Komu i dlaczego opłaca się drogi prąd?

Komu i dlaczego opłaca się drogi prąd?

Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planety ─ pisze w polemice do „5 gospodarczych powodów do rozwoju OZE w Polsce” prof. Ludwik Pieńkowski z AGH i NCBJ.

To, że światowa produkcja cementu rośnie i jej udział w światowej emisji CO2 rośnie obrońców planety nie interesuje. Najważniejsze, że bogaci mają gdzie kupić tani cement (oczywiście "cement" to tylko ilustracja wywodu). Gdyby bogatym zależało na ograniczeniu emisji CO2 w skali planety, to "opodatkowana" byłaby konsumpcja dóbr przy produkcji których emitowane jest CO2, system byłby podobny do podatku VAT. Wówczas kraje bogate sporo by za to zapłaciły, zmniejszyłyby swoją konkurencyjność, ale to oznacza że jest to system niemożliwy do zrealizowania, że jest to czysta utopia.

Postawmy pytanie, po co Niemcom drogi prąd? Wydaje się, że podstawowe znaczenie ma pytanie: jaki koszt energii elektrycznej pobudza gospodarkę i zwiększa szansę wygrywania wyborów przez polityków? Dla biednych gospodarek, takich jak nasza, niski koszt energii zawsze daje pozytywny, zrównoważony impuls rozwojowy. Natomiast dla gospodarki bogatej, takiej jak niemiecka, również wzrost kosztu energii może dać pozytywny impuls dla gospodarki. Dzięki znacznym zasobom możliwe jest wówczas przeniesienie ludzi do sektorów wysokomarżowych, które wymagają wiedzy, umiejętności, sprzętu itp. i potrzebują mało energii. Niestety ceną takiego dopingu jest budowanie gospodarki niezrównoważonej.

{related}Zastanówmy się również dlaczego po katastrofie w Fukushimie Japonia nie popadła w ciężką recesję z powodu wielkich strat i wyłączenia wszystkich elektrowni jądrowych? Trywialna odpowiedź, to przywołanie faktu iż jest to wielka gospodarka mająca znaczne zasoby. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej to okazuje się, że załamanie dostaw energii i wzrost jej ceny pokazał faktyczną zależność japońskiej gospodarki od kosztu energii, rolę sektora energochłonnego oraz że wzrost cen energii dał japońskiej gospodarce pozytywny impuls rozwojowy.

Aby przekornie zilustrować problem wyobraźmy też sobie, że nagle ktoś wymyślił technologię bezemisyjną wytwarzającą tani prąd: inwestycja za mniej niż 2500 USD/kW i prąd tańszy niż 0,04 USD/kWh. W Polsce, i nie tylko, technologia ta byłaby torpedowana przez wszystkich, bo naruszałaby interesy i byt milionów ludzi. Rządy musiałby wprowadzić jakiś super podatek, eksperci udowodnić, że jest to technologia zabójcza dla środowiska, powodująca masowe zgony młodych i starych. Pamiętajmy jednak, że potencjalnie do takich technologii należy atom, który dziś nadzieje wiąże z lekkowodnymi modularnymi reaktorami jądrowymi małej mocy.

Zobacz także: Dlaczego Niemcy zdecydowali się na Energiewende? oraz Dlaczego Niemcy płacą 2x więcej za prąd?


Dr hab. Ludwik Pieńkowski, prof. AGH pracuje w Katedrze Energetyki Jądrowej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wcześniej wykładał na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. W swojej pracy zawodowej zajmuje się kogeneracją jądrową i uczestniczy w projekcie HTRPL skupiającym się m.in. na możliwości rozwoju reaktorów jądrowych wysokotemperaturowych na potrzeby polskiego przemysłu.

Zobacz także...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Komu i dlaczego opłaca się drogi prąd?”

  1. Przepraszam ,ale co to jest ?Polemika ? Pierwsza cześć sagi pt : dlaczego nikt nie chce dawać kasy na moje badania? Pan profesor pozazdrościł forumowiczowi @MIT? Wykłady też tak wyglądają ?

    • [quote name=”drdz”]Przepraszam ,ale co to jest ?Polemika ? Pierwsza cześć sagi pt : dlaczego nikt nie chce dawać kasy na moje badania? Pan profesor pozazdrościł forumowiczowi @MIT? Wykłady też tak wyglądają ?[/quote]

      Motto: Polska potęgą przemysłową inżynierią hydroelektronową.

      Wyrocznia elektryczna Admina dla idei hydroelektronowej jest tu:
      http://www.forumsep.pl/viewtopic.php?t=13153&postdays=0&postorder=asc&start=15

      Może AGH pro futuro otrzyma fundusze na badania własności energetycznych stężenia elektronów nienależących do cząsteczek wody w wodzie. To na ten czas wirtualna idea „mieszanina” cząsteczek wody w stanie ciekłym i elektronów zgromadzonych w zbiorniku. Czy Pan dr hab. Ludwik Pieńkowski, prof. AGH, jest naukowym miłośnikiem fizyki?

    • [quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

      Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

        Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.[/quote]
        Proszę porównać ceny energii na giełdzie. A potem wrócić do dyskusji.

        • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

          Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.[/quote]
          Proszę porównać ceny energii na giełdzie. A potem wrócić do dyskusji.[/quote]

          aha czyli jeśli wyprodukowanie czegoś kosztuje 100 jednostek, na giełdzie ten produkt kosztuje 50 jednostek ale żeby z niego skorzystać musze zapłacić 130 jednostek …to powinienem sprawdzać cenę na giełdzie 🙂 ale sprytne 🙂

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

            Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.[/quote]
            Proszę porównać ceny energii na giełdzie. A potem wrócić do dyskusji.[/quote]

            aha czyli jeśli wyprodukowanie czegoś kosztuje 100 jednostek, na giełdzie ten produkt kosztuje 50 jednostek ale żeby z niego skorzystać musze zapłacić 130 jednostek …to powinienem sprawdzać cenę na giełdzie 🙂 ale sprytne :)[/quote]
            Pamiętajmy jeszcze, że ktoś przy tej okazji dostaje 7 miliardów złotych dotacji rocznie i nadal jest najdroższy w okolicy.

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

            Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.[/quote]
            Proszę porównać ceny energii na giełdzie. A potem wrócić do dyskusji.[/quote]

            aha czyli jeśli wyprodukowanie czegoś kosztuje 100 jednostek, na giełdzie ten produkt kosztuje 50 jednostek ale żeby z niego skorzystać musze zapłacić 130 jednostek …to powinienem sprawdzać cenę na giełdzie 🙂 ale sprytne :)[/quote]
            Pamiętajmy jeszcze, że ktoś przy tej okazji dostaje 7 miliardów złotych dotacji rocznie i nadal jest najdroższy w okolicy.[/quote]

            Byłby Pan łaskaw nie wprowadzać w błąd ? konkretnie o jakie 7 mld chodzi?

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”]Ale to właśnie w Polsce mamy jedną z najdroższych energii w Europie.[/quote]

            Mieszka Pan tak blisko niemieckiej granicy i nie wie Pan, że za tą granicą Niemcy jednak płaca więcej ? Podobnie jak Duńczycy, Holendrzy, itd.[/quote]
            Proszę porównać ceny energii na giełdzie. A potem wrócić do dyskusji.[/quote]

            aha czyli jeśli wyprodukowanie czegoś kosztuje 100 jednostek, na giełdzie ten produkt kosztuje 50 jednostek ale żeby z niego skorzystać musze zapłacić 130 jednostek …to powinienem sprawdzać cenę na giełdzie 🙂 ale sprytne :)[/quote]
            Pamiętajmy jeszcze, że ktoś przy tej okazji dostaje 7 miliardów złotych dotacji rocznie i nadal jest najdroższy w okolicy.[/quote]

            Byłby Pan łaskaw nie wprowadzać w błąd ? konkretnie o jakie 7 mld chodzi?[/quote]
            Nic Pan nie słyszał o 7 miliardów dopłat do górnictwa węglowego i to tylko w tym roku?

  2. Teza z artykułu jak najbardziej słuszna. A do tego technologia gwarantująca tani prąd już jest – reaktor torowy na ciekłych solach fluoru (LFTR). Aby nie powtarzać z komentarza pod innym artykułem napiszmy tylko:
    – paliwem w LFTR jest tor Th-232, który w reaktorze zamienia się w rozszczepialny U-233:

    – eksperymentalny reaktor tego typu o mocy cieplnej 8 MW działał w USA (1965 – 1969) w Oak Ridge (Manhatan Project). Program zamknął Nixon pod namową lobby wojskowo – przemysłowego.

    – Th-233 na Ziemi jest 4 razy więcej niż uranu U-238 + U-235 – nie będzie wojen o zasoby;

    – spalenie 1 tony toru-232 w LFTR odpowiada 35 tonom wzbogaconego uranu (250 ton wydobytego), a to odpowiada 4 mln ton węgla (rok pracy elektrowni 1000 MW);

    – tor w reaktorze wypalany jest w 99%, uran w reaktorze uranowo-plutonowym tylko wok. 0,7 % (czyli 200x odpadów, do tego mniej aktywnych);

    – pełne bezpieczeństwo bierne, praca w niskim ciśnieniu, bez wody.

    Teraz w Europie projekt LFTR zablokowała Francja, w obawie o koniec zysków w przyszłości (nowa technologia jądrowa, tanie paliwo bez monopolu na pręty paliwowe).

    • Tak się składa, że we Francji jest rozwijany projekt MSFR
      https://aris.iaea.org

      Pisanie, o czymś co istnieje tylko w teorii jest trochę naginaniem prawdy. Projekt w żaden sposób nie został i nie jest w stanie być na dzień dzisiejszy zaprezentowany na skale demonstracyjną. Chociażby ze względu na duże wyzwania jakie stawia temacie ogromnej korozji.

  3. Jeśli profesor AGH nie odróżnia kWh od MWh i publikuje cenę 40 USD za 1 kWh, to chyba było zbyt późno w nocy, kiedy to pisał. Albo mu dane dyktował inny spec – ten od parówek.

    • [quote name=”Orginal_Replica”]Jeśli profesor AGH nie odróżnia kWh od MWh i publikuje cenę 40 USD za 1 kWh, to chyba było zbyt późno w nocy, kiedy to pisał. Albo mu dane dyktował inny spec – ten od parówek.[/quote]

      no tak, stały schemat… brakuje tyko epitetów w stylu „oszołom”, „ciemnogród” i prześmiewczej okładki w Newsweeku.
      A potem niespodzianka, że jednak nie liczą się literówki, „wpadki”, kabarety itp. a merytoryka

      Nic się ludzie na swoich błędach nie uczycie 😉

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Orginal_Replica”]Jeśli profesor AGH nie odróżnia kWh od MWh i publikuje cenę 40 USD za 1 kWh, to chyba było zbyt późno w nocy, kiedy to pisał. Albo mu dane dyktował inny spec – ten od parówek.[/quote]

        no tak, stały schemat… brakuje tyko epitetów w stylu „oszołom”, „ciemnogród” i prześmiewczej okładki w Newsweeku.
        A potem niespodzianka, że jednak nie liczą się literówki, „wpadki”, kabarety itp. a merytoryka

        Nic się ludzie na swoich błędach nie uczycie ;)[/quote]
        Z artykułu dowiedziałem się , że Niemcy wprowadzili swoją zieloną rewolucję w energetyce po to aby podnieść ceny energii u siebie i w ten sposób ” wypchnąć” ze swojego rynku przemysł energochłonny i o małym zwrocie z inwestycji , a my z kolei musimy mieć tanią energię aby ten „wypchnięty ” przemysł przejąć i biedować na ochłapach .
        Na zakończenie jest sugestia sekowania potencjalnie możliwej technologii – nie najtańszej – 10 mld za 1 GW mocy zainstalowanej, dającej prąd za 4 c/kWh – to nie są najniższe stawki osiągane na najnowszych aukcjach . Jedyny rozsądny akapit – ten o opodatkowaniu „konsumpcji ” wegla utonął niezauważony – to naprawdę kiepski rezultat .

        • [quote name=”drdz”][quote name=”Mattt”][quote name=”Orginal_Replica”]Jeśli profesor AGH nie odróżnia kWh od MWh i publikuje cenę 40 USD za 1 kWh, to chyba było zbyt późno w nocy, kiedy to pisał. Albo mu dane dyktował inny spec – ten od parówek.[/quote]

          no tak, stały schemat… brakuje tyko epitetów w stylu „oszołom”, „ciemnogród” i prześmiewczej okładki w Newsweeku.
          A potem niespodzianka, że jednak nie liczą się literówki, „wpadki”, kabarety itp. a merytoryka

          Nic się ludzie na swoich błędach nie uczycie ;)[/quote]
          Z artykułu dowiedziałem się , że Niemcy wprowadzili swoją zieloną rewolucję w energetyce po to aby podnieść ceny energii u siebie i w ten sposób ” wypchnąć” ze swojego rynku przemysł energochłonny i o małym zwrocie z inwestycji , a my z kolei musimy mieć tanią energię aby ten „wypchnięty ” przemysł przejąć i biedować na ochłapach .
          Na zakończenie jest sugestia sekowania potencjalnie możliwej technologii – nie najtańszej – 10 mld za 1 GW mocy zainstalowanej, dającej prąd za 4 c/kWh – to nie są najniższe stawki osiągane na najnowszych aukcjach . Jedyny rozsądny akapit – ten o opodatkowaniu „konsumpcji ” wegla utonął niezauważony – to naprawdę kiepski rezultat .[/quote]

          Cóż… każdy rozumie to co chce zrozumieć.
          Ja mam inne spostrzeżenia – mianowicie im szybciej pojmiemy, że polska gospodarka w sposób zasadniczy różni się od niemieckiej tym lepiej dla nas. Bo oszczędzimy sobie tego bólu jaki przeżywali np. Grecy gdy ich gospodarkę „dostosowano” do polityki monetarnej właściwej nie dla nich a dla gospodarki niemieckiej. Ten sam schemat na innym polu.

          • Cóż… każdy rozumie to co chce zrozumieć.
            Ja mam inne spostrzeżenia – mianowicie im szybciej pojmiemy, że polska gospodarka w sposób zasadniczy różni się od niemieckiej tym lepiej dla nas. Bo oszczędzimy sobie tego bólu jaki przeżywali np. Grecy gdy ich gospodarkę „dostosowano” do polityki monetarnej właściwej nie dla nich a dla gospodarki niemieckiej. Ten sam schemat na innym polu.[/quote]
            Każdy rozumie to co jest napisane 🙂 , Jeżeli pismo wymaga egzegezy to wchodzi w kategorię ” pism natchnionych ” i nie podlega dalszej dyskusji .
            Do tej pory byłem przekonany ,że reguły rządzące arytmetyką na poziomie czterech podstawowych działań są niezmienne i nie podlegają zmienności kulturowo -geograficznej , podstawy ekonomii też . Grecy się o tym nieco za późno dowiedzieli . Nasza gospodarka różni się od niemieckiej , ale nie znaczy to że nie powinniśmy jej w takim kierunku rozwijać , przy okazji starając się nie popełniać błędów które im zdarzyło się popełnić.

          • [quote name=”drdz”]Cóż… każdy rozumie to co chce zrozumieć.
            Ja mam inne spostrzeżenia – mianowicie im szybciej pojmiemy, że polska gospodarka w sposób zasadniczy różni się od niemieckiej tym lepiej dla nas. Bo oszczędzimy sobie tego bólu jaki przeżywali np. Grecy gdy ich gospodarkę „dostosowano” do polityki monetarnej właściwej nie dla nich a dla gospodarki niemieckiej. Ten sam schemat na innym polu.[/quote]
            Każdy rozumie to co jest napisane 🙂 , Jeżeli pismo wymaga egzegezy to wchodzi w kategorię ” pism natchnionych ” i nie podlega dalszej dyskusji .
            Do tej pory byłem przekonany ,że reguły rządzące arytmetyką na poziomie czterech podstawowych działań są niezmienne i nie podlegają zmienności kulturowo -geograficznej , podstawy ekonomii też . Grecy się o tym nieco za późno dowiedzieli . Nasza gospodarka różni się od niemieckiej , ale nie znaczy to że nie powinniśmy jej w takim kierunku rozwijać , przy okazji starając się nie popełniać błędów które im zdarzyło się popełnić.[/quote]

            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”]
            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.[/quote]
            Na tym poziomie ogólności mogę się zgodzić . Kłopoty pojawiają się kiedy przejdziemy do konkretów . W mojej ocenie forsowanie przez obecne władze wsparcie dla energetyki węglowej i energochłonnego przemysłu , jest pluciem pod wiatr motywowanym czysto politycznie i jak plucie pod wiatr się skończy .

          • [quote name=”drdz”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”]
            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.[/quote]
            Na tym poziomie ogólności mogę się zgodzić . Kłopoty pojawiają się kiedy przejdziemy do konkretów . W mojej ocenie forsowanie przez obecne władze wsparcie dla energetyki węglowej i energochłonnego przemysłu , jest pluciem pod wiatr motywowanym czysto politycznie i jak plucie pod wiatr się skończy .[/quote]

            Barwne porównania maja to do siebie, że zwykle są luźno zwiazane z rzeczywistością. Oczywistościa jest, że należy dostosować segment wydobycia do rzeczywistości i powtarzanie tego jest niemal banałem. Owszem, zgadzam się można to robić na rózne sposoby i pewnie zawsze się znajdzie ktoś kto powie „oj, nie tak Panowie, nie tak”.
            Gorsze od plucia pod wiatr jest plucie bezpośrednie na samego siebie, lub pozwalanie by opluwali inni.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”]
            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.[/quote]
            Na tym poziomie ogólności mogę się zgodzić . Kłopoty pojawiają się kiedy przejdziemy do konkretów . W mojej ocenie forsowanie przez obecne władze wsparcie dla energetyki węglowej i energochłonnego przemysłu , jest pluciem pod wiatr motywowanym czysto politycznie i jak plucie pod wiatr się skończy .[/quote]

            Barwne porównania maja to do siebie, że zwykle są luźno zwiazane z rzeczywistością. Oczywistościa jest, że należy dostosować segment wydobycia do rzeczywistości i powtarzanie tego jest niemal banałem. Owszem, zgadzam się można to robić na rózne sposoby i pewnie zawsze się znajdzie ktoś kto powie „oj, nie tak Panowie, nie tak”.
            Gorsze od plucia pod wiatr jest plucie bezpośrednie na samego siebie, lub pozwalanie by opluwali inni.[/quote]
            Skąd te kompleksy? 8 lat w opozycji nasza obecna władza powinna spędzić na kierowniczych stanowiskach w prywatnym biznesie i z marszu, znając realia wskoczyć w bieżące zadania. Skoro ich nikt nie zatrudniał, to znak że są miernymi fachowcami. Jeden Morawiecki wiosny nie czyni. I ta wieczna retoryka o wstawaniu z kolan, świadcząca o poważnych problemach natury psychicznej.

          • [quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”]
            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.[/quote]
            Na tym poziomie ogólności mogę się zgodzić . Kłopoty pojawiają się kiedy przejdziemy do konkretów . W mojej ocenie forsowanie przez obecne władze wsparcie dla energetyki węglowej i energochłonnego przemysłu , jest pluciem pod wiatr motywowanym czysto politycznie i jak plucie pod wiatr się skończy .[/quote]

            Barwne porównania maja to do siebie, że zwykle są luźno zwiazane z rzeczywistością. Oczywistościa jest, że należy dostosować segment wydobycia do rzeczywistości i powtarzanie tego jest niemal banałem. Owszem, zgadzam się można to robić na rózne sposoby i pewnie zawsze się znajdzie ktoś kto powie „oj, nie tak Panowie, nie tak”.
            Gorsze od plucia pod wiatr jest plucie bezpośrednie na samego siebie, lub pozwalanie by opluwali inni.[/quote]
            Skąd te kompleksy? 8 lat w opozycji nasza obecna władza powinna spędzić na kierowniczych stanowiskach w prywatnym biznesie i z marszu, znając realia wskoczyć w bieżące zadania. Skoro ich nikt nie zatrudniał, to znak że są miernymi fachowcami. Jeden Morawiecki wiosny nie czyni. I ta wieczna retoryka o wstawaniu z kolan, świadcząca o poważnych problemach natury psychicznej.[/quote]

            No bo taka Angela Merkel na ten przykład świetnie sobie dawała radę w prywatnym biznesie. Jeden Schroeder wiosny nie czyni… chociaż on się sprawdził w biznesie akurat „po”. Jedni mają retorykę „wstawania z kolan” inni „brzydkiej panny na wydaniu” i bądx tu mądry 😉
            ok odlecieliśmy od tematu…

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”][quote name=”Mattt”][quote name=”drdz”]
            To co Pan napisał nt arytmetyki i podstaw ekonomii w odniesieniu do Grecji jest w mojej ocenie krzywdzące.

            Kłopot polega na tym, że aby rozwijać swoją gospodarkę potrzebujemy narzędzi dostosowanych do naszego stopnia rozwoju, dynamiki i potencjału – które są zasadniczo różne od tych samych zmiennych dla niemieckiej gospodarki. Jeśli w obu przypadkach zastosujemy te same rozwiązania to nie mamy możliwości rozwijać się do ich poziomu.[/quote]
            Na tym poziomie ogólności mogę się zgodzić . Kłopoty pojawiają się kiedy przejdziemy do konkretów . W mojej ocenie forsowanie przez obecne władze wsparcie dla energetyki węglowej i energochłonnego przemysłu , jest pluciem pod wiatr motywowanym czysto politycznie i jak plucie pod wiatr się skończy .[/quote]

            Barwne porównania maja to do siebie, że zwykle są luźno zwiazane z rzeczywistością. Oczywistościa jest, że należy dostosować segment wydobycia do rzeczywistości i powtarzanie tego jest niemal banałem. Owszem, zgadzam się można to robić na rózne sposoby i pewnie zawsze się znajdzie ktoś kto powie „oj, nie tak Panowie, nie tak”.
            Gorsze od plucia pod wiatr jest plucie bezpośrednie na samego siebie, lub pozwalanie by opluwali inni.[/quote]
            Skąd te kompleksy? 8 lat w opozycji nasza obecna władza powinna spędzić na kierowniczych stanowiskach w prywatnym biznesie i z marszu, znając realia wskoczyć w bieżące zadania. Skoro ich nikt nie zatrudniał, to znak że są miernymi fachowcami. Jeden Morawiecki wiosny nie czyni. I ta wieczna retoryka o wstawaniu z kolan, świadcząca o poważnych problemach natury psychicznej.[/quote]

            No bo taka Angela Merkel na ten przykład świetnie sobie dawała radę w prywatnym biznesie. Jeden Schroeder wiosny nie czyni… chociaż on się sprawdził w biznesie akurat „po”. Jedni mają retorykę „wstawania z kolan” inni „brzydkiej panny na wydaniu” i bądx tu mądry 😉
            ok odlecieliśmy od tematu…[/quote]

            Wcale nie odlecieliśmy, nie ma co próbować zrozumieć rzeczywistości, jeżeli nie wtócimy do bazy. Brzydka panna na wydaniu? Nie – ładna panna ale zapita i niechlujna. Jest co poprawiać, bez tego nic nie zrobimy.

      • [quote name=”Mattt”][quote name=”Orginal_Replica”]Jeśli profesor AGH nie odróżnia kWh od MWh i publikuje cenę 40 USD za 1 kWh, to chyba było zbyt późno w nocy, kiedy to pisał. Albo mu dane dyktował inny spec – ten od parówek.[/quote]

        no tak, stały schemat… brakuje tyko epitetów w stylu „oszołom”, „ciemnogród” i prześmiewczej okładki w Newsweeku.
        A potem niespodzianka, że jednak nie liczą się literówki, „wpadki”, kabarety itp. a merytoryka

        Nic się ludzie na swoich błędach nie uczycie ;)[/quote]

        Haha, no przecież nie zastosujemy waszego schematu znanego z tvpis: krótkie ujęcie jakiegoś urzędnika, jak przypadkiem podaje rękę na jakimś sympozjum p. Rzeplińskiemu, a później pięć minut jadu w wykonaniu „ekspertów” typu Gmyz i Wildstein. Wszystko nadętym tonem wyuczonym w szkole toruńskiej. I po człowieku, już rozgrzeszenia nie dostanie, wróg zidentyfikowany, osądzony a wyrok wykonają bojówki „patriotów”.

  4. Ajajaj – jak mówią Hiszpanie – będzie gorąca dyskusja:)
    OZE „mamy mieć” 20% (chociaż realnie nie ma na to szans w perspektywie 5 najbliższych lat) przy 80% energetyki konwencjonalnej. A przyglądając się tego typu analizom/dyskusjom mam wrażenie, że mówimy o odwrotnych proporcjach. Antagonizacja OZE w ilości do 20% miksu z resztą miksu to oznaka nie wiem czego… krótkowzroczności ekonomicznej, niewiedzy (może po prostu aż słabości intelektualnej?!?!)…może jakieś propozycje co wpisać???

  5. Zacytuję:
    „(…) W Polsce, i nie tylko, technologia ta byłaby torpedowana przez wszystkich, bo naruszałaby interesy i byt milionów ludzi. Rządy musiałby wprowadzić jakiś super podatek, eksperci udowodnić, że jest to technologia zabójcza dla środowiska, powodująca masowe zgony młodych i starych. (…)”

    Powtórzę, że zgadzam się z przesłaniem artykułu. Czy zastosowano by w Polsce technologię, która dałaby na wyjściu np. 2x tańszą energię? Oznaczałoby to obniżenie rachunków za prąd i obniżenie kosztów działalności gospodarczej. Tańsza konsumpcja to niższe wpływy z vat, w założonych warunkach pewnie o kilka procent. A przy wysokiej cenie energii można skuteczniej strzyc obywateli.

    Jest taka technologia – reaktor jądrowy pracujący na ciekłych solach fluoru, przetwarzający w reakcji jądrowej tor Th-232 na rozszczepialny U-233 – czyli LFTR (Liquid Fluor Thor Reaktor).

    W tym kontekście bardziej zrozumiała staje się decyzja Nixona z 1972 roku, który ogłosił finansowanie energetyki jądrowej opartej na reaktorach wodnych uranowo-plutonowych. Zamknięto wówczas lepszy program MSR (Molten Salt Reaktor), w którym reaktor pracujący na ciekłym paliwie (fluorowe sole toru, uranu i innych) mógł wykorzystywać Th-232. Oczywiście do „rozpałki” nieradioaktywnego paliwa (Th-232) potrzebny jest wsad początkowy (U-233 lub U-235).

    Eksperymentalny reaktor MSR o mocy cieplnej 8 MW – wykorzystujący torowy cykl paliwowy – działał w USA (1965 – 1969) w Oak Ridge. Twórcami idei byli Weinberg (reaktor wodny) i Teller (bomba wodorowa).

    Zalety:
    – Th-232 na Ziemi jest 4 razy więcej niż uranu (U-238 + U-235) – występuje nawet w Polsce jako odpad kopalniany, szacowana cena uzyskiwania to około 30 USD za kg;

    – tor Th-232 w reaktorze wypalany jest w 99%, uran w cyklu uranowo-plutonowym tylko ok. 0,7 %;

    – w efekcie spalenie 1 tony toru Th-232 w LFTR odpowiada 35 tonom wzbogaconego uranu (250 ton wydobytego), a to równoważnik 4 mln ton węgla (górnicy się ucieszą 😉 ;

    – oznacza to jednocześnie blisko 200 razy mniej odpadów, do tego mniej aktynowców;

    – kolejne zalety to pełne bezpieczeństwo bierne, zapewnione przez prawa fizyki, praca w niskim ciśnieniu, bez wody i bez wybuchowego ciekłego sodu;

    – zwarta konstrukcja, skalowalność, elastyczność mocy (usuwanie trucizny reaktorowej Xe-135 na bieżąco), praca bez przerw na doładowanie paliwa.

    Najpierw technologię LFTR (MSR) zablokowała armia USA, ponieważ reaktory torowe LFTR są bezużyteczne dla wojska – nie da się w nich wyprodukować plutonu Pu-239. A także koła przemysłowe, niezainteresowane tanią energią dla świata, bez możliwości kontrolowania surowca Th-232, który jest wszędzie.

    Dotacje unijne nie uwzględniły tego projektu – LFTR w Europie zablokowało francuskie lobby przemysłu jądrowego, ponieważ ciągle realizują zyski z reaktorów uranowo-plutonowych.

    Ale przede wszystkim tor Th-232 oznacza koniec strumienia pieniędzy z przygotowywania prętów paliwowych, bo tor można dodawać w postaci soli fluorowej. Nie będzie też odbioru dziesiątek ton przepalonego paliwa, LFTR zarobią dodatkowo przepalaniem śmieci aktynowców z obecnych reaktorów.

    Biorąc wszystko pod uwagę po wdrożeniu LFTR do produkcji seryjnej cena energii elektrycznej z takich elektrowni będzie ułamkiem obecnych cen – zapewne niewielkim ułamkiem.

    Program torowy realizują Indie. Chińczycy program badań nad reaktorami torowymi na ciekłych solach fluoru (LFTR) uruchomili w 2011 roku. W ten sposób prwdpdbn w ciągu dwudziestu paru lat osiągną przewagę energetyczną nad tymi, którzy wolą węgiel i pluton.

    Co do podatku CO2 w produkcie – LFTR nie emitują CO2 😉

  6. „Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

    Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?

    • [quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

      Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

      No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

      To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.

      • [quote name=”Guest”][quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

        Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

        No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

        To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.[/quote]

        Toż to ja Mattt 🙂

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”Guest”][quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

          Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

          No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

          To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.[/quote]

          Toż to ja Mattt :)[/quote]

          Trudno nie poznać…

      • [quote name=”Guest”][quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

        Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

        No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

        To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.[/quote]
        Ależ to powszechne myślenie w Polsce, to z drogim samochodem.
        Niestety żeby być bogatym nie tylko trzeba mieć ale też myśleć jak bogaty, inaczej bogactwo się rozpłynie. Statystyka jest nieubłagana – większość milionowych zwycięzców w totka po roku od wygranej ma długi. Dlaczego niemcy mimo drogich cen energii, dziwnych działań swojego rządu w sprawach społecznych nadal są coraz bogatsi?
        68

        • [quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

          Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

          No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

          To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.[/quote]
          Ależ to powszechne myślenie w Polsce, to z drogim samochodem.
          Niestety żeby być bogatym nie tylko trzeba mieć ale też myśleć jak bogaty, inaczej bogactwo się rozpłynie. Statystyka jest nieubłagana – większość milionowych zwycięzców w totka po roku od wygranej ma długi. Dlaczego niemcy mimo drogich cen energii, dziwnych działań swojego rządu w sprawach społecznych nadal są coraz bogatsi?
          68[/quote]

          Nadal znajdują chętnych na swoje produkty na całym świecie i sprzedają więcej niż kupują. Jedna z przyczyn jest fakt, ze pozbyli się własnej waluty – gdyby dziś istniała Deutsche Mark byłaby silna jak CHF. Paradoksalnie są silni słabością reszty zachodniej Europy – czy to nie paradoks, że zadłużeni Grecy kupują niemieckie auta za pożyczone od Niemców Euro :).
          Akurat kogo jak kogo ale Niemców stać na drogą energię, nas nie. Wszak zarabiają średnio kilka razy więcej.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”Duster”][quote name=”Guest”][quote name=”Duster”]”Od polityki klimatycznej odwrotu nie ma gdyż najsilniejsi na niej zarabiają. Ułatwia im zdobywanie rynków wysokomarżowych usług i dóbr których wytwarzanie nie wymaga dużych ilości energii. Biednym i słabym zostawia się energochłonną produkcję z małą marżą, piętnuje się ich za niszczenie planet”

            Panie Matt, wolimy być biedni i słabi, czy bogaci i zadowoleni?[/quote]

            No tak… od dawna wiadomo, że najważniejszza jest siła woli. Jak sobie zrobimy drogą energię elektryczną to staniemy się bogaci i zadowoleni ?

            To tak jakby stwierdzić, że bogaci ludzie jeżdżą drogimi samochodami i na podstawie tego stwierdzenia dowieść, że by być bogatym należy kupic sobie drogie auto.[/quote]
            Ależ to powszechne myślenie w Polsce, to z drogim samochodem.
            Niestety żeby być bogatym nie tylko trzeba mieć ale też myśleć jak bogaty, inaczej bogactwo się rozpłynie. Statystyka jest nieubłagana – większość milionowych zwycięzców w totka po roku od wygranej ma długi. Dlaczego niemcy mimo drogich cen energii, dziwnych działań swojego rządu w sprawach społecznych nadal są coraz bogatsi?
            68[/quote]

            Nadal znajdują chętnych na swoje produkty na całym świecie i sprzedają więcej niż kupują. Jedna z przyczyn jest fakt, ze pozbyli się własnej waluty – gdyby dziś istniała Deutsche Mark byłaby silna jak CHF. Paradoksalnie są silni słabością reszty zachodniej Europy – czy to nie paradoks, że zadłużeni Grecy kupują niemieckie auta za pożyczone od Niemców Euro :).
            Akurat kogo jak kogo ale Niemców stać na drogą energię, nas nie. Wszak zarabiają średnio kilka razy więcej.[/quote]

            Niczego pan nie zrozumiał. Przejedliśmy w większości kasę z dotacji UE, no może w trochę mniejszym stopniu jak Grecy. Naszym problemem jest myślenie w kategoriach dumnego Polaka, to całe wstawanie z kolan i brak pragmatyzmu. I przekonanie o polskiej krzywdzie, że nikt nas nie docenia. O patologicznym lenistwie i pijaństwie nie wspominając. Nawet gdybyśmy węgiel eksportowali po 2000 zł/ tona miału, to nadal nic by się na lepsze nie zmieniło poza większą konsumpcją.

  7. Fajnie że poprawiono te cyferki 40 USD za kWh na 0,04 kWh. Daje to nadzieje że i profesorskie umysły potrafią przyznać się do błędu.
    Byłoby super, gdyby jeszcze energię elektryczną w [kWh] przestano nazywać prądem. Chociaż to tylko marzenie, skoro nawet nasi dzielni energetycy w reklamach TV sprzedają prąd mierzony w kWh…

  8. no z tym że w Niemczech prąd jest dla przemysłu tani, a nie drogi – wręcz tańszy niż w Polsce, co sprawia że w tej konstrukcji logicznej znika ta dolna cegiełka, na której ta konstrukcja się opiera?

    ale poza tym jesteśmy za, gdyż uwielbiamy podejście „wszystkiemu winne są nieokiełznane żądze bogatych” – przypomina nam się nasza szczęśliwa młodość

  9. [quote name=” the settler”] Tak się składa, że we Francji jest rozwijany projekt MSFR https://aris.iaea.org
    Pisanie, o czymś co istnieje tylko w teorii jest trochę naginaniem prawdy. Projekt w żaden sposób nie został i nie jest w stanie być na dzień dzisiejszy zaprezentowany na skale demonstracyjną. Chociażby ze względu na duże wyzwania jakie stawia temacie ogromnej korozji. [/quote]

    Projekt BYŁ zaprezentowany w skali demonstracyjnej – reaktor MSR o mocy 8 MW działał od 1965 do 1969 w Oak Ridge. Projekt powstał na bazie koncepcji Alvina M. Weinberga, twórcy również BWR. Nie produkował jednak plutonu i wojsko straciło zainteresowanie. Weinberg twierdził, że MSR to przyszłość energetyki, więc Nixon zamknął projekt, a Weinberga usunął z Oak Ridge.

    Dotacje unijne nie uwzględniły projektu LFTR – zaprezentowany pod linkiem „projekt” MSFR to wstępna koncepcja, która zdaniem Francuzów może być wdrażana po 2050 roku. PO 2050 ROKU!!! Przypomnę, że Project Manhatan zrealizował bomby plutonową i uranową w 4 lata, Apollo zrealizowano w 9 lat. Francuzi potrzebują 35 lat na odtworzenie działającego urządzenia sprzed 50 lat. Żałosne.

    W Europie MSR (LFTR) BLOKUJE Francja. Ich przemysł jądrowy ciągle realizuje zyski z reaktorów uranowo-plutonowych i boi się utraty strumienia pieniędzy z przygotowywania prętów paliwowych do reaktorów uranowo-plutonowych. Tor można dodawać do reaktora w postaci soli fluorowej, bez pośrednictwa producenta. Opanowanie korozji to kwestia zastosowania nowoczesnych materiałów, które są, tylko trzeba je przebadać radiacyjnie. Może Francja udostępni swoje reaktory do badań???

    Tor Th-232 to nieprzebrane źródło czystej energii (jako materiał paliworodny w reaktorze uruchomionym U-233 lub U-235) , z ponad 100 razy mniejszą ilością odpadów radioaktywnych i do tego mniej aktywnych. Cykl torowy zadowala się neutronami termicznymi, bez wysokiego ciśnienia, wody, wybuchowego sodu, monstrualnych osłon. Konstrukcja zapewnia pełne bezpieczeństwo bierne, elastyczność w sieci (współpraca z OZE) i wobec powyższego znajduje coraz szersze poparcie ekologów na świecie.

    Program torowy realizowany jest w Indiach (Candu – paliwo stałe). Chińczycy podjęli decyzję polityczną – utworzono w Szanghaju instytut badań nad reaktorami ciekłosolnymi torowymi, zatrudniając kilkuset naukowców. Na początek wzięli na warsztat odtajnioną dokumentację MSR z Oak Ridge. Planują za 5 lat uruchomić pierwszy badawczy LFTR. Podpisali również porozumienie z Indiami w sprawie wymiany informacji.

    Programy badawcze uruchamiają również inne państwa. Jak długo europejska nauka i technologia pozostaną wiodące, gdy 2,5 mld ambitnych mieszkańców Azji dostanie tanią energię z toru, jeszcze PRZED 2050 rokiem?

  10. Proponuję Panu Profesorowi, bazując na jego sposobie tłumaczenia zjawisk gospodarczych, żeby sobię urżnął jedną nóżkę w nadziei, że od tego ta druga zrobi mu się z nawiązką jeszcze bardziej.

  11. Prawda jest taka że odejście Niemiec od atomu i w wyniku tego droga energia ma przyczyny polityczne! CDU z A. Merkel nie była w stanie utworzyć rządu po wyborach. Potrzebowali socjaldemokratów SPD których lider były kanclerz G. Schreder dostał od Putina intratne stanowisko w Radzie Nadzorczej Gazpromu! Gazprom zainteresowany jest w tym by dla gazu nie było konkurencji w postaci taniej energii z elektrowni atomowych! Stąd negatywne stanowisko SPD wobec atomu! Ale niskie ceny energii dla przemysłu są dotowane z bardzo wysokich cen energii dla konsumentów indywidualnych – ceny najwyższe w Europie po Danii czyli 273 EURO/MWh. Roczne dotacje do OZE wciąż rosną osiągając w 2015 r 28 mld EURO! Już 300 tys niemieckich gospodarstw domowych nie jest w stanie płacić wysokich rachunków za prąd i zostały one odłączone od energii.
    Ponadto Niemcy musiały wbrew swojej ideologii wybudować 8 elektrowni na węgiel brunatny zwiększając oczywiście emisję trujących świństw! Taka jest cena doktrynerstwa i poświęcania interesów społeczeństwa w imię zysków grup interesu i lobbystów!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]