Menu
Patronat honorowy Patronage

Trzy energetyczne prognozy IFS: szansa na net zero 2050, biliony na sieci, miliardy na cyfryzację

Kontynuując dzisiejszą ścieżkę redukcji emisji nie osiągniemy net zero w 2050 roku, ale ciągle jest to osiągalne, przy możliwym do osiągnięcia zwiększeniu ambicji; wartość inwestycji w infrastrukturę sieciową będzie w tym roku mierzona już w bilionach, a nie miliardach dolarów; klienci dostaną lepsze usługi dzięki postępującej cyfryzacji.

Takie trzy prognozy formułuje w analizie sektorowej IFS – wiodący producent oprogramowania dla sektora energetycznego, organizator konferencji IFS Connect 2022. Narzędzia cyfrowe obejmujące zintegrowane zarządzanie, IoT, serwis w terenie czy utrzymanie to już nie trend, ale konieczność zapewniająca najwyższą jakość usług i pracy dostawców oraz producentów energii.

Lepsze usługi dla klientów dzięki cyfryzacji

Pandemia zmieniła sposób interakcji przedsiębiorstw energetycznych i komunalnych z klientami. Zdaniem wielu specjalistów nigdy nie wrócimy już do wcześniejszej rzeczywistości.

Jak w wielu innych sektorach, kontakty z klientami przeniosły się do modeli zdalnych i cyfrowych. Zmusiło to przedsiębiorstwa użyteczności publicznej do zwiększenia inwestycji w nowe technologie, dzięki czemu rozszerzyły one swoje kanały komunikacyjne, przeprowadziły cyfryzację podstawowych usług oraz utworzyły więcej spersonalizowanych opcji samoobsługowych – podkreśla Marek Głazowski, prezes IFS Poland & East Europe.

Przedsiębiorstwa energetyczne stały się liderami we wdrażaniu technologii cyfrowych, inwestując w takie technologie jak Internet rzeczy (IoT), strumieniową transmisję danych, przetwarzanie brzegowe, sztuczną inteligencję typu bottom-up, czy  architekturę opartą na zaufaniu.

Interakcje z klientami są rozszerzane i doskonalone dzięki takim innowacjom, jak sztuczna rzeczywistość, sztuczna inteligencja czy uczenie maszynowe. Wiele firm na przykład automatyzuje różne elementy interakcji z klientami w celu zwiększenia swojej efektywności i elastyczności z korzyścią dla siebie i swoich klientów – dodaje Głazowski.

Net zero 2050 – trudne, ale osiągalne

Patrząc globalnie, jeżeli będziemy nadal podążać dotychczasową ścieżką redukcji emisji CO2, w 2050 roku zabraknie nam 60% do osiągnięcia celu net zero – pisze wiceprezes IFS Carol Johnston.

Zauważa, że większość członków społeczności międzynarodowej jednak zobowiązała się osiągnąć ten cel, jeśli będziemy zmniejszać emisje w takim tempie, jak obecnie, światu się to nie uda. Presja jest coraz większa, a na szczęście wciąż mamy czas, aby zmienić ten stan rzeczy. Będzie to wymagało podjęcia znaczących wysiłków przez firmy z sektora energetyki i usług użyteczności publicznej. I wiele takich firm robi postępy, co jest zachęcające – ocenia Johnston. 

Wskazuje, że w Europie 22 spośród 25 największych przedsiębiorstw z sektora energetyki i gazownictwa wyznaczyło sobie za cel net zero w 2050. Nie tylko w Europie firmy, eksploatujące elektrownie węglowe przestawiają się na produkcję energii ze źródeł odnawialnych odnawialnych.

W ocenie IFS, te ambitne zamierzenia będą wymagać wielkich inwestycji infrastrukturalnych. Firmy muszą na przykład stworzyć platformy lub strategie zapewniające dostęp do danych i wyników w czasie rzeczywistym. Powszechna cyfryzacja powinna umożliwić dystrybucję energii w sposób najbardziej efektywny i uwzględniający czynniki socjoekonomiczne, ale i dać odpowiedź na pytanie, jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie na energię?

Wysiłek powinien też iść w kierunku kontroli i redukcji emisji w łańcuchach dostaw i działalności operacyjnej. Np. poprzez wprowadzanie systemów konserwacji prewencyjnej infrastruktury, czyli w uproszczeniu wykrywania i usuwania przyczyn awarii, zanim ta w ogóle wystąpi.

Już nie miliardy, ale biliony na infrastrukturę

Ponieważ transformacji będzie towarzyszyć wzrost konsumpcji energii elektrycznej, konieczna będzie całkowita przebudowa infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej.

Ocenia się, że w USA budowa nowej sieci przesyłowej będzie kosztować 300-500 mln $. Suma ta nie obejmuje kosztów technologii nowej generacji, szacunkowo wynoszących 1,8-2,1 bln $, niezbędnych do całkowitej dekarbonizacji wytwarzania energii elektrycznej do 2035 roku.

Aby zapewnić niezbędne fundusze, w listopadzie 2021 amerykański Kongres przyjął tzw. ustawę infrastrukturalną, która przeznacza 1,2 biliona dolarów na modernizację i budowę infrastruktury każdego typu. Potem pułap tych wydatków podniesiono jeszcze o 550 mln $.

W Europie sytuacja jest nieco odmienna, niż w USA, gdzie najważniejsza infrastruktura energetyczna jest zarządzana przez wiele niezależnych podmiotów, często na poziomie stanowym. Skrajnym przykładem jest np. sieć przesyłowa Teksasu, niemal całkowicie odizolowana od reszty kraju i niezależnie zarządzana przez stanowego operatora ERCOT. Właśnie ta izolacja potęgowała kłopoty z energią w Teksasie w czasie kryzysu w ubiegłym roku. 

Unia Europejska działa w sposób o wiele bardziej scentralizowany. Dla całej UE wdrożono wspólny model planowania infrastruktury przesyłowej, wraz z finansowaniem w wysokości niemal miliarda euro dla elementów o znaczeniu krytycznym.

Jednak nawet po uwzględnieniu wszystkich nowych i zwiększonych funduszy koszty inwestycji są wciąż zbyt duże w porównaniu z dostępnymi środkami. Stwarza to dodatkową presję na uzupełnienie tego niedoboru przez przedsiębiorstwa z sektora energetyki i usług użyteczności publicznej oraz ich klientów – mówi Andrzej Wąs, dyrektor działu wsparcia sprzedaży IFS Poland & East Europe.

Dodatkowe koszty infrastruktury przesyłowej są związane m.in. z kablowaniem szczególnie wrażliwych linii przesyłowych. Przenoszenie linii pod ziemię jest szczególnie pilne w USA, gdzie plagą stają się rozległe pożary. Często ich przyczyną jest iskrzenie z linii przesyłowych, uszkodzonych przez ekstremalne zjawiska pogodowe, jak tornada czy huragany.

Kablowanie jest w USA niezwykle kosztowne ze względu na olbrzymie odległości, oraz technologię umieszczania linii w podziemnych kanałach. Ułatwia to konserwację i naprawy, ale jest dużo droższe. Szacunki mówią, że koszt skablowania mili linii przesyłowej waha się od 300 tys. $ do 2,4 mln $ na terenach niezabudowanych. W miastach jest to znacznie więcej, w granicach 1-5 mln $ za milę.

Europa liczy więcej mieszkańców niż USA, ale gęstość zaludnienia jest znacznie wyższa, co ogranicza obszar dystrybucji. Ocenia się, że w Europie koszt skablowania odcinka linii jest o 30-40% niższy niż w USA, także z tego względu, że w Europie kable po prostu zakopuje się w ziemi.

Wiele przedsiębiorstw nie może sobie pozwolić na sfinansowanie takich projektów nawet z pomocą rządów, inwestorów i podatników. Dlatego kładzie coraz większy nacisk na zwiększenie efektywności swojej działalności. Obejmuje to sprawniejsze zarządzanie krytycznymi aktywami, optymalizację prac w terenie oraz przeprowadzanie operacji biznesowych w sposób szybszy i bardziej precyzyjny – uzupełnia Wąs.

Ocenia się, że dysponując nowoczesną infrastrukturą do zarządzania zasobami, pracami serwisowymi w terenie i planowaniem zasobów, przedsiębiorstwa mogą zwiększyć swoją produktywność nawet o 20%. Przynosi to znaczne oszczędności, które można przekierować na duże projekty infrastrukturalne.

Technologie wspiera:

Partnerzy portalu

Komisja Europejska uznała, że nie będzie blokować płatności za gaz wg schematu wymyślonego przez Rosjan. Niemcy i Włosi już zakładają rublowe konta. Zdaniem unijnych operatorów sieci zima bez rosyjskiego gazu byłaby najtrudniejsza dla Europy Środkowej

Partnerzy portalu

W Niemczech, aby wybudować trzy turbiny wiatrowe, trzeba było wydrukować 36 tys. stron dokumentów. Jak Europa długa i szeroka, mnożą się administracyjne i techniczne bariery, które brutalnie weryfikują ambitne plany szybkiego rozwoju OZE. Czy Bruksela zdoła to zmienić?
Zielone technologie rozwijają:
Fotowoltaikę wspiera:

Partnerzy portalu

Towarowa Giełda Energii odgrywa i będzie odgrywać znaczącą rolę w procesie transformacji energetycznej, opartej o rozwój branży OZE. Wytwórcy ze źródeł odnawialnych dzięki izbie rozliczeniowej mają pewność rozliczenia kontraktów, mogą działać na giełdzie samodzielnie, rosnąć ma rola obsługiwanych przez TGE gwarancji pochodzenia. Konferencja „Giełdowy rynek energii szansą dla rozwoju OZE” była okazją do prezentacji i omówienia oferty TGE.
Rynek energii wspiera:
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu

Tydzień Energetyka: Można płacić z gaz w rublach, ale nie wolno o tym mówić?; Kłopoty z tranzytem gazu przez Ukrainę; 30 mld dol. to za elektrownię atomową Vogtle w USA; Rosja wstrzymuje dostawy prądu do Finlandii; EDF ukarany
Rynek energii wspiera:

Partnerzy portalu