Zastój na rynku energii

Zastój na rynku energii

Już ponad pół miliona polskich rodzin i firm zmieniło swojego sprzedawcę energii. To jednak nadal zaledwie 3 proc. wszystkich odbiorców. Tymczasem rynek spowalnia, zamiast przyśpieszać.

W sierpniu po raz pierwszy w historii przekroczyliśmy próg pół miliona podmiotów, które wybrały nowego sprzedawcę energii. We wrześniu takich aktywnych odbiorców było już 512 tys., w tym 360 tys. (2,5%) gospodarstw domowych – wynika z najnowszych danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Coraz mniej nowych odbiorców zmienia sprzedawcę

To dane skumulowane, którymi zwykle chwali się URE. Gorzej wypadają natomiast dane pokazujące ile nowych osób zdecydowało się na zmianę dostawcy prądu w ostatnim miesiącu. W sierpniu było ich niespełna 10 tys., podczas gdy jeszcze na przełomie roku była to dwukrotnie większa liczba.

Wśród gospodarstw domowych tendencja spadkowa utrzymuje się od ponad roku. Z kolei wśród pozostałych odbiorców liczba zmian waha się na zbliżonym poziomie (ok. 2 tys. miesięcznie) od ostatnich trzech lat. Tam sytuacja zmienia się jedynie pod koniec każdego roku (wówczas liczba zmian rośnie wówczas do 6-8 tys.), ponieważ najwięksi sprzedawcy energii lojalizują swoich klientów 2-3-letnimi umowami z gwarantowaną stałą ceną energii, które zazwyczaj kończą się 31 grudnia.

Skąd spowolnienie?

Przyczyn tego rynkowego marazmu jest kilka. W przypadku gospodarstw domowych kluczowy jest brak zainteresowania ze strony sprzedawców. Na tym młodym rynku detalicznym karty rozdaje pięciu zasiedziałych dostawców – PGE, Tauron, Energa, Enea i RWE Polska. Te firmy przejęły swoich klientów razem z zakładami energetycznymi, z których powstały. Nowi gracze jak Duon, Energetyczne Centrum, czy telekomy: Plus, Multimedia i Novum muszą zbudować swoje portfele od zera. A to oznacza duże nakłady na reklamę i rozwój sieci sprzedaży w zamian za marne zyski. Marne, ponieważ ceny dla odbiorców prywatnych pięciu największych dostawców nadal są regulowane – czyt. utrzymywane na niskim poziomie. Nowi gracze muszą oferować jeszcze niższe stawki i zwykle szacują, że biznes zacznie się opłacać dopiero jak zdobędą 250-300 tys. klientów. Nikomu się to jeszcze nie udało.

Z kolei w przypadku firm zdecydowana większość odbiorców przyłączonych do sieci wysokiego i średniego napięcia dawno już sprzedawcę zmieniła. Takich przedsiębiorstw, chociaż zużywają ogromne ilości energii, jest jednak niewiele (ok. 36 tys.). Prawdziwą gratką dla firm energetycznych są natomiast małe firmy, zwłaszcza te zużywające duże ilości energii jak piekarnie, czy szklarnie. To segment w którym odbiorcy płacą najwięcej, bo ceny nie są już regulowane administracyjnie, ale właściciele firm często nie mają jeszcze wystarczającej wiedzy i czasu aby zająć się poszukaniem tańszej oferty.

Będzie lepiej?

Rynek dostaw energii do małych firm rozruszać może nowy gracz na rynku detalicznym. Polska spółka francuskiego giganta EDF to trzeci największy producent energii elektrycznej w Polsce. EDF chce do 2017 roku pozyskać 100 tys. małych klientów biznesowych. To oznacza, że miesięczna liczba zmian sprzedawcy musiałaby wystrzelić w górę o 100-150% i utrzymać się na tym poziomie przez kolejne dwa lata.

{related}Czy to możliwe? Sprzedawcy nadal borykają się m.in. z powolną obsługą procedur przez spółki zarządzające sieciami energetycznymi, które nie dorobiły się jeszcze jednolitych i  efektywnych systemów informatycznych. Sam regulator przyznaje, że jest tu jeszcze wiele do nadrobienia. – Chciałbym, aby zmiana sprzedawcy rzeczywiście trwała 21 dni, jak wynika to z przepisów, a nie dwa miesiące, jak to się nadal często zdarza – mówił w ubiegłym miesiącu Maciej Bando.

Dużo do zrobienia mają zarówno spółki sieciowe, jak i regulator oraz sami sprzedawcy energii.

W powstający rynek rykoszetem uderzyć może jednak planowane stworzenie państwowego monopolu energetycznego w postaci dwóch lub nawet trzech skonsolidowanych państwowych spółek energetycznych. Wówczas zamiast dzisiejszej stagnacji, będziemy mieć rynkowy regres.

Zobacz także...

Komentarze

15 odpowiedzi na “Zastój na rynku energii”

  1. sam myślałem o zmianie i to właśnie na jakiegoś mniejszego gracza bo podobno u nich ceny konkurencyjne. Jak myślicie czy to się opłaca? Może ktoś może coś polecić?

    • [quote name=”Florek”]sam myślałem o zmianie i to właśnie na jakiegoś mniejszego gracza bo podobno u nich ceny konkurencyjne. Jak myślicie czy to się opłaca? Może ktoś może coś polecić?[/quote] a chodzi o prywatne czy firmowe?

      • [quote name=”Ab”][quote name=”Florek”]sam myślałem o zmianie i to właśnie na jakiegoś mniejszego gracza bo podobno u nich ceny konkurencyjne. Jak myślicie czy to się opłaca? Może ktoś może coś polecić?[/quote] a chodzi o prywatne czy firmowe?[/quote]
        Własnie florek bo dla indywidualnych są oddzielne pakiety jak i dla firm , A różnica jest znaczna i zależy od zużycia

    • Ja zmieniłem na Green, i jestem zadowolony. Wg. kalkulatora URE niby Eniga i Duon są tańsze, ale trzeba brać tez od nich gaz, a na tym sobie odbijają.

  2. Łączenie wątku ewent.fuzji na rynku ze zmiana sprzedawcy nie jest do końca trafione. Po pierwsze, ewent.duże łączące się koncerny raczej nie działają jako animatorzy zmian sprzedawców energii przez odbiorców końcowych. Po drugie, w tym zakresie dużo więcej dałoby żeby np.w ramach zgody na połączenie uokik albo DG comp jeśli zostałoby zaangażowane, nakazolo wyodrębnienie właśnie z jednego z podmiotów sprzedawcy i jego sprzedaz-wowczas pojawiły się na rynku gracz z dużym potencjałem i zainteresowany w przejmowaniu kolejnych klientów. Po trzecie, brakuje ciekawych taryf – jak np. takich które bazują na 100proc.OZE

    • [quote name=”Robert”]Łączenie wątku ewent.fuzji na rynku ze zmiana sprzedawcy nie jest do końca trafione. Po pierwsze, ewent.duże łączące się koncerny raczej nie działają jako animatorzy zmian sprzedawców energii przez odbiorców końcowych. Po drugie, w tym zakresie dużo więcej dałoby żeby np.w ramach zgody na połączenie uokik albo DG comp jeśli zostałoby zaangażowane, nakazolo wyodrębnienie właśnie z jednego z podmiotów sprzedawcy i jego sprzedaz-wowczas pojawiły się na rynku gracz z dużym potencjałem i zainteresowany w przejmowaniu kolejnych klientów. Po trzecie, brakuje ciekawych taryf – jak np. takich które bazują na 100proc.OZE[/quote]

      haha 🙂 taryfa „100% OZE” – to byłby prawdziwy hit !!! czemu te głupki tego nie wprowadzą ???:D

    • ale teraz jak mają ceny wzrosnąć to chyba warto przejśc do mniejszych sprzedawców także klientom indywidualnym, bo nie wiem czy wszyscy, ale mają gwarancję ceny przez jakiś okres czas. A nowy rok już blisko..

  3. warto zmieniać bez wzgledu czy ma się firmę, czy jest się indywidualnym odbiorcom. Za jakiś czas ludziom latwiej będzie zaakcepować tę zmiane.

  4. Najważniejsze dla zwykłego konsumenta jest oszczędzanie . Firmy mogą obiecywać złote gruszki na wierzbie a i tak bardzo ważne będzie ile tak naprawdę możemy zaoszczędzić . Warto rozmawiać ze wszystkimi sprzedawcami i porównywać oferty

  5. Od pewnego czasu jestem związany z tą firmą i dostałem fajne pakiety. Najlepiej zadzwonić do nich na infolinie i umówić się na spotkanie. Ja zaoszczędziłem w ten sposób czas i nie tylko

  6. Ja na twoim miejscu skontaktowałbym się z infolinią i pierwsze co porozmawiał z wysłanych przez nich przedstawicielem

  7. Własnie zapoznaję się z ich oferto i mi zaproponowali fajne pakiety, dzielą to na kolory ciekawe i jak podpisze do końca roku dostanę rabat 10 procent na cały okres trwania umowy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]