Menu
Patronat honorowy Patronage

10 najdroższych inwestycji energetycznych świata

Największe, warte dziesiątki miliardów dolarów energetyczne megaprojekty realizuje się dziś głównie w sektorze wydobywczym. Ale gigantyczna skala inwestycji prawie zawsze oznacza problemy: rzadko udaje się je ukończyć na czas i przy zakładanym budżecie.

 

Największe, warte dziesiątki miliardów dolarów energetyczne megaprojekty realizuje się dziś głównie w sektorze wydobywczym. Ale gigantyczna skala inwestycji prawie zawsze oznacza problemy: rzadko udaje się je ukończyć na czas i przy zakładanym budżecie.

Na globalnym rynku wydobywczym nakręcił się wyścig o wielkie projekty inwestycyjne. Obecnie na świecie jest realizowanych przynajmniej kilkanaście inwestycji, których budżety przekraczają 20 mld dol. – to czterokrotnie więcej niż kosztowała budowa tunelu pod kanałem La Manche.

Z czego wynika ten pęd do wielkich liczb?

– Dostęp do kapitału nie jest dla wielkich firm wydobywczych problemem – stopy procentowe są niskie więc pieniądze można łatwo pożyczyć lub pozyskać z giełdy. Coraz więcej projektów jest realizowanych przez konsorcja kilku firm, co zwiększa ich możliwości inwestycyjne. Inwestorzy zakładają też, że większe projekty będą efektywniejsze kosztowo ze względu na efekt skali, a potencjalny sukces mega projektu daje szanse na ogromne zyski – wyjaśnia Jacek Libucha, partner w The Boston Consulting Group.

Oto zestawienie największych realizowanych obecnie inwestycji:

1. Złoże ropy Kaszagan na Morzu Kaspijskim, Kazachstan. Wartość: nawet 116 mld dolarów (według portalu CNN.com).

W przeliczeniu na złote koszt tego projektu to 360 mld zł, czyli więcej niż wydatki zapisane na 2014 rok w polskim budżecie. Inwestycja w uruchomienie ropy i gazu ze złoża Kaszagan jest realizowana przez konsorcjum światowych potentatów: KazMunayGas, Eni, Shell, Exxon, Total, ConocoPhillips i INPEX.

Wydobycie docelowo ma ono sięgnąć 370 tys. baryłek dziennie. Uruchomiono je pierwszy raz we wrześniu 2013 roku, ale wkrótce potem zostało wstrzymane. W trakcie eksploatacji kazało się, że rurociągi łączące złoże z lądem są usiane mikrouszkodzeniami i nieszczelne. Prawdopodobnie doprowadził do tego występujący w złożu siarkowodór.

2. Gorgon, Australia. Wartość: 54 mld dolarów.

Firmy Chevron, Exxon i Shell zamierzają uruchomić na północno-zachodnim wybrzeżu Australii największy na świecie zakład produkcji gazu LNG. Według aktualnych doniesień pierwszy gaz popłynie w 2016 r., czyli dwa lata później, niż pierwotnie oczekiwano. Obecnie szacowany koszt jest o 45% wyższy od początkowych założeń.

 
3. Ichthys, Darwin, Australia. Wartość – 43 mld USD.

Firmy Inpex i Total inwestują wspólnie w zakład skraplania gazu, który będzie pochodził ze złoża z morskiego pola Ichthys na Morzu Timor, ok. 200 km od wybrzeży Australii. Realizacja projektu wiąże się z budową ponad 800 km podmorskich gazociągów. Uruchomienie produkcji jest planowane na 2016 r.

4. Złoże Bowanienkowskoje, Syberia, Rosja. Wartość –  41 mld USD.

To projekt wydobywczy Gazpromu. Pole wydobywcze Bowanienkowo jest największe na całym Półwyspie Jamalskim, jego zasoby szacuje się na 4,9 bilionów metrów sześciennych. Wydobycie uruchomiono w 2012 r., a pełna zdolność wydobywcza powinna zostać osiągnięta do 2017 r.

5. Australia Pacific, Australia. Wartość – 37 mld USD.

Firmy Origin, ConocoPhillips i Sinopec realizują wspólnie projekt wydobycia gazu z pokładów węgla w północno-wschodniej części Australii. Do uruchomienia eksploatacji niezbędna jest budowa 530 km gazociągów od złóż gazu do portu LNG na wyspach Curtisa.

Inwestycja potrwa do 2020 roku.

6. Wheatstone LNG, Australia. Wartość – 30 mld USD.

W projekt zaangażowane są Chevron, Apache, Tokyo Electric Power Company, Kuwait Foreign Petroleum Exploration Company, Royal Dutch Shell oraz Kyushu Electric Power Company. To inwestycja offshore na północno-zachodnim wybrzeżu Australii połączona z budową zakładu skraplania LNG na lądzie, którego planowna zdolność produkcyjna to 15 mln ton LNG rocznie.

7. Queensland Curtis LNG, Australia – 30 mld dolarów.

Inwestorem jest brytyjska spółka BG Group. To kolejny australijski projekt skraplania gazu. Instalacje miały zacząć działać w 2014 roku, jednak prace zostały opóźnione po tym jak wyszło na jaw, że QGC naruszyło państwowe przepisy ochrony środowiska.

8. Kearl Oil Sands Project, Kanada – 33 mld USD.

Ten prowadzony wspólnie przez Imperial Oil oraz Exxon Mobil projekt zakłada budowę największej odkrywkowej kopalni ropy pozyskiwanej z piasków bitumicznych. Pierwsza faza inwestycji została ukończona w 2013 roku. Kopalnia będzie produkować 350 tys. baryłek ropy dziennie.

9. Santos GLNG Project, Australia. Wartość: 20-30 mld USD.

Firmy Santos, Petronas, Total i Kogas rozwijają projekt konwertowania gazu ziemnego (CSG) do skroplonego gazu ziemnego (LNG). Trwa budowa podziemnego gazociągu o długości 420 km. Planowane jest zakończenie projektu do 2015 roku.

10. Zapora Trzech Przełomów, Chiny. Wartość: szacunkowo około 28 mld dolarów, choć ostatecznie koszt może być bliski 37 mld USD.

To największa i najdroższa elektrownia na świecie – jej moc wynosi 22,5 tys. megawatów. Choć jest elektrownią wodną, to koszt jej budowy przekroczył nakłady szacowane dla tych atomowych – dla porównania koszt budowy brytyjskiej jednostki Hinkley Point wyniesie 16 mld funtów, czyli ok. 27 mld dolarów.

Budowa Zapory Trzech Przełomów jest jednocześnie najbardziej kontrowersyjną inwestycją w światowej energetyce ze względu na czynniki społeczne i środowiskowe. Do jej ukończenia brakuje uruchomienia wind do przeprawy statków.

Sektor surowcowy w pułapce wielkich liczb

Ranking energetycznych megaprojektów jasno pokazuje, że koniunkturę w inwestycjach nakręca przede wszystkim walka o dostęp do złóż ropy i gazu. Skoro mówi się już o wyścigu, to dlaczego takich projektów prawie nigdy nie udaje się ukończyć na czas i w ramach zakładanego budżetu? W ekstremalnych przypadkach, takich jak złoże Kaszagan (pierwsze miejsce na liście), realny budżet okazuje się nawet dwukrotnie wyższy od planu, a opóźnienia mogą sięgać kilku lat.

Z badań BCG wynika, że na potężnych, kapitałochłonnych projektach, pojawiają się najczęściej trzy grupy problemów.

  • Po pierwsze: Błędy popełniane na etapie przygotowania. – Budżet bywa niedoszacowany, planistom brakuje wystarczającej wiedzy na temat lokalnej logistyki, nie uwzględnia się kosztów uzyskania części niezbędnych zezwoleń. Czasami brakuje po prostu doświadczenia, bo nikt nie przygotowywał i nie realizował projektu o podobnej skali – wyjaśnia Jacek Libucha.
  • Po drugie: Pojawiają się problemy inżynieryjne, projektowe i techniczne w trakcie projektu. Tu według eksperta BCG należy zaliczyć opóźnienia realizacji zadań przez poszczególnych podwykonawców, trudności w koordynacji wielu uczestników projektu czy niekompatybilność rozwiązań technologicznych.
  • Po trzecie: Budżet zostaje przekroczony ze względu na zmiany cen w trakcie realizacji projektu, na przykład nieprzewidzianego wzrostu cen surowców.

    Opóźnienia i wyższe koszty generują także na etapie produkcji takie zjawiska jak dla nieefektywne wykorzystanie pracowników czy dodatki motywacyjne dla podwykonawców. To przykłady typowych problemów, które pojawiają się na projektach przemysłowych, ale w przypadku największych projektów wydobywczych są one zwielokrotnione z powodu skrajnie trudnych warunków (jak wydobycie z dna morskiego na wielkich głębokościach), liczby kontrahentów czy zaangażowanie partnerów z różnych krajów – podsumowuje Jacek Libucha.

Urzędnicy w resorcie gospodarki wzdychają do Margaret Thatcher. Oczywiście nieoficjalnie, bo głaszczący górników Donald Tusk mógłby im zmyć głowę za drażnienie związkowców. A ci zdają się nie tracić dobrego samopoczucia i za kłopoty górnictwa obwiniają wszystkich, tylko nie siebie.

Redaktor Zasuń mówi w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, cytowanej m.in. przez Forsal.pl, o potrzebie szybkiej restrukturyzacji kopalń i obawach polityków z tym związanych.

Cztery organizacje ekologiczne z wpływami w Brukseli chcą uznania, że polskie elektrownie węglowe od blisko dziesięciu lat otrzymują niedozwoloną pomoc publiczną.  Jaki może być efekt?

Zielone technologie rozwijają:

W ubiegłym roku polski budżet zarobił miliard złotych na sprzedaży uprawnień do emisji CO2. Czy te pieniądze powinny pójść na modernizację energetyki?