Ropa tryska mniejszym zyskiem. Nafciarze doceniają OZE

Ropa tryska mniejszym zyskiem. Nafciarze doceniają OZE

Koncerny naftowe mocno ucierpiały w wyniku spadku popytu na ropę i być może najlepsze lata mają już za sobą. Z kolei rynek zielonej energii zaczyna kusić coraz bardziej. Tesla pokonała w lipcu giełdową wartością wartością Exxon, a bankierzy podliczają, że bezpieczniej jest teraz inwestować w projekty, które z ropą nie mają nic wspólnego.

Naftowi giganci powoli otrząsają się z szoku, jakim było wiosenne załamanie na rynku ropy, spowodowane zamykaniem się państw z powodu pandemii koronawirusa. Na rynku amerykańskim ciężka ropa w kontraktach uzyskiwały wtedy nawet ceny ujemne. Zamykanie granic, zakazy lotów, obostrzenia w przemieszczaniu się mieszkańców doprowadziły do spadku ruchu drogowego i lotniczego. Transport odpowiada za 57 proc. światowego popytu na ropę. Średnia aktywność w transporcie drogowym spadła o około połowę w porównaniu z 2019 r. - oceniła Międzynarodowa Agencja Energetyczna IEA. W marcu światowy popyt na ropę zmalał o prawie 11 mln baryłek dziennie, czyli o ok. 10 proc. Popyt ten systematycznie rośnie, ale nie zostanie całkowicie odbudowany prawdopodobnie jeszcze w przyszłym roku.

Boom na czysty zysk

Kiedy ceny ropy nurkowały, a wraz z nimi wycena akcji koncernów uzależnionych od paliw kopalnych, okazało się, że "bezpieczną przystanią" może być biznes oparty na odnawialnej energii. Na wartości najbardziej zyskiwały spółki zajmujące się OZE, elektromobilnością, paliwami alternatywnymi, bateriami czy ogniwami paliwowymi. Najlepszym przykładem jest wycena amerykańskiej Tesli, której akcje podrożały od połowy marca czterokrotnie. Spółka Elona Muska osiągnęła większą wartość niż Exxon, niegdyś największy koncern na świecie. Przy obecnej cenie ok. 1,5 tys. za akcję Tesli zdecydowano się podzielić walory (1:5), by były bardziej dostępne dla drobnych inwestorów.

Na polskiej giełdzie nie brakuje podobnych przykładów - największa spółka fotowoltaiczna na głównym parkiecie ML System podrożała pięciokrotnie, podobnie Sunex i Grodno, a na parkiecie równoległym New Connect zyskiwały akcje Photon Energy i Columbus Energy.

Czytaj także: Columbus Energy wart tyle co pół Taurona

Analitycy giełdowi są zaskoczeni skalą wycen i zastanawiają się, czy ta bańka pęknie. Z drugiej strony nie dziwi ich, że akurat ten segment gospodarki najbardziej rośnie. W kryzysie OZE poradziły sobie lepiej niż ropa, węgiel czy gaz. Jeśli można mówić o odbiciu aktywności gospodarczej w kształcie litery V, to właśnie na rynku zielonej energii i związanym z nim usług.

W Polsce boom w fotowoltaice nakręcają częściowo rządowe dotacje z programu Mój Prąd dla najmniejszych instalacji domowych.  Nie jest to jednak jedyny powód tego, że coraz więcej prywatnych pieniędzy płynie w tym kierunku. Ostatnie aukcje OZE zaowocują powstaniem dużych farm wiatrowych i słonecznych. Kto z inwestorów w OZE nie wygrał aukcji, ten może liczyć na podpisanie długoterminowego prywatnego kontraktu odbioru energii - PPA. Banki przychylniej patrzą na OZE. Rośnie też presja, by plany odbudowy gospodarek po koronawirusie były przyjazne dla klimatu i oparte o zasady zrównoważonego rozwoju.

Czytaj także: Polska z największą w Europie aukcją dla farm wiatrowych na lądzie

"Zgniłe aktywa" w ropie i gazie

Wyniki finansowe koncernów naftowych odzwierciedliły załamanie na rynku ropy. W drugim kwartale utrata wartości aktywów zgłoszona przez wielką piątkę naftową - Exxon, Chevron, BP, Shell i Total - wyniosła prawie 50 mld dolarów - podliczył Reuters. Na polskim rynku wyniki naftowych koncernów też pokazały słabość uzależnienia od ropy. Grupa Lotos pierwsze półrocze podsumowała stratą prawie 1,4 mld zł.

PKN Orlen w drugim kwartale poprawił wyniki, na co miało wpływ uwzględnienie przejęcia Energi i odwrócenie zapisów na zapasach ropy, której notowania odbiły. Po pominięciu tych jednorazowych zdarzeń, wyniki okazały się dla analityków giełdowych już słabsze od oczekiwań. Prezes Orlenu Daniel Obajtek nie ukrywa, że koncern ma inwestować w zeroemisyjne i niskoemisyjne źródła energii, ale główne efekty w tym obszarze - jak farmy wiatrowe na morzu - widoczne będą dopiero po 2024 r.

Czytaj także: Energa sprzedana Orlenowi

BP, którego odpisy "zgniłych aktywów" wyniosły prawie 17 mld dolarów, zapowiedziało zwiększenie niskoemisyjnych inwestycji do około 5 mld dolarów rocznie - 10 razy więcej niż teraz. Cel to rozwinięcie 50 GW mocy w OZE,  z obecnych 2,5 GW, i budowa 70 tys. punktów ładowania (teraz ma 7,5 tys. punktów). Koncern zapowiedział zwiększenie udziału wodoru i biopaliw. Co najbardziej ucieszyło ekologów - ma ograniczyć swoją produkcje ropy i gazu o 40 proc. To odpowiada co najmniej milionowi baryłek ropy dziennie.

Czy OZE to listek figowy?

Shell i Total także deklarują inwestycje w OZE, ale około 90 proc. ich kapitału jest nadal wydawane na paliwa kopalne - ujawnił Instytut Ekonomiki Energii i Analiz Finansowych (IEEFA), który wziął aktywa koncernów pod lupę. „Jest mało prawdopodobne, aby Total na obecnej trajektorii osiągnął swój cel na 2025 r., polegający na zainstalowaniu 25 GW OZE. Plan Shella, dotyczący wydania 6 mld dolarów na wytwarzanie energii odnawialnej do końca 2020 r.,  również się nie powiedzie” - ocenił szef instytutu Clarck Butler.

Czytaj także: Firmy obiecują zerowe emisje

Na rodzimym rynku Exxon i Chevron często są krytykowane za pozorowanie działań w ochronie klimatu.

Czytaj także: Ceny ropy i gazu lecą w dół

OZE górą nie tylko nad węglem

Trendu, który tylko przyspieszył COVID-19, nie da się już zatrzymać. W kwietniu zaczęły się pojawiać opinie, że spodziewany szczyt popytu na ropę jest za nami, a najbliższe lata mogą być już tylko wyhamowaniem. Choć nie są to potwierdzone spekulacje, trudno też z całą pewnością im zaprzeczyć.

Goldman Sachs Group przewiduje, że wydatki na energię odnawialną po raz pierwszy przekroczą w przyszłym roku związane z odwiertami ropy i gazu. Amerykański bank inwestycyjny wskazuje, że oprocentowanie pożyczek w przypadku projektów związanych z węglowodorami wzrosło do 20 proc., w porównaniu z zaledwie 3 proc. w przypadku OZE.

Pomimo powszechnej niepewności spowodowanej pandemią w pierwszym kwartale przybyło 159 projektów inwestycji w OZE o wartości 23,3 mld dol - podają konsultanci fDi Markets. Z drugiej strony zliczyli tylko 45 projektów o wartości 13,9 mld dolarów w całym sektorze węgla, ropy i gazu. To oznacza spadek o prawie dwie trzecie w porównaniu z 2019 r.

Rynek energii wspiera

Zielone technologie rozwija

Zobacz także...

New Energy Forum

Redakcja WysokieNapiecie.pl

Europejski Zielony Ład (EZŁ) to olbrzymia szansa dla rozwoju regionu Europy Środkowo-Wschodniej, ale również spore wyzwanie. 16 września podczas New Energy Forum – wydarzenia...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE