Prezes TGE: rynki energii coraz bardziej złożone, dla ich wiarygodności potrzebne jest obligo

Prezes TGE: rynki energii coraz bardziej złożone, dla ich wiarygodności potrzebne jest obligo

Rosnąca złożoność i kompleksowość rynku energii będzie największym wyzwaniem dla giełdy energii. Również zmiany technologiczne wpłyną na zachowanie rynku hurtowego, a możliwa likwidacja obliga pociągnie za sobą spadek obrotów, ale i wiarygodności giełdowych indeksów na TGE - ocenia prezes giełdy Piotr Zawistowski.

Przy rosnącej złożoności rynku energii coraz większym wyzwaniem dla giełdy będzie stworzenie odpowiednich produktów i ciekawej oferty dla uczestników - mówił Zawistowski na kongresie POWERPOL 2021. Jako przykłady złożoności wskazał współpracę z TGE w zakresie handlu energią z OZE oraz najnowszy projekt - rozwijanie rynku biometanu razem z PGNiG. Trudno wskazać, jakie rozwiązania się przyjmą, tylko sam rynek jest w stanie ocenić, co dla kogo będzie użyteczne - komentował prezes TGE.

Zmiany technologii, a rynek hurtowy

Jak wskazywał Zawistowski, megatrendy decentralizacji rynków i schodzenia rynku w dół sieci powodują m. in. zmianę miejsc generacji podaży. Nie są to już elektrownie systemowe, ani duzi wytwórcy. Podaż zaczyna powstawać w innych miejscach, niż do tego przywykliśmy. W źródłach z kosztami marginalnymi równymi zero, czyli mówimy tu przede wszystkim OZE, wyprodukowanie każdej dodatkowej jednostki energii się opłaca. Inaczej niż w przypadku źródeł zużywających paliwo, albo takich, które muszą uwzględnić koszty emisji CO2.

Do tego dochodzą procesy integracji rynków hurtowych, poparte decyzjami UE. W połowie roku TGE powinna mieć udostępnione dodatkowe moce przesyłowe na granicach z Czechami i Niemcami, w ramach projektów integracyjnych. Pojawi się trochę więcej energii możliwej do zaimportowania lub wyeksportowania - dodał prezes.

To sami klienci chcą rynku

Takiego rynku, jak na TGE, z transparentnym indeksem cenowym i przejrzystym mechanizmem tworzenia ceny chcą sami klienci, odbiorcy energii - podkreślił Zawistowski. Jak zaznaczył, duzi odbiorcy mówią, że przejrzysta cena, transparentny rynek oraz równe

Zawistowski przestrzegał też przed potencjalnymi negatywnymi skutkami likwidacji obliga giełdowego. Zmniejszenie nominalnego obliga ze 100% do zera znacząco może obniżyć przejrzystość indeksu, który jest generowany na TGE.

Prezes przypominał historię obliga, jego wysokości i wpływu na rynek hurtowy. Obligo było wysokie, gdy dotyczyło ono producentów objętych programem likwidacji kontraktów długoterminowych. Jeszcze w 2015 r. obroty na TGE były bardzo wysokie, ale w momencie gdy te kontrakty się skończyły, to obroty w kolejnych latach spadały do poziomu nieco ponad 100 TWh. Dopiero powrót w 2018 r. do 30% obliga oraz po komunikacie, że będzie podniesione 100%, obroty wróciły na poziom 200 TWh, a nawet znacząco go przekraczały - przypomniał Zawistowski.

Jak wskazał, w okresie mniejszych obrotów, którym towarzyszył wzrost cen uprawnień do emisji CO2, i wzrost cen samej energii, ujawniły się też inne zjawiska - jak wzrost wartości zabezpieczeń, ponoszonych przez uczestników, ale i budzące wątpliwości zachowania niektórych uczestników.

Na płynnym rynku wpływ pojedynczego uczestnika czy grupy uczestników jest bardzo ograniczony. Przy rynku mało płynnym takie zjawiska mogą się pojawiać - wyjaśnił Zawistowski. Na pewno spadek obrotów i płynności, które mogą nastąpić w wyniku zniesienia obliga może podważyć wiarygodność indeksów giełdowych, transparentność i jakość ceny referencyjnej - podkreślił prezes TGE.

Tekst powstał we współpracy z Towarową Giełdą Energii

Rynek energii wspiera

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE