Menu
Patronat honorowy Patronage

Podyskutujmy o polityce klimatycznej

Czy jest w ogóle potrzebna? A jeśli tak, to jaka. Zapraszamy do debaty.

Czy jest w ogóle potrzebna? A jeśli tak, to jaka. Zapraszamy do debaty.

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się w Warszawie kolejna Konferencja Klimatyczna ONZ – COP 19. To dobra okazja do debaty o zaletach i wadach polityki klimatycznej. Urzędnicy, naukowcy, przedstawiciele biznesu i organizacji pozarządowych będą przez 10 dni dyskutować o tym jak uchronić klimat przed zmianami i jak najlepiej przystosować się do tych zmian, które są nieuchronne.

Polityka klimatyczna- jak określa się działania, które mają chronić klimat na naszym globie – nie ma nad Wisłą dobrej prasy. Nasza gospodarka oparta jest na węglu, to paliwo daje nam ponad 90 proc. prądu.

Rząd uważa, że UE ograniczając emisje CO2 obciąża nadmiernie naszą gospodarkę dlatego próbuje się  przeciwstawić polityce lansowanej przez Brukselę. Na razie samotnie, poparcie innych krajów polega głównie na poklepywaniu nas po ramieniu.

To nie znaczy, że nasz rząd nie ma w ogóle racji. Racji przemawiających przeciwko unijnej polityce klimatycznej jest wiele. Przypomnijmy pokrótce najważniejsze.

Argumenty przeciw

Po pierwsze, UE jest praktycznie sama w braniu na siebie zobowiązań o redukcji CO2, pozostałe kraje nawet jeśli zmniejszają emisję to nie mają zamiaru przyjmować nic co wiązałoby im ręce. UE odpowiada jedynie za 11 proc. światowej emisji, nawet jeśli ją zredukuje, to nie będzie to miało żadnego wpływu na klimat.

I to jest argument, którego nie sposób zlekceważyć, jak robią to często zwolennicy wdrażania polityki klimatycznej za wszelką cenę.

Po drugie, przyjęty przez UE pakt klimatyczno – energetyczny czyni swoją gospodarkę mniej konkurencyjną, przede wszystkim wpływa na ceny prądu. Prąd jest dziś potrzebny do produkcji niemal wszystkiego – droższy prąd to droższa stal, droższe samochody i droższy chleb. Trudno to ocenić, bo  nikt dogłębnie nie badał wpływu wyższych cen prądu na gospodarkę.

Argumenty za

Za polityką klimatyczną  i stawianiem na rozwój energetyki odnawialnej przemawia także kilka argumentów: ochrona zdrowia, ograniczanie emisji gazów cieplarnianych i ekonomia. Unijne dyrektywy zmuszają nasze elektrownie i ciepłownie do miliardowych inwestycji w ochronę środowiska. Gdyby nie one nadal tłumaczylibyśmy sobie, że jesteśmy za biedni na ostrzejsze przepisy. To jest oczywista korzyść dla całego społeczeństwa.

Kolejny argument – ochrona klimatu – w Polsce pojawia się najrzadziej. Wśród naukowców nie ma zgody co do tego, jak duży wpływ na ocieplanie się klimatu ma działalność człowieka. Wyrażamy zdecydowanie mało zrozumienia dla bardzo poważnych obaw krajów wyspiarskich, które mogą zniknąć pod wodą i tych, które są najbardziej narażone na efekty zmian (susze, powodzie). Nie jest pewne czy  światowe porozumienie klimatyczne ograniczyłoby te procesy, ale nie powinniśmy ignorować tych obaw.

Polityka klimatyczna przyczynia się do postępu technicznego. Nigdy nie powstało natomiast poważne opracowanie mówiące o tym, czy i jak możemy polska gospodarka może ją wykorzystać. Można odnieść wrażenie, że nie mamy ambicji rozwijania wysokich technologii, które mogłaby z powodzeniem eksportować, tak jak robią to np. Niemcy i Duńczycy. Trudno wyobrazić sobie lepszy kierunek reindustrializacji, niż właśnie rozwój nowoczesnej energetyki.

Nie musimy być czarną owcą

Polska – czego unijni partnerzy i organizacje ekologiczne często nie chcą zrozumieć – dokonała gigantycznego wysiłku w ograniczeniu emisji CO2 – z 453 mln ton w 1990 r. zeszliśmy do 377 mln ton w 2009 r. Wypełnimy  unijny cel ograniczenia emisji w 2020 r. o 20 proc. w stosunku do 1990 r.

Ale obecnie w UE toczy się ożywiona debata o tym jak ma wyglądać unijna polityka klimatyczna i energetyczna po 2020 r. Efekty tej debaty przełożą się na dyrektywy, które przesądzą o kształcie unijnej energetyki na wiele lat. 

Nas rząd, ale także nasz przemysł póki co zdecydowanie za mało zabiera głos w tej debacie.COP 19 jest świetną okazją żeby porozmawiać i próbować odpowiedzieć na kilka pytań:

Czy świat jako całość powinien wydawać setki miliardów dol. na zahamowanie ocieplenia czy lepiej wydać te pieniądze na przystosowanie się do niego?

Czy w UE eksperyment z odnawialnymi źródłami energii się powiódł, czy też powinniśmy go przerwać, a pieniądze inwestować w inne technologie niskoemisyjne? A jeśli tak, to w które?

Czy polski interes rzeczywiście polega na blokowaniu unijnych inicjatyw klimatycznych, w nadziei, że „moda” na walkę z globalnym ociepleniem przeminie?

Zapraszamy do dyskusji.

Zmian klimatycznych nie da się powstrzymać, musimy zainwestować w przystosowanie się do nich w środę wywiad z prof. Maciejem Sadowskim, klimatologiem z Instytutu Ochrony Środowiska.

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

W piątek 25 października rada nadzorcza PGE odwołała dwójkę wiceprezesów Polskiej Grupy Energetycznej – Bogusławę Matuszewską i Wojciecha Ostrowskiego. O kulisach tego wydarzenia pisaliśmy w tekście "Porażka Krzysztofa Kiliana. Co dalej z PGE?" Zarząd Polskiej Grupy Energetycznej ustosunkował się do przedstawianych przez nas informacji, co z niewielkimi skrótami, publikujemy.

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Gdyby nie było sporu pomiędzy radą nadzorczą PGE a częścią zarządu, to Bogusława Matuszewska i Wojciech Ostrowski wciąż pełniliby swoje funkcje.

Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

W piątek lub wtorek Ministerstwo Gospodarki opublikuje nowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii – zapowiedział wiceszef resortu dodając, że w dokumencie uwzględniono już część uwag branży. Co się zmieni?

Zielone technologie rozwijają:

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu