Innogy GO! w cenie 1,19 zł/min za wynajem elektrycznych BMW i3. Carsharing rusza 3 kwietnia

Innogy GO! w cenie 1,19 zł/min za wynajem elektrycznych BMW i3. Carsharing rusza 3 kwietnia

Największy sprzedawca prądu w Warszawie rusza z usługą carsharingu. Innogy będzie wynajmować w stolicy aż 500 biało-zielonych BMW i3 na prąd. Zgodnie z cennikiem za pierwszy kwadrans wypożyczenie zapłacimy zaledwie 1 gr, ale kolejne wciąż będą w rozsądnej cenie. Portal WysokieNapiecie.pl policzył jak stawki Innogy GO wypadają na tle konkurencji.

Innogy poinformowało, że wypożyczanie aut będzie możliwe od 3 kwietnia. Całość będzie się odbywać za pomocą aplikacji, w której użytkownicy będą mogli się zarejestrować i podać dane karty płatniczej, z której system sam pobierze opłatę za wynajem.

Innogy GO! będzie drugim największym, po systemie Panek Carsharing, systemem wynajmu aut na minuty w stolicy. – W Warszawie i Polsce nie mamy się z kim ścigać pod względem wielkości floty aut elektrycznych. Poza tym jest to jeden z największych carsharingów elektrycznych w Europie. Tylko Stuttgart i Madryt mają więcej aut elektrycznych – wyliczał podczas wtorkowej inauguracji projektu Janusz Moroz, wiceprezes Innogy ds. handlowych.

– Elektromobilność to jedna z gałęzi naszego biznesu. Do tej pory zainstalowaliśmy 13,5 tys. prywatnych punktów ładowania i ponad 7 tys. publicznych ładowarek. Każdego miesiąca odbywa się w nich 90 tys. sesji ładowania. Elektryczny carsharing to kolejny krok, który wpisuje się  w naszą strategię, wychodzącą naprzeciw zmianom na rynku energetycznym – dekarbonizacji, decentralizacji, digitalizacji i demokratyzacji – dodał podczas inauguracji projektu Filip Thon, prezes Innogy Polska.

Przy okazji carsharingu firma rozwinęła też sieć ładowania w Warszawie. – W tej chwili mamy 30 ekskluzywnych punktów ładownia, przeznaczonych tylko dla naszego projektu. Poza tym mamy 40 punktów ładowania publicznych, a chcemy ich mieć łącznie 500, zgromadzonych w 250 stacjach ładowania [po dwa punkty na stacje – red.] – wyjaśnił Janusz Moroz..

Innogy GO! pojedziesz po buspasie

Niewątpliwą zaletą nowego carsharingu będzie możliwość poruszania się po buspasach. Taki przywilej, obowiązujący do 2025 roku, dała kierowcom „elektryków” ustawa o elektromobilności. BMW i3 od Innogy mogą więc częściej od konkurencji kursować w godzinach szczytu, a w niektórych przypadkach będą zapewne zastępować także i prywatne auta.

Chociaż warszawski ratusz był przeciwko przyznaniu takiego przywileju w trakcie prac nad ustawą o elektromobilności, to na razie nie ma zamiaru go ograniczać do samochodów elektrycznych przewożących określoną minimalną liczbę osób – np. dwie, trzy czy – jak planuje to zrobić Kraków – dziewięć osób. – Samochodów elektrycznych jest w tej chwili bardzo mało i problem związany z "utrudnianiem" przez nie funkcjonowania transportu autobusowego na buspasach obecnie nie występuje – tłumaczy portalowi WysokieNapiecie.pl Konrad Klimczak z Wydziału Prasowego UM Warszawy. Rzeczywiście 500 elektrycznych aut od Innogy będzie kropą w morzu 12 tys. zarejestrowanych w mieście taksówek, które od lat korzystają z buspasów, także gdy nie przewożą żadnego pasażera.

Cennik Innogy GO! zależny od modelu

Potwierdziły się informacje portalu WysokieNapiecie.pl co do cen Innogy GO! Za wynajem elektrycznego BMW i3 zapłacimy 1,19 zł za minutę. Z kolei usportowioną wersję tego samego auta – modelem BMW i3s – pojedziemy co prawda jeszcze dynamiczniej (przyśpiesza od 0 do 100 km/h w ciągu 6,9 sek.), ale też drożej – za 1,49 zł/min.

Opłaty nigdy nie przekroczą jednak 239 zł w przypadku modelu BMW i3 oraz 299 zł w przypadku BMW i3s za dobę wynajmu.

Innogy wprowadziło ponadto bonus na start - za pierwszych 15 minut wypożyczenia auta po założeniu konta zapłacimy jedynie 1 gr.

W przypadku pozostawienia samochodu do własnej dyspozycji wynajmującego (np. na parkingu galerii handlowej) opłata za wynajem wyniesie 19 gr/min.

W przypadku uszkodzenia samochodu wkład własny kierowcy wyniesie 1 tys. zł. Dużo więcej zapłaci oczywiście w przypadku umyślnego zniszczenia samochodu, bowiem ich wartość rynkowa to niemal 200 tys. zł.

Ceny wynajmu Innogy GO! – podobnie do 4Mobility, drożej niż Panek i Traficar

Ze względu na opłaty za minutę wynajmu, kluczowe znaczenie dla ostatecznego rachunku będzie mieć to czy autem wyruszymy w godzinach szczytu, czy na trasie będziemy mieć buspas i czy łatwo (czyt. szybko) zaparkujemy w miejscu docelowym. Za pokonanie 10 km (to typowa trasa auta z carsharingu w Warszawie) zapłacimy od 23 zł późnym wieczorem, przez 29 zł średnio w ciągu dnia, po ok. 35 zł w godzinach szczytu. Jeżeli dodatkowo nie będziemy mogli znaleźć miejsca do parkowania, do tej ceny trzeba będzie doliczyć jeszcze kilka złotych.

To stawki nawet o połowę wyższe od najtańszej konkurencji w Warszawie – aut Panek Carsharing – ale Innogy nie zamierza z nim konkurować ceną. BMW i3 to auta z dużo wyższej półki niż toyoty yaris Panka i renault clio Traficara. W segmencie premium ma tylko jednego konkurenta – 4Mobility. Ta ostatnia firma, oprócz dwustu dobrze wyposażonych hyundaiów i30, wynajmuje także BMW, Mini i Audi. Jednak niemal wszystkie w wersjach spalinowych. Innogy będzie mieć więc porównywalne ceny, ale bardziej „eko” i „trendy” ofertę – auta elektryczne i możliwość jazdy po buspasach.

Nowi gracze na rynku

– Nie boję się konkurencji. Wręcz odwrotnie – nowy duży gracz na rynku, zwłaszcza wchodzący z dużą kampanią reklamową, może tylko pomóc przyciągnąć nowych użytkowników carsharingu – przekonuje w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl Maciej Panek, właściciel Panek Carsharing, największej wypożyczalni aut na minuty w Warszawie. Panek auta elektryczne (smarty fortwo) na razie jedynie testuje. – Niestety w mieście brakuje infrastruktury ładowania, a budowa jej od podstaw jest nieopłacalna – tłumaczy.

Wkrótce jego firmie, Traficarowi, 4Mobility i Innogy GO może w Warszawie wyrosnąć jeszcze jeden konkurent. Chrapkę na polski rynek ma litewski startup CityBee. Firma prowadzi już w kilku polskich miastach wynajem na minuty aut ciężarowych. Jednak ostatnio ogłosiła plan zainwestowania ponad 110 mln euro we flotę – bagatela – 5 tys. nowych samochodów, wśród których część ma być elektryczna. Auta wyjadą na ulice państw bałtyckich i Polski. Jednak, ze względu na potencjał rynku, to zapewne do naszego kraju trafi większość z nowych samochodów. Pomimo dużej konkurencji firma prawdopodobnie także pojawi się z autami osobowymi w Warszawie. Wcześniej – jeszcze tego lata – zaoferuje tam wynajem elektrycznych hulajnóg.

Innogy GO! przerzedzi konkurencję w Warszawie?

Podczas gdy kolejne firmy szykują się do ekspansji, z rynku schodzą mniej wytrwali gracze. Z niedużego projektu wynajmu aut na minuty pod marką Omni w tamtym roku wycofała się Skoda. Z kolei Traficar (współpracujący z PKN Orlen i Renault) wyraźnie ograniczył flotę aut dostępnych w Warszawie, przenosząc jej część do innych miast. Obecnie, z niespełna 200 autami dostępnymi w stolicy, balansuje na granicy sensu funkcjonowania w tym mieście, bo dla usługi carsharingu kluczowe znaczenie ma dostępność aut w najbliższej okolicy. Gdy użytkownicy rzadziej mogą znaleźć coś blisko siebie, rzadziej też w ogóle szukają aut konkretnego usługodawcy.

Presja ze strony Innogy GO! może się okazać także potężnym ciosem dla jedynego do tej pory carsharingu w wersji premium, który już oddaje pola rywalom. Niedawno stosunkowo prestiżowe miejsca postojowe przy jednej z warszawskich galerii handlowych po 4Mobility przejął Panek. Akcje firmy potaniały przez ostatnie dwa lata aż o 86 proc. (z 50 zł wiosną 2017 roku do zaledwie 7 zł obecnie). 4Mobility wyróżniało się do tej pory stosunkowo wysokim standardem aut (oprócz dobrze wyposażonych hyundai i30 ma we flocie także auta marek Audi i BMW, w tym jedno BMW i3). Ten atut może jednak istotnie stracić na znaczeniu w zderzeniu z ogromną flotą BMW i3 od Innogy.

Partner działu

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PSE