Menu
Patronat honorowy Patronage

Bezpieczeństwo energetyczne – na Zachodzie bez zmian

Choć polski rząd reklamuje swoją energetyczną ofensywę jako wielki sukces, to po lekturze raportu Komisji Europejskiej trudno mówić o zmianie unijnej strategii.

Choć polski rząd reklamuje swoją energetyczną ofensywę jako wielki sukces, to po lekturze raportu Komisji Europejskiej trudno mówić o zmianie unijnej strategii.

W środę 28 maja Komisja Europejska ujawniła plany zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.

Do sporządzenia dokumentu zobowiązała Komisję Rada Europejska w marcu. WysokieNapiecie.pl ujawniło projekt raportu.

Patrz: Komisja Europejska odrzuca wspólne zakupy gazu

Opublikowany dokument niewiele się od niego różni. Polska chciała aby w dokumencie znalazło się sześć filarów zaproponowanych wcześniej przez premiera Donalda Tuska.

Patrz: Co tkwi w ofensywie energetycznej Tuska

Rewolucyjną zmianą byłaby jednak tylko instytucja wspólnych zakupów gazu, rejestr klauzul zakazanych w kontraktach gazowych (np. powiązania gazu z cenami ropy, co zwykle czyni Gazprom)  oraz „rehabilitacja węgla“.

Raport nie zawiera jednak żadnych rewolucyjnych rozwiązań, ogromną wagę przywiązuje do budowy łączników energetycznych. koordynacji działań poszczególnych krajów i wdrażania III Pakietu Energetycznego.

Lista priorytetowych inwestycji (tzw. PCI) nie wygląda dobrze, większość z nich jest dopiero w fazie sporządzania studiów wykonalności.

Polska wypada średnio – dwie inwestycje w budowie: łącznik energetyczny z Litwą oraz terminal LNG w Świnoujściu.
W początkowej fazie są (w nawiasie przewidywany rok oddania do użytku)

  • łączniki gazowe z Czechami i Słowacją (2019)
  • łącznik gazowy z Litwą (2019)
  • budowa trzech gazociągów oraz przepompowni, które połączą wybrzeże Bałtyku z Czechami i Słowacją (2016 – 2018).

Biorąc pod uwagę tzw. cykl inwestycyjny w naszym kraju, to niestety małe są szanse, że wszystkie te inwestycje zostaną ukończone w terminie.

Ale Polska i tak wypada  lepiej niż Węgry, Rumunia, Grecja czy Bułgaria.

Żaden kraj nie poparł wspólnych zakupów gazu

A co z tak nagłaśnianą przez Donalda Tuska propozycją wspólnych zakupów gazu? wprawdzie unijny komisarz ds. energii Guenther Oettinger mówił, że jest wciąż analizowana, ale naszym zdaniem nie należy mieć w tej sprawie złudzeń.

Żaden kraj jej nie poparł, a kilka – w tym Niemcy, Wielka Brytania i Czechy – wyraziło zdecydowany sprzeciw. Komisja napisała, że  jeśli jakieś kraje chcą się łączyć w grupy zakupowe, to proszę bardzo. Ale żadnego przymusu nie będzie.

W projekcie nie znalazł się też rejestr klauzul zakazanych w kontraktach gazowych. Tego pomysłu szkoda bardziej niż wspólnych zakupów gazu, które od początku wydawały się raczej polityczną zagrywką przed wyborami przygotowaną na użytek krajowy.

W grę mogły wchodzić postanowienia często żądane przez Gazprom – np. klauzula take or pay, wiązanie cen gazu z  cenami ropy. pay, punkty dostaw gazu wewnątrz UE zamiast na jej granicach. Komisja nie podchwyciła tego pomysłu, choć stwierdza, że jej urzędnicy powinni być obecni przy zawieraniu umów na jak najwcześniejszym stadium.

Co ciekawe, sam Gazprom chyba zaczyna rozumieć, że kończy się era kontraktów indeksowanych cenami ropy. W tym tygodniu włoski koncern ENI poinformował, że zawarł z rosyjskim gigantem kontrakt oparty o ceny spotowe gazu w UE. 

Kompletnym fiaskiem zakończyła się próba „rehabilitacji“ węgla.

Węgiel, który zapewnia Unii 27 proc. prądu pojawia się w dokumencie wyłącznie z przymiotnikiem „czysty”. Komisja rozumie przez to jedynie technologię CCS czyli składowania CO2 pod ziemią. W Polsce trudno znaleźć jej obrońców, więcej zwolenników ma podziemne zgazowywanie węgla, ale o tym akurat raport nie wspomina.

Przeciw marginalizowaniu węgla w raporcie zaprotestowała w liście do Komisji organizacja Euracoal zrzeszająca firmy wydobywające i spalające węgiel.

Najskuteczniejsi byli Brytyjczycy. Wszystkie ich sugestie znalazły się w dokumencie

Jeśli porównać raport Komisji z ujawnionymi propozycjami państw, to wydaje się, że najskuteczniejsi byli Brytyjczycy. Praktycznie wszystkie ich sugestie znalazły się w brukselskim dokumencie.

Komisja przekaże swój raport Radzie Europejskiej. Szefowie państw UE zajmą się nim 26 czerwca.

Konkluzje szczytu mogą się nieco różnić od raportu, Polska na pewno będzie o to zabiegać. Czy ma jakieś szanse? 

Zdaniem naszych rozmówców w Brukseli w kwestii rehabilitacji węgla i wspólnych zakupów gazu praktycznie żadne. Lepiej skupić się na indeksie klauzul zakazanych w umowach gazowych, zwłaszcza, że wzmiankę o tym udało się przemycić do konkluzji szczytu marcowego.

Na zmianę polityki UE nie ma jednak co liczyć. Raport wprawdzie stwierdza, że bezpieczeństwo energetyczne jest priorytetem, ale musi iść w parze z obniżaniem emisji CO2. Mocno wiąże też bezpieczeństwo z rozwojem energetyki odnawialnej.   

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Bezpieczeństwo gazowe kraju ostatnio nie schodzi z ust polityków. Tymczasem absurdalne rozporządzenie blokuje rozwój rynku gazu w Polsce. Gdy ktoś kupuje gaz od niemieckiej firmy, powinien dokupić surowiec od Rosjan, bo musi „dywersyfikować dostawy“.

Partnerzy portalu

WysokieNapiecie.pl dotarło do projektu komunikatu KE w sprawie bezpieczeństwa energetycznego. Do sporządzenia dokumentu zobowiązała Komisję Rada Europejska w marcu.

Partnerzy portalu

Cytowany przez Gazetę Prawną red. Rafał Zasuń o cenach energii elektrycznej.

Partnerzy portalu

W Parlamencie Europejskim powstanie wielka koalicja chadeków (EPP) z socjaldemokratami (S&D) – wskazują wstępne wyniki eurowyborów. A więc w Brukseli utrzyma się dotychczasowy kierunek polityki. Co to oznacza dla polskiej gospodarki?

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu