Gaz-System i Ukrtransgaz badają zainteresowanie transgranicznym handlem gazem

Gaz-System i Ukrtransgaz badają zainteresowanie transgranicznym handlem gazem

Na razie procedura ma niewiążący charakter, czyli złożone w niej deklaracje do niczego nie zobowiązują. Jak jednak mówi prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień, celem jest ocena rynkowego zapotrzebowania na dodatkowe przepustowości. Natomiast celem strategicznym jest integracja rynków i umożliwienie normalnych rynkowych przepływów handlowych, ale także interwencyjnych – dodaje Stępień. Jako przykład tego ostatniego wskazując niedawną sytuację, gdy Gazprom z dnia na dzień odmówił Ukrainie dostaw gazu, a PGNiG praktycznie w ciągu jednego dnia uzgodniło z Ukraińcami kontrakt i rozpoczęło dodatkowe dostawy.

Inwestycje konieczne dla gazowej integracji rynków

Istniejące połączenie systemów polskiego i ukraińskiego Drozdowicze-Hermanowice może być wykorzystywane do przesyłu gazu w obu kierunkach, ale ma fizyczne ograniczenia. Na przykład dla PGNiG jest to główny punkt odbioru gazu w kontrakcie jamalskim. Z kolei w kierunku Ukrainy dzisiejszym interkonektorem da się przesyłać ok. 1,5 mld m sześc. gazu rocznie. To stosunkowo niewiele, zwłaszcza w sytuacji, jaka powstała po zajęciu przez Rosję Krymu, rezygnacji przez Ukraińców z zakupu gazu bezpośrednio od Rosjan i w związku z tym uruchomieniu innych tras importu.

Połączenie z Polską jest jedną z nich. Od dawna Ukraina korzysta z niego, sprowadzając gaz kupiony od zachodnich koncernów, a od sierpnia 2016 r. - również od PGNiG. Polska firma do końca 2017 r. sprzedała tamtędy około miliarda metrów sześc. gazu i deklarowała, że jest zainteresowana rozszerzeniem tej działalności. Na przeszkodzie stoi jednak ograniczenie w przepustowości połączenia.

Brama Północna wymaga wzmocnienia systemów

Z drugiej strony polski rząd od dłuższego czasu deklarował, że dzięki powstaniu Baltic Pipe i rozbudowie terminala LNG zamierza wspierać eksport gazu z nich do południowych i wschodnich sąsiadów. Stąd m. in. prowadzona na dużą skalę wzmocnienie i rozbudowa trasy przesyłu gazu z tzw. Bramy Północnej (Baltic Pipe i terminal LNG) na południe i wschód, czyli na Ukrainę i Słowację. W planach tych jest budowa połączenia z Ukrainą, które umożliwiałoby przesłanie do systemu tego państwa nawet 5-8 mld m sześc. rocznie.

Zasadniczym elementem infrastrukturalnym tego przedsięwzięcia jest budowa ok. 100 km odcinka gazociągu na Ukrainie – od granicy do kompleksu magazynów Bilcze-Uhersko koło Stryja. To największy tego typu zespół w Europie, zdolny pomieścić aż 17 mld m sześc. gazu i ponad połowa wszystkich zdolności magazynowych Ukrainy.

Współpraca z Ukrainą: ryzyka i szanse

Jak mówi wiceprezes ds. handlowych PGNiG Maciej Woźniak, spółka ma nadzieję, że przepustowość na granicy się zwiększy. Podkreśla, że rynek ukraiński jest obiecujący i ryzykowny, a ryzyko przekłada się na wyższe zyski w krótkim terminie, jednak trudno przewidywać jak ten handel będzie wyglądał w dłuższej perspektywie. Sytuacja może się zmienić na przykład wtedy, jeżeli Gazprom wykona wyrok ostatniego arbitrażu z Ukrainą, zgodnie z którym powinien m.in. dostarczyć dużą ilość gazu po stosunkowo niskiej cenie. Trudno też przewidzieć, co się stanie gdy pod koniec przyszłego roku skończą się kontrakty na tranzyt rosyjskiego gazu.

Rezultaty niewiążącego badania mają być znane do końca maja. Przede wszystkim mają być podstawą dla obu operatorów dla decyzji o uruchomieniu wiążącej już procedury alokacji przepustowości na granicy polsko-ukraińskiej czyli Open Season w obydwu kierunkach przepływu dla istniejącego połączenia. Natomiast jeżeli rynek będzie zainteresowany przesyłem takich ilości gazu, których dotychczasowy interkonektor nie pomieści, operatorzy będą mogli podjąć kolejne kroki w kierunku budowy nowego gazociągu. Zobaczymy wtedy dokładnie te same etapy, co przy budowie Baltic Pipe, z procedurą Open Season, w czasie której padają już konkretne, wiążące deklaracje, na które później podpisuje się umowy przesyłowe.

Zobacz także...

Pakistański gaz PGNiG

Leszek Kadej

Pakistan nie należy do krajów, które w pierwszej kolejności kojarzą się z wydobyciem gazu ziemnego. Tymczasem PGNiG działa tam już ponad 20 lat i to właśnie polska spółka jako...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE