Czy katastrofalne burze zachęcą do wsparcia magazynów energii?

Czy katastrofalne burze zachęcą do wsparcia magazynów energii?

Na nawałnicach zarobili głównie sprzedawcy agregatów. Dla gospodarki większy pożytek byłby z inwestycji w domowe baterie

Gdy nie ma prądu, najbardziej cierpią zwierzęta. - Pięćdziesięciu krów nie damy rady wydoić ręcznie - skarżył się „Gazecie Pomorskiej” 16 sierpnia Marek Borowski z Nowego Żalna (gm. Kęsowo) prowadzący 400-hektarowe gospodarstwo,  hodujący 100 sztuk bydła.
Nawałnice, które zerwały linie energetyczne i pozbawiły dostępu do prądu ponad 100 tys. gospodarstw domowych na Pomorzu i Kujawach, największe straty wywołały wśród rolników. Nowoczesne gospodarstwa są uzależnione od prądu – elektryczne dojarki i chłodnie do mleka, mieszalniki pasz, często nawet dostawa wody – wszystko to potrzebuje energii, a rolnicy utrzymywali nawet, że krowy czy świnie odzwyczaiły się od picia wody z podawanych im awaryjnie wiader i nie umieją sobie z tym poradzić ( nie ręczymy za prawdziwość tej ostatniej opowieści).
Rychło okazało się, że z okolicznych sklepów i hurtowni zniknęły agregaty prądotwórcze.

Na konferencji prasowej  17 sierpnia minister energii Krzysztof Tchórzewski opowiadał, że z Agencji Rezerw Materiałowych sprowadzono wszystkie dostępne agregaty, które jeździły od rolnika do rolnika i „doiły” krowy. Gdyby dzień czy dwa później podobnej skali nawałnica nawiedziłaby inny region kraju, sprzętu w ARM po prostu by tam zabrakło.
Agregat w zależności od wielkości, kosztuje od kilkuset do kilku tys. zł. Gdy chodzi non stop, to kilkaset zł dziennie trzeba wydać na paliwo. Z punktu widzenia rolnika to w dużej części zmarnowane pieniądze – agregat przyda się raz na kilka lat. System energetyczny również nie ma z tego żadnego pożytku.

Łączne straty rolników spowodowane nawałnicami na Pomorzu i Kujawach oceniane są na miliard zł. Znaczną część z nich pokryją podatnicy, bo rząd pospieszy rolnikom z pomocą.
Nie jest to bynajmniej zjawisko nowe. Trzy lata temu TVN pokazał reportaż o rolnikach z Łódzkiego, których również burza na kilkanaście dni odcięła od energii. Krowy dojono ręcznie, ale mleka nie było jak chłodzić, więc wylewano je na pola.

A przecież strat spowodowanych brakiem prądu można by uniknąć i to w sposób korzystny zarówno dla odbiorców-rolników ( a często wręcz umożliwiający im przetrwanie) jak i dla  systemu energetycznego.
Najprostszym pomysłem jest wsparcie finansowe dla rolników i innych przedsiębiorców instalujących u siebie panele fotowoltaiczne oraz magazyny energii. Nie wymyślamy tu prochu –takie produkty dla farmerów są w Nowej Zelandii, USA, Australii. W tej ostatniej rozwijają się znakomicie dzięki częstym pożarom buszu niszczącym sieci energetyczne.   Nad wdrożeniem takich urządzeń, (jak pisze TheScottishFarmer.com) pracuje się także w Zjednoczonym Królestwie. Szczególnym wzięciem cieszą się wśród rolników hodujących krowy, ze względu na fakt, że są one najbardziej „prądożerne”.

Zasilany fotowoltaiką system irygacyjny w Australii

EECA, nowozelandzka agencja rządowa wspierająca przedsiębiorców zrobiła nawet prostą kalkulację dla typowej tamtejszej obory potrzebującej 126 KWh dziennie. Stumetrowy dach pokryty panelami pozwoli jej wyprodukować 140 KWh. Nowozelandczycy wykorzystują też ciepło produkowane przez zbiorniki chłodzące mleko.
W połączeniu z magazynem energii taki system pozwala mlecznej farmie przetrwać jakiś czas w oczekiwaniu na podłączenie do sieci. A czasach spokoju rolnik może sprzedawać prąd do sieci, zwiększając stabilność systemu energetycznego.

Opracowanie i wdrożenie takich technologii to dla polskich naukowców i przemysłu nie jest problem. Zresztą to już się częściowo dzieje. Kilka miesięcy temu prof. Grzegorz Benysek z Uniwersytetu Zielonogórskiego opowiadał na jednej z konferencji, że opracował system  magazynowania energii dla firmy meblarskiej, której nawet kilkusekundowe przerwy w dostawach prądu psuły drogie maszyny.

Oczywiście rolnik nie zainwestuje kilkudziesięciu tys. zł w panele fotowoltaiczne i domowy (czy raczej „oborowy”) magazyn jeśli nie będzie miał gwarancji, że tu mu się opłaci.  I tu docieramy do kluczowego momentu, czyli właśnie systemu wsparcia.
W poprzedniej kadencji przez parlament przetoczyła się dyskusja na temat taryf prosumentów, czyli gospodarstw domowych produkujących prąd na własne potrzeby, a nadwyżkę sprzedającą do sieci po stałej, gwarantowanej cenie, zwykle wyższej niż cena rynkowa. Takie taryfy istnieją w wielu krajach zachodnich, chociażby w Niemczech
Posłowie i energetycy dyskutowali czy te rozwiązania pasują do warunków polskich. Wiele osób z sektora, w tym szef Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando było wówczas przeciw.   - Mamy wykreowanie grupy ludzi, którzy nie prowadząc działalności gospodarczej prowadzą działalność gospodarczą – mówił wówczas. – Wytworzenie energii przez ograniczoną grupę ludzi, przyjmijmy 200 tysięcy, jest opłacane przez wszystkich innych konsumentów energii elektrycznej. W związku z tym 200 tysięcy ludzi otrzymuje dochody z tytułu quasi działalności gospodarczej, natomiast 38 milionów ponosi koszty, czyli daje im zarobić.

Niżej podpisany też miał wówczas spore wątpliwości w tej sprawie. W Polsce mamy  zupełnie inną strukturę mieszkaniową gospodarstw domowych niż na Zachodzie. Większość ludzi mieszka w blokach, a nie we własnych domach, te ostatnie należą zwykle ( choć oczywiście nie zawsze) do ludzi zamożniejszych. Możliwości czerpania korzyści z instalacji prosumenckiej na dachu bloku są dużo mniejsze niż dla domku, wychodziłoby więc na to, że mieszkańcy bloków dotują właścicieli domów jednorodzinnych.

Rząd PiS po wyborach zmienił przepisy zanim zdążyły wejść w życie i energetyka prosumencka rozwija się wolno, bo bez taryf gwarantowanych jej opłacalność jest dużo mniejsza.

Ale zupełnie inaczej sprawa się ma gdy weźmiemy pod uwagę wskaźnik wartości niedostarczonej energii (zwany z angielska VOLL – value of lost load). Nie ulega wątpliwości, że dla rolników, czy w ogóle dla przedsiębiorstw, jest dużo wyższy niż dla przeciętnego gospodarstwa domowego. Pomijamy tu wskaźniki niemierzalne, takie jak bolące wymiona niewydojonego bydła, chociaż cierpienie zwierząt też można wziąć pod uwagę.  Jeśli więc gdzieś warto zainwestować publiczne pieniądze, to we wsparcie systemów PV połączonych z magazynami energii właśnie dla przedsiębiorców, na początek np. hodowców mlecznych krów. Być może też  należałoby je uruchomić na początek przede wszystkim w regionach, które mają najgorsze roczne wskaźniki przerw w dostawach energii elektrycznej.

Taki program mógłby obejmować wsparcie inwestycyjne (np. ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska) oraz ewentualne taryfy gwarantowane. Jego konstrukcja nie byłaby sprawą prostą, trudno określić koszty, ale skoro – przypomnijmy- znaczną część strat rolników i tak pokrywa budżet, to przynajmniej w jakiejś części program pozwoliłby zaoszczędzić pieniądze podatników.
Program byłby impulsem dla innowacyjnej energetyki prosumenkiej, pomógłby też rozbujać w Polsce branżę magazynów energii.

O możliwość wprowadzenia takiego programu WysokieNapiecie.pl pytało na konferencji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Nie dostaliśmy jasnej odpowiedzi, ale chcemy przynajmniej rozpocząć dyskusję na ten temat.

Zobacz także...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Czy katastrofalne burze zachęcą do wsparcia magazynów energii?”

  1. Problem w tym, że kosztowne panele podczas nawałnicy odleciały by razem z dachem powiększając straty rolnika, któremu miały zabezpieczać dostawy prądu.

    • U jednego odleci, u innego nie. Ale co tam. Lepiej nic nie robić i czekać na to że ktoś (m.in. ja – podatnik) pokryje szkody.

  2. zanim wyleciałyby w powietrze przynajmniej mieliby pełne magazyny energii…..co jeżeli nie starczyłoby agregatów ? NIe ma odwrotu od energetyki rozproszonej…zresztą w tym kierunku poszedł rozwój informatyki

    • [quote name=”pationkin”]zanim wyleciałyby w powietrze przynajmniej mieliby pełne magazyny energii…..co jeżeli nie starczyłoby agregatów ? NIe ma odwrotu od energetyki rozproszonej…zresztą w tym kierunku poszedł rozwój informatyki[/quote]
      To po to przez pięćdziesiąt lat wspaniała komuna niszczyła prywatne elektrownie ( w mojej okolicy były trzy, wodne), żeby teraz to od nowa budować? I jak takie coś wyłączyć jednym guzikiem?

  3. Jak się ma tyle krów do wydojenia, to trzeba się liczyć z awariami, niekoniecznie ze względu na nawałnicę. Skoro rolnika nie stać, to niech z kilkoma sąsiadami kupią jeden agregat na spółkę, będzie w razie W. I tutaj jest pies pogrzebany – zawiść na wsi skutecznie zabija wszelką współpracę.

      • [quote name=”staeszy-oborowy”]Mieszkasz w bloku? To kup z sąsiadami na spółkę drugi, bo może gaz …[/quote]
        Mieszkam. I mamy wspólnotę mieszkaniową. Szczerze polecam.

        • [quote name=”Guest”][quote name=”staeszy-oborowy”]Mieszkasz w bloku? To kup z sąsiadami na spółkę drugi, bo może gaz …[/quote]
          Mieszkam. I mamy wspólnotę mieszkaniową. Szczerze polecam.[/quote]
          I masz z sąsiadami na spółkę agregat prądotwórczy na wypadek przerwy w dostawie prądu? Ja windy w domu nie mam, wodę mogę nabrać ze studni. A ty co zrobisz? Utoniesz we własnych odchodach zamknięty w windzie?
          Ps Ostatnia przerwa w dostawie prądu dłuższa niż 10 min była u nas 14 lat temu …

          • [quote name=”tarszy-oborowy”][quote name=”Guest”][quote name=”staeszy-oborowy”]Mieszkasz w bloku? To kup z sąsiadami na spółkę drugi, bo może gaz …[/quote]
            Mieszkam. I mamy wspólnotę mieszkaniową. Szczerze polecam.[/quote]
            I masz z sąsiadami na spółkę agregat prądotwórczy na wypadek przerwy w dostawie prądu? Ja windy w domu nie mam, wodę mogę nabrać ze studni. A ty co zrobisz? Utoniesz we własnych odchodach zamknięty w windzie?
            Ps Ostatnia przerwa w dostawie prądu dłuższa niż 10 min była u nas 14 lat temu …[/quote]
            Nie nie mamy agregatu, bo na razie nie ma takiej potrzeby, w razie awarii mamy też schody. Jeżeli przerwy w zasilaniu będą to zainstalujemy i agregat, nie ma z tym problemu. Chamstwo i agresję proszę sobie darować, to nie onet.

    • [quote name=”Guest”]Jak się ma tyle krów do wydojenia, to trzeba się liczyć z awariami, niekoniecznie ze względu na nawałnicę. Skoro rolnika nie stać, to niech z kilkoma sąsiadami kupią jeden agregat na spółkę, będzie w razie W. I tutaj jest pies pogrzebany – zawiść na wsi skutecznie zabija wszelką współpracę.[/quote]To nie kwestia psychologii, tylko fizyki i ekonomii. Te tańsze agregaty nie mają takiej wydajności by skutecznie obsłużyć kilka farm równocześnie.

      To tak jak z traktorami. Małe gospodarstwa często odpłatnie wypożyczają maszyny rolnicze od innych, ale dla dużych gospodarstw to się po prostu nie opłaca.

  4. Podejrzewam, albo może inaczej 🙂 – Mam nadzieję!, że to nawiązanie do ostatnich nawałnice to jedynie pretekst by „sprzedać” jakąś koncepcję.

    Jak ktoś już słusznie zauważył nawałnica nie rozróżnia czy ma swojej drodze dach bez instalacji pv czy z instalacją pv więc nie usiłujmy za wszelka cenę łączyć spraw niemających ze sobą związku. Czyli na siłę szukać argumentów.

    Natomiast co do przerw w dostawach energii… (skądinąd przykład z „niewydojonymi krowami” to niemal standard przy argumentacji że trzeba wspomóc „biednych rolników” i innych wybrańców przy okazji też 😉 ). Nie widzę w treści nic co uzasadniałoby tezę z pierwszego zdania tekstu. Wręcz przeciwnie! argumenty szefa URE, do których swego czasu skłaniał się autor w opisywanym przypadku zyskują na znaczeniu w dwójnasób. Z punktu widzenia „suwerena” 😉 jako zbiorowości ważniejsze jest by mieć sprawna sieć a nie komfort u NIEKTÓRYCH jej (wciąż mimo wszystko ) użytkowników. Sztywne taryfy to nic innego jak uspołecznianie kosztów i prywatyzacja profitów. W dodatku jeśli taki luksus miałby dotyczyć akurat rolników to chyba nie jest to grupa społeczna cierpiąca na niedostatek środków na inwestycje. W dodatku objęta całą siecią najróżniejszych KRUSów, dopłat do ha, dopłat do paliwa, preferencyjnych ubezpieczeń, skupów interewncyjnych, odstępstw od opłat za wodę itd. itp. można wymieniać.
    Jeśli ktoś uzna, że nie ma co liczyć na poprawę działania sieci i inwestycja w poprawę ciagłości ma uzasadnienie ekonomiczne to ok – w przypadku finansowania tego z cudzej kasy, każdy dojdzie do takiego wniosku.

    Pytanie w jakim celu „suweren” 😉 miałby finansować prywatne instalacje by później dodatkowo ponosić wyższe koszty utrzymania sieci?

    Polecam wczorajszy wywiad z Prezesem PSE gdzie jest m. in. mowa o tym jak miałby wyglądać system i jaka jest alternatywa.

    • [quote name=”Guest”]Polecam wczorajszy wywiad z Prezesem PSE gdzie jest m. in. mowa o tym jak miałby wyglądać system i jaka jest alternatywa.[/quote]

      Ja nie polecam bo to piewca polityki „byle było tak jak było” i żeby miał stawać na rzęsach to będzie męczył tezę, że nie da się wytwarzać prądu inaczej jak w elektrowniach węglowych, a jeśli się nawet da to jest to zupełnie nieopłacalne, a nawet jeśli kiedyś opłacalne będzie to na pewno nie w bliskim horyzoncie czasowym 🙂

      Takie i podobne bzdury opowiadali eksperci opłacani przez rząd oraz różni pożyteczni idioci zarówno 20 lat temu, 10 lat temu jak i dzisiaj.

      Niestety nie zapowiada się aby pewne grupy interesów (zarabiające krocie na węglu oraz biomasie z węglem współspalanej) wypuściły z żelaznego uścisku pewne części ciał ww „ekspertów” także raczej nie ma co spodziewać się żadnych innowacji w tym zakresie.

      Nadzieja jednak nadchodzi bezwzględnie i nie da się pokonać żadnemu z tych żałosnych cwaniaczków, którzy swoje interesiki przedkładają ponad interes narodowy – otóż technologie tanieją i bardzo niedługo ludzie nie będą musieli oglądać się na dotacje tylko po prostu kupią sobie odpowiednie urządzenia i wypowiedzą umowę z dostawcą energii. A wtedy system się posypie i będzie wielki płacz…

      • [quote name=”KKK”][quote name=”Guest”]Polecam wczorajszy wywiad z Prezesem PSE gdzie jest m. in. mowa o tym jak miałby wyglądać system i jaka jest alternatywa.[/quote]

        Ja nie polecam bo to piewca polityki „byle było tak jak było” i żeby miał stawać na rzęsach to będzie męczył tezę, że nie da się wytwarzać prądu inaczej jak w elektrowniach węglowych, a jeśli się nawet da to jest to zupełnie nieopłacalne, a nawet jeśli kiedyś opłacalne będzie to na pewno nie w bliskim horyzoncie czasowym 🙂

        Takie i podobne bzdury opowiadali eksperci opłacani przez rząd oraz różni pożyteczni idioci zarówno 20 lat temu, 10 lat temu jak i dzisiaj.

        Niestety nie zapowiada się aby pewne grupy interesów (zarabiające krocie na węglu oraz biomasie z węglem współspalanej) wypuściły z żelaznego uścisku pewne części ciał ww „ekspertów” także raczej nie ma co spodziewać się żadnych innowacji w tym zakresie.

        Nadzieja jednak nadchodzi bezwzględnie i nie da się pokonać żadnemu z tych żałosnych cwaniaczków, którzy swoje interesiki przedkładają ponad interes narodowy – otóż technologie tanieją i bardzo niedługo ludzie nie będą musieli oglądać się na dotacje tylko po prostu kupią sobie odpowiednie urządzenia i wypowiedzą umowę z dostawcą energii. A wtedy system się posypie i będzie wielki płacz…[/quote]

        Na podstawie waszego komentarza KKK mogę jednoznacznie stwierdzić, że wywiadu nie czytaliście. Nie ma tam nic o węglu, ba! takich rzeczy nie można było mówić 20 czy 10 lat temu bo wtedy zjawiska o których była mowa nie istniały. Podziwiam, że Wasza przenikliwość pozwala recenzować coś czego nie czytaliście.

        A jeśli chodzi podniosły ton uderzania w „interes narodowy” (swoją drogą śmiesznie to brzmi w kontekście postawy „każdy sobie rzepkę skrobie” 😉 ) to tak nieśmiało chciałbym zauważyć, że podobne rewolucyjne tezy i 10 i 5 lat temu… mam nawet wrażenie, że to własnie głoszący je to raczej takie wizje chcą się dobrać do pewnej części ciała społeczeństwu mamiąc zwykłą iluzją. Sieć będzie istniała tak czy inaczej – koszt jej istnienia ktoś będzie musiał pokrywać a żyjemy w demokracji – teraz proszę sobie dodać 2 + 2. Technologia już dziś pozwala samemu sobie piec chleb, uprawiać ziemniaki, drukować mnóstwo różnych rzeczy… ciekawe czemu nikt nie dopłaca do drukarek 3D hmm…

  5. Zmiany klimatyczne to fakt, a jak sobie radzi nasza sieć energetyczna z tymi zmianami, to właśnie zobaczyliśmy. No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.

    • [quote name=”realista”]Zmiany klimatyczne to fakt, a jak sobie radzi nasza sieć energetyczna z tymi zmianami, to właśnie zobaczyliśmy. No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

      Oczywiście w Polsce nigdy wczesniej nie mielismy do czynienia z gwałtownymi zjawiskami tego typu. To coś „nowego”.

      „Na początku lipca 1928 roku Polskę nawiedziła fala upałów, po której nadeszło kolosalne ochłodzenie. Temperatura z dnia na dzień spadła o 20 stopni. Skutkiem były katastrofalne burze, które przetaczając się przez cały kraj pochłonęły rekordową liczbę ofiar. Wał szkwałowy przeszedł od Wielkopolski i Śląska przez Kujawy, Ziemię Łódzką i Śląsk po Podlasie i Lubelszczyznę w ciągu zaledwie 6 godzin. Wszędzie, gdzie zawitał, powodował olbrzymie zniszczenia. W gruzach domów, pod złamanymi gałęziami, na skutek porażenia piorunami i w pożarach przez nie wywołanych, zginęły łącznie 62 osoby, a ponad 150 zostało rannych.Obszernie o kataklizmie informowała też Gazeta Gdańska w wydaniu z 7 lipca 1928 roku. Wichura wykoleiła 60 wagonów w rejonie Białegostoku….”

      Tyle, że wtedy nie było internetu i jakieś szczątki sieci energetycznej 🙂 ale „realistom” to nie przeszkadza.

  6. [quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

    Nie da się.
    Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.

    • [quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

      Nie da się.
      Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
      Proszę pokazać chociaż jedną taką „kapliczkę” zrzuty ekranowe pijackich wizji nie liczą się.

      • [quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

        Nie da się.
        Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
        Proszę pokazać chociaż jedną taką „kapliczkę” zrzuty ekranowe pijackich wizji nie liczą się.[/quote]

        Proszę mi pokazać kapliczkę a każdym słupie energetycznym „pomagająca na wichry i burze”

        • [quote name=”smerf maruda”][quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

          Nie da się.
          Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
          Proszę pokazać chociaż jedną taką „kapliczkę” zrzuty ekranowe pijackich wizji nie liczą się.[/quote]

          Proszę mi pokazać kapliczkę a każdym słupie energetycznym „pomagająca na wichry i burze”[/quote]
          Po pierwsze to nie ja wymyślam bzdury, a po drugie primo załatwiono to burtowo:
          http://www.rp.pl/Kosciol/302049965-Energa-zawierzona-Opatrznosci-Bozej.html

          • [quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

            Nie da się.
            Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
            Proszę pokazać chociaż jedną taką „kapliczkę” zrzuty ekranowe pijackich wizji nie liczą się.[/quote]

            Proszę mi pokazać kapliczkę a każdym słupie energetycznym „pomagająca na wichry i burze”[/quote]
            Po pierwsze to nie ja wymyślam bzdury, a po drugie primo załatwiono to burtowo:
            http://www.rp.pl/Kosciol/302049965-Energa-zawierzona-Opatrznosci-Bozej.html%5B/quote%5D
            To nie jest „kapliczka na każdym słupie. A skoro nie wymyślanie tych bzdur to zapytajcie autora o co mu chodzi z kapliczkami.

          • [quote name=”Smerf maruda”][quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”Guest”][quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

            Nie da się.
            Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
            Proszę pokazać chociaż jedną taką „kapliczkę” zrzuty ekranowe pijackich wizji nie liczą się.[/quote]

            Proszę mi pokazać kapliczkę a każdym słupie energetycznym „pomagająca na wichry i burze”[/quote]
            Po pierwsze to nie ja wymyślam bzdury, a po drugie primo załatwiono to burtowo:
            http://www.rp.pl/Kosciol/302049965-Energa-zawierzona-Opatrznosci-Bozej.html%5B/quote%5D
            To nie jest „kapliczka na każdym słupie. A skoro nie wymyślanie tych bzdur to zapytajcie autora o co mu chodzi z kapliczkami.[/quote]
            A co to jest w takim razie? Zachodzę w głowę nad tym od dawna 🙂

    • [quote name=”smerf maruda”][quote name=”realista”] No ale można oczywiście też na każdym słupie energetycznym umieścić kapliczkę. To podobno też pomaga na wichry i burze.[/quote]

      Nie da się.
      Zgodnie rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 057V$C/2014 w imię laickiego porządku życia i powszechnej szczęśliwości zamiast umieszczania kapliczek należy umieszczać symbole unijne wraz ze zdjęciem aktualnych królów Europy względnie innych Timmermansów. Jeśli już ktoś bardzo mocno chce to można to ewentualnie połączyć z przaśnymi symbolami religijnymi ale wtedy uwaga! w imię powszechnej równości i poszanowania należy umieścić też symbole innych religii by nie urazić przechodzącego obok innowiercy i nie prowokować do ponadnormatywnych zamachów.[/quote]
      Widocznie Niemcy wstąpili do innej Unii i tam się da.

  7. Nie maco odkrywać Ameryki. Problem z odpornością sieci elektroenergetycznych na zjawiska pogodowe rozwiązali u siebie Niemcy, po prostu skablowali linie !
    No ale u nas najważniejszy internet, który i tak nie będzie działał jak zabraknie energii elektrycznej. Generalna uwaga: brak ustawy umożliwiającej budowę sieci w drogach lub terenach gminnych(zarządcy i właściciele nie wyrażają zgód).

  8. Stać rolnika na gospodarstw i stado krów a na agregat go nie stać? To niech sprzeda krowę i kupi. Ktoś, kto decyduje się na tego typu działalność musi mieć na tyle wyobraźni, żeby wyobrazić sobie sytuację, że nagle prąd z sieci się skończy. Do agregatu zapas paliwa na tydzień. I problem rozwiązany bez zbędnych komplikacji.

    • [quote name=”zdziwiony”]Stać rolnika na gospodarstw i stado krów a na agregat go nie stać? To niech sprzeda krowę i kupi. Ktoś, kto decyduje się na tego typu działalność musi mieć na tyle wyobraźni, żeby wyobrazić sobie sytuację, że nagle prąd z sieci się skończy. Do agregatu zapas paliwa na tydzień. I problem rozwiązany bez zbędnych komplikacji.[/quote]
      Ależ rolnicy doskonale ontym wiedzą, ale wygodniej płakać jak to źle – jak nie susza to klęska uradzaju, zawsze nie tak jak by chcieli.

  9. [quote name=”tarszy-oborowy”]Ps Ostatnia przerwa w dostawie prądu dłuższa niż 10 min była u nas 14 lat temu [/quote]

    Ale to nie przeszkadza przywoływać ciągle przykładu „niewydojonych krów” jako argumentu do subsydiowania takich czy innych instalacji… 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]