Menu
Patronat honorowy Patronage
  1. Główna
  2. >
  3. E-mobilność
  4. >
  5. Samochody elektryczne
  6. >
  7. USA i UE razem zrobią biznes na transformacji energetycznej?

USA i UE razem zrobią biznes na transformacji energetycznej?

Na parę dni przed ogłoszeniem planu, który ma uchronić Unię przed ucieczką "zielonego przemysłu", szefowa Komisji Europejskiej poleciała do USA łagodzić handlowe napięcia z prezydentem Joe Bidenem. Jednak czy mleko nie rozlało się już za bardzo?
Joe Biden Ursula von der Leyen fot. Twitter @POTUS
Czy spotkanie Biden - von der Leyen przyniesie przełamanie impasu, jaki pojawił się gospodarczych relacjach USA - UE? Fot. Twitter/@POTUS

– Jeszcze kilka lat temu Unia Europejska ganiła Stany Zjednoczone za brak zaangażowania w walkę ze zmianami klimatu. Jednak teraz, gdy USA zaczęły pompować gigantyczne fundusze w zielone technologie, nad przyszłością unijnego przemysłu zaczęły gromadzić się ciemne chmury – pisaliśmy na łamach portalu WysokieNapiecie.pl przed dwoma miesiącami w artykule pt. USA mogą wyssać z Unii zielony przemysł.

Chodzi o skutki Inflation Reduction Act (IRA), który prezydent Joe Biden podpisał w sierpniu 2022 r. Warty 369 mld dolarów program, którego nazwa sugeruje walkę z inflacją, w praktyce oznacza przede wszystkim dotacje i ulgi podatkowe, wspierające rozwój amerykańskiego sektora energii odnawialnej oraz elektromobilności.

Problem w tym, że to IRA zaprojektowano w mocno protekcjonistyczny sposób, bo uzależniający hojne wsparcie od ulokowania produkcji w USA oraz premiujący korzystanie z amerykańskiego łańcucha dostaw.

Dla Unii Europejskiej, której pomysł na gospodarczą przyszłość opiera transformacji energetycznej, zielona ofensywa Waszyngtonu stała się dużym zagrożeniem. Do tego w bardzo trudnym momencie – największego od kilku dekad kryzysu energetycznego oraz pełnoskalowej wojny na kontynencie po agresji Rosji na Ukrainę.

Wyścig na zielone dotacje

IRA oraz odpowiedź UE na ten program to dla najważniejszych unijnych polityków jeden z kluczowych tematów ostatnich miesięcy. Zwłaszcza, że próby dyplomatycznego nacisku na USA za wiele nie dały, jak choćby podczas wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Do tego Unia na co dzień sama jest wewnętrznie podzielona w wielu tematach, więc dochodzenie do wspólnego stanowiska jest zazwyczaj czasochłonne.

Wyczekiwaną, unijną odpowiedzią na IRA ma być Green Deal Industrial Plan for the Net-Zero Age, którego wstępne założenia Ursula von der Leyen, szefowa Komisji Europejskiej, zaprezentowała 1 lutego. Ma on zwiększyć finansowanie zielonych technologii oraz przyspieszyć inwestycje. Ponadto ma się pojawić też nowy Europejski Fundusz Suwerenności.

Szczegóły planu mają zostać przedstawione przez KE 16 marca, ale jego projekt – jak to standardowo bywa brukselskimi dokumentami – w ostatnich dniach wyciekł już do mediów. Opublikował go m.in. portal Euractiv.

USA i UE razem zrobią biznes na transformacji energetycznej?
Czy USA i UE przestaną zmierzać w kierunku wojny handlowej? Fot. Depositphotos

Zgodnie z projektem Komisja chce, aby 2030 r. co najmniej 40 proc. zapotrzebowania UE na technologie wymagane do spełnienia jej celów klimatycznych oraz zwiększenia niezależności energetycznej było realizowane dzięki własnej produkcji. Poza tym ogólnym wskaźnikiem przewidziano też cele dla poszczególnych technologii, m.in. 40 proc. w przypadku fotowoltaiki, 60 proc. dla pomp ciepła czy 85 proc. dla baterii oraz energetyki wiatrowej.

Z kolei na liście dziedzin, które mają liczyć na ułatwienie procedur administracyjnych oraz lepszy dostęp do finansowania wskazano: fotowoltaikę, morską i lądową energetykę wiatrową, baterie, pompy ciepła i geotermię, odnawialny wodór, biometan, technologie jądrowe, CCUS (wychwytywanie, wykorzystanie i składowanie CO2) oraz sieci.

Zobacz też: Nie tylko w Polsce wiatraki mają pod górkę

Natomiast już 9 marca KE złagodziła zasady pomocy publicznej dla zielonych technologii, której państwa członkowskie będą mogły udzielać na mocy tymczasowych i przejściowych ram kryzysowych do końca 2025 r.

Pomoc publiczna w ostatnich latach kryzysu -pandemicznego czy energetycznego – to jednak kontrowersyjny temat w UE, gdyż jej wielkość pokazuje poziom finansowego rozwarstwienia pomiędzy poszczególnymi krajami.

Według danych za 2022 r., KE zaakceptowała wnioski o pomoc publiczną na 672 mld euro, z czego ponad połowa przypadła na Niemcy. Kolejna była Francja (24 proc.), a potem Włochy (7 proc.). W tej sytuacji nie dziwi więc, że Niemcy zazwyczaj negatywnie odnoszą się do planów tworzenia kolejnych narzędzi pomocowych na poziomie UE, a preferują właśnie luzowanie zasad pomocy publicznej.

Współpraca zamiast konfrontacji

Po spotkaniu Ursuli von der Leyen z Joe Bidenem, które odbyło się 10 marca w Białym Domu, opublikowano wspólne stanowisko. Podkreślono w nim, że USA i UE będą pogłębiać współpracę celu dywersyfikacji i zabezpieczenia dostaw surowców krytycznych oraz baterii.

Państwa mające największy udział w dostawach surowców krytycznych do UE. Fot. KE
Państwa mające największy udział w dostawach surowców krytycznych do UE. Fot. KE

Strony mają też wynegocjować zasady, które dadzą pochodzącym z Unii produktom dostęp do dotacji przewidzianych w IRA dla pojazdów elektrycznych. Wspólny dialog ma doprowadzić do skoordynowania amerykańskich oraz unijnych programów wsparcia tak, aby się wzajemnie wzmacniały.

Ponadto obie strony mają podjąć kroki w celu uniknięcia wszelkich zakłóceń w transatlantyckim handlu i przepływie inwestycji. Natomiast do października 2023 r. ma zostać zawarte też porozumienie ws. zrównoważonej stali oraz aluminium, które ma zachęcić do wytwarzania i handlu tymi produktami, pozyskanymi dzięki niskoemisyjnym technologiom.

Szefowa KE po spotkaniu z Joe Bidenem z dyplomatycznym optymizmem oświadczyła na konferencji prasowej, że UE z zadowoleniem przyjmuje IRA, bo oznacza on ogromne inwestycję w zieloną transformację. Dodała też, że jego unijnym odzwierciedleniem będzie Green Deal Industrial Plan.

– Zgodziliśmy się na dialog dotyczący przejrzystości zachęt dla przemysłu czystych technologii. Po obu stronach Atlantyku jest dla nas ważne, aby wiedzieć, jakiego rodzaju zachęty są oferowane oraz upewnić się, że połączymy siły, aby pobudzić przemysł czystych technologii – powiedziała Ursula von der Leyen.

Skąd jednak pewność, że tym razem nie skończy się tylko na zapowiedziach? Wszak wiele zapewnień o dążeniu do porozumienia już dotychczas padało. Poza tym różnica pomiędzy IRA a Green Deal Industrial Plan jest zasadnicza. Ten pierwszy obowiązuje od sierpnia ubiegłego roku, a unijny plan ma dopiero zostać zaprezentowany przez KE do dyskusji i akceptacji przez państwa UE.

Miliardy już popłynęły za Atlantyk

Amerykańskie subsydia na zielone technologie płyną więc szeroką rzeką. Według danych organizacji Climate Power, od czasu uchwalenia IRA do lutego tego roku łączna wartość uruchomionych inwestycji przekroczyła już 90 mld dolarów. Wśród nich duży udział, poza firmami z USA, Japonii czy Korei Południowej mają też oczywiście firmy z Europy, m.in. BMW, Volkswagen, Enel, Meyer Burger, Northvolt czy Freyr.

Nie tylko pieniędzmi, ale też słowem zachęcają Amerykanie europejskie firmy do inwestowania po drugiej stronie Atlantyku. W styczniu Financial Times opisywał działania urzędników, którzy podróżują po Europie i przekonują firmy zajmujące się zielonymi technologiami do ulokowania swoich fabryk w USA.

Takie delegacje do UE wysłano z Michigan, Georgii czy Ohio, czyli stanów, w które należą do przodujących pod kątem inwestycji uruchamianych w ramach IRA. Jeden z urzędników przyznał nawet, że tak intensywnych działań promocyjnych dotychczas nigdy nie podejmowano, a inny stwierdził, że każdy stan konkuruje teraz o przyciągnięcie europejskiego biznesu.

Współpraca zamiast konfrontacji? Fot. Twitter/@POTUS
Współpraca zamiast konfrontacji? Fot. Twitter/@POTUS

Jednocześnie kluczowi amerykańscy politycy dotychczas odrzucali wszelkie głosy krytyki wskazujące, że taka polityka USA doprowadzi do osłabienia unijnej gospodarki – na czele z tak wpływowymi postaciami jak John Podesta, doradca Białego Domu ds. czystej energii.

– Nie przepraszamy za to, że dolary amerykańskich podatników powinny iść na amerykańskie inwestycje i amerykańskie miejsca pracy – stwierdził kilka tygodni temu Podesta i dodał, że Europa sama musi zadbać o swój przemysł i USA nie zrobią tego za nią.

– Wyzwanie, jakim jest radzenie sobie z kryzysem klimatycznym, wymaga transformacji światowej gospodarki na skalę, która nigdy nie miała miejsca w historii ludzkości, więc jest mnóstwo miejsca, aby każdy mógł w tym uczestniczyć – powiedział Podesta.

Czy w tym wszystkim jest szansa na bardziej partnerski, klimatyczny sojusz transatlantycki?

Chiny połączą USA i Unię?

„USA i UE dążą do rozejmu klimatycznego i zjednoczonego frontu przeciwko Chinom” – tak spotkanie Biden – von der Leyen skwitowała amerykańska edycja portalu Politico.

– Przesłanie Bidena i von der Leyen było takie, że bez względu na różnice, jakie mogą nadal występować, gdy próbują faworyzować własne sektory czystej energii, Stany Zjednoczone i Europa muszą powstrzymać to samo zagrożenie – Chiny, światowego lidera w tej branży – zaznaczyło Politico.

Portal zwrócił uwagę m.in. to, że we wspólnym stanowisku po spotkaniu wskazano również na wzajemną wymianę informacji o „nierynkowych politykach i praktykach stron trzecich” i wprost odniesiono to do Chińskiej Republiki Ludowej. Taka informacyjna koordynacja UE i USA ma służyć jako podstawa do wspólnych lub równoległych działań.

Państwo Środka ma dominującą lub kluczową pozycję jako dostawca w praktycznie wszystkich technologiach kluczowych w transformacji energetycznej. Podobnie jest w przypadku surowców krytycznych. Dlatego Waszyngton obawia się, że dekarbonizacja gospodarki i walka ze zmianami klimatu odbije się USA czkawką, jeśli doprowadzi do wzmocnienia największego rywala.

"USA i UE dążą do rozejmu klimatycznego i zjednoczonego frontu przeciwko Chinom" - skwitowało Politico spotkanie Biden - von der Leyen. Fot. Depositphotos
„USA i UE dążą do rozejmu klimatycznego i zjednoczonego frontu przeciwko Chinom” – skwitowało Politico spotkanie Biden – von der Leyen. Fot. Depositphotos

Gdzie bowiem sojusznika na tym polu mają szukać USA, jak nie właśnie w UE, która w coraz mocniej polaryzującym świecie jest dość stabilnym i podzielającym podobne wartości partnerem? Dlatego administracja Bidena powinna w końcu dostrzec, że IRA w dotychczasowym kształcie to partnerstwo istotnie nadwyrężyło.

Natomiast stosunek do Chin w temacie handlu jest kwestią, w której USA i UE mogą sobie podać ręce. Sama Ursula von der Leyen w lutym zapowiedziała, że Unia będzie się przeciwstawiać nieprzejrzystym dotacjom dla chińskiego przemysłu. Choć akcentowała przy tej okazji, że zapisy IRA nie są dobre dla UE, to jednocześnie podkreślała, iż są jasno zdefiniowane oraz otwarcie i przejrzyście komunikowane przez USA – w przeciwieństwie do chińskich subsydiów.

Inwestycje mogą ominąć Polskę

W ostatnich dniach gruchnęła wiadomość, że Volkswagen wstrzymuje się decyzją dotyczącą budowy nowej gigafabryki baterii, która miała powstać w Europie Wschodniej. Jednym z faworytów typowanych do tego przedsięwzięcia była dotychczas Polska. Koncern ma czekać, aż swój plan wsparcia zielonego przemysłu przedstawi UE, gdyż inwestując w USA potencjalnie Volkswagen mógłby liczyć nawet na 9-10 mld dolarów wsparcia.

Tymczasem można mieć wrażenie, że dla polskiej klasy politycznej temat IRA praktycznie nie istnieje, gdyż obserwując codzienną aktywność rządu czy Sejmu trudno znaleźć jakieś przejawy zainteresowania nim.

Politycy bardzo lubią wmurowywać kamienie węgielne i przecinać wstęgi na budowach dużych fabryk. Niestety realia coraz szybciej się zmieniają i nie tylko już takie kwestie jak konkurencja ze strony USA może sprawić, że inwestycje w zielone technologie zaczną omijać Polskę.

Kolejny kwestia to najbardziej „nawęglony” miks energetyczny w UE, który biorąc pod uwagę coraz wyższe oczekiwania co do niskiego śladu węglowego produktów związanych z transformacją energetyczną będzie automatycznie obniżał atrakcyjność Polski. I niestety będzie bardzo trudno to szybko zmienić.

Technologie wspiera:
Elektromobilność napędza:
Fotowoltaikę wspiera:
Technologie wspiera:
Rynek energii rozwija:
Tydzień Energetyka. UE vs SA w walce o wsparcie OZE i przemysłu; 700 metrów u prezydenta; Małe sukcesy atomu w USA, Francji i Polsce
Energy costs
Zielone technologie rozwijają:
Fotowoltaikę wspiera:
Partner działu Klimat:
Na rynku wtórnym elektryki niemal nie istnieją. Rynek aut elektrycznych jest zbyt młody, a kupujący samochody mają zdefiniowane swoje obawy.
samochód elektryczny
Elektromobilność napędza:
Technologie wspiera:
Wzrost kosztów, widowiskowe awarie, biurokracja oraz protesty społeczne - z takim miksem problemów zmaga się energetyka wiatrowa w Europie, choć w USA trudności też nie brakuje. Skutki odczuwają najwięksi zachodni producenci turbin.
Storm Night Over Wind Farm. Energy and nature Night Sky.
W 2022 r. zamówienia na nowe turbiny wiatrowe w Europie spadły o blisko połowę względem 2021 r. - do 11 GW. Fot. Depositphotos