Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. Technologia
  4. >
  5. Fala inwestycji w śmieciowe elektrociepłownie. Są pieniądze i strachy

Fala inwestycji w śmieciowe elektrociepłownie. Są pieniądze i strachy

Chętnych na energetyczne wykorzystanie odpadów jest wielu, więc pojawienie się atrakcyjnego programu wsparcia spowodowało prawdziwe tsunami wniosków. Śmieci są atrakcyjnym paliwem, ale wciąż budzą ogromne emocje społeczne.
Spalarnie maj 2023
Energetyczne wykorzystanie odpadów komunalnych w Polsce.

Odpadów komunalnych produkujemy coraz więcej. Według ostatnich danych GUS, w 2021 r. było ich ok. 13,7 mln ton – co oznaczało wzrost o 4 proc. Dla porównania w 2015 r. było to 10,9 mln ton, a 2010 r. – 10 mln ton.

Statystycznie wciąż jednak odstajemy od większości krajów Unii Europejskiej. W 2021 r. na jednego mieszkańca Polski przypadło 358 kg odpadów przy unijnej średniej wynoszącej 530 kg. Zgodnie z ogólnym trendem masa wytworzonych odpadów na mieszkańca rośnie wraz z poziomem zamożności poszczególnych społeczeństw i podążającą za nią konsumpcją gospodarstw domowych.

Dlatego należy spodziewać się, że kolejne podsumowania roczne GUS stopniowo przyniosą osiągnięcie wyniku wynoszącego 14-15 mln ton.

Składowanie do lamusa

Trzeba jednak pamiętać, że oficjalna statystyka obejmuje „odpady komunalne zebrane”. Według niej z tych 13,7 mln ton na składowiska trafiło 39 proc., do recyklingu przeznaczono 27 proc., a kompostowania i fermentacji – 13 proc. Natomiast pozostałe 21 proc. poddano termicznemu przekształceniu w spalarniach i cementowniach.

Trudno jednak oszacować rozmiar szarej strefy. Statystyki nie wykazują tego, ile z wyprodukowanych odpadów zostało „zagospodarowane” poprzez spalenie w domowych piecach lub trafiło na dzikie wysypiska. Jakość powietrza w sezonie grzewczym oraz ilość śmieci porzuconych wzdłuż różnego rodzaju ciągów komunikacyjnych czy nawet w miejscach rekreacyjnych, może być tylko poszlaką w kwestii realnych rozmiarów problemu.

Jak na razie, według zsumowanych danych za 2021 r., Polsce udało się z naddatkiem zbiorczo osiągnąć wymagany poziom recyklingu. Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, w 2021 r. gminy były obowiązane osiągnąć poziom przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych w wysokości co najmniej 20 proc.

Jednak później co roku wymagany poziom recyklingu będzie mocno przyspieszał, osiągając 55 proc. w 2025 r. Natomiast przez kolejne 10 lat wynik będzie jeszcze śrubowany do docelowego poziomu 65 proc. w 2035 r.

Jednocześnie będzie jednak też ograniczana możliwość składowania odpadów. W latach 2025-2029 ma być w ten sposób zagospodarowywanych nie więcej niż 30 proc. masy zebranych odpadów, a w kolejnej pięciolatce – 20 proc. Docelowo od 2035 r. wymagane będzie 10 proc.

Co zatem zrobić z tym, co nie nada się recyklingu lub kompostowania i fermentacji, a jednocześnie ma zbyt wysoką kaloryczność, aby mogło trafić na składowisko? W tym miejscu pojawia się właśnie termiczne przekształcanie, które w praktyce oznacza wykorzystanie takich odpadów, najczęściej w postaci odpowiednio przygotowanych paliw alternatywnych (pre-RDF i RDF) w cementowniach oraz spalarniach.

Spalarnie maj 2023
Energetyczne wykorzystanie odpadów komunalnych w Polsce

W tym pierwszym przypadku takie paliwo pozwala producentom cementu zastępować węgiel kamienny w głównym procesie technologicznym, czyli w wypalaniu klinkieru, stanowiącego podstawowy składnik cementu. To z kolei pomaga tej wysokoemisyjnej branży obniżać koszty związane z emisją CO2 i jest jednym z elementów planu dekarbonizacji.

Zobacz też: Polskie emisje CO2: elektrownie stabilnie, przemysł w dół, a lotnictwo odleciało

Jednak poziom zastąpienia węgla paliwami alternatywnymi w cementowniach jest już bardzo wysoki. Ponadto zapotrzebowanie na nie w tym sektorze jest skorelowane z popytem na cement, czyli ma związek z koniunkturą w budownictwie.

Natomiast instalacje, które przyjęło się nazywać spalarniami, to w praktyce elektrociepłownie, które produkując energię elektryczną i cieplną z odpadów jednocześnie załatwiają problem z ich zagospodarowaniem. Jednocześnie należą one do tych inwestycji, które wzbudzają najwięcej emocji społecznych.

Odpadowy koncert życzeń

Od kilku miesięcy te emocje podgrzewa nowy wątek, czyli 39 inwestycji, które do końca ubiegłego roku zgłoszono w naborze do finansowanego z Funduszu Modernizacyjnego programu „Racjonalna gospodarka odpadami” – dokładnie jego trzeciej części, obejmującej wykorzystanie paliw alternatywnych na cele energetyczne.

Dla beneficjentów przewiduje on możliwość uzyskania wysokiej dotacji (do 50 proc. kosztów kwalifikowanych, ale nie więcej niż 100 mln zł) oraz preferencyjnej pożyczki (do 100 proc. kosztów, maks. 400 mln zł). Operator programu, czyli Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, początkowo zakładał budżet programu wynoszący 1 mld zł, ale wobec zainteresowania naborem jeszcze w ubiegłym roku zwiększono go do 3 mld zł, a w tym roku – już po spłynięciu wniosków – do 6 mld zł.

Kwota jest więc bardzo pokaźna, choć i tak niższa od łącznej wartości złożonych wniosków, bo te opiewają na ok. 10,5 mld zł – w tym 3,6 mld zł w ramach dotacji, a reszta dotycząca pożyczek. Łączna wartość inwestycji to blisko 17 mld zł, a gdyby je wszystkie zrealizowano, to mogłyby łącznie zagospodarować ok. 2,9 mln ton odpadów i dołożyć 600 MW mocy w kogeneracji dla polskiego ciepłownictwa, przyczyniając się do jego transformacji.

Ile z tego będzie miało szansę powstać? Już wiadomo, że na pewno nie wszystkie, a ile dokładnie to okaże się po rozpatrzeniu wszystkich wniosków i zawarciu umów z beneficjentami. Kluczowe jest jednak po doprowadzenie do budowy i oddanie instalacji do użytku.

O pierwsze podsumowania można się już pokusić. Jak na razie NFOŚGW podpisał umowy z sześcioma inwestorami, w tym pięcioma podmiotami samorządowymi (Suwałki, Koszalin, Siedlce, Tarnów i Kraków) i jednym prywatnym (Kraśnik).

Łącznie te zadania obejmują obiekty o łącznej mocy przerobowej ok. 240 tys. ton, a wartość wsparcia wynosi niespełna 1,1 mld zł. Największym przedsięwzięciem jest to krakowskie, przewidujące budowę trzeciej linii technologicznej (100 tys. ton) przy już działającej spalarni, które uzyskało łącznie 272 mln zł wsparcia.

Jednocześnie zostało już odrzuconych pięć wniosków o sumarycznej wartości blisko 1,2 mld zł (Warszawa, Konin, Kostrzyn nad Odrą, Pieszyce, Sulęcin), a Bielsko-Biała (422 mln zł) sama zapowiedziała rezygnację po kwietniowym referendum lokalnym (choć nie musiała z uwagi na nieosiągnięcie 30-procentowej frekwencji).

Pełną listę złożonych wniosków, którą otrzymaliśmy od NFOŚGW (zaktualizowaną o zawarte w ostatnich dniach umowy dla Krakowa), publikujemy w dalszej części artykułu w kolejnych czterech grafikach.

Nie ma spalarni bez protestu

Przyznane dofinansowanie ma też Veolia w Zamościu więc można się spodziewać, że kolejne umowy będą dotyczyć tej inwestycji i wsparcia na łącznie niemal 80 mln zł.

Jednak naprawdę dużym przedsięwzięciem ma być to, do którego francuski koncern od lat przymierza się w Łodzi, gdzie chce przerabiać ok 200 tys. ton odpadów. Obszernie o tej inwestycji pisaliśmy pod koniec ubiegłego roku w artykule pt. Decyduje się los elektrociepłowni na odpady wartej ponad miliard złotych.

Według oficjalnego harmonogramu jej oddanie do użytku ma nastąpić na przełomie 2026/2027 roku. Veolia liczy, że pozyska tam maksymalne wsparcie, czyli wynoszące 500 mln zł. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika natomiast, że jak na razie z przewidywanym generalnym wykonawcą (Doosan) spółka podpisała wstępną umowę, a ostateczna jest planowana dopiero w dalszej części tego roku, jeśli uda się zamknąć wszystkie kwestie administracyjne.

Spalarnie fundusz modernizacyjny 1
Źródło: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Pozyskanie wszystkich zgód i decyzji administracyjnych stanowi bowiem największe obok finansowania wyzwanie dla wszystkich inwestycji budzących opór społeczny. Pisaliśmy o tym niedawno przy okazji takich artykułów jak 500 mld zł na sieci do 2040 roku. Realny plan czy fantastyka? czy Elektrownie szczytowo-pompowe dostały się pomiędzy polityczne młoty. W przypadku spalarni przykładem jest m.in. Tarnów, który – jak wskazaliśmy wcześniej – znajduje się wśród beneficjentów, z którymi NFOŚGW już zawarł umowy. Tamtejszy MPEC o decyzję środowiskową dla planowanej jednostki ubiega się od 2017 r.

Wciąż jednak się to nie udało, bo w administracyjnych potyczkach skutecznie utrudniało to Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia, które aktywnie działa przeciwko planom budowy tego typu instalacji w całej Polsce. W samym Oświęcimiu przekonał się o tym chemiczny koncern Synthos, który od lat próbuje zainwestować w spalarnię przy swoich zakładach. Teraz chce również pozyskać 500 mln zł wsparcia na ten cel z Funduszu Modernizacyjnego.

W ostatnich dniach spalarniowe referendum odbyło się też w Kraśniku, które mimo wyników korzystnych dla przeciwników inwestycji nie było jednak wiążące – nie tylko z powodu za niskiej frekwencji. Nawet gdyby udało się ją osiągnąć, to tamtejsza spalarnia to nie projekt samorządowy, a prywatny (inwestor Kom-Eko, przyszły operator obiektu Veolia) i wynik referendum nie ma wpływy na losy spalarni.

Z kolei Siedlce, pierwszy beneficjent spalarniowego wsparcia z Funduszu Modernizacyjnego (umowy zawarto w październiku ubiegłego roku) ostatnio dla odmiany narzeka nie tylko na organizacje ekologiczne czy opór społeczny, ale na opieszałość w procedowaniu ze strony Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Spalarnie fundusz modernizacyjny 2
Źródło: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Wśród tych 39 inwestycji, które zgłoszono w naborze do programu wsparcia, są jednak nie tylko projekty związane ze spalarniami, ale też parę dotyczących zgazowania odpadów.

Na takie przedsięwzięcie łącznie 160 mln zł chce pozyskać samorząd małopolskiego Andrychowa, który kilka lat temu przejął upadającą, lokalną elektrociepłownię. Teraz chce natomiast wybudować instalację, która z paliw alternatywnych będzie będzie wytwarzać gaz syntezowy do produkcji ciepła i energii elektrycznej w kogeneracji.

Wiceburmistrz Andrychowa Mirosław Wasztyl, podczas niedawnej konferencji NFOŚGW poświęconej tematyce procedur administracyjnych w kontekście instalacji odpadowych, zwracał uwagę na bardzo wysoki poziom emocji społecznych wokół spalarni. Dlatego w przypadku planu zagospodarowania przestrzennego dla planowanej instalacji zastrzeżono, że teren wyklucza zastosowanie technologii spalania.

Finansowe sito

Mariusz Dzikuć, dyrektor ds. rozwoju Fortum Power and Heat Polska, pod koniec kwietnia – podczas jednej z debat Europejskiego Kongresu Gospodarczego – zaznaczał, że jeśli same argumenty techniczne wskazujące na bezpieczeństwo spalarni dla środowiska nie przezwyciężają oporu społecznego, powinny to uczynić powody ekonomiczne.

Dzikuć tłumaczył, że w 2023 r. średnia cena ciepła produkowanego w spalarniach w Bydgoszczy, Białymstoku, Krakowie, Koninie, Warszawie, Poznaniu i Szczecinie to niespełna 59 zł za gigadżul. Natomiast dla porównania średnia dla ciepła z elektrociepłowni węglowych w dużych miastach (Wrocław, Kraków, Gdańsk, Gdynia, Poznań i Warszawa) to 97 zł/GJ.

Spalarnie fundusz modernizacyjny 3
Źródło: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Obecnie Fortum współspala RDF w swoim wielopaliwowym bloku w zabrzańskiej elektrociepłowni. Ambicje ma jednak znacznie większe – zwłaszcza w aglomeracji wrocławskiej, gdzie projekt EC Odnova miałby zagospodarować 200 tys. ton odpadów. Takie plany są od dawna, ale protesty przeciwników również. Fiński koncern jednak się nie zniechęca, więc wzorem Veolii w Łodzi, czy Synthosu w Oświęcimiu chce pozyskać 500 mln zł na to przedsięwzięcie z Funduszu Modernizacyjnego.

Na tym nie koniec, bo Fortum wnioskuje też o ponad 300 mln zł na przystosowanie do współspalania RDF w elektrociepłowni w Częstochowie, a kolejne 400 mln zł chciałby pozyskać na dalsze zastąpienie węgla odpadami w Zabrzu.

Podczas wspomnianej debaty Dzikuć zwracał uwagę, że budząca tyle emocji lista 39 inwestycji z naboru ogłoszonego przez NFOŚGW to „list do św. Mikołaja” i tylko część zadań zostanie faktycznie zrealizowana. Jednocześnie ocenił, że biorąc pod uwagę istniejące moce przerobowe w cementowniach, działających i budowanych obecnie spalarniach, a także rosnącą masę odpadów komunalnych, powinny w Polsce powstać jeszcze nowe instalacje o mocy ok. 2 mln ton rocznie.

Marcin Bejm, adwokat, szef departamentu energetyki i infrastruktury w kancelarii CMS, komentując temat dla portalu WysokieNapiecie.pl zwrócił jednak uwagę, że mimo hojnego programu wsparcia nie rozwiązuje on w całości kwestii finansowania. Jeśli beneficjenci nie posiadają własnego kapitału, który uzupełni pozyskane dofinansowanie, to będą musieli się po nie udać do banku.

Ten nie udzieli jednak finansowania, zwłaszcza na akceptowalnych warunkach, jeśli projekt nie będzie”bankowalny”, a w przypadku takich inwestycji jak spalarnie Bejm wyliczył przynajmniej kilkanaście głównych czynników ryzyka, które są brane pod uwagę – technicznych, ekonomicznych, społecznych, środowiskowych, regulacyjnych i wielu innych. Dlatego sfinansowanie spalarni jest dużym wyzwaniem.

Wielu planuje, oni powoli finiszują

Na koniec warto jeszcze przypomnieć największe trwające inwestycje spalarniowe, które mają zakończyć się w tym roku (Olsztyn i Gdańsk) oraz przyszłym (Warszawa i Rzeszów).

Pierwsze dwa projekty tamtejsze samorządy realizują w formule partnerstwa publiczno-prywatnego – w Olsztynie partnerami są firma Urbaser i fundusz Meridiam, a Gdańsku spółki Astaldi, Termomeccanica Ecologia oraz TIRU Paprec Energies. Olsztyńska inwestycja będzie przerabiać do 110 tys. odpadów rocznie i uzupełni w miejskiej sieci ciepłowniczej lukę po wyłączonej niedawno ciepłowni węglowej w fabryce opon Michelin. Natomiast gdańska spalarnia energetycznie zagospodaruje do 160 tys. ton odpadów rocznie.

Z kolei w Warszawie trwa inwestycja stołecznego MPO w rozbudowę dotychczasowego, małego zakładu o dodatkowe 264 tys. ton mocy przerobowych. W przyszłym roku stanie się on największą spalarnią w Polsce, mogącą zutylizować ponad 300 tys. ton odpadów rocznie.

W 2024 r. powinna też zostać ukończona budowa drugiej linii technologicznej w spalarni w Rzeszowie, należącej do spółki PGE Energia Ciepła. To pozwoli zwiększyć moce przerobowe o dodatkowe 80 tys. ton – do łącznie ok. 180 tys. ton rocznie.

Spalarnie fundusz modernizacyjny 4
Źródło: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Kolejna fala inwestycyjna może przynieść początek wysypu oddawanych do użytku nowych spalarni za 3-4 lata. Możliwe, że za kwartał lub dwa będzie można już nieco precyzyjniej oszacować jej potencjalną wielkość.

Rynek energii rozwija:
Partner działu Klimat:
Technologie wspiera:
Projekt zmiany ustawy o ochronie żeglugi i portów morskich zakłada, że w przypadku zagrożenia infrastruktury energetycznej na Morzu Bałtyckim Minister Obrony Narodowej będzie mógł wydać decyzję o zatopieniu wrogiego statku.
offshore (2)
Technologie wspiera:
Polski offshore wspiera:
Tydzień Energetyka: Francja chce przyciągnąć inwestycje w OZE; Rząd i Orlen szykują arbitraż z Gazpromem; Jak sprawuje się unijna platforma zakupów gazu
Francja dotacje
Rynek energii rozwija:
Elektromobilność napędza:
Materiał Partnera
Rozczarowanie spowodowane niską jakością paneli fotowoltaicznych pamięta się długo po przeminięciu radości spowodowanej niską ceną
DSC02312n
Technologie wspiera:
Fotowoltaikę wspiera:
Zielone technologie rozwijają:
Zielone technologie rozwijają:

Śledź zmiany w energetyce.
Zapisz się do naszego newslettera!