Startuje eRajd dziennikarzy - autami elektrycznymi między 4 metropoliami Polski

Startuje eRajd dziennikarzy - autami elektrycznymi między 4 metropoliami Polski

Dziennikarze ekonomiczni z pięciu redakcji w weekend zmierzą się w niecodziennym rajdzie. Sprawdzą jak podróżuje się dziś samochodami elektrycznymi pomiędzy czterema aglomeracjami: Warszawą, Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem.

Startujemy! Zobacz eRajd dziennikarzy – relacja i mapa NA ŻYWO

W rajdzie wezmą udział cztery załogi z pięciu redakcji gospodarczych: WysokieNapiecie.pl, Dziennika Gazety Prawnej wspólnie z Radiem TOK FM, Polityki Insight oraz Biznes Alert.

Dziennikarze pojadą czterema różnymi modelami elektrycznych samochodów miejskich i kompaktowych: Hyundai Ioniq Electric (z baterią o pojemności 28 kWh), Nissan Leaf pierwszej generacji (30 kWh), BMW i3 (33 kWh) oraz najnowszym Nissanem Leafem (40 kWh). Załogi wymienią się autami po pierwszym dniu zmagań.

Położenie samochodów, styl jazdy, w tym prędkość, przyśpieszenia i wiele innych parametrów eRajdu będzie można śledzić na żywo na mapie przygotowanej na to wydarzenie przez warszawski Keratronik, specjalizujący się w monitoringu samochodów.

W eRajdzie prędkość nie będzie mieć istotnego znaczenia (uczestnicy będą z resztą poruszać się zgodnie z przepisami). Przy wciąż niewielkim nasyceniu szybkimi stacjami ładowania elektryków w Polsce, kluczowe będzie planowanie trasy, rodzaju dróg i prędkości, od której zależeć będzie zużycie energii oraz czas ładowania.

W pierwszym dniu dziennikarze pokonają blisko 500 km z Warszawy przez Łódź i Poznań do Wrocławia (z finałem etapu przy rynku). W drugim ponad 350 km z Wrocławia do Warszawy (z metą pod Pałacem Kultury i Nauki). O zwycięstwie zadecyduje suma czasów z obu etapów.

#eRajd dziennikarzy po Polsce

Łącznie w mediach społecznościowych, na łamach portali i na antenie TOK FM przedstawimy doświadczenia z ponad 3,5 tys. km przejechanych po Polsce wyłącznie na prądzie. Celem eRajdu jest pokazanie blasków i cieni tej technologii przy aktualnym stanie infrastruktury. Relacje będzie można znaleźć m.in. na Twitterze pod hasztagiem #eRajd oraz na Facebooku w grupie @Elektromobilność.

Auta będzie można także śledzić on-line na mapie publikowanej na WysokieNapiecie.pl. W organizacji wydarzenia pomogli m.in.: Polski Komitet Energii Elektrycznej, Innogy, Nissan i Keratronik.

Zobacz także: Mapa ładowarek samochodów elektrycznych w Polsce

Załogi muszą wziąć pod uwagę:

  • Zasięg swojego samochodu – dokąd i przy jakich prędkościach dojadą
  • Czas ładowania – czy opłaca się jechać szybciej i ładować dłużej
  • Prędkość – przy dużej prędkości zużycie będzie dużo większe
  • Konkurencję o ładowarki – jeśli dwie załogi przyjadą na tę samą ładowarkę jednocześnie i obie będą korzystać z tego samego złącza DC, to naładować z niego będzie mogła się tylko jedna. Druga będzie musiała poczekać lub skorzystać z półszybkiej ładowarki AC. Jeśli auta będą korzystać z dwóch różnych wtyczek DC, to albo podzielą się mocą, albo druga załoga będzie musiała poczekać aż ładowanie skończy pierwsza (to zależy od ładowarki).
  • Czasami AC też się przydaje – półszybkie ładowanie jest zawsze możliwe symultanicznie do szybkiego, czyli jeśli kable DC są zajęte, to warto się na ten czas podłączyć pod półszybki Type 2.
  • Zapas bezpieczeństwa – lepiej nie schodzić z dostępnym zasięgiem poniżej bezpiecznej wartości. Warto dojechać do ładowarki z zapasem przynajmniej 10-20 km zasięgu. Po drodze mogą się dziać różne rzeczy, ładowarka może nie działać i dzięki temu w dużym mieście może udać się znaleźć inną.
  • Całkowite rozładowanie baterii – jeśli auto pokaże 0 km zasięgu, to przejedzie jeszcze kilka km, później włączy się tryb awaryjny i auto będzie jechać jakieś 5 km/h jeszcze przez 1-2 km. Warto wtedy podjechać choćby do zwykłego gniazdka i przez kilka godzin się podładować. Jeśli się nie uda, to pozostanie laweta.
  • Komfort – klimatyzacja i ogrzewanie pożerają sporo energii. Nawet 2-4 kWh/100 km.

Ładowanie

  • Szybkie ładowarki są dostępne w każdym z największych miast na trasie i w mniejszych oznaczonych zielonymi kropkami na mapie. Mają moc 50 kW za pomocą kabli CCS2 i CHAdeMO. To oznacza, że na szybkiej ładowarce każda z baterii naładuje się do 80% w mniej niż 40 min. Kolejne 10% potrwa jakieś 10-20 min, a ostatnie 10% nawet godzinę.
  • Półszybkie ładowarki (Type 2) są dostępne w tych samych ładowarkach co szybkie (plus w czerwonych punktach), ale naładują baterie z taką mocą, jaką auto może przyjąć – zwykle 6,6 kW, czyli godzina ładowania wystarczy na jakieś 50 km zasięgu.
  • Wolne ładowarki mają jedyną zaletę – wtyczkę do zwykłego gniazdka, ale ładują się z mocą 2,3-3,7 kW. To opcja awaryjna. Naładowanie baterii na 100 km potrwa kilka godzin.

Zasięg

Wszystko zależy od stylu i tempa jazdy. Średnie zużycie energii przy spokojnej jeździe samochodem elektrycznym z segmentów B i C to ok. 15 kWh/100 km. Przy oszczędnej możecie zejść do ok. 12 kWh, ale na autostradzie może przekroczyć 20 kWh.

Drużyny na mapie

  • Auta zostaną wyposażone w GPS-y, będą widoczne na mapie i podpisane nazwami redakcji.
  • Mapa będzie dostępna na WysokieNapiecie.pl,
  • Oprogramowanie odczytuje też parametry jazdy i poziom baterii każdego z pojazdów (to ostatnie też będzie widoczne na mapie).
  • Po pierwszym dniu teamy wymieniają się autami i tak samo zmienią się podpisy aut na mapie

Zobacz także...

Astronomiczne ceny prądu

Bartłomiej Derski

Prąd z dostawą na przyszły rok kosztował w czwartek najwięcej w historii polskiej giełdy energii. Bieżące ceny są jeszcze wyższe. Ostro drożeje także gaz. Wszystko wskazuje na...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE