„Zielony samochód” – dopłaty do aut elektrycznych popłyną z NFOŚiGW

„Zielony samochód” – dopłaty do aut elektrycznych popłyną z NFOŚiGW

Rząd zlikwiduje Fundusz Niskoemisyjnego Transportu, z którego miał dopłacać do zakupu samochodów elektrycznych. Zamiast niego dotacje szykuje NFOŚiGW. „Zielony samochód” wesprze zakup osobowych aut elektrycznych, „eVAN” elektryczne dostawczaki, a „Koliber” elektryczne taksówki.

W poniedziałek do Sejmu wpłynął projekt ustawy likwidującej Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. Jak wynika z informacji WysokieNapiecie.pl, na jego koncie na początku tego roku było 360 mln zł. Jego obecna wartość zbliża się więc do 0,5 mld zł. Pieniądze nie posłużą jednak do łatania dziury budżetowej – przejmie je Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wraz z nimi NFOŚiGW przejmie także większość dotychczasowych przychodów FNT i jego zadania, czyli wspieranie rozwoju paliw alternatywnych – m.in. biopaliw, CNG, LNG, wodoru i aut elektrycznych.

Cztery lata szykowania FNT

To z FNT finansowany miał być program dopłat do samochodów elektrycznych. Choć rząd ogłosił ten plan już w 2016 roku, to ustawę powołującą fundusz udało się przyjąć dopiero w 2018 roku. Od 2019 roku na jego konto zaczęły płynąć pieniądze i wtedy też fundusz miał zacząć je wypłacać. W rządzie pojawił się jednak wówczas spór czy warto wspierać zakup osobowych aut elektrycznych, jak robi to reszta państw UE, czy jeszcze czekać, jak np. działo się przez lata z fotowoltaiką.

Zobacz także: RANKING największych sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych w Polsce

Gdy zapadła decyzja, że jednak warto już teraz inwestować w tę technologie, uznano, że wsparcie trzeba też przyznać osobom fizycznym. Jednak gdy w końcu przyjęto wszystkie potrzebne rozporządzenia, ministerstwo przypomniało sobie, że nie zwolniło potencjalnych beneficjentów z podatku dochodowego od dotacji. Gdy szykowano te zwolnienia uznano jeszcze, że proponowane dopłaty trzeba jednak obniżyć – o połowę. Gdy od strony formalnej wszystko było już teoretycznie gotowe, ministerialni urzędnicy uznali w końcu, że przyjęta przez nich koncepcja jest zbyt skomplikowana i trzeba ją „odbiuroktratyzować” poprzez likwidację FNT, choć fundusz nie wydał jeszcze ani złotówki na wsparcie.

Zielony samochód, eVan i Koliber

Jest spora szansa, że likwidacja FNT nie będzie oznaczała kolejnych miesięcy odwlekania programu wsparcia. NFOŚiGW chce bowiem ruszyć z pilotażowymi programami dofinansowania jeszcze w czerwcu i może przeznaczyć na to 37,5 mln zł z własnych pieniędzy, zanim jeszcze otrzyma spadek po FNT. W ten sposób sfinansowanych mogłoby zostać ok. 2 tys. osobowych samochodów elektrycznych (dopłaty, zgodnie z ubiegłoroczną zapowiedzią, nie przekroczą najprawdopodobniej 19 tys. zł).

Zobacz także: Dopłaty do aut elektrycznych ruszyły w części Polski

Oprócz programu „Zielony samochód - dofinansowanie zakupu elektrycznego samochodu osobowego (M1)” fundusz chce uruchomić jeszcze dwa inne: „eVAN - dofinansowanie zakupu elektrycznego samochodu dostawczego (N1)” oraz „Koliber – taxi dobre dla klimatu”, w ramach którego fundusz wsparłby także zakup ładowarek naściennych dla taksówkarzy. Natomiast dofinansowanie do zakupu domowych ładowarek e-samochodów, zgodnie z zapowiedzią ministra klimatu Michała Kurtyki, pojawić ma się w programie „Mój prąd”, wspierającym dziś zakup i montaż instalacji fotowoltaicznych.

Zobacz także: Opłata za emisje CO2 będzie doliczana do ceny paliwa? To nie takie proste

E-mobilność napędza

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE