Morski odcinek Baltic Pipe w połowie gotowy

Morski odcinek Baltic Pipe w połowie gotowy

W ostatnich dniach lipca operacja układania na dnie Bałtyku rury gazociągu Baltic Pipe osiągnęła półmetek. Skomplikowana układanka z udziałem całej flotylli jednostek na razie przebiega bez zakłóceń.

W ostatnich dniach lipca operacja układania na dnie Bałtyku rury gazociągu Baltic Pipe osiągnęła półmetek. Skomplikowana układanka z udziałem całej flotylli jednostek na razie przebiega bez zakłóceń.

Nawet 5 km rury na dobę

27 lipca długość rury, ułożonej na dnie przez należące do koncernu Saipem specjalistyczne statki osiągnęła 140 km. Oznacza to, że przekroczono półmetek liczącej 275 km trasy gazociągu. Ułożenie 140 km rury zajęło dokładnie 30 dni.

Większość tego odcinka ułożył 300-metrowy Castorone. Ten wielki statek pracuje na najgłębszych odcinkach na trasie gazociągu. Odcinek na płytszych wodach w okolicy Bornholmu ułożył drugi ze statków - Castoro Sei. Po skończeniu fragmentu koło Bornholmu, jednostka ta została skierowana do brzegów wyspy Zelandia, gdzie gazociąg wychodzi na duński ląd.

Czytaj także: Koniec epopei Nord Stream 2

Dotychczas Castorone momentami okładał ponad 5 km rury na dobę. Castoro Sei, ktory należy do zupełnie innej klasy jednostek - maksymalnie osiągnął prawie 3,5 km, choć typowo układał ok. 2 km na dobę.

Saipem użyje do budowy jeszcze trzeciej jednostki kładącej rury - Castoro 10.

Przy budowie pracują też inne jednostki, zajmujące się dostawami rur, pomiarami, pogłębianiem, tworzeniem usypów skalnych czy też przygotowywaniem miejsc skrzyżowań z inną infrastrukturą. Lada dzień Baltic Pipe powinien np. przekroczyć leżące już na dnie dwie rury Nord Stream 2.

Gaz-System zakłada, że cały podmorski odcinek zostanie ułożony i zespawany do końca tego roku.

Klif na Zelandii przewiercony

Tymczasem w połowie lipca miniaturowa tarcza TBM zakończyła wiercenie tunelu, którym w zatoce Faxe gazociąg wejdzie z morza na duńską wyspę Zelandia. Tunel ma długość około kilometra. Wybrzeże w tym miejscu zatoki Faxe stanowi klif o wysokości 15-17 metrów. Duńczycy uznali, że ułożony na powierzchni gazociąg byłby zbyt dużą ingerencją w naturalny charakter tego miejsca. Dlatego wskazaną metodą wyjścia rury na brzeg było wydrążenie tunelu. Zaczyna się on 600 metrów od brzegu na głębokości 4 metrów. Właśnie w okolice tego miejsca Saipem oddelegował jednostkę Castoro Sei.

Czytaj także: Propozycje rozbudowy połączeń gazowych z Niemcami i Czechami na razie zarzucone

Zgodnie z polsko-duńskim porozumieniem międzyrządowym, Gaz-System będzie właścicielem podmorskiej części rury, aż po pierwszy tzw. suchy spaw na duńskim brzegu. Decyzja środowiskowa wskazuje gdzie ten spaw leży - w terminalu, zlokalizowanym ok. 250 m od brzegu Zelandii. Ponieważ rura osiągnie brzeg pod kątem, jej długość do suchego spawu wyniesie ok. 400 m. Dalej, w stronę tłoczni Everdrup, budowa gazociągu należy już do duńskiego operatora przesyłowego - Energinetu.

 

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE