Jak sprawić by polskie firmy skorzystały na transformacji energetycznej?

Jak sprawić by polskie firmy skorzystały na transformacji energetycznej?

A może by tak zmienić wreszcie paradygmat myślenia o energetyce? Przestańmy ciągle planować jak tu budować nowe elektrownie, zacznijmy wreszcie wspierać efektywność energetyczną i technologie umożliwiające przedsiębiorcom udział w rynku energii

Przez ostatnie 12 lat dyskusję o energetyce w Polsce kompletnie zdominował problem braku nowych mocy wytwórczych, czyli po ludzku mówiąc – nowych elektrowni, zarówno tych konwencjonalnych, jak i odnawialnych. Efektywność energetyczna była przez wszystkie kolejne rządy traktowana po macoszemu, co trudno zrozumieć. Najtańsza jest przecież energia zaoszczędzona.

Polska wciąż zużywa na jednostkę PKB więcej energii niż kraje „starej UE”.  Mało pocieszające jest, że inne kraje Europy Środkowej mają podobne do naszych wskaźniki – w końcu do kogo chcemy równać, do Niemiec czy Bułgarii?

Jak pokazywał opisywany przez nas raport naukowców z Politechniki Warszawskiej, polskie przedsiębiorstwa mają wciąż tysiące starych, nieefektywnych sprężarek, pomp, silników, pieców itp. sprzętu, który zżera znacznie więcej prądu niż nowa generacja urządzeń.

Czytaj także: Polski przemysł może mocno ograniczyć zużycie prądu

Ale ich wymiana się nie opłaca -  nie ma skutecznego systemu wsparcia, a ceny prądu przez ostatnie 10 lat były za niskie aby uzasadniały kosztowne inwestycje. System białych certyfikatów, który miał wspierać inwestycje w efektywność energetyczną okazał się urzędniczą operą mydlaną.

Czytaj także: Firmy inwestowały w efektywność energetyczną. I czują się zrobione na biało

Tymczasem według raportu Międzynarodowej Agencji Energetyki, w 2018 r. świat wydał na efektywność energetyczną 236 mld dol. Potencjał w budownictwie, przemyśle, transporcie wciąż jest olbrzymi.

Przedstawiciele resortu energii mówili, że transformacja Polski do gospodarki zeroemisyjnej do 2050 r.  może kosztować 200 -300 mld euro.  To olbrzymia suma, ale podzielona 30 lat daje 7 - 10 mld euro rocznie. To jest już kwota dająca się pomyśleć.

Za największy problem rząd uważa możliwy brak mocy wytwórczych w perspektywie następnych 15 lat oraz rosnące ceny prądu. Ale jeśli chcemy mieć nowe elektrownie – obojętnie  jakie- musimy za nie zapłacić w rachunkach za energię. Ok. 50 proc.  prądu w Polsce zużywają przedsiębiorstwa (z tego połowę przemysł).  25 proc. pożerają gospodarstwa domowe, resztę-  instytucje, urzędy, szpitale itd. Jeżeli musimy wydać olbrzymie pieniądze, to w sposób maksymalnie korzystny dla całej gospodarki. Zatem zastanówmy się...

Jak  włączyć przedsiębiorców w transformację?

Przede wszystkim tworząc system wsparcia inwestycji. Przypomnijmy jeszcze raz – naukowcy z Politechniki Warszawskiej szacują, że polski przemysł, wymieniając stare urządzenia mógłby zaoszczędzić 23 TWh prądu, czyli niepotrzebne byłyby elektrownie o mocy ponad 3 tys. MW. Przypomnijmy, że taką moc ma mieć planowana w Polsce elektrownia atomowa.

Potrzebny jest także jak najszybciej program na co wydamy pieniądze z funduszu spójności w nowej unijnej perspektywy finansowej na lata 2021-2017, w której 25-30 proc. pieniędzy będzie musiało być wydane na cele klimatyczne. To przecież może być 10 - 20 mld euro. Do tego trzeba dorzucić ok. 20 mld zł z tzw. Funduszu Modernizacyjnego, ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2.  To jest potężne narzędzie, dzięki któremu możemy unowocześnić nasz przemysł, czyniąc go mniej emisyjnym, wydajniejszym i bardziej konkurencyjnym, a jednocześnie zapewnić powstanie nowych, niskoemisyjnych źródeł energii i rozwój nowych technologii.

Przemysł już jest pełnoprawnym uczestnikiem systemu energetycznego, ale może nim być na dużo większą skalę.  Rząd powinien wesprzeć budowę nowych źródeł przemysłowych, zwłaszcza fotowoltaiki i innych źródeł odnawialnych oraz magazynów energii. Przyczyni się to nie tylko do poprawy bezpieczeństwa energetycznego, ale także do spełnienia przez Polskę celów redukcji emisji CO2 i udziału zielonej energii wymaganego przez UE. Potrzebna jest zmiana ustawy o kogeneracji, tak aby elektrociepłownie przemysłowe, zwłaszcza te ze źródeł odnawialnych dostawały wsparcie, tak jak  elektrociepłownie miejskie, jeśli przyczyniają się do zmniejszenia emisji CO2.

Olbrzymi potencjał tkwi w redukcji zapotrzebowania w godzinach szczytu, tzw. technologii demand side response.  Według różnych szacunków to od 2 do 3 tys. MW.

Czytaj także:Przedsiębiorco, zmniejszaj pobór mocy w szczycie! Możesz zarobić i nic nie robić…

Przemysł wyposażony w tę technologię, praktycznie niewymagającą żadnych inwestycji, chciałby brać udział w aukcjach w rynku mocy, ale na razie rozwiązania są mało atrakcyjne, o czym wprost mówią niemal wszystkie branże. Ustawa o rynku mocy wymaga w przyszłym roku nowelizacji ze względu na przepisy unijne, należy uregulować i tę kwestię.

Czytaj także: Przemysł potrzebuje nowych rozwiązań w energetyce. Co może dać mu DSR?

Najlepszym wyjściem byłoby wspieranie kompleksowych rozwiązań, łączących własne źródła energii, np. fotowoltaikę,  wiatraki czy (tam gdzie ma to sens ekonomiczny ) silniki kogeneracyjne z magazynami energii i DSR. Takie technologie są już na rynku, ale niestety nie w Polsce. U nas ciągle się nie opłaca, ale przedsiębiorcy często nie mają też świadomości, co mogą im zaoferować nowe technologie, bo po co się wysilać, skoro stara pompa wciąż pracuje…

Efektywność energetyczna powinna być polskim "kaizen"

W nakreślonym powyżej scenariuszu może wygrać cała polska gospodarka.  Niestety wymagałby od polityków odejścia od kultu wielkich inwestycji w stylu „klapa, rąsia, buzia, goździk” i przestawienia się na japońskie myślenie „kaizen” czyli wspieranie nieustannych drobnych ulepszeń – w przedsiębiorstwach, regulacjach, środowisku wreszcie. Żaden premier nie przyjedzie do firmy z okazji wymiany silnika w zakładzie przemysłowym, ale z dumą przyjedzie  na otwarcie fabryki, która powstanie by zaspokoić wywołany przez rządowe programy i unijne pieniądze popyt na te silniki.

Zielone technologie rozwija

Technologie dostarcza

Efektywność zapewnia

 

 

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE