Menu
Patronat honorowy Patronage

URE krytykuje w Senacie Lex Energa

We wtorek dwie senackie komisje przyjęły nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii zmieniającą wysokość opłaty zastępczej. Do głosowania poprawek, zgłoszonych przez biuro legislacyjne i opozycję, nie doszło. W gorzkich słowach o sposobie procedowania i jakości uzasadnienia do ustawy wypowiedział się Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który na posiedzenie sejmowych komisji nie został wcześniej nawet zaproszony. Resort wypowiedział się także nt. podwyższenia obowiązku umorzenia zielonych certyfikatów w kolejnych latach.

Dotyczy: wsparcia OZE zielonymi certyfikatami
Tytuł: ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii
Etap: Senat – komisje senackie (przyjęcie bez poprawek)
Następny etap: Senat – głosowanie nad ustawą (planowane przyjęcie bez poprawek)

{loadmodule mod_email}

We wtorek dwie senackie komisje przyjęły nowelizację ustawy o odnawialnych źródłach energii zmieniającą wysokość opłaty zastępczej. Do głosowania poprawek, zgłoszonych przez biuro legislacyjne i opozycję, nie doszło. W gorzkich słowach o sposobie procedowania i jakości uzasadnienia do ustawy wypowiedział się Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który na posiedzenie sejmowych komisji nie został wcześniej nawet zaproszony. Resort wypowiedział się także nt. podwyższenia obowiązku umorzenia zielonych certyfikatów w kolejnych latach.

Dotyczy: wsparcia OZE zielonymi certyfikatami
Tytuł: ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii
Etap: Senat – komisje senackie (przyjęcie bez poprawek)
Następny etap: Senat – głosowanie nad ustawą (planowane przyjęcie bez poprawek)

Na wtorkowym posiedzeniu dwóch połączonych komisji Senatu: Gospodarki Narodowej i Innowacyjności oraz Środowiska potrzebę pilnego wprowadzenia ustawy uzasadniał wiceminister energii Andrzej Piotrowski. Przekonywał senatorów, że to projekt poselski, jednak Minister Energii bardzo go popiera i „uważa go za pilny”. Z tego względu resort negatywnie opiniował wszystkie składane poprawki – także te proponowane przez senackiego legislatora jako czysto techniczne.

Gdyby senat uchwalił bowiem ustawę z poprawkami, musiałby ona wrócić jeszcze do Sejmu, a ten zbierze się najprawdopodobniej dopiero we wrześniu. Tymczasem wiceminister Piotrowski podkreślał, że ustawa powinna wejść w życie już w trakcie wakacji.

Przewodniczący senackiej komisji nie doprowadził do głosowania poprawek zgłoszonych przez senatorów opozycji. Poddając pod głosowanie projekt w całości. Poprawki ponownie zostaną jeszcze zgłoszone jako wniosek mniejszości, jednak bez żadnych szans na akceptację przez senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Przewidują one wprowadzenie minimalnej wysokości opłaty zastępczej na poziomie 150 zł/MWh oraz minimalnego poziomu umorzenia zielonych certyfikatów w wysokości: 19,35% (w 2018 roku), 17% (2019), 18% (2020) i 19% (2021). Obie zostały zaproponowane przez Związek Banków Polskich.

Wiceminister energii Andrzej Piotrowski wyjaśniał, że „jeżeli ustawa przejdzie, wówczas mamy sytuację, gdy w przedsiębiorstwach energetycznych istnieje więcej środków do zagospodarowania, a więc bez wpływu na podwyższenie opłat od użytkowników końcowych, obywateli, przedsiębiorstw można zwiększyć obowiązek OZE. Minister ma czas do końca sierpnia na wydanie takiego rozporządzenia i jest to w tej chwili rozważane. W tej chwili wszystkie symptomy wskazują, że taki ruch byłby dobrym ruchem, ale nie uprzedzajmy. To jest decyzja ministra, która jest w trakcie przygotowywania”.

Krytycznie do ustawy odniósł się Prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Maciej Bando podkreślił, że wbrew twierdzeniom posła Marka Suskiego przedstawiciel URE nie został zaproszony na posiedzenie sejmowej komisji gospodarki, kierowanej przez posła Suskiego. Regulator ocenił także, że sam projekt – wbrew uzasadnieniu – nie doprowadzi ani do „zrównoważonego rozwoju kraju”, ani do zmniejszenia nadpodaży zielonych certyfikatów na rynku. Zwrócił uwagę, że w uzasadnieniu znajduje się wiele błędów merytorycznych, łącznie z nieprawdziwym wpływem ustawy na kieszenie odbiorców energii.

Także prezes Polskiej Izby Gospodarczej Energetyki Odnawialnej i Rozproszonej zwrócił uwagę, że wbrew twierdzeniom wiceministra energii wzrost obowiązku umorzenia zielonych certyfikatów nie doprowadziłby do wzrostu obciążenia odbiorców o „kilkaset milionów złotych rocznie”. – Przy dzisiejszych cenach zielonych certyfikatów każdy procent oznacza wzrost kosztów o 36 mln zł rocznie, a wliczając także transakcje pozasesyjne o 120 mln zł – wyliczał.

Do piątku Senat najprawdopodobniej przegłosuje ustawę bez jakichkolwiek poprawek i skieruje ją od razu do podpisu Prezydenta.

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

ryk

Tegoroczne zimowe skoki hurtowych cen prądu ominęły Polskę. Ceny na polskim rynku były stabilne i niższe, w porównaniu do innych krajów regionu. Na tle całej Unii, Polska pozostaje w strefie niższych cen energii elektrycznej.

Rynek energii wspiera:
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

KGHM chce zainwestować w  polsko-niemiecki reaktor wysokotemperaturowy, tzw. DFR, produkujący prąd, ciepło i wodór. Projekt znalazł się na polskiej liście zgłoszonej do tzw. Planu Junckera. Nie wiemy tylko, na ile poważnie  traktować pomysły z tej listy.

Technologie wspiera:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu