Rząd odwołał aukcje OZE o wartości 23 mld zł

Rząd odwołał aukcje OZE o wartości 23 mld zł

Kolejne aukcje, w wyniku których inwestorzy i właściciele ekologicznych elektrowni mieli otrzymać do 23 mld zł wsparcia, zostały w trybie pilnym odwołane przez Radę Ministrów. Rząd wycofał nawet podstawę prawną przeprowadzenia aukcji OZE, która już się odbyła. Chaos to efekt braku komunikacji między rządem i regulatorem w trakcie negocjacji z Brukselą.{loadmodule mod_email}

Poniedziałkowa aukcja na wsparcie dla istniejących dużych elektrowni na biomasę i wodnych nie zostanie przeprowadzona. Podobnie stanie się z zaplanowanymi na środę i piątek aukcjami dla małych i dużych biogazowni rolniczych – poinformował w sobotę popołudniu Urząd Regulacji Energetyki. URE nie zaplanuje na razie także kolejnych ośmiu aukcji na wsparcie dla nowych elektrowni napędzanych odnawialnymi źródłami energii (OZE). Łączna wartość pomocy przeznaczonej dla zwycięzców odwołanych aukcji miała wynieść w ciągu 15 lat nawet 23 mld zł.

Odwołanie aukcji to rezultat zmiany dwóch rządowych rozporządzeń wyznaczających jakie elektrownie i o jaką maksymalną pomoc mogły zabiegać w tegorocznych aukcjach OZE. Rada Ministrów zdecydowała w piątek, że w tym roku żadne wsparcie w kolejnych aukcjach OZE nie zostanie już przyznane.

Ilość i wartość energii przewidziana do zakontraktowania w odwołanych aukcjach, spośród których pierwsza już została przeprowadzona

Co więcej, rząd uchylił jednocześnie podstawę do przeprowadzenia aukcji, która… odbyła się dzień wcześniej. W czwartek, 28 września, do aukcji o łączną pomoc w wysokości nawet 556 mln zł stanęli m.in. właściciele biogazowni zlokalizowanych na wysypiskach, przy oczyszczalniach ścieków i instalacjach na biomasę. Ministerstwo Energii planowało, że dzięki tej aukcji z upadającego systemu zielonych certyfikatów do bardziej atrakcyjnego systemu aukcyjnego przejdzie połowa biogazowni wysypiskowych, które dzisiaj generują ogromne straty. URE nie ogłosiło jeszcze wyników tej aukcji. Nie wiadomo jak zachowa się w obliczu zaskakującej decyzji rządu, który najprawdopodobniej przyjął rozporządzenie o kilka dni za późno, niż planowano.

Zobacz także: Jest decyzja o przeprowadzonej, a następnie odwołanej aukcji OZE

Urząd Regulacji Energetyki poinformował, że zmiany były procedowane przez Radę Ministrów w trybie pilnym. Ani rząd ani Ministerstwo Energii oficjalnie nie poinformowały do tej pory o powodach decyzji.

Obserwator Legislacji Energetycznej portalu WysokieNapiecie.pl ujawnił pod koniec sierpnia, że decyzja regulatora o ogłoszeniu kolejnych aukcji OZE zaskoczyła Ministerstwo Energii. Resort prowadzi bowiem negocjacje z Komisją Europejską, która musi jeszcze zatwierdzić pomoc publiczną przyznawaną w aukcjach. Polska obiecała kilka miesięcy temu, że przed przeprowadzeniem kolejnych aukcji zmieni prawo. Chodzi m.in. o sposób wyboru zwycięzców aukcji. Do tej pory przy ich wyłanianiu nie uwzględniano bowiem dotacji, które inwestorzy otrzymali już wcześniej.

Zobacz: URE zaskoczyło Ministerstwo Energii ogłoszeniem aukcji OZE?

Z informacji portalu WysokieNapiecie.pl wynika, że Komisja Europejska potraktowała ogłoszenie aukcji przed zakończeniem negocjacji i zmianą przepisów jako złamanie dżentelmeńskiej umowy i zażądała wyjaśnień.

Z kolei przedstawiciele Urzędu Regulacji Energetyki tłumaczyli nam, że działają zgodnie z przepisami. Nakładały one na URE obowiązek przeprowadzenia 15 aukcji do końca roku. – Nieformalne negocjacje rządu z Komisją Europejską nie zwalniają nas w żaden sposób z tego obowiązku – tłumaczył nam jeden z urzędników. W URE usłyszeliśmy także, że rząd nie poprosił nawet regulatora o wstrzymanie się z przeprowadzaniem aukcji do zakończenia negocjacji z Brukselą i znowelizowania ustawy o odnawialnych źródłach energii.

Resort odebrał jednak działania URE jako złośliwość. Wcześniej Ministerstwo Energii i Urząd Regulacji Energetyki spierały się w kilku istotnych dla sektora energetycznego sprawach – m.in. ograniczania konkurencji w sektorze gazowym i uchwaleniu ustawy uderzającej w producentów „zielonej” energii (tzw. Lex Energa).

Bez względu na rzeczywiste powody działania URE i ministerstwa, ich skutkiem jest postrzeganie polskiego sektora energetycznego jako coraz mniej stabilnego miejsca do inwestycji. Coraz częściej można usłyszeć od polskich i zagranicznych firm, że pod tym kątem Polska zaczyna dryfować w stronę wschodnioeuropejskich standardów, co już przekłada się na wyższą oczekiwana stopę zwrotu z inwestycji. To oznacza z kolei potrzebę wyższego wsparcia, bez którego żadna inwestycja w nowe elektrownie węglowe, atomowe, gazowe czy odnawialne się nie opłaca. Ostateczne koszty w rachunkach za prąd pokryją jego odbiorcy.

Zobacz także...

Atom za pieniądze Orlenu - to możliwe?

Magdalena Skłodowska, Justyna Piszczatowska, Rafał Zasuń

Angażowanie kolejnych spółek skarbu państwa do projektu budowy elektrowni atomowej nie zwiększa szans na jej wybudowanie. Musiałby powstać przede wszystkim sensowny model jej...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Rząd odwołał aukcje OZE o wartości 23 mld zł”

    • [quote name=”Martinez”]nie zmienia się zasad w trakcie gry….[/quote]
      …od jakiegoś czasu to powiedzenie nie znajduje zastosowania w naszej rzeczywistości…

  1. Przedstawianie atrakcyjnych wizji, organizowanie manifestacji i umiejętność mobilizacji elektoratu to zbyt mało by efektywnie i skutecznie rządzić. Potrzeba także pewnych umiejętności biurokratycznych i technicznych. Sprawa tych akcji to bardzo dobrze ukazuje.
    Kłopot w tym, że za te – co tu dużo mówić – partactwo będą płacić wszyscy.

    • [quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

      Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych

      • [quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

        Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
        Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.

        • [quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

          Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
          Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
          Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.

          • [quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.[/quote]
            z tą różnicą że w spółkach skarbu państwa na eksponowanych stanowiskach jest 80% partyjnych miernot, a w branży wiatrakowej pojedyńcze przypadki hosztaplerki.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.[/quote]
            z tą różnicą że w spółkach skarbu państwa na eksponowanych stanowiskach jest 80% partyjnych miernot, a w branży wiatrakowej pojedyńcze przypadki hosztaplerki.[/quote]

            Pana zdanie z natury rzeczy nie jest obiektywne (zwłaszcza w sprawie branży wiatrowej).

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.[/quote]
            z tą różnicą że w spółkach skarbu państwa na eksponowanych stanowiskach jest 80% partyjnych miernot, a w branży wiatrakowej pojedyńcze przypadki hosztaplerki.[/quote]

            Pana zdanie z natury rzeczy nie jest obiektywne (zwłaszcza w sprawie branży wiatrowej).[/quote]
            przyganiał kocioł garnkowi

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.[/quote]
            z tą różnicą że w spółkach skarbu państwa na eksponowanych stanowiskach jest 80% partyjnych miernot, a w branży wiatrakowej pojedyńcze przypadki hosztaplerki.[/quote]

            Pana zdanie z natury rzeczy nie jest obiektywne (zwłaszcza w sprawie branży wiatrowej).[/quote]
            przyganiał kocioł garnkowi[/quote]

            Moje akurat w sprawie branży wiatrowej jest 🙂

          • [quote name=”Matttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            A to prokurator Piotrowicz też jest w branży wiatrakowej?[/quote]

            On nie, ale jest taki „głośny” koleś były działacz. to Pan zaczał to durne wypominanie.
            Jakoś gdy trzeba zdobyć „przychylność” władz lokalnych to wójtowie deweloperom wiatrowym „nie smierdzą” ;). Zwłaszcza gdy stawia się wiatraki na terench do nich należących.[/quote]
            z tą różnicą że w spółkach skarbu państwa na eksponowanych stanowiskach jest 80% partyjnych miernot, a w branży wiatrakowej pojedyńcze przypadki hosztaplerki.[/quote]

            Pana zdanie z natury rzeczy nie jest obiektywne (zwłaszcza w sprawie branży wiatrowej).[/quote]
            przyganiał kocioł garnkowi[/quote]

            Moje akurat w sprawie branży wiatrowej jest :)[/quote]
            Tym argumentem wszystkich pan przekonał, brawo.

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            W spółkach skarbu państwa to reguła że prezesami są osobnicy bez kompetencji, którzy bez politycznego nadania nigdy by nie pełnili tych stanowisk. Prywatny biznes szybko eliminuje takich pacjentów, selekcja naturalna.

        • [quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

          Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
          Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]

          20 tysięcy osób prywatnych zainwestowało z własnej woli.
          W przypadku spółek z dominującym udziałem SP to przedstawiciele „polskiego podatnika” via wybrany w demokratycznych wyborach rząd i jego przedstawiciele w organach spółek.

  2. Znowu przypomniała mi się ta stara amerykańska komedia o kilku pensjonariuszach domu seniora, którzy postanowili raz jeszcze „pójść w długą”, buchnęli kabrioleta jakiemuś lekarzowi i pojechali zaszaleć do Vegas za „pożyczone” pieniądze.
    Taką samą ekipę przypomina mi ścisłe kierownictwo ME (w sumie średnia wieku chyba nawet podobna)…

    • [quote name=”Lechu”]Znowu przypomniała mi się ta stara amerykańska komedia o kilku pensjonariuszach domu seniora, którzy postanowili raz jeszcze „pójść w długą”, buchnęli kabrioleta jakiemuś lekarzowi i pojechali zaszaleć do Vegas za „pożyczone” pieniądze.
      Taką samą ekipę przypomina mi ścisłe kierownictwo ME (w sumie średnia wieku chyba nawet podobna)…[/quote]
      Z tą różnicą że im nadal się wydaje że są piękni i młodzi, a demencja starcza ich nie dotyczy.

    • [quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
      To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?

      • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
        To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

        A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
        Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.

        • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
          To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

          A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
          Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
          System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów 🙂

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster

          • [quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster[/quote]
            Czy „lex energa” sztucznie obniżająca ceny ZC w połączeniu ze zmniejszeniem opłaty zastępczej oraz dołożenie wytwórcom OZE opłaty tzw „bilansującej” nie jest de facto rozmontowaniem systemu wsparcia, zagwarantowanemu na 15 lat? Wytwórcy OZE muszą wprowadzać energię do KSE, nic z tego nie mając w zamian? Niech sobie państwowe „czempiony” budują OZE w oparciu o pionowe wiatraczki, wyjdzie z tego to co zwykle- kamieni kupa. Bandytka w czystej postaci.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster[/quote]
            Czy „lex energa” sztucznie obniżająca ceny ZC w połączeniu ze zmniejszeniem opłaty zastępczej oraz dołożenie wytwórcom OZE opłaty tzw „bilansującej” nie jest de facto rozmontowaniem systemu wsparcia, zagwarantowanemu na 15 lat? Wytwórcy OZE muszą wprowadzać energię do KSE, nic z tego nie mając w zamian? Niech sobie państwowe „czempiony” budują OZE w oparciu o pionowe wiatraczki, wyjdzie z tego to co zwykle- kamieni kupa. Bandytka w czystej postaci.[/quote]

            Nie odnosicie się Duster do tematów, które sami poruszacie. Przepisy się zmieniają, stawki, uregulowania prawne i środowiskowe itd. i to nie jest specyfika tylko Pana branży. Jeśli ma Pan elektrownię wybudowaną dwa lata temu i teraz zmieniają się normy emisji to tez trzeba ponieść ogromne nakłady, których nikt nie planował w momencie realizacji inwestycji. Jak sprowadza się panele pv i nagle zmienia się stawka celna to co ? Gdy prowadzi się knajpę i wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to co? itd. itp.

            Udowodniłem Wam, że podobnie a nawet jeszzce bardziej restrykcyjnie (bo z działaniem prawa wstecz) było w innych krajach.

          • [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster[/quote]
            Czy „lex energa” sztucznie obniżająca ceny ZC w połączeniu ze zmniejszeniem opłaty zastępczej oraz dołożenie wytwórcom OZE opłaty tzw „bilansującej” nie jest de facto rozmontowaniem systemu wsparcia, zagwarantowanemu na 15 lat? Wytwórcy OZE muszą wprowadzać energię do KSE, nic z tego nie mając w zamian? Niech sobie państwowe „czempiony” budują OZE w oparciu o pionowe wiatraczki, wyjdzie z tego to co zwykle- kamieni kupa. Bandytka w czystej postaci.[/quote]

            Nie odnosicie się Duster do tematów, które sami poruszacie. Przepisy się zmieniają, stawki, uregulowania prawne i środowiskowe itd. i to nie jest specyfika tylko Pana branży. Jeśli ma Pan elektrownię wybudowaną dwa lata temu i teraz zmieniają się normy emisji to tez trzeba ponieść ogromne nakłady, których nikt nie planował w momencie realizacji inwestycji. Jak sprowadza się panele pv i nagle zmienia się stawka celna to co ? Gdy prowadzi się knajpę i wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to co? itd. itp.

            Udowodniłem Wam, że podobnie a nawet jeszzce bardziej restrykcyjnie (bo z działaniem prawa wstecz) było w innych krajach.[/quote]
            ależ złej woli panie Matttttttt, wstyd. Wszystkie konsekwencje zmian o których pan pisze elektrownie mogą i przerzucają na odbiorcę końcowego, producenci OZE nie mają takie możliwości. Jak ktoś kupił panele to kolejne mu niepotrzebne, jak wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to podnosi cenę piwa. My nawet nie możemy do URE wystąpić o podwyżkę taryf o 10% jak prezes Daniel z Energii ostatnio, bo cena OZE jest ustalana na podstawie ceny energii z węgla dotowanej co roku miliardami złotych. I nie zaczynaj pan zz certyfikatami bo to już robi się nudne.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster[/quote]
            Czy „lex energa” sztucznie obniżająca ceny ZC w połączeniu ze zmniejszeniem opłaty zastępczej oraz dołożenie wytwórcom OZE opłaty tzw „bilansującej” nie jest de facto rozmontowaniem systemu wsparcia, zagwarantowanemu na 15 lat? Wytwórcy OZE muszą wprowadzać energię do KSE, nic z tego nie mając w zamian? Niech sobie państwowe „czempiony” budują OZE w oparciu o pionowe wiatraczki, wyjdzie z tego to co zwykle- kamieni kupa. Bandytka w czystej postaci.[/quote]

            Nie odnosicie się Duster do tematów, które sami poruszacie. Przepisy się zmieniają, stawki, uregulowania prawne i środowiskowe itd. i to nie jest specyfika tylko Pana branży. Jeśli ma Pan elektrownię wybudowaną dwa lata temu i teraz zmieniają się normy emisji to tez trzeba ponieść ogromne nakłady, których nikt nie planował w momencie realizacji inwestycji. Jak sprowadza się panele pv i nagle zmienia się stawka celna to co ? Gdy prowadzi się knajpę i wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to co? itd. itp.

            Udowodniłem Wam, że podobnie a nawet jeszzce bardziej restrykcyjnie (bo z działaniem prawa wstecz) było w innych krajach.[/quote]
            ależ złej woli panie Matttttttt, wstyd. Wszystkie konsekwencje zmian o których pan pisze elektrownie mogą i przerzucają na odbiorcę końcowego, producenci OZE nie mają takie możliwości. Jak ktoś kupił panele to kolejne mu niepotrzebne, jak wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to podnosi cenę piwa. My nawet nie możemy do URE wystąpić o podwyżkę taryf o 10% jak prezes Daniel z Energii ostatnio, bo cena OZE jest ustalana na podstawie ceny energii z węgla dotowanej co roku miliardami złotych. I nie zaczynaj pan zz certyfikatami bo to już robi się nudne.[/quote]

            Proszę porównać cenę energii za ostatnie 5 lat, widzi Pan różnicę ? w którą stronę? dodam, że w tym czasie weszły nowe normy emisji i faktyczna odpłatność za CO2 a widzi Pan „przerzucenie tego w cenach” ? bo ja nie.
            O mądrościach typu „jak ktoś kupił panele to kolejne mu niepotrzebne” nie wspominam…

            Prawda jest taka, że przy obecnym kształcie systemu sami zżeracie swój ogon. Kto odpowiada za niskie ceny energii ? Nawet na WN znajdzie Pan teksty, że wiatr. A drugi składnik przychodów – ZC, kto kształtuje rynek po stronie podaży? proszę prześledzić jak zmienia się cena ZC wraz ze wzrostem generacji z wiatru w kolejnych latach.

            Ale lepiej wylewać żale na www jacy to pokrzywdzeni, co to ma kuźwa być?! jakaś forma terapii?

          • [quote name=”Matttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”realista”][quote name=”Matttttt”][quote name=”realista”]Ktoś nadal chętny w inwestowanie w polską energetykę?[/quote]

            Kilka dużych aktualnie realizowanych inwestycji spółek z dominujacym udziałem SP czy chociażby 20 tysięcy osób prywatnych[/quote]
            Czyli inwestuje podatnik polski. Nie pytany o zgodę.[/quote]
            Ale za to inwestują za niego specjaliści – wójtowie z Pcimia i inni zootechnicy. Serce rośnie.[/quote]

            Ależ błyskotliwe… albo byli działacze PZPR jak w branży wiatrowej. Też można rodzynki wyjmować.[/quote]
            [quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttttt”]Nie ma przymusu inwestowania w taką czy inna branżę.[/quote]
            To po co Państwo zachęcało obywateli do inwestowania, zapewniając ochronę w branży którą kontroluje?[/quote]

            A tak konkretniej ? w jaki sposób „zachęcało”?
            Myślę, że istotne jest odróżnienie zachęty od możliwości.[/quote]
            System wsparcia w postaci ZC, pierszeństwo w dostępie do sieci, zeolnienie z opłat za koncesję, to nie były zachęty? Obecne działania to „zniechęcanie” czy też nie? Podam panu przykład który powinien pan zrozumieć – każdy zakład ubezpieczeń w Polsce musi oferować ubezpieczenie dla rolników. Jak nie chce udzielać takich ubezpieczeń to „zachęca” do niego potencjalnych klientów kosmiczną składką. I tłumaczenie jest to samo – no daliśmy wam możliwość ubezpieczenia, kto wam broni? Ze starych zachęt pozostało tylko zwilnienie z opłat koncesyjnych do 5MW ale za to wprowadzono nową „zachętę” w postaci ustawy odległościowej. Pewnie spadek inwestycji w OZE nie ma nic z tym wspólnego, zapewne to ymysły cyklistów :-)[/quote]

            To jest demagogia w najczystszej postaci. To co Pan podaje to są określone warunki funcjonowania w momencie w którym się Pan decyduje na podjęcie określonej działalności. Podam Panu inny przykład… dziś podatek CIT wynosi x% czy za dwa lata nie może wynieść x+1% ? czy z tej perspektywy za 2 lata mogę stwierdzić, że to x% to była jakaś zachęta? Czy np. VAT na niektóre artykuły wynosi mniej niż na pozostałe – czy to oznacza, że nie może się zmienić ? każdy podejmujący działalność w jakiejś branży ma/powinien mieć tego świadomość. Fakt, że warunki funkcjonowania w segmencie oze uległy pogorszeniu jest charakterystyczny nie tylko dla Polski ale szeregu innych państw również.[/quote]
            Naprawdę? Proszę podać chociaż jeden przykład państwa w którym stwierdzono że OZE jest niepożądane i postanowiono utrudnić funkcjonowanie obecnym wytwórcom.[/quote]

            Przykładowo w Hiszpanii, Czechach i chyba Włoszech wprowadzano nawet prawo działające wstecz w odniesieniu do sztywnych taryf dla oze. W Polsce nic takiego nie miało nigdy miejsca.
            Przykładowo w Hiszpanii tak zmieniono przepisy, ze przez dwa lata (nie wiem jak w 2016) nie zanotowano żadnego przyrostu mocy wiatrowych. Kilka lat temu w Czechach kapitalizacja spółek z branży PV pospadały o 70-80% na skutek nagłej zmiany przepisów.[/quote]
            Ależ brednie. Może jeszcze unieważniono prawomocne decyzje administracyjne jak w Polsce? Kłamczuszek z pans.[/quote]

            To nie sa brednie http://www.sunwindenergy.com/wind-energy/new-wind-capacity-spain-2015 „Moreover, since the launch of the new renewable support system in 2013, the sector has only installed 27 MW.” Proszę popytać kolegów z branży. Prosze poczytać o wytaczanych procesach itd.

            W Polsce nikt nie stosował prawa wstecz, np. w Hiszpanii owszem: Spain recently hit a record high level of wind production, but future growth in renewables there is in doubt after the government’s decision to retroactively roll back green energy subsidies. https://www.pri.org/stories/2013-07-05/spains-ill-wind-government-goes-back-time-gut-renewable-energy-subsidies

            Wychodzi na to, że to Wy opowiadacie brednie Panie Duster[/quote]
            Czy „lex energa” sztucznie obniżająca ceny ZC w połączeniu ze zmniejszeniem opłaty zastępczej oraz dołożenie wytwórcom OZE opłaty tzw „bilansującej” nie jest de facto rozmontowaniem systemu wsparcia, zagwarantowanemu na 15 lat? Wytwórcy OZE muszą wprowadzać energię do KSE, nic z tego nie mając w zamian? Niech sobie państwowe „czempiony” budują OZE w oparciu o pionowe wiatraczki, wyjdzie z tego to co zwykle- kamieni kupa. Bandytka w czystej postaci.[/quote]

            Nie odnosicie się Duster do tematów, które sami poruszacie. Przepisy się zmieniają, stawki, uregulowania prawne i środowiskowe itd. i to nie jest specyfika tylko Pana branży. Jeśli ma Pan elektrownię wybudowaną dwa lata temu i teraz zmieniają się normy emisji to tez trzeba ponieść ogromne nakłady, których nikt nie planował w momencie realizacji inwestycji. Jak sprowadza się panele pv i nagle zmienia się stawka celna to co ? Gdy prowadzi się knajpę i wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to co? itd. itp.

            Udowodniłem Wam, że podobnie a nawet jeszzce bardziej restrykcyjnie (bo z działaniem prawa wstecz) było w innych krajach.[/quote]
            ależ złej woli panie Matttttttt, wstyd. Wszystkie konsekwencje zmian o których pan pisze elektrownie mogą i przerzucają na odbiorcę końcowego, producenci OZE nie mają takie możliwości. Jak ktoś kupił panele to kolejne mu niepotrzebne, jak wzrasta VAT na usługi gastronomiczne to podnosi cenę piwa. My nawet nie możemy do URE wystąpić o podwyżkę taryf o 10% jak prezes Daniel z Energii ostatnio, bo cena OZE jest ustalana na podstawie ceny energii z węgla dotowanej co roku miliardami złotych. I nie zaczynaj pan zz certyfikatami bo to już robi się nudne.[/quote]

            Proszę porównać cenę energii za ostatnie 5 lat, widzi Pan różnicę ? w którą stronę? dodam, że w tym czasie weszły nowe normy emisji i faktyczna odpłatność za CO2 a widzi Pan „przerzucenie tego w cenach” ? bo ja nie.
            O mądrościach typu „jak ktoś kupił panele to kolejne mu niepotrzebne” nie wspominam…

            Prawda jest taka, że przy obecnym kształcie systemu sami zżeracie swój ogon. Kto odpowiada za niskie ceny energii ? Nawet na WN znajdzie Pan teksty, że wiatr. A drugi składnik przychodów – ZC, kto kształtuje rynek po stronie podaży? proszę prześledzić jak zmienia się cena ZC wraz ze wzrostem generacji z wiatru w kolejnych latach.

            Ale lepiej wylewać żale na www jacy to pokrzywdzeni, co to ma kuźwa być?! jakaś forma terapii?[/quote]
            Proszę się nie unosić, ławka krótka i nie będzie kim pana zastąpić na forum jak trafi się jakiś wylew, czego nie życzę. Czego pan nie rozumie? Że monopol uwzględnia ZC w taryfie energii po 160 zł/MWh? Że skończyła się darmowa kasa ze współspalania a prezes URE nie chce podnieść ceny energii dla odbiorcy końcowego? Że trzeba było kogoś okraść żeby kasa się zgadzała? Pan to chyba rozumie, pożytecznym idiotą raczej pan nie jest.

          • [quote name=”Guest”][quote name=”Matttt”]Prawda jest taka, że przy obecnym kształcie systemu sami zżeracie swój ogon. Kto odpowiada za niskie ceny energii ? Nawet na WN znajdzie Pan teksty, że wiatr. A drugi składnik przychodów – ZC, kto kształtuje rynek po stronie podaży? proszę prześledzić jak zmienia się cena ZC wraz ze wzrostem generacji z wiatru w kolejnych latach.

            Ale lepiej wylewać żale na www jacy to pokrzywdzeni, co to ma kuźwa być?! jakaś forma terapii?[/quote]
            Proszę się nie unosić, ławka krótka i nie będzie kim pana zastąpić na forum jak trafi się jakiś wylew, czego nie życzę. Czego pan nie rozumie? Że monopol uwzględnia ZC w taryfie energii po 160 zł/MWh? Że skończyła się darmowa kasa ze współspalania a prezes URE nie chce podnieść ceny energii dla odbiorcy końcowego? Że trzeba było kogoś okraść żeby kasa się zgadzała? Pan to chyba rozumie, pożytecznym idiotą raczej pan nie jest.[/quote]

            Kolejny pokaz braku logiki – temat ze współspalaniem kuriozalny, rozumiem, że źle jak jest (bo rzekomo „zaniża” cenę PMOZE) i źle jak nie ma (bo wtedy trzeba „kogoś okradać”) – gratuluję pomysłowości!
            Prezes URE ma wpływ nie na cenę dla odbiorcy końcowego a jednie na cenę dla odbiorcy indywidualnego, to nawet nie 1/3 rynku, zgodnie z Pana teorią całej reszcie można swobodnie podnosić cenę… a teraz prosze to skonfrontować z rzeczywistością.

          • [quote name=”Mattttttt”][quote name=”Guest”][quote name=”Matttt”]Prawda jest taka, że przy obecnym kształcie systemu sami zżeracie swój ogon. Kto odpowiada za niskie ceny energii ? Nawet na WN znajdzie Pan teksty, że wiatr. A drugi składnik przychodów – ZC, kto kształtuje rynek po stronie podaży? proszę prześledzić jak zmienia się cena ZC wraz ze wzrostem generacji z wiatru w kolejnych latach.

            Ale lepiej wylewać żale na www jacy to pokrzywdzeni, co to ma kuźwa być?! jakaś forma terapii?[/quote]
            Proszę się nie unosić, ławka krótka i nie będzie kim pana zastąpić na forum jak trafi się jakiś wylew, czego nie życzę. Czego pan nie rozumie? Że monopol uwzględnia ZC w taryfie energii po 160 zł/MWh? Że skończyła się darmowa kasa ze współspalania a prezes URE nie chce podnieść ceny energii dla odbiorcy końcowego? Że trzeba było kogoś okraść żeby kasa się zgadzała? Pan to chyba rozumie, pożytecznym idiotą raczej pan nie jest.[/quote]

            Kolejny pokaz braku logiki – temat ze współspalaniem kuriozalny, rozumiem, że źle jak jest (bo rzekomo „zaniża” cenę PMOZE) i źle jak nie ma (bo wtedy trzeba „kogoś okradać”) – gratuluję pomysłowości!
            Prezes URE ma wpływ nie na cenę dla odbiorcy końcowego a jednie na cenę dla odbiorcy indywidualnego, to nawet nie 1/3 rynku, zgodnie z Pana teorią całej reszcie można swobodnie podnosić cenę… a teraz prosze to skonfrontować z rzeczywistością.[/quote]
            to tylko pana nieobiektywne wrażenie, nie pierwsze zresztą.
            Ceny dla odbiorców przemysłowych nie wzrosną, ponieważ już teraz są absurdalnie wysokie. Big energy przerzuca skutki braku podwyżek „czarnej energii” na producentów OZE od dawna. Jak cena rosła co roku o ok. 10 procent, to był spokój, ponieważ Big Energy kupowało energię z OZE na podstawie cen z poprzedniego roku (rynek konkurencyjny), czyli 10% taniej niż cena rynkowa. Jak cena spadła o 10% to co zrobiło Big Energy? Wymyśliło „bilansowanie handlowe” które dziwnym trafem oszacowało na ok 10% ceny energii. Później rozpadło się oszustwo zwane współspalaniem i znowu trzeba było szukać oszczędności – najlepiej unieważnić kontrakty na zielone certyfikaty, obniżyć opłatę zastępczą tak aby cena ZC nigdy nie wzrosłą, wypowiedzieć umowy na zakup energii czarnej a w nowych wymyśleć dodatkową opłatę za „profil wytwórcy” znowu w wysokości 10% ceny. A w taryfach certyfikaty nadal są szacowane na 160zł/MWh. Niech pan poszuka tego w raportach NIK, powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: marketing@wysokienapiecie.pl