Bruksela chce ograniczyć spalanie drzew przez energetykę

Bruksela chce ograniczyć spalanie drzew przez energetykę

W lipcu Komisja Europejska przedstawi propozycję zmiany dyrektywy o odnawialnej energii. Najwięcej kontrowersji dotyczy spalania drzew, ale biomasa jest największym odnawialnym źródłem energii w UE.

W lipcu Komisja Europejska przedstawi pakiet zmian legislacyjnych "Fit for 55", które mają doprowadzić Unię Europejską do redukcji emisji gazów cieplarnianych w najbliższej dekadzie o 55 proc.  W pakiecie znajduje się zmiana dyrektywy o odnawialnej energii - RED.  Według projektu, który wyciekł do mediów, dyrektywa zaostrzy kryteria stosowania biomasy leśnej.

Najważniejsze źródło OZE

Na zaostrzeniem kryteriów dotyczących spalania drewna naciskają ekolodzy i częściowo naukowcy. Biomasa jest głównym źródłem odnawialnej energii, ma około 60-procentowy udział w europejskim OZE, z czego trzy czwarte zużywa ciepłownictwo. Podobnie jest w Polsce. "Głównym źródłem biomasy do produkcji energii są lasy - udział biomasy leśnej (drewno, pozostałości pozrębowe, odpady drzewne) w całej unijnej energii wytwarzanej z OZE to ponad 40 proc." - podają polskie Lasy Państwowe.

Bruksela wzięła pod lupę dane dotyczące drewna. Okazało się, że istnieje spora luka między tym, co raportują spółki energetyczne i zakłady przemysłowe, a tym, co wynika z danych przekazywanych przez dostawców drewna w krajach członkowskich. Ta luka wynosi nawet 18 proc. drewna, a za sporą część odpowiadają prawdopodobnie wycinki i usuwanie drewna z lasów.

"W związku z tym sektor energetyczny najwyraźniej odpowiada za prawie całą lukę („nierozliczone źródła”) między całkowitym wykorzystanie, a całkowitymi źródłami biomasy drzewnej na ogólnym poziomie UE. Warto wspomnieć, że ilość zgłoszonego nieskategoryzowanego drewna (lub „nieznanego drewna”) wykazuje ogólną tendencję wzrostową od 2009 do 2015 roku" - czytamy w raporcie Joint Research Centre (ośrodka badań naukowych UE)  z tego roku.

Czytaj także: Małe ciepłownie mogą być olbrzymią szansą polskiej energetyki

Jakie drewno można spalić?

Według dokumentu, który wyciekł do mediów, Komisja Europejska zaproponuje wzmocnienie "kryteriów zrównoważonego rozwoju".  Drewno pochodzące z różnorodnych i pierwotnych terenów leśnych nie powinno być uznawane za odnawialne. Chodzić ma tu o naturalne lasy, starodrzew, lasy o wysokiej bioróżnorodności, łąki i torfowiska, znane jako „obszary bez dostępu”.  Według tych źródeł, dotyczy to około 18 procent całej biomasy w UE.

Komisja podkreśla ponadto, że wykorzystywanie całych drzew do produkcji energii – niezależnie od tego, czy jest produkowane w UE, czy importowane – należy zminimalizować.

Czytaj także: Czyste ciepło w Bornym Sulinowie

Unijne kryteria zrównoważonego rozwoju i ograniczania emisji gazów cieplarnianych z biomasy dotyczą teraz instalacji o całkowitej nominalnej mocy cieplnej wynoszącej co najmniej 20 MW. Według projektu - próg ma zostać zmniejszony do 5 MW. W efekcie dyrektywa obejmie wiele polskich ciepłowni "powiatowych", które zainwestowały w spalanie biomasy. Biomasa odpowiada za 9 proc. źródła ciepła w Polsce.

Z jednej strony na Komisję Europejską naciskają grupy ekologiczne i naukowcy, argumentując, że spalanie drewna przyczynia się do emisji dwutlenku węgla i zmniejszenia pochłaniania CO2, z drugiej - wiceprzewodniczący UE ds. Zielonego Ładu Frans Timmermans broni biomasy. W wywiadzie dla Euractive powiedział, że UE nie będzie w stanie zrealizować swoich celów klimatycznych bez wykorzystania biomasy.

Czytaj także: Tanie ciepło z biomasy. W Nidzicy zrezygnowali z węgla

Cięcia sanitarne zbyt popularne

Pod znakiem zapytania może więc być pozyskiwanie drewna z lasów pierwotnych w ramach tzw. "cięć sanitarnych". Polega to na usuwaniu uszkodzonego drewna po wystąpieniu zaburzeń w celu zminimalizowania strat oraz, w stosownych przypadkach, zapobieżenia rozprzestrzenianiu się szkodników i chorób na pozostały las. Teraz cięcia sanitarne są powszechną, a w wielu krajach UE obowiązkową praktyką.

To miedzy innymi na cięcia sanitarne w Europie Środkowej zwracają uwagę raporty JRC.  W wyniku coraz częstszych kataklizmów niszczących lasy, takich jak wichury i szkodniki, podaż drewna w naszym regionie mocno wzrosła. W ostatnich latach głównymi źródłami tej biomasy były Białoruś i Czechy. To także podawały w ubiegłym roku Lasy Państwowe jako argument za tym, by w ustawie o OZE zmienić definicję biomasy leśnej i umożliwić pozyskiwanie więcej drewna z polskich lasów na cele energetyczne. W 2019 roku Lasy Państwowe pozyskały 12 proc. drewna w ten sposób. Niekorzystne zmiany klimatu powodują, że ilość ta rośnie.

Przeforsowanie projektu dyrektywy w tej wersji nie będzie proste. Wg "Financial Times" największymi przeciwnikami zaostrzenia kryteriów będą Finlandia i Szwecja.  W obu krajach drewno, obok śmieci, jest głównym paliwem dla ciepłownictwa sieciowego.

Zielone technologie rozwijają

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PGE PSE