Czy warto zmienić sprzedawcę energii?

Czy warto zmienić sprzedawcę energii?

Do tej pory 100 tys. rodzin zmieniło sprzedawcę energii elektrycznej. To ułamek w porównaniu np. z liczbą przeniesionych numerów komórkowych. Dlaczego Polacy nie korzystają z tej możliwości. Jak to zrobić?

Sprzedawcę energii możemy zmienić od kilku lat, co często robią duże i średnie firmy. Bardzo rzadko z tej możliwości korzysta za to przeciętny Kowalski. To brak wiedzy, siła przyzwyczajenia czy po prostu kwestia opłacalności?

Energia od dwóch firm

Chociaż rzadko o tym myślimy, dostając jedną fakturę za prąd, to aby z niego korzystać, potrzebna jest nie jedna, ale dwie usługi. Zawsze świadczą nam je dwie różne firmy.

Po pierwsze musimy być przyłączeni do sieci. Jej właścicielem jest operator systemu dystrybucyjnego. To on odpowiada za fizyczne dostarczenie energii. Jego ludzie przyjeżdżają, gdy mamy awarię, i naprawiają linie.

W naszym kraju jest pięć największych firm, do których sieci przyłączeni są prawie wszyscy odbiorcy prądu - Enea Operator (na zachodzie), Energa Operator (na północy), RWE Stoen Operator (w Warszawie), PGE Dystrybucja (w centrum i na wschodzie) oraz Tauron Dystrybucja (na południu kraju). Dystrybutora energii nie możemy zmienić, ponieważ jak w większości krajów przyjęliśmy, że nie będzie konkurencji między firmami sieciowymi. Dzięki temu nie mamy plątaniny kabli kilku firm nad naszymi głowami. Ponieważ dystrybucja energii jest w każdej części kraju lokalnym monopolem, taryfy tych firm zatwierdza prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Drugą usługą jest sprzedaż energii, czyli umowa, na podstawie której sprzedawca zapewnia, że do sieci wpłynie tyle prądu, ile potrzebujemy. Sprzedawcę od kilku lat możemy już swobodnie zmieniać w każdym zakątku kraju. Sprzedawcy nie podciągają do naszego domu swoich kabli, bo prąd płynie siecią dotychczasowego lokalnego dystrybutora. Podobne rozwiązanie od lat mamy także na rynku telekomunikacyjnym, gdzie z kabli Telekomunikacji Polskiej korzystać mogą również inni operatorzy oferujący nam telefon i internet.

Największymi sprzedawcami energii nadal są firmy z tych samych grup kapitałowych co dystrybutorzy: Enea, Energa Obrót, RWE Polska, PGE Obrót i Tauron Sprzedaż. Ale na rynku pojawili się już nowi sprzedawcy. Ich ofertę możemy sprawdzić m.in. na stronie prowadzonej przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) - www.maszwybor.ure.gov.pl

{related}

Na przykład mieszkańcy Wrocławia zgodnie z kalkulatorem ofert URE mogą zmienić sprzedawcę także na: Duon, PGNiG, Green, Energetyczne Centrum, Ergo Energy i Novum. W zależności od wybranej oferty za roczne zużycie zapłacą od 1048 zł do 1317 zł (razem z opłatą za dystrybucję prądu). W stosunku do obecnego sprzedawcy mogą zaoszczędzić do 108 zł rocznie. Jeszcze więcej, bo 138 zł, zaoszczędzą, zmieniając dotychczasowego sprzedawcę, warszawiacy. To oznacza rachunek niższy o blisko 12 proc.

Ile możemy zaoszczędzić?

Czy to dużo? To pojęcie względne, ale okazuje się, że dla większości Polaków to zbyt mała różnica. Zdecydowanej większości z nas nie chce się zmieniać sprzedawcy, jeżeli mielibyśmy zaoszczędzić tylko kilkanaście złotych miesięcznie. Z badania TNS OBOP wykonanego na zlecenie miesięcznika "Nowy Przemysł" wynika, że aż 77 proc. odbiorców zmieniłoby sprzedawcę dopiero wtedy, gdy miesięczne oszczędności wyniosłyby przynajmniej 20 zł. Średnio oczekujemy aż o 45 zł niższych rachunków u nowego sprzedawcy. Przy średniej wysokości rachunku na poziomie 138 zł miesięcznie to niemożliwe. Zwłaszcza że cena samej energii, na co wpływ ma zmiana sprzedawcy, to tylko połowa rachunku. Druga to stawka za dystrybucję prądu, która się nie zmienia, bo zawsze energię dostarczać będzie ten sam dystrybutor.

Dlaczego różnice w cenach są relatywnie małe? Gospodarstwa domowe są ostatnią grupą odbiorców prądu, które mają regulowane administracyjnie cenniki. Kontroli URE podlegają jednak tylko taryfy największych sprzedawców i tylko dla ich dotychczasowych klientów.

Jeżeli któryś z dostawców pozyska odbiorcę spoza swojego dotychczasowego terenu działania, wówczas może mu oferować cenę, jaką sam ustali.

Z regulowanych taryf korzysta jednak ponad 99 proc. odbiorców, czyli ci wszyscy, którzy nie zmienili jeszcze sprzedawcy. URE zatwierdza dla nich na tyle niskie ceny, że nowi sprzedawcy nie mogą już oferować znacznie niższych. Dlatego wszystkie oferty są na podobnym poziomie cenowym.

Walka o Kowalskiego rusza powoli

To się jednak zmieni, gdy regulator "uwolni ceny", czyli przestanie zatwierdzać taryfy dla dotychczasowych klientów największych sprzedawców prądu. Mały biznes płaci teraz rachunki średnio o 12 proc. większe niż gospodarstwa domowe. Przynajmniej o tyle prawdopodobnie podrożeje więc energia dla przeciętnego Kowalskiego, który dla firmy energetycznej jest równie mało dochodowym klientem.

Jednak w segmencie małych firm już widać duże poruszenie. Dzięki temu, że płacą za energię najdrożej, nowi sprzedawcy mogą tam uzyskać relatywnie wysokie marże. Zaczynają więc podbierać tych klientów "zasiedziałym" sprzedawcom. Podobna walka rozegrała się już wcześniej na polu dużych i średnich firm. Dzięki temu ich rachunki w ostatnim roku wzrosły najmniej.

Gdy także na Kowalskim nowi sprzedawcy będą mogli zarobić o kilkanaście procent więcej, wtedy zaczną zabiegać także o nich. To z kolei zmobilizuje dotychczasowych sprzedawców, którzy na razie - korzystając z tej wojennej metaforyki - okopują się na własnym polu, czyli starają się przywiązać do siebie dotychczasowych odbiorców. Fachowo nazywa się to "lokalizacją", czyli nakłonieniem klienta do tego, aby zawarł długoterminową umowę z dotychczasowym sprzedawcą i nie dał się skusić konkurencji.

Czy warto podpisać "lojalkę"?

Najlepszym przykładem takiej akcji jest kampania RWE. Firma, która w styczniu 2013 r. jako jedyna podniosła ceny o blisko 5 proc., teraz obniżyła je o 4 proc. i rozpoczęła wielką kampanię reklamową. Na wzór "darmowych minut" oferowanych przez telekomy daje klientom darmowe kilowatogodziny - nawet do 800 kWh, jeśli zwiążemy się umową do 2016 r. Biorąc pod uwagę, że przeciętne gospodarstwo domowe zużywa 2 tys. kWh rocznie, do 2016 r. można zaoszczędzić powyżej 200 zł. Ale jest też haczyk - za wypowiedzenie umowy przed terminem trzeba zapłacić karę 25 zł miesięcznie. Ok. 200 tys. klientów odpowiedziało pozytywnie na ofertę RWE.

Czy warto podpisać taką umowę z obecnym sprzedawcą? To trochę hazard. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie będą ceny prądu na rynku hurtowym za rok czy dwa. Jeżeli zwiążemy się z jakąś firmą do 2016 r., to ryzykujemy, że w międzyczasie ceny spadną i pojawią się lepsze, konkurencyjne oferty. Takie ryzyko zmaterializowało się u odbiorców pozostałych dużych sprzedawców, którzy podpisali u nich nowe umowy zakupu energii, wychodząc spod regulowanej taryfy na chwilę przed tym, jak regulator obniżył je średnio o ponad 4 proc. Ale jeśli nie podpiszemy długoterminowej umowy z rabatem, to ryzykujemy, że ceny wzrosną. Na szczęście w grę nie wchodzą duże sumy.

Jak zmienić sprzedawcę?

Jeżeli zdecydujemy się już na zmianę sprzedawcy, cały proces nie będzie różnił się wiele od zmiany operatora sieci komórkowej. Wszyscy sprzedawcy energii oferują załatwienie formalności za klienta. Wystarczy podpisanie umowy wraz z pełnomocnictwem, a nowy sprzedawca poinformuje dotychczasowego o wypowiedzeniu umowy, dogada się także z dystrybutorem energii. Na załatwienie całej sprawy ma 30 dni, w przypadku drugiej zmiany - już tylko 14.

Na tym etapie powstaje jeden problem, który może zniechęcić do szukania innych ofert. Sprzedawcy i dystrybutorzy z różnych grup kapitałowych od kilku lat nie mogą dogadać się co do wystawiania jedne faktury. Takiej, jaką dostają odbiorcy, którzy nie zmienili jeszcze sprzedawcy. Przez to rozwiązując umowę z dotychczasową firmą energetyczną, będziemy skazani na otrzymywanie dwóch faktur. Jednej za dystrybucję energii, którą będziemy dostawać od dotychczasowego dystrybutora, oraz drugiej za zużyty prąd od nowego sprzedawcy energii. Stowarzyszenia zrzeszające sprzedawców i dystrybutorów pod presją regulatora ostatnio ustaliły już jednak wzór takiej umowy. URE zapowiedziało, że jedną fakturę po zmianie sprzedawcy będziemy otrzymywać najpóźniej od przyszłego roku.

Uwaga na drobny druczek

Warto bardzo dokładnie przeczytać umowę. Najlepiej poprosić o jej dostarczenie do domu kilka dni przed podpisaniem, bo mogą się tam czaić rozmaite haczyki. Na przykład teoretycznie cena za kilowatogodzinę może być o kilka groszy niższa, ale za to zostaną nam naliczone rozmaite opłaty dodatkowe lub ubezpieczenia. Jedna z firm, która stosowała takie praktyki, została ukarana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Kolejne ryzyko to podpisanie umowy z firmą, która daje korzystną cenę, ale umowa obowiązuje tylko przez określony czas, np. do końca roku. Wówczas ryzykujemy, że po upływie tego okresu sprzedawca "przysoli" nam znacznie większą cenę, licząc na to, że machniemy ręką i nie będzie nam się chciało zmieniać go jeszcze raz, bo w końcu to tylko kilka złotych.

Warto o tym wszystkim pamiętać. Zmiana sprzedawcy będzie opłacać się przede wszystkim rodzinom, które zużywają duże ilości prądu, np. wykorzystując go do ogrzewania mieszkania. Jeśli gospodarstwo domowe zużywa 4 tys. kWh rocznie, to może zaoszczędzić powyżej 20-30 zł miesięcznie. Czy jest to kwota, nad którą warto się pochylić i poświęcić czas na studiowanie ofert? To każdy musi rozstrzygnąć sam.


Krótki przewodnik w pytaniach i odpowiedziach

Kto może zmienić sprzedawcę prądu?

Każdy odbiorca. Do marca 2013 r. skorzystało z tego prawa już blisko 90 tys. gospodarstw domowych i tyle samo firm.

Czy w mojej okolicy (w moim bloku) działa inny sprzedawca energii?

Tak. Inni sprzedawcy energii nie "podciągną" do bloku własnych kabli, jak robi to część dostawców internetu i telewizji kablowych. Korzystają z istniejącej już infrastruktury. Prawo gwarantuje im dostęp do kabli, które docierają do każdego odbiorcy. Dzięki temu możesz wybrać jednego spośród przynajmniej kilkunastu sprzedawców.

Czy zmiana będzie mnie coś kosztować?

Nie. Pierwsza zmiana sprzedawcy jest całkowicie bezpłatna i to bez względu na to, którego dostawcę prądu wybierzesz. Zerwanie kolejnej umowy wiąże się tylko z takimi kosztami, jakie zostały podane w umowie.

Czym różni się sprzedawca (dostawca) od dystrybutora (operatora)?

Każdy odbiorca energii korzysta dzisiaj z usług dwóch firm: jedna sprzedaje mu energię, a druga przesyła ją fizycznie do domu. Ta pierwsza to sprzedawca (zwany także dostawcą) energii. Druga firma to operator systemu dystrybucyjnego (zwany także OSD, operatorem lub dystrybutorem).

To sprzedawca odpowiada za ceny energii i to jego klient może zmienić. Natomiast operator jest tylko właścicielem infrastruktury, czyli kabli, a ceny za jego usługi ustala Urząd Regulacji Energetyki. Operatora nie można zmienić, ponieważ nikt oprócz niego nie doprowadzi na określony obszar swoich kabli.


Pierwotna wersja tekstu ukazała się w dodatku "Dom" do "Gazety Wyborczej" z 17 lipca 2013 r.


A ile płacimy za ogrzewanie i dlaczego tak... tanio? - Czytaj dalej w tekście o cenach ciepła z sieci

Zobacz także...

Komentarze

61 odpowiedzi na “Czy warto zmienić sprzedawcę energii?”

    • Masz na myśli fakturę z Tauronu za sprzedaż i dystrybucję i porównujesz ją z fakturą sprzedażową z EC czy dodajesz opłaty dystrybucyjne z osobnej faktury Tauronu?
      A może zadeklarowałeś za małe zużycie i po korekcie prognozy wszystko się wyrówna?

    • centrum energetyczne wystawia faktury zbiorcze za okres 6msc /12msc sredina jest wyliczon a z rachunku od dystrybutora. po okresie rozliczeniowym cy=zyli po oplaceniu rat msc 170zł dostaniesz rachunke podsumuwujacy czyli nad plata/ niedoplata 😉 ale w roku 2016 stracili koncesje jak ktos ma umowe z nimi to 3msc przed napisac wypowiedzenie,

  1. no najprościej jest najeżdżać na firmę jak coś nie pasuje, albo się nie potrafi czytać i podpisuje na oślep, a potem liczy na gwiazdki z nieba 🙂

  2. Kazda dziewczyna pamięta o to aby jej bielizna ekskluzywna byla
    jak najladniejsza natomiast gdy dobro na niej lezala. Wybierajac optymalna dla
    polskich zasadności bielizne, czesto prowadzimy sie tylko bodzcami estetycznymi.
    Jednak komfortowa oraz komfortowa w uzytkowaniu bielizna damska to rowniez
    miekkosc koronki, odpowiednio wyprofilowane miseczki, gładkosc szwow i jakosc wykonczenia.
    Nowinki technologicznie w swiecie odziezowym mozna przenosic rowniez na tło
    produkcji bieliznianej, oczywiście jak rtak gdy podejmuje to nazwa bielizna Lamore.pl.

    Bielizna damska przez nia sprzedawana nadaza nie lecz z dotychczasowymi prądami w swiecie mody, ale rowniez zdobywa najnowocześniejsze materialy dostepne na rynku aby podniesc jakosc swoich produktow.

    Also visit my web site; koszulka erotyczna: http://www.161ola.pl

  3. bardzo mnie zawiedli, dlatego jeśli bedę miał okazję zmienić również dystrybutora zrobię to. Przez pomyłkę odcięli mi prąd zarabiając na przylaczeniu. Tym mnie nie przekonają do ponownego korzystania z ich oferty jako dostawców. ręcz przeciwnie. Jeśli natomiast zrobią coś nie tak od razu ruszam do rzecznika lub sądu. Nie patrza że się pomyliłeś, że masz dziecko itd… Liczy sie jedno zrabiać i dawać nauczkę za to że się przeszło do konkurencji. Ta firma już dla mnie istnieje tylko na papierze, a pomyśleć że wczesniej nawet zamówiłem payback z ich logo, ale juz wylądowała w śmieciach

    • Korzystam od paru miesięcy z energie2 i jak dla mnie warunki są do przyjęcia. Na infolinii też udzielają wyczerpujących odpowiedzi na pytania.

      • [quote name=”Asik 28″]Korzystam od paru miesięcy z energie2 i jak dla mnie warunki są do przyjęcia. Na infolinii też udzielają wyczerpujących odpowiedzi na pytania.[/quote]
        Podaj jakie masz warunki że są do przyjęcia ?
        bo opłata abonamentowa to 9zł netto
        różnica/zysk w opłacie za prąd to 0,012zł netto
        więc aby te 9zł się zwróciło trzeba zużyć 750kW na miesiąc ( w tym roku),
        bo w kolejnym stawka będzie wyższa i nie 0,242zł tylko 0,28zł a w 2017r 0,292 Netto.

    • Mylisz Dostawcę ze Sprzedawcą . Odciął ci prąd obecny Dostawca …gdyż często tak robią dając klientowi do podpisania dokument rezygnujący z umowy na dystrybucję, a ta jest w rękach lokalnego operatora. Green jest tylko sprzedawcą więc to nie ich wina . To lokalny operator skroił cię za ponowne podłączenie .

  4. Przyszedł Ci już pierwszy rachunek? robię mały rekonesans i zastanawiam się czy zmiana sprzedawcy się opłacsa

  5. Ciekawe, nigdy o nich nie slyszalem. Ale ostatnio ze swojego doswiadczenia wiem, ze jak sie nie slyszalo o jakiejs firmie to wcale nie jest niedobrze – wręcz przeciwnie, bardziej dbają o klienta, dla nich każda osoba jest ważna, a nie tak jak w tych wielkich masówkach. Z ciekawości przyjrze się ich ofercie, bo wlasnie planuje zmiane sprzedawcy

  6. Witam. Prowadzę firmę, która zajmuje się Niezależnym Doradztwem Energetycznym. Jeśli ktoś ma problemy z niekorzystnie podpisaną umową, to proszę dzwonić 530-030-603. Telefon nic nie kosztuje, a jestem w stanie w 100% pomóc w wycofaniu takiej umowy. Krótko mówiąc, trzeba znać Prawo Energetyczne. Pozdrawiam Rafał Pawlicki.

  7. Guest skoro już tak dokładnie śledzisz dokładnie ofertę energie2, ponieważ może i Tobie drożeje, ale ja korzystam z opcji zawsze taniej czy coś takiego i wcale nie płace drożej niż płaciłam:)

  8. W Pl nie jest tak łatwo wybrać sprzedawcę Energi jak wszyscy zaczeli sprzedawać . Ja mam wielki mętlik w głowie a nie chcę wybierać największej firmy

    • Ja zmieniłem dostawcę energii, ale dystrybutorem pozostała Energa Operator. I tu normalnie masakra, przy zmianie systemu rozliczeń na fakturę za dystrybucję czekam już prawie tok, totalny bałagan!

  9. Odradzam stanowczo firmę Green S.A. Oszuści i naciągacze!!! Sytuacja bardzo podobna do tych już opisanych. Osobą oszukaną był mój dziadek (71l.) Historia nieciekawa: przyjechał Pan, który podał się za pracownika Tauron’a i spisuje stan liczników elektrycznych. Po przejrzeniu wspomnianych urządzeń podsunął do podpisu dokumenty potwierdzające, że liczniki są sprawne i jest tam taka a taka wartość. Nieświadomy, niedowidzący, łatwowierny emeryt podpisał się w sześciu okienkach. Po kilkunastu dniach telefon z Tauronu czy wiemy, że zmieniamy dostawcę na Green S.A. oczywiście, że nie wiemy i że nie zmienialiśmy. Wycieczka do biura Green we Wrocławiu, są umowy, już nie pan z Taurona z Elektrowni a przedstawiciel Green, że nie ich pracownik a wynajmowany. Makaron nawinięty został nam na uszy, zdziwienie itp. 14 dni już minęły od podpisania i emeryt dostał paręset zł kary od odstąpienia od umowy z Green SA. Oszust p. M. Sowka został poinformowany jakim jest człowiekiem ( a raczej ku*a*em), sprawa została zgłoszona organom ścigania. A dziadek dostał drogą lekcje, że należy legitymować wszystkich nieznajomych wpuszczanych do domu (z elektrowni, listonoszy, a nawet policjantów), nie podpisywać rzeczy których się nie dowidzi/nie rozumie/nie ogarnia. Firma, która buduje swoją pozycje na rynku umowami zdobywanymi z ten sposób nie zasługuje na zaufanie. A prezesi niech się zastanowią, nad tym z jakimi partnerami się wiążą i jakich przedstawicieli wynajmują.

  10. Jeżeli ktoś ma umowę z Tauronem, to niech lepiej nie płaci rachunków za wcześnie, np. tydzień przed terminem. Zaczną was wtedy nękać stalkerzy opłacani przez Tauron; będą was nękać tak długo, aż zawrzecie nową, o wiele mniej korzystną dla was umowę. Proszę nie liczyć na jakąś sensowną rozmowę z tymi niby informatorami, bo oni o niczym konkretnym nie mają pojęcia. Z moich rozmów z tymi nękającymi mnie telefonami konsultantami wynika, że żaden z nich ani razu nawet nie przeczytał treści umowy, do której podpisania tak mnie namawiali. Sama umowa zawiera całą masę błędów ortograficznych, gramatycznych i stylistycznych, a ci namolni doradcy nie mają pojęcia o podstawowych terminach z fizyki, których znajomość jest jak najbardziej konieczna do zrozumienia treści umowy z Tauronem i do zorientowania się, czy aby na pewno warunki nowej umowy będą bardziej korzystne dla klienta. Moim zdaniem zatrudnianie tak niekompetentnych osób w charakterze doradców klientów jest zupełnym nieporozumieniem. Przede wszystkim powinny to być osoby bardziej inteligentne i nie aż tak skrajnie niedouczone. Im samym pewnie się wydaje, że się nadają, bo obejrzeli telewizyjną reklamę Tauronu. Niestety, to za mało. Lenin skazał: nada ucitsa, ucitsa i jeścio raz ucitsa.

  11. jasne, że warto zmienić sprzedawcę. Przyznam,że długo z tym zwlekałem, bo myślałem, że to jakaś ściema. W końcu zdcydowałem się na firmę Axpo i muszę powiedzieć, że się nie zawiodłem. Rachunki są zdecydowanie niższe każdego miesiąca!

  12. Witam wszystkich, którzy pragną zasięgnąć rady o tym czy warto zmieniać dostawcę pradu..moje doświadczenie z nową firmą Deltis Energia jest koszmarne, okazuje się że nie uwzględniają faktur ze stanem faktycznym zużycia prądu (faktura od dystrybutora, nie uwzględniają też zdjęć licznika ze stanem zużycia, nie można dokonać reklamacji zawyżonej faktury, nie można się doprosić rozliczenia półrocznego ( nie mają fizycznej możliwości otrzymania danych o moim zużyciu bo Tauron- dyspozytor nie udziela takich informacji innym firmom…i racja, bo przecież opłaca swoich inkasentów, a inne firmy?- to już ich sprawa) i tak wygląda od strony praktycznej zamiana dostawcy. Moja sprawa wylądowała już u rzecznika praw konsumenta. Jeśli chcesz spać spokojnie i nie denerwować się na lekceważenie twojego prawa- nie zmieniaj swojego dostawcy!!

  13. Korzystam z usług firmy AXPO – moim zdaniem maja najkorzystniejsza oferte na rynku. rachunki za prad kazdego miesiaca sa nizsze niz mialem wczesniej u konkurencji. nie ma co sie zastanawiac, trzeba zmienic, bo mozna w latwy sposob przyoszczedzic.

  14. Z takich lepszych, bardziej renomowanych i bezpieczniejszych sprzedawców energii to bym Energy Match polecała. Są na rynku już długo, mają dobre opinie i fajnie prowadzoną obsługę klienta, niczego nie ukrywają. Ja jestem od 3 miesięcy u nich i jest w porządku. Przeniesienie zleciłam przez ich panel online na energymatch.pl.

  15. psiączą ludzie hejterzy, to widać po formie wypowiedzi. A jak ktoś nie ma żadnych problemów to raczej nie szuka upustu w necie. Trzeba trochę zastanowienia zanim się coś napisze

  16. Miałam podpisaną umowę z Centrum Energetycznym nie miałam powodów do narzekań. Teraz przyszedł agent żeby podpisać przedłużający aneks do umowy i po lekturze postu Moniki mam pytanie o ważność kocesji, Czy możliwe żeby zawierali umowy bez koncesji?

  17. widać musi być dobra firma jak ją polecają , dawana telekomunikacyjna i najlepiej wybierać taką co ma dobrą opinie

    • dziwne, że firma telekomunikacyjna się takimi rzeczami zajmuje, ale w sumie jak mają dobrą ofertę, to nie ma to znacznia

  18. Oferta Multihome jest lepsza niż bezpośrednio w Lux-Med. Oni sprzedają do korporacji i chyba odpuścili klientów indywidualnych.

  19. strach ma wielkie oczy. Jak chodzi o pieniądze to tym większe 🙂 ja tez miałam opory by zmienić sprzedawcę ale się zdecydowałam i nie załuje. nasz rodzina ma ze 300 zł w kieszeni dzięki temu

  20. no ja akurat do tej przeszłam wiec nie mam doswaidczen z innymi. Mi przypasowali, ale to wiesz, kazdy ma swoje doswiadczenia.

    • no tak czy inaczej warto się pochylić nad tematem bo np my oszczedzamy 100-150 zł rocznie. A ze oszczedzam rozne rzeczy to kasa sie zbiera i mozna ja przesunac na inne, przyjemniejsze wydatki:)

  21. 12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku

    • może jak ktoś ma dużo hajsu to może sobie olewac takie tematy, ale dla mnie to jest cos, nad czym się właśnie pochylam

    • [quote name=”tenze”]12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku[/quote]
      ja w bloku wiec rachunki ttroche mniejsze wychodzą, ale moja rodzina w domku właśnie płaci takie krocie, wiec w ich przypadkutaka zmiana jest jak najbardziej oplacalna

    • [quote name=”tenze”]12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku[/quote]

      ja też uważam, ze warto zmienić zmienić spzedawce, bo można sporo zaoszczedzic. A jeśli chodzi o to, czemu ludzie tego nie robią – nie wiedza, albo im się nie chce…

      • [quote name=”ala”][quote name=”tenze”]12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku[/quote]

        ja też uważam, ze warto zmienić zmienić spzedawce, bo można sporo zaoszczedzic. A jeśli chodzi o to, czemu ludzie tego nie robią – nie wiedza, albo im się nie chce…[/quote]

        ludzie są leniuszkami i nie chce im się w ogóle zarządzać swoimi budżetami – bo to jednak wysiłek jest. No ale niedbałek traci ;p

        • [quote name=”nieleń”][quote name=”ala”][quote name=”tenze”]12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku[/quote]

          ja też uważam, ze warto zmienić zmienić spzedawce, bo można sporo zaoszczedzic. A jeśli chodzi o to, czemu ludzie tego nie robią – nie wiedza, albo im się nie chce…[/quote]

          ludzie są leniuszkami i nie chce im się w ogóle zarządzać swoimi budżetami – bo to jednak wysiłek jest. No ale niedbałek traci ;p[/quote]

          ale to wysiłek jednorazowy – formalnosci nowa firma załatwia wiec to tylko kwestia wybrania najlepszego dla siebie nowego sprzedawcy

          • [quote name=”jarko”][quote name=”nieleń”][quote name=”ala”][quote name=”tenze”]12 procent to dla ludzi za mało?? u nas rachunki ponad 250 zł mies wiec te 12 porc to kupa kasy w skali roku[/quote]

            ja też uważam, ze warto zmienić zmienić spzedawce, bo można sporo zaoszczedzic. A jeśli chodzi o to, czemu ludzie tego nie robią – nie wiedza, albo im się nie chce…[/quote]

            ludzie są leniuszkami i nie chce im się w ogóle zarządzać swoimi budżetami – bo to jednak wysiłek jest. No ale niedbałek traci ;p[/quote]

            ale to wysiłek jednorazowy – formalnosci nowa firma załatwia wiec to tylko kwestia wybrania najlepszego dla siebie nowego sprzedawcy[/quote]
            w ogole nie ma co gadać – jak ktoś boi się zmian i chce siedzieć w firmie, która mało daje a dużo chce, to niech sobie tam tkwi. Zmiana sprzedawcy na mniejszego to żadne ryzyko – to wykalkulowana oszczednosc

  22. Ja właśnie jestem po wstepnych rozmowach z nimi. Odezwę sie więcej jak już wszystko dogram i zobaczę pierwsze faktury

    • [quote name=”Superior”]Ja właśnie jestem po wstepnych rozmowach z nimi. Odezwę sie więcej jak już wszystko dogram i zobaczę pierwsze faktury[/quote]
      poprosimy o szczegolowe szczegoly:)

  23. Zmieniłem niedawno sprzedawcę do mojego małego warsztatu na Energie2 i jak dotąd nie narzekam. Rachunki za sprzedaż pomiędzy Energie2 a wcześniejszym sprzedawcą – Tauronem naprawdę wiele się różni. Przy rozliczeniu wynikło że dużo zaoszczędziłem!

    • [quote name=”carmen”]punkt o czytaniu lojalki – ważny. Zeby potem nie było ze nowy sprzedawca oszukuje.[/quote]
      to taka nasza polsa bolączka – ludziom nie chce się zapoznać z dokumentami, a potem powstaja artykuły, ze firmy oszukuja i ludzie wola zostac w swoich starych pseudo-sprawdzonych zamist zmienic sprzedawcow na tych mniejszych i tanszych

      • [quote name=”jazwing”][quote name=”carmen”]punkt o czytaniu lojalki – ważny. Zeby potem nie było ze nowy sprzedawca oszukuje.[/quote]
        to taka nasza polsa bolączka – ludziom nie chce się zapoznać z dokumentami, a potem powstaja artykuły, ze firmy oszukuja i ludzie wola zostac w swoich starych pseudo-sprawdzonych zamist zmienic sprzedawcow na tych mniejszych i tanszych[/quote]
        ja przeczytałem tak naprawde dokladnie umowe juz po jej po podpisaniu. Ale poniewaz mozna w okreslonym terminie zrezygnowac to zero stresu. Oczywiscie ogolnie zapoznalem sie z warunkami umowy a poprostu skrupulatniej doczytalem potem

  24. kilkanaście złotych miesięcznie x12 miesiecy to mało? widocznie tylko bogaci o tej zmianie wiedza, bo dla mnie to są konkretne pieniądze

      • [quote name=”asperger”]no, ale mimo wszystko te zmiany sprzedawcow nie sa tak czeste , choc jednak rosna (ostatnie dane)[/quote]
        Ludzie się jeszcze z tym tematem nie oswoili mimo, ze już od kilku lat można zmieniac i mimo ze naprawdę można zaoszczedzic. No, ale cos w tym kierunku trzeba zrobić..

        • [quote name=”Guest”][quote name=”asperger”]no, ale mimo wszystko te zmiany sprzedawcow nie sa tak czeste , choc jednak rosna (ostatnie dane)[/quote]
          Ludzie się jeszcze z tym tematem nie oswoili mimo, ze już od kilku lat można zmieniac i mimo ze naprawdę można zaoszczedzic. No, ale cos w tym kierunku trzeba zrobić..[/quote]

          mysle, ze to tez lenistwo. Bo ile to czasu zajrzec do porownywarek w necie i poczytac. A jak kasa sama z siebie moze zostac u nas to …nie ma sie co zastanawiac

  25. Warto zmienić sprzedawcę ze względu na taryfy jakie można sobie wybrać . Ja wybrał nocną i dzień z podziałami na godziny

    • [quote name=”romek32″]Warto zmienić sprzedawcę ze względu na taryfy jakie można sobie wybrać . Ja wybrał nocną i dzień z podziałami na godziny[/quote]

      chyba warto zmienic bez wzgledu na na to ze ma sie juz jakas taryfe, o to chodzilo tak?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]