Menu
Patronat honorowy Patronage

Ukraina i Mołdawia zsynchronizowały sieć energetyczną z Europą

Ukraiński i Mołdawski system elektroenergetyczny od 16 marca 2022 r. pracuje już synchronicznie z Europą kontynentalną, w tym Polską, a także Turcją i północną Afryką w największym systemie elektroenergetycznym na świecie. Działania wojenne u naszych sąsiadów mogą mieć wpływ na częstotliwość energii w polskich gniazdkach, ale nie powinny zagrażać systemowi.

Jeszcze miesiąc temu Ukraina i Mołdawia były na najlepszej ścieżce do przejścia z rosyjskiego do zachodnioeuropejskiego systemu elektroenergetycznego w przyszłym roku. Gdyby któregoś z energetyków zapytać czy możliwe jest przeprowadzenie tej synchronizacji w ciągu miesiąca, raczej uznaliby to za żart. A jednak.

W ciągu trzech tygodni od wybuchu wojny, po zaprezentowaniu przez Ukraińców zdolności do zarządzania własnym systemem elektroenergetycznym bez zakłóceń w trakcie pracy wyspowej, Ukraina, wspólnie z Mołdawią, zostały dziś zsynchronizowane z zachodnioeuropejską siecią elektroenergetyczną. Testy połączeń rozpoczęły się dziś o 10:10 i zakończyły udaną synchronizacją ok. godziny 13:00.

Dzięki synchronizacji Europa (wraz z północą Afryką i Turcją) mogą awaryjnie korzystać z nadwyżek mocy jakimi dysponuje dziś Ukraina, a nasi sąsiedzi – w razie jakiejś znaczącej awarii u siebie (choćby w wyniku działań rosyjskiej armii) – mogą liczyć na naszą pomoc.

Zobacz więcej: Synchronizacja Ukrainy z europejską siecią w 13 pytaniach i odpowiedziach

W przypadku np. nagłego odłączenia od sieci którejś z ukraińskich elektrowni, połączeniami Ukrainy i Mołdawii ze Słowacją, Węgrami i Rumunią automatycznie popłynie brakująca moc, umożliwiając zadziałania układów zabezpieczeń, a następnie reakcji operatorów dyspozycji mocy w tych państwach. To powinno zwiększyć pewność zasilania tych państw.

Tak szybka synchronizacja była możliwa dzięki politycznemu wsparciu płynącemu z Europy Zachodniej i dużemu zaangażowaniu operatorów sieci przesyłowych z ościennych państw. Nie oponowali jej nawet operatorzy z państw nastawionych przychylnie do władz na Kremlu – Węgier i Serbii.

Na połączeniach Ukrainy z Rumunią i Węgrami widać już przepływy mocy sięgające 200-400 MW. Są to jednak przepływy kołowe i tranzytowe – naturalnie funkcjonujące w każdej sieci synchronicznej. Nie zaś przepływy wynikające z umów handlowych. Na połączeniach z Ukrainą od czasu jej desynchronizacji z systemem poradzieckim (23 lutego popołudniu) nie jest już realizowana wymiana handlowa i prawdopodobnie nie szybko zobaczymy jej powrót.

Z jednej strony Ukraina potrzebuje dziś nadwyżek mocy we własnym systemie, aby płynnie zarządzać pracą sieci przesyłowej we własnym kraju. Z drugiej strony być może oszczędza już węgiel ze względu na ograniczone możliwości transportu tego surowca. Z trzeciej natomiast, wymiana handlowa Europy Zachodniej z Ukrainą w momencie wojny na terytorium naszego sąsiada rodziłaby dodatkowe ryzyka bilansowe po stronie Europy Zachodniej (wypadnięcie dużej elektrowni w większym stopniu odbiłoby się na sieci synchronicznej).

Obszar synchroniczny Europy kontynentalnej (CESA) to największy synchronicznie połączony system elektroenergetyczny na świecie dostarczający energię do ponad 400 milionów odbiorców końcowych, w tym większość państw członkowskich UE. Obszar obejmuje systemy następujących krajów: Albania, Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Kosowo, Luksemburg, Macedonia, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Węgry, Włochy i Turcja. Z zachodnioeuropejskim systemem pracują także systemy Maroka, Algierii i Tunezji.

Rynek energii wspiera:
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Materiał Partnera
Luty był dla polskiej energetyki nieprzyjemnym kubłem wody na głowę. Kataklizmy meteorologiczne uświadomiły codziennym użytkownikom to, o czym eksperci uprzedzali już od dawna: plany modernizacji sieci energetycznych i dywersyfikacji źródeł energii musieliśmy mieć gotowe na wczoraj. Jednak lepiej późno, niż wcale.
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Zielone technologie rozwijają:
Polski offshore wspiera:

Partnerzy portalu

Program badawczy "Bloki 200+", mający przystosować wysłużone bloki energetyczne klasy 200 MW do współpracy z wiatrakami i fotowoltaiką, dobiegł końca. Choć w przeszłości trochę powątpiewano w sens utrzymywania przy życiu "węglowych trupów", to w obecnych w realiach może się to okazać niezbędne.
Elektrownia Łaziska. Fot. Tomasz Elżbieciak
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu