70% farm wiatrowych przyniosło straty

70% farm wiatrowych przyniosło straty

Po złotym interesie sprzed kilku lat nie ma już śladu. Właściciele wiatraków, w tym państwowe koncerny, straciły na tym biznesie w 2016 roku niemal 3 mld zł. Z niepokojem na sytuację patrzą także banki. Sprawę w rozmowach z polskim rządem poruszał już nawet EBOR ─ jeden z największych kredytodawców dla polskiej energetyki.

Z danych Agencji Rynku Energii wynika, że w 2016 roku połowa elektrowni wodnych i 70% farm wiatrowych wygenerowały straty. Wszystkie wiatraki przyniosły niemal 3 mld zł strat brutto na działalności energetycznej.

Blisko połowa farm zarobiła lub straciła w 2016 roku do kilkunastu milionów złotych. Jednak co trzecia z nich znalazła się znaczenie głębiej pod kreską. Najgorsza farma przyniosła prawie 200 mln zł strat tylko w ubiegłym roku.

Złe wyniki wiatraków to przede wszystkim efekt spadających cen zielonych certyfikatów, a więc drugiego – obok sprzedaży samego prądu – źródła przychodów ekoelektrowni. Inwestycje w farmy wiatrowe były jeszcze kilka lat temu złotym biznesem. Chociaż turbiny były droższe i mniej sprawne, to produkcja energii po ok. 300-350 zł/MWh była rekompensowana przez wysokie ceny sprzedaży prądu (niemal 200 zł/MWh) i drożejące zielne certyfikaty (280 zł/MWh). Łącznie przychody ze sprzedaży na poziomie 480 zł/MWh pozwalały więc na zwrot z inwestycji w ciągu kilku lat.

Spadek cen certyfikatów, połączony ze spadkiem cen samej energii, zmieniły jednak sytuację. Chociaż oddawane ostatnio inwestycje były w stanie produkować energię po ok. 250-300 zł/MWh, to łączne przychody spadły poniżej 200 zł/MWh (ok. 170 zł ze sprzedaży energii i zaledwie 23 zł ze sprzedaży zielonych certyfikatów według ostatniego notowania na Towarowej Giełdzie Energii).

Zobacz też: W 2017 będziemy mieć więcej prądu z węgla, mniej z OZE  

Wyniki za 2016 rok pogrążyły ponadto odpisy z powodu utraty wartości wiatraków. PGE odpisała w tym segmencie 587 mln zł (z czego 2/3 w istniejących elektrowniach i 1/3 w projektowanych), Energa 552 mln zł, Tauron 281 mln zł, Polenergia 135 mln zł, a Enea 49 mln zł.

{related}Na sytuację z niepokojem patrzą banki. Tylko w 2016 roku państwowy Bank Ochrony Środowiska odpisał blisko 100 mln zł kredytów udzielonych na farmy wiatrowe, które są zagrożone, choć jak zapewniał portal WysokieNapiecie.pl Stanisław Kluza, prezes BOŚ, nadal są spłacane. Ponad 30 mln zł zagrożonych kredytów odnotował Alior Bank, który od niedawna też jest już pośrednio kontrolowany przez Skarb Państwa. W sektorze zainwestował także państwowy PKO BP.

Ponad 2 mld zł (513,8 mln euro) w budowę wiatraków o mocy niemal 1 GW zainwestował Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, który także jest zaniepokojony sytuacją. ─ Prowadzimy ciągły dialog polityczny z polskimi władzami, opowiadając się za potrzebą stabilnego otoczenia regulacyjnego dla rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce ─ tłumaczy w rozmowie z WysokieNapiecie.pl Axel Reiserer, rzecznik EBOR. Naciski tego banku są o tyle istotne, że w ciągu ostatnich 25 lat EBOR sfinansował w Polsce kilkaset projektów, pożyczając nam ponad 8,5 mld euro ─ głównie na rozwój infrastruktury i wsparcie naszego eksportu. Niedawno kolejnych 500 mln zł pożyczył Polskiej Grupie Energetycznej na rozwój sieci dystrybucyjnych.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku sytuacja będzie jeszcze gorsza, a wiele farm wiatrowych może mieć już problemy z terminową obsługa zadłużenia. Do problemów z cena certyfikatami rząd dołożył jeszcze spory z gminami o wysokość podatków ─ świadomie tworząc niejasne przepisy. Z kolei od przyszłego roku właściciele wiatraków stracą jeszcze prawo do odsprzedaży energii po cenie regulowanej, co w praktyce znowu obniży ich przychody. Natomiast budowę nowych farm zablokowała tzw. ustawa antywiatrakowa.

Zobacz także: 10 faktów i mitów o farmach wiatrowych w Polsce

Zobacz także...

Komentarze

53 odpowiedzi na “70% farm wiatrowych przyniosło straty”

  1. Prąd elektryczny [A]
    Energia elektryczna [MWh]
    Przepraszam Redakcję której fachowości (oprócz powyższego) absolutnie nie jestem w stanie niczego zarzucić, ale tym razem (być może ogarnięty wisielczym nastrojem branży) już naprawdę musiałem…

    • [quote name=”Lechu”]Prąd elektryczny [A]
      Energia elektryczna [MWh]
      Przepraszam Redakcję której fachowości (oprócz powyższego) absolutnie nie jestem w stanie niczego zarzucić, ale tym razem (być może ogarnięty wisielczym nastrojem branży) już naprawdę musiałem…[/quote]
      Nie jesteśmy wydawnictwem naukowym, ani nawet stricte branżowym. Piszemy w sposób jak najbardziej zrozumiały dla szerokiej grupy posługując się językiem potocznym tam, gdzie tylko możemy. A w języku potocznym prąd i energia elektryczna to synonimy i tak je także traktujemy choćby w tym tekście.

      • Prąd to prund, prund to grund, grund to ziemia, ziemia to matka, matka to anioł, anioł to stróż, stróż to do dorca a dozorca to mój wójek…:(

  2. Panie Bartku – proszę się nie obrażać:) Prąd i energia elektryczna oczywiście są synonimami w języku potocznym, ale nie w momencie gdy piszemy bezpośrednio o „prądzie w cenie XXX zł/MWh” to jednak bym się czepiał …. oczywiście z całą sympatią 🙂 !

    • [quote name=”Lechu”]Panie Bartku – proszę się nie obrażać:) Prąd i energia elektryczna oczywiście są synonimami w języku potocznym, ale nie w momencie gdy piszemy bezpośrednio o „prądzie w cenie XXX zł/MWh” to jednak bym się czepiał …. oczywiście z całą sympatią 🙂 ![/quote]
      Ależ oczywiście, że się nie obrażam 🙂 Ale będę obstawał przy potocznym rozumieniu i w tym wypadku:)

  3. A w PGE Odnawialna najazd pisowskich miernot na stołki prezesów i dyrektorów, do tego pomiędzy nimi lawirują i wchodzą im w odbyty niedobitki po DONGU, zamiast merytorycznej pracy, to jest wzajemne lizanie się po genitaliach dla utrzymania stołka 🙂

  4. A gdzie mogę dostać na czysto 170 zł za 1 MWh z mojego 1,5 MW mocy ? na moje wychodzi po bilansowaniu ok 160 zależnie od kwartału, czyli 160 i już 22 zł za zielony, trzeba też oddać prowizję brokerowi za sprzedaż zielonych
    A artykuł generalnie bardzo delikatnie nazywa rzeczy po imieniu, podobnie jak banki delikatnie podchodzą do tematu
    Rząd świadomie niszczy branżę bo komuś się wydaje że wiatraki to świetny biznes, rzecz jasna takich ludzi w rządzie mamy więcej

  5. Kasa została „wydmuchana” z wiatrem.
    Farmy w USA dawno padały a ciemne ludzie z Europy podchwycili wciskanie kitu.

  6. Rzad jak zwykle strzelil sobie w kolano i dopiero teraz to zauwazyl. Bo placac wyzszy podatek od wiatrakow do gmin obnizyl dochody panstwa od zysku.
    Niby wiecej kasy ma gmina od wiatraka ale przedsiebiorcy nie wykaza zystku
    i nie zaplaca dochodowego czyli spadna dochody do budzetu panstwa.

    Ponadto duze czebole energetyczne zrobily odpisy
    aby tez nie pokazac zysku a wiec nie maja juz wiecej kasy na transfery do gornictwa
    oraz zaplaca podatek dochodowy mniejszy.

    No i trzecia sprawa – poniewaz istnieje ryzyko polityczne – banki wrzuca wyzsza marze
    albo zaprzestana inwestycji w OZE, czyli nie bedzie jak wykorzystac funduszy unijnych.

  7. Oparcie planu finansowego takiej inwestycji jak energetyka wiatrowa na dobrej woli polityków jest nierozsądne. Proste wyliczenia wskazują, że słońce, wiatr i woda (w części) są dobrymi źródłami energii tylko w sferze dywagacji akademickich. Jeżeli bank pożycza pieniądze na takie zadania (pewnie spłata 10-15 lat) to możliwość zmiany stanu prawnego powinien studzić akcje kredytowe i nie wbijać inwestorów na MINĘ.

    • [quote name=”woatrwoda”]Oparcie planu finansowego takiej inwestycji jak energetyka wiatrowa na dobrej woli polityków jest nierozsądne. Proste wyliczenia wskazują, że słońce, wiatr i woda (w części) są dobrymi źródłami energii tylko w sferze dywagacji akademickich. Jeżeli bank pożycza pieniądze na takie zadania (pewnie spłata 10-15 lat) to możliwość zmiany stanu prawnego powinien studzić akcje kredytowe i nie wbijać inwestorów na MINĘ.[/quote]
      w takim razie proszę podać przykład inwestycji nie bazującej na regulacjach ustalanych przez polityków.

  8. Radzę prześledzić mechanizm powstawania i puchnięcia niemal każdej spekulacyjnej bańki. Zawsze jest tak samo:
    1. Ogromne stopy zwrotu napędzają zainteresowanie
    2. Pojawiają się coraz to nowi chętni z pieniędzmi skuszeni przez wcześniejsze sowite zyski i odpowiednie „story” (coś co wyróżnia tę inwestycję spośród innych np. technologie przyszłości, unijne wymogi bla, bla, bla…). Nikt nie bada potencjału rynku bo „po co ?”
    3. W pewnym momencie coś się zacina, okazuje się, że rzeczywistość wcale nie jest taka jak się wydawało ale pieniądze nadal płyną (lata 2015-2016) bo przecież „to tylko chwilowe”, musi być dobrze! „nie zabija się kury znoszącej złote jaja! przecież”
    4. Kiedy już powszechnie wiadomo, że różowo nie będzie przychodzi niestety rozgoryczenie, żal i szukanie „winnych” jednych, potem drugich… a później właściwie wszystkich

    • [quote name=”Mattt”]Radzę prześledzić mechanizm powstawania i puchnięcia niemal każdej spekulacyjnej bańki. Zawsze jest tak samo:
      1. Ogromne stopy zwrotu napędzają zainteresowanie
      2. Pojawiają się coraz to nowi chętni z pieniędzmi skuszeni przez wcześniejsze sowite zyski i odpowiednie „story” (coś co wyróżnia tę inwestycję spośród innych np. technologie przyszłości, unijne wymogi bla, bla, bla…). Nikt nie bada potencjału rynku bo „po co ?”
      3. W pewnym momencie coś się zacina, okazuje się, że rzeczywistość wcale nie jest taka jak się wydawało ale pieniądze nadal płyną (lata 2015-2016) bo przecież „to tylko chwilowe”, musi być dobrze! „nie zabija się kury znoszącej złote jaja! przecież”
      4. Kiedy już powszechnie wiadomo, że różowo nie będzie przychodzi niestety rozgoryczenie, żal i szukanie „winnych” jednych, potem drugich… a później właściwie wszystkich[/quote]
      Proszę się panie Mona napić kawy z rana, bo gada pan głupoty. System zachęt miał uaktywnić przedsiębiorczość Polaków i sprawić żeby ich pieniądze zostały zainwestowane w branżę która była i jest nie do ogarnięcia przez spółki w których przeważa skarb państwa. Big energy potrafi tylko kupować drogo i robić odpisy księgowe. No i oczywiście kręcić ldyna współspalaniu dopóki się dało. Jak cel udziału OZE został osiągnięty to „podziękowano” obywatelom. Nie ma to nic wspólnego z bańką spekulacyjną, to zwykłe dziadostwo i mściwość polityków których kompleksy i nieuctwo były wyśmiewane przez lata na spotkaniach w sprawie lokowania farm wiatrowych.

      • [quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”]Radzę prześledzić mechanizm powstawania i puchnięcia niemal każdej spekulacyjnej bańki. Zawsze jest tak samo:
        1. Ogromne stopy zwrotu napędzają zainteresowanie
        2. Pojawiają się coraz to nowi chętni z pieniędzmi skuszeni przez wcześniejsze sowite zyski i odpowiednie „story” (coś co wyróżnia tę inwestycję spośród innych np. technologie przyszłości, unijne wymogi bla, bla, bla…). Nikt nie bada potencjału rynku bo „po co ?”
        3. W pewnym momencie coś się zacina, okazuje się, że rzeczywistość wcale nie jest taka jak się wydawało ale pieniądze nadal płyną (lata 2015-2016) bo przecież „to tylko chwilowe”, musi być dobrze! „nie zabija się kury znoszącej złote jaja! przecież”
        4. Kiedy już powszechnie wiadomo, że różowo nie będzie przychodzi niestety rozgoryczenie, żal i szukanie „winnych” jednych, potem drugich… a później właściwie wszystkich[/quote]
        Proszę się panie Mona napić kawy z rana, bo gada pan głupoty. System zachęt miał uaktywnić przedsiębiorczość Polaków i sprawić żeby ich pieniądze zostały zainwestowane w branżę która była i jest nie do ogarnięcia przez spółki w których przeważa skarb państwa. Big energy potrafi tylko kupować drogo i robić odpisy księgowe. No i oczywiście kręcić ldyna współspalaniu dopóki się dało. Jak cel udziału OZE został osiągnięty to „podziękowano” obywatelom. Nie ma to nic wspólnego z bańką spekulacyjną, to zwykłe dziadostwo i mściwość polityków których kompleksy i nieuctwo były wyśmiewane przez lata na spotkaniach w sprawie lokowania farm wiatrowych.[/quote]

        Jakoś nie mam wiedzy co działo się na „spotkaniach w sprawie lokowania farm wiatrowych” ale może ktoś nagrywał 😉 ?

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”][quote name=”Mattt”]Radzę prześledzić mechanizm powstawania i puchnięcia niemal każdej spekulacyjnej bańki. Zawsze jest tak samo:
          1. Ogromne stopy zwrotu napędzają zainteresowanie
          2. Pojawiają się coraz to nowi chętni z pieniędzmi skuszeni przez wcześniejsze sowite zyski i odpowiednie „story” (coś co wyróżnia tę inwestycję spośród innych np. technologie przyszłości, unijne wymogi bla, bla, bla…). Nikt nie bada potencjału rynku bo „po co ?”
          3. W pewnym momencie coś się zacina, okazuje się, że rzeczywistość wcale nie jest taka jak się wydawało ale pieniądze nadal płyną (lata 2015-2016) bo przecież „to tylko chwilowe”, musi być dobrze! „nie zabija się kury znoszącej złote jaja! przecież”
          4. Kiedy już powszechnie wiadomo, że różowo nie będzie przychodzi niestety rozgoryczenie, żal i szukanie „winnych” jednych, potem drugich… a później właściwie wszystkich[/quote]
          Proszę się panie Mona napić kawy z rana, bo gada pan głupoty. System zachęt miał uaktywnić przedsiębiorczość Polaków i sprawić żeby ich pieniądze zostały zainwestowane w branżę która była i jest nie do ogarnięcia przez spółki w których przeważa skarb państwa. Big energy potrafi tylko kupować drogo i robić odpisy księgowe. No i oczywiście kręcić ldyna współspalaniu dopóki się dało. Jak cel udziału OZE został osiągnięty to „podziękowano” obywatelom. Nie ma to nic wspólnego z bańką spekulacyjną, to zwykłe dziadostwo i mściwość polityków których kompleksy i nieuctwo były wyśmiewane przez lata na spotkaniach w sprawie lokowania farm wiatrowych.[/quote]

          Jakoś nie mam wiedzy co działo się na „spotkaniach w sprawie lokowania farm wiatrowych” ale może ktoś nagrywał 😉 ?[/quote]
          pana brak wiedzy jakoś mnie nie dziwi. W sprawie nagrań proszę się udać do obecnych władz, oni są specjalistami od podsłuchów. Albo do Polskich Nagrań 🙂

  9. O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.

    • [quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]

      Jeśli jest Pan jednym z tych którzy liczyli na to, że stopy zwrotu rzędu kilkunastu % (a nawet więcej) rocznie są do utrzymania w tym biznesie wraz ze wzrostem jego skali to nie będę gratulował…

      Żadnego jadu nie sączę – tak działa i działał ten mechanizm. Proszę prześledzić przypadki z Czech, Słowacji, Hiszpanii itd. tzn należałoby to zrobić „przed” a nie „PO”

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]

        Jeśli jest Pan jednym z tych którzy liczyli na to, że stopy zwrotu rzędu kilkunastu % (a nawet więcej) rocznie są do utrzymania w tym biznesie wraz ze wzrostem jego skali to nie będę gratulował…

        Żadnego jadu nie sączę – tak działa i działał ten mechanizm. Proszę prześledzić przypadki z Czech, Słowacji, Hiszpanii itd. tzn należałoby to zrobić „przed” a nie „PO”[/quote]
        W Czechach też 70% instalacji jest na minusie?

        • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]

          Jeśli jest Pan jednym z tych którzy liczyli na to, że stopy zwrotu rzędu kilkunastu % (a nawet więcej) rocznie są do utrzymania w tym biznesie wraz ze wzrostem jego skali to nie będę gratulował…

          Żadnego jadu nie sączę – tak działa i działał ten mechanizm. Proszę prześledzić przypadki z Czech, Słowacji, Hiszpanii itd. tzn należałoby to zrobić „przed” a nie „PO”[/quote]
          W Czechach też 70% instalacji jest na minusie?[/quote]

          oj tam nawet wstecz prawo działało :)! polecam poczytać

          • [quote name=”Matttt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]

            Jeśli jest Pan jednym z tych którzy liczyli na to, że stopy zwrotu rzędu kilkunastu % (a nawet więcej) rocznie są do utrzymania w tym biznesie wraz ze wzrostem jego skali to nie będę gratulował…

            Żadnego jadu nie sączę – tak działa i działał ten mechanizm. Proszę prześledzić przypadki z Czech, Słowacji, Hiszpanii itd. tzn należałoby to zrobić „przed” a nie „PO”[/quote]
            W Czechach też 70% instalacji jest na minusie?[/quote]

            oj tam nawet wstecz prawo działało :)! polecam poczytać[/quote]
            I naprawdę 70% instalacji w Czechach jedzie na minusie?

          • [quote name=”realista”][quote name=”Matttt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]

            Jeśli jest Pan jednym z tych którzy liczyli na to, że stopy zwrotu rzędu kilkunastu % (a nawet więcej) rocznie są do utrzymania w tym biznesie wraz ze wzrostem jego skali to nie będę gratulował…

            Żadnego jadu nie sączę – tak działa i działał ten mechanizm. Proszę prześledzić przypadki z Czech, Słowacji, Hiszpanii itd. tzn należałoby to zrobić „przed” a nie „PO”[/quote]
            W Czechach też 70% instalacji jest na minusie?[/quote]

            oj tam nawet wstecz prawo działało :)! polecam poczytać[/quote]
            I naprawdę 70% instalacji w Czechach jedzie na minusie?[/quote]

            Nie. W Czechach wprowadzono „podatek” na FiT z fotowoltaiky dla instalacji u których rozpoczęła eksploatacja w latach 2009 oraz 2010 w wysokości 26 % na lata 2011 – 2013 oraz 10 % dla instalacji 2010 na wieczne czasy.

            Dla wiatraków niczego podobnego nie było, w Czechach jest wiatraków w miarę mało bo całkiem poprostu nie ma dobrych warunków.

            Wogóle to porównanie sytuacji w Czechach i w Polsce jest kretynizmem, bo sytuacja jest całkiem inna.

            Pozdr.

            Gość z CSRS

            Nikt z tego powodu nie zbankrutował, sytuację

    • [quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]
      Ministerstwo ze względów czysto politycznych zniszczyło branże, a teraz wylewa krokodyle łzy. Tak naprawdę po ostatnich numerach rząd polski odciął Polskę od prywatnych inwestycji w energetyce. Zostało dojeżdżanie tego, co nam po komunie zostało i import. Tak właśnie wygląda bezpieczeństwo energetyczne po polsku.

      • [quote name=”realista”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]
        Ministerstwo ze względów czysto politycznych zniszczyło branże, a teraz wylewa krokodyle łzy. Tak naprawdę po ostatnich numerach rząd polski odciął Polskę od prywatnych inwestycji w energetyce. Zostało dojeżdżanie tego, co nam po komunie zostało i import. Tak właśnie wygląda bezpieczeństwo energetyczne po polsku.[/quote]

        widocznie ci co w aukcjach startują nie czytają „realistycznych” komentarzy 🙂

        • [quote name=”Matttt”][quote name=”realista”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]
          Ministerstwo ze względów czysto politycznych zniszczyło branże, a teraz wylewa krokodyle łzy. Tak naprawdę po ostatnich numerach rząd polski odciął Polskę od prywatnych inwestycji w energetyce. Zostało dojeżdżanie tego, co nam po komunie zostało i import. Tak właśnie wygląda bezpieczeństwo energetyczne po polsku.[/quote]

          widocznie ci co w aukcjach startują nie czytają „realistycznych” komentarzy :)[/quote]
          Chińczycy nie muszą znać polskiego, wystarczy dogadać się w sprawie kredytów na centralny port lotniczy czy coś tam jeszcze a opinii publicznej zaserwować bajeczkę o ataku hakerskim.

      • [quote name=”realista”][quote name=”Duster_”]O bańce spekulacyjnej można mówić jeżeli branżą steruje rynek a nie w 100% ministerstwo energii. Pan o tym wie, ale celowo sączy ten swój jad.[/quote]
        Ministerstwo ze względów czysto politycznych zniszczyło branże, a teraz wylewa krokodyle łzy. Tak naprawdę po ostatnich numerach rząd polski odciął Polskę od prywatnych inwestycji w energetyce. Zostało dojeżdżanie tego, co nam po komunie zostało i import. Tak właśnie wygląda bezpieczeństwo energetyczne po polsku.[/quote]
        Czyli potwierdzasz ze te wszystkie farmy należą do komunistów?

  10. Panie Bartku – a jak wyglądałby ten, inspirujący skądinąd, wykres bez uwzględnienia „papierowych” odpisów?
    Wszak w 2017 już takowych nie widzimy i idę o zakład, że ponad połowa farm będzie w br. na plusie, nawet bez żadnych zmian ustawy o OZE.

    • [quote name=”analityk”]Panie Bartku – a jak wyglądałby ten, inspirujący skądinąd, wykres bez uwzględnienia „papierowych” odpisów?
      Wszak w 2017 już takowych nie widzimy i idę o zakład, że ponad połowa farm będzie w br. na plusie, nawet bez żadnych zmian ustawy o OZE.[/quote]
      Akurat ustawa o OZE nie ma większego wpływu na rentowność elektrowni wiatrowych.

    • [quote name=”analityk”]Panie Bartku – a jak wyglądałby ten, inspirujący skądinąd, wykres bez uwzględnienia „papierowych” odpisów?
      Wszak w 2017 już takowych nie widzimy i idę o zakład, że ponad połowa farm będzie w br. na plusie, nawet bez żadnych zmian ustawy o OZE.[/quote]
      Niestety statystyki ARE są w tym względzie kompletnie nieżyciowe. Nie jest nawet wprost powiedziane, że uwzględniają odpisy. O ile jednak za 2016 spora część jest papierowa, to za 2017 przy tej cenie certyfikatów i wyraźnej tendencji wzrostu obrotów na TGE w stosunku do rynku OTC, coraz więcej będzie farm generujących straty już na poziomie cash flow. Oczywiście odpowiednia restrukturyzacja zadłużenia może je uczynić ponownie rentownymi na tym poziomie, ale tutaj wracamy do papierowych odpisów – przy okazji negocjacji wierzyciele mogą chcieć się zabezpieczać dodatkowo, bo w końcu dłuższy okres spłaty to znowu ryzyko regulacyjne (a w Polsce to właściwie niepewność, a nie ryzyko) i patrząc na wycenę farm poproszą o dodatkowe zabezpieczenie, którego część właścicieli NPV może już nawet nie mieć w tym biznesie. Pojawi się więc pytanie, czy będą chcieli udzielić zabezpieczenia kosztem innych swoich biznesów. Sprawa jest oczywiście znacznie trudniejsza dla inwestorów indywidualnych, których zabezpieczeniem mogą być ich osobiste majątki – domy, gospodarstwa rolne itd. Tak więc od straty papierowej wcale nie tak daleko do rzeczywistej majątkowej

      • [quote name=”BD”][quote name=”analityk”]Panie Bartku – a jak wyglądałby ten, inspirujący skądinąd, wykres bez uwzględnienia „papierowych” odpisów?
        Wszak w 2017 już takowych nie widzimy i idę o zakład, że ponad połowa farm będzie w br. na plusie, nawet bez żadnych zmian ustawy o OZE.[/quote]
        Niestety statystyki ARE są w tym względzie kompletnie nieżyciowe. Nie jest nawet wprost powiedziane, że uwzględniają odpisy. O ile jednak za 2016 spora część jest papierowa, to za 2017 przy tej cenie certyfikatów i wyraźnej tendencji wzrostu obrotów na TGE w stosunku do rynku OTC, coraz więcej będzie farm generujących straty już na poziomie cash flow. Oczywiście odpowiednia restrukturyzacja zadłużenia może je uczynić ponownie rentownymi na tym poziomie, ale tutaj wracamy do papierowych odpisów – przy okazji negocjacji wierzyciele mogą chcieć się zabezpieczać dodatkowo, bo w końcu dłuższy okres spłaty to znowu ryzyko regulacyjne (a w Polsce to właściwie niepewność, a nie ryzyko) i patrząc na wycenę farm poproszą o dodatkowe zabezpieczenie, którego część właścicieli NPV może już nawet nie mieć w tym biznesie. Pojawi się więc pytanie, czy będą chcieli udzielić zabezpieczenia kosztem innych swoich biznesów. Sprawa jest oczywiście znacznie trudniejsza dla inwestorów indywidualnych, których zabezpieczeniem mogą być ich osobiste majątki – domy, gospodarstwa rolne itd. Tak więc od straty papierowej wcale nie tak daleko do rzeczywistej majątkowej[/quote]

        Tyle tylko, że jak PGE EO robi odpis na aktywach wiatrowych (np. na skutek zmian legislacyjnych) to narracja jest nieco inna niż gdy np. PGE robi odpis na skutek szacher-macher w zasadach funkcjonowania ETS. Brak symetrii w postrzeganiu tych samych przyczyn.

  11. Jesteśmy złomowiskiem dla zachodu. Wszystkie wiatraki jak i panele voltaiczne kupione w naszym kraju to są urządzenia po regeneracji. Regeneracje wykonuje się w Niemczech i wysyła np. do Polski. Nie kupisz w Niemczech ogniwa lub wiatraku nowego, bo nikt Ci go nie sprzeda bez specjalnej umowy albo powiedzą taką kwotę że ci się od nie chce ekologi. Ogniwo jak i wiatrak z fabryki na sprawność około 95%, pracuje na farmie do spadku w granicach 75 -80% i jest wymieniany. Idzie do regeneracji czyli podpicowania i sprzedaje się go dalej jako towar pełnowartościowy czyli spełnia określone normy jakie sobie tam Niemcy w unii wymyślili. My zakładamy takie panele i cieszymy się że nam świeci i daje prąd ale wydajność już nie ta. W ten sposób Niemcy pozbywają się szrotu i jeszcze na tym zarabiają. Wszystko z myślą o ekologii, moi państwo, biznes musi się kręcić. Przekonajmy wszystkich, łącznie z bankami że to dla dobra ogółu.

    • dociekliwy – To co piszesz to są brednie niepoparte żadnymi faktami! 95% wiatraków jest kupiona na kredyt na nowe fabrycznie urządzenia, które są podparte długoterminowymi umowami serwisowymi. I takie są fakty! Opowiadanie takich głupot o „złomowisku” to dowód wielkiej głupoty albo złej manipulacji dla osiągnięcia swojego celu i zysku. O co ci chodzi?

      • [quote name=”Enzo”]dociekliwy – To co piszesz to są brednie niepoparte żadnymi faktami! 95% wiatraków jest kupiona na kredyt na nowe fabrycznie urządzenia, które są podparte długoterminowymi umowami serwisowymi. I takie są fakty! Opowiadanie takich głupot o „złomowisku” to dowód wielkiej głupoty albo złej manipulacji dla osiągnięcia swojego celu i zysku. O co ci chodzi?[/quote]
        Ależ to ta sama osoba, Matt-dociekliwy-mona-woatrwoda, oddelegowana do „pilnowania” tego forum 🙂

        • [quote name=”Duster_”][quote name=”Enzo”]dociekliwy – To co piszesz to są brednie niepoparte żadnymi faktami! 95% wiatraków jest kupiona na kredyt na nowe fabrycznie urządzenia, które są podparte długoterminowymi umowami serwisowymi. I takie są fakty! Opowiadanie takich głupot o „złomowisku” to dowód wielkiej głupoty albo złej manipulacji dla osiągnięcia swojego celu i zysku. O co ci chodzi?[/quote]
          Ależ to ta sama osoba, Matt-dociekliwy-mona-woatrwoda, oddelegowana do „pilnowania” tego forum :)[/quote]

          Zalecam więcej ostrożności w rzucaniu oskarżeń
          Nie mam wiedzy co tam Pan sprowadza, jaki szrot dlatego na taki temat się nie wypowiem ale Pana reakcja sporo mówi 😉

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster_”][quote name=”Enzo”]dociekliwy – To co piszesz to są brednie niepoparte żadnymi faktami! 95% wiatraków jest kupiona na kredyt na nowe fabrycznie urządzenia, które są podparte długoterminowymi umowami serwisowymi. I takie są fakty! Opowiadanie takich głupot o „złomowisku” to dowód wielkiej głupoty albo złej manipulacji dla osiągnięcia swojego celu i zysku. O co ci chodzi?[/quote]
            Ależ to ta sama osoba, Matt-dociekliwy-mona-woatrwoda, oddelegowana do „pilnowania” tego forum :)[/quote]

            Zalecam więcej ostrożności w rzucaniu oskarżeń
            Nie mam wiedzy co tam Pan sprowadza, jaki szrot dlatego na taki temat się nie wypowiem ale Pana reakcja sporo mówi ;)[/quote]
            panie Mona, nie truj

    • [quote name=”dociekliwy”]Jesteśmy złomowiskiem dla zachodu. Wszystkie wiatraki jak i panele voltaiczne kupione w naszym kraju to są urządzenia po regeneracji. Regeneracje wykonuje się w Niemczech i wysyła np. do Polski. Nie kupisz w Niemczech ogniwa lub wiatraku nowego, bo nikt Ci go nie sprzeda bez specjalnej umowy albo powiedzą taką kwotę że ci się od nie chce ekologi. Ogniwo jak i wiatrak z fabryki na sprawność około 95%, pracuje na farmie do spadku w granicach 75 -80% i jest wymieniany. Idzie do regeneracji czyli podpicowania i sprzedaje się go dalej jako towar pełnowartościowy czyli spełnia określone normy jakie sobie tam Niemcy w unii wymyślili. My zakładamy takie panele i cieszymy się że nam świeci i daje prąd ale wydajność już nie ta. W ten sposób Niemcy pozbywają się szrotu i jeszcze na tym zarabiają. Wszystko z myślą o ekologii, moi państwo, biznes musi się kręcić. Przekonajmy wszystkich, łącznie z bankami że to dla dobra ogółu.[/quote]
      Może Pan podać źródła tych rewelacji?

  12. do Dociekliwy, jeśli uważasz że nowy wiatrak ma sprawność 95%, i procuje np. w Niemczech do momentu jak ma sprawność 75-80%, to wiesz co będę naprawdę czekał jak napiszesz kolejną bzdurę. To tak jakbym napisał że nowy samochód znanej marki około 3 tygodni w roku stoi zepsuty i nie mogą sobie z tym poradzić w serwisach. Czy ty naprawdę wiesz co ty piszesz czy tak po prostu sobie napisałeś bo ładniej to wygląda ? wiesz co to może napisz od razu że jak są nowe to mają sprawność 5%, a potem 1% i wówczas je sprzedają. Będzie wyglądało ładniej. Ale i tak od razu widać że ty nie masz kompletnie pojęcia jakie to są rzędy wielkości. Ok gdybyś napisał że jak nowy to 97% (chociaż jest o wiele więcej większość ma 99-99,5%), a jak używany to np. 95% (a też jest o wiele więcej też jest blisko 99), to ok pomyślałbym że ma prawo dokładnie nie wiedzieć, ale ty nawet koło jak widać normalnej faktycznej cyfry to nie ,,stałeś”.

    • [quote name=”nowy”]do Dociekliwy, jeśli uważasz że nowy wiatrak ma sprawność 95%, i procuje np. w Niemczech do momentu jak ma sprawność 75-80%, to wiesz co będę naprawdę czekał jak napiszesz kolejną bzdurę. To tak jakbym napisał że nowy samochód znanej marki około 3 tygodni w roku stoi zepsuty i nie mogą sobie z tym poradzić w serwisach. Czy ty naprawdę wiesz co ty piszesz czy tak po prostu sobie napisałeś bo ładniej to wygląda ? wiesz co to może napisz od razu że jak są nowe to mają sprawność 5%, a potem 1% i wówczas je sprzedają. Będzie wyglądało ładniej. Ale i tak od razu widać że ty nie masz kompletnie pojęcia jakie to są rzędy wielkości. Ok gdybyś napisał że jak nowy to 97% (chociaż jest o wiele więcej większość ma 99-99,5%), a jak używany to np. 95% (a też jest o wiele więcej też jest blisko 99), to ok pomyślałbym że ma prawo dokładnie nie wiedzieć, ale ty nawet koło jak widać normalnej faktycznej cyfry to nie ,,stałeś”.[/quote]
      nie karmić trolla, on z tego żyje 🙂

  13. do realista, jeśli dla ciebie to są ,,rewelacje” to faktycznie już widać jasno że kompletnie nie masz z branżą nic do czynienia. Pewnie gdzieś słyszałeś że ,,producent gwarantuje dostępność na poziomie minimum 95%” i na tej podstawie domyślam się, że wywnioskowałeś cyt: a to dla nowych to jest 95% więcej nie ma opcji, a dla używanych to tak te brakujące 5%, przez 4-5 sobie pomnożę i wyjdzie tyle. Już nie mam złudzeń że kompletnie nie widziałeś nigdy danych z faktycznie pracujących urządzeń. Inaczej byś po prostu tego nie napisał. No nic ale pewnie nikt cię nie zaprosi żeby pokazać jak to wygląda, nie sądzę.

    • [quote name=”nowy”]do realista, jeśli dla ciebie to są ,,rewelacje” to faktycznie już widać jasno że kompletnie nie masz z branżą nic do czynienia. Pewnie gdzieś słyszałeś że ,,producent gwarantuje dostępność na poziomie minimum 95%” i na tej podstawie domyślam się, że wywnioskowałeś cyt: a to dla nowych to jest 95% więcej nie ma opcji, a dla używanych to tak te brakujące 5%, przez 4-5 sobie pomnożę i wyjdzie tyle. Już nie mam złudzeń że kompletnie nie widziałeś nigdy danych z faktycznie pracujących urządzeń. Inaczej byś po prostu tego nie napisał. No nic ale pewnie nikt cię nie zaprosi żeby pokazać jak to wygląda, nie sądzę.[/quote]

      Ja muszę stanąć w obronie realisty!!!
      To nieprawda że chłopak się nie zna na temacie – zna się lepiej niż się może Panu wydawać. Dogłębne studiowanie sprawozdań PGE sprawiło, że ma umysł jak brzytwa! Wszak to on odkrył swego czasu, że elektrownię Bełchatów ktoś komuś „dał za darmo” i że tam się amortyzacji nie nalicza! Z tego będzie jeszcze niezła afera! Koleś produkuje też energię elektryczną z „solara na dachu” więc to niech się Pan zastanowi czy chce Pan z nim polemizować.

  14. do Matt chciałem podpytać czy to że ta osoba produkuje prąd z solara, to właśnie na tej wiedzy może się opierać i wypowiadać o tym jaką dostępność mają elektrownie wiatrowe ? czy pan to mówi na poważnie czy jednak pan się z niego nabija ? bo to lepiej ustalić

    • [quote name=”nowy”]do Matt chciałem podpytać czy to że ta osoba produkuje prąd z solara, to właśnie na tej wiedzy może się opierać i wypowiadać o tym jaką dostępność mają elektrownie wiatrowe ? czy pan to mówi na poważnie czy jednak pan się z niego nabija ? bo to lepiej ustalić[/quote]

      Proszę się nie gniewać 🙂 to było raczej w konwencji „nabijania się”
      Choć rzeczywiście podane przykłady twierdzeń (również ten z produkcją ee z solara) są jego autorstwa. Nie sądzę by miał jakąś wiedzę nt elektrowni wiatrowych. Choć nie zakładam by miał cos przeciwko nim ;).

  15. Biorąc pod uwagę profil portalu nie potrafię zrozumieć dyskusji, która obraca się wokół „bańki spekulacyjnej” farm wiatrowych. Litości, przecież tu nie chodzi TYLKO o zwrot z inwestycji turbiny, ale o kierunek rozwoju energetyki. Przykłady nierentownych inwestycji będzie można zawsze skontrować inwestycjami rentownymi – jak Mainsteam Renewable Power, która pokonała wszystkich kopalnych i zaoferowała najniższe ceny. Chodzi TYLKO o to, aby w porę uniezależnić się od kopalnych. Zakładam, że skoro wszyscy interesujemy się tym, co pisze wysokienapiecei, to otarliście się też, lub dajcie wszyscy bogowie przeczytaliście, „Rewolucję…” Marcina Popkiewicza. Skoro Marcin odwalił za nas robotę i pokazał od środka przemysł energetyczny, a polski węgiel jest tego najlepszym przykładem z miliardowymi subsydiami, mniej lub bardziej oczywistymi, to nie czepiajmy się turbinki i oczekiwania inwestorów, że ktoś im do tej czystej energii dopłaci. Wolę dopłacać do tej czystej, niż do węgla. Howgh, powiedziałem:-)

    • [quote name=”Fioru”]Biorąc pod uwagę profil portalu nie potrafię zrozumieć dyskusji, która obraca się wokół „bańki spekulacyjnej” farm wiatrowych. Litości, przecież tu nie chodzi TYLKO o zwrot z inwestycji turbiny, ale o kierunek rozwoju energetyki. Przykłady nierentownych inwestycji będzie można zawsze skontrować inwestycjami rentownymi – jak Mainsteam Renewable Power, która pokonała wszystkich kopalnych i zaoferowała najniższe ceny. Chodzi TYLKO o to, aby w porę uniezależnić się od kopalnych. Zakładam, że skoro wszyscy interesujemy się tym, co pisze wysokienapiecei, to otarliście się też, lub dajcie wszyscy bogowie przeczytaliście, „Rewolucję…” Marcina Popkiewicza. Skoro Marcin odwalił za nas robotę i pokazał od środka przemysł energetyczny, a polski węgiel jest tego najlepszym przykładem z miliardowymi subsydiami, mniej lub bardziej oczywistymi, to nie czepiajmy się turbinki i oczekiwania inwestorów, że ktoś im do tej czystej energii dopłaci. Wolę dopłacać do tej czystej, niż do węgla. Howgh, powiedziałem:-)[/quote]

      Sorry ale co masz na myśli pisząc „Mainstream renewable power” ? Cóż to za cudo :).
      Wyobraź sobie, że są jeszcze jacyś pomyleńcy, którzy chcą racjonalnie podchodzic do kosztów ;). I akurat jeśli o ten aspekt chodzi to w „Rewolucji…” Pana Popkiewicza jest go niewiele (pomijając już nawet błędne w mojej ocenie oparcie całej konstrukcji książki na „wykładniczym wzroście”. Japonia, która jest takim „światem w pigułce” i przechodzi wszystko to co cała planeta w przyszłości przeczy niemal wszystkim założeniom Popkiewicza).
      Pytanie jakie chciałbym Ci zadać to czy wolisz dopłacać do czystej energii bez względu na koszt tych dopłat ?

  16. Warto było poczekać, szanowni państwo proszę sobie spojrzeć na +-, już widać z ilu nicków korzysta pan Mattt/Mona. Nie dajce się oszukać, dyskutujecie z tym samym osobnikiem, każda z jego tożsamości ma radykalizm na różnym poziomie ale to już zadanie dla lekarzy 🙂

    • [quote name=”Duster_”]Warto było poczekać, szanowni państwo proszę sobie spojrzeć na +-, już widać z ilu nicków korzysta pan Mattt/Mona. Nie dajce się oszukać, dyskutujecie z tym samym osobnikiem, każda z jego tożsamości ma radykalizm na różnym poziomie ale to już zadanie dla lekarzy :-)[/quote]

      Pan ma jakis syndrom osaczenia prawdopodobnie 😉

  17. Tak się składa ze prawie wszystkie wiatraki w Polsce są w posiadaniu niemieckich firm i to niemieckie firmy tu montują i użytkują te farmy u nas ! Wiec nie ma co opowiadać bzdur ze są używane czy maja mała sprawność !jezeli ktoś tak twierdzi to znaczy ze się kompletnie nie zna na rzeczy !

    • [quote name=”Bartek45″]Tak się składa ze prawie wszystkie wiatraki w Polsce są w posiadaniu niemieckich firm i to niemieckie firmy tu montują i użytkują te farmy u nas ! Wiec nie ma co opowiadać bzdur ze są używane czy maja mała sprawność !jezeli ktoś tak twierdzi to znaczy ze się kompletnie nie zna na rzeczy ![/quote]
      Ma Pan jakieś oficjalne statystyki w tym temacie?

  18. To wina politykierów.To oni stworzyli te bzdurne ustawy np. o przymusowej sprzedaży prądu.To gorzej niż w PRL..Jednak należy pamiętać że wiatraki nie są niezniszczalne.Szansa ze piorun w takiego przyfasoli jest całkiem spora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]