Menu
Patronat honorowy Patronage

Gaz dla biznesu staniał po cichu 

Największy detaliczny sprzedawca gazu PGNiG OD po cichu obniżył jego ceny dla przedsiębiorców.  Obniżka obowiązuje od 1 lutego, ale firma nie nadała temu rozgłosu, publikując informację gdzieś w zakamarkach swojej strony internetowej.

Od stycznia 35% w dół

Wprowadzona z początkiem lutego obniżka kumuluje się z wcześniejszą, ogłoszoną niespodziewanie, ale z dużym hałasem w połowie stycznia, dając w sumie spadek o 35% cennika „Gaz dla Biznesu” nr 9 – z którego korzysta większość odbiorców biznesowych, tych mniejszych i średnich.

Przypomnijmy, 14 stycznia PGNiG OD obniżyło ceny w cenniku nr 9 o jedną czwartą, przy czym sprawie odpowiedni rozgłos nadał sam gazowy koncern, jak i Ministerstwo Aktywów Państwowych. Teraz obniżka o 10% w stosunku co ceny z początku roku obowiązywała po cichu przez kilka dni. Jak usłyszeliśmy nieoficjalnie w samej firmie, zapadły tajemnicze decyzje, aby sprawy nie nagłaśniać. Na stronie sprzedawcy, w zakładce „Taryfy” informacja ta jest wyraźnie podana, ale przecież mało kto tam zagląda.

 I zaskoczeni pozytywnie klienci dowiedzieli się o obniżce z ust wicepremiera Jacka Sasina, który stwierdził, że „PGNiG błyskawicznie reaguje na zmiany zachodzące na rynku”.

Skąd taka nagła zmiana wizerunkowej strategii spółki i czy rzeczywiście przesłanki rynkowe mogły spowodować taką decyzję?

Lepiej żeby Bruksela nie widziała

Jednym z powodów utrzymywania tej swego rodzaju tajemnicy mogły być obawy przez reakcją Komisji Europejskiej. Konstruując w styczniu ustawę o ochronie odbiorców gazu rząd zapisał w niej cały szereg form pomocy dla państwowego giganta. To linia kredytowa na 20 mld zł – na zakup gazu, gwarancje na 30 mld zł długu, oraz rekompensaty za sprzedaż po cenie regulowanej nowym grupom objętym taryfami – choć te akurat mają teoretycznie dotyczyć wszystkich sprzedawców. 

MAP zapowiadało, że wyśle ustawę do Komisji, żeby przyjrzała się, czy regulacja nie budzi jej wątpliwości ze względu na niedozwoloną pomoc publiczną.

Nie wiadomo jednak, czy tak się stało.  Teretycznie Komisja mogłaby się zainteresować, dlaczego z jednej strony państwo hojnie wspomaga kontrolowaną przez siebie firmę o dominującej pozycji na rynku, a z drugiej strony firma ta obniża ceny, niechronione taryfami. 

Czempion gra na zniżkę?

Już przy obniżce cen dla biznesu z połowy stycznia prezes PGNiG deklarował, że firma nie dokłada do interesu, nawet sprzedając po cenie niższej o 25%, a na obniżkę pozwolił spadek cen na rynku. Przypomnijmy, PGNiG OD musi kupować gaz przez giełdę. W połowie stycznia gaz na TGE na spocie kosztował sporo ponad 400 PLN/MWh, z początkiem lutego cena wyraźnie spadła, i teraz jest na poziomie poniżej 380 PLN/MWh. 

Czytaj także: Dziura w ustawie gazowej. Czy prywatni dostawcy dostaną rekompensaty?

Po styczniowej obniżce cennikowa cena netto spadła do nieco poniżej 600 PLN/MWh. Od początku lutego jest w okolicach 500 PLN/MWh. Można więc zaryzykować tezę, że rzeczywiście, zmiany na giełdzie mogły przełożyć się na takie obniżki w cenniku.

Ale jednocześnie fakt szybkiej reakcji sprzedawcy na zmiany rynkowe może świadczyć o tym, że PGNiG OD nie zakontraktowała na ten rok większego wolumenu gazu odpowiednio wcześniej, po odpowiednio niskiej cenie. Wygląda rzeczywiście na to, że największy sprzedawca wciąż olbrzymią część gazu kupuje na spocie. Prawdopodobnie taka właśnie strategia, której autorzy nie przewidzieli olbrzymich zwyżek cen w drugiej połowie 2021 r. stała się źródłem kłopotów spółki. Nasz czempion prawdopodobnie liczy, że giełdowe ceny wreszcie spadną i tym razem wyjdzie na swoje.

Partnerzy portalu

Polska będzie musiała zainwestować w zredukowanie emisji metanu w gazownictwie i sektorze węglowym. To ma się opłacić, ale najpierw trzeba wyłożyć pieniądze na nowe technologie, a czasu na inwestycje jest mało. To kolejne zagrożenie dla przemysłu energetycznego, zwłaszcza węglowego.
Klimat wspiera:

Partnerzy portalu

Rynek energii wspiera:
Technologie wspiera:

Partnerzy portalu

Tydzień energetyka: Za awanturę o Turów zapłaciliśmy 45 mln € - na razie; Koncesja do 2044 roku w tarapatach; Taksonomia według KE: z gazem i atomem: EEG-Umlage do szybszej likwidacji?
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Polska zapłaci Czechom 35 mln euro, za które Czesi wybudują nowe ujęcia wody i wodociągi. Praga wycofa skargę z unijnego trybunału, a PGE wybuduje ekran przeciwfiltracyjny, który będzie monitorowany przez Czechów. To finał kosztownego sporu, którego tak łatwo można było uniknąć.
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu