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE