Pięć lat gazu na giełdzie. I co dalej?

Pięć lat gazu na giełdzie. I co dalej?

Od dziś Polska ma giełdę gazu – te słowa padły w Warszawie dokładnie pięć lat temu, 20 grudnia 2012 roku. Dużo się od tego czasu zmieniło na korzyść. Wciąż jest jednak sporo wyzwań na drodze do liberalizacji. O opinie w tej sprawie spytaliśmy istotnych uczestników tego rynku.

Sytuacja na giełdzie energii jest lakmusowym papierkiem pokazującym stopień konkurencyjności danego rynku. Liberalizacja rynku gazu w Polsce ruszyła wraz z uruchomieniem obrotu gazem na Towarowej Giełdzie Energii. Początki nie były jednak, bo brakowało płynności. Zobowiązano wiec krajowego potentata, PGNiG, do sprzedaży znaczących ilości surowca na giełdzie.

I to był kluczowy moment. Rynek się otworzył, pojawili się zagraniczni konkurenci. Wciąż sporo brakuje, by móc powiedzieć, że mamy w Polsce w pełni zliberalizowany rynek gazu. Widać jednak pozytywne zmiany.

W 2016 roku obrotu gazem ziemnym wyniósł na TGE wyniósł 114 TWh, co oznacza najwyższy poziom historii giełdy. W dobiegającym końca 2017 r. wynik ten zostanie pewnie poprawiony – od stycznia do listopada obroty gazem przekroczyły już 109 TWh. Trzeba pamiętać, że zarówno po stronie popytu, jak i podaży dominują podmioty spółki z tej samej grupy kapitałowej, PGNiG. Jednak wraz ze wzrostem obrotów również zewnętrznym spółkom łatwiej znaleźć swoje miejsce na rynku.

Od października 2017 r. nastąpiło uwolnienie cen gazu dla małych i średnich firm, co niezależnym sprzedawcom dawało nadzieję na pozyskanie większej liczby nowych klientów. Równolegle jednak wprowadzono ustawę o obowiązkowych zapasach gazu, która sprawiła, że kilkanaście firm z koncesjami na obrót gazem z zagranicy postanowiło się z tej działalności wypisać. Dyskusja wokół regulacji dotyczących zapasów przebiega na zasadzie „PGNiG kontra reszta świata”. PGNiG argumentuje, że dopiero po zmianie przepisów zasady gry są równe dla wszystkich firm handlujących gazem, konkurenci – że PGNiG jest tu na uprzywilejowanej pozycji, bo jako jedyne dysponuje nie tylko własnymi magazynami, ale również 30% gazu czerpie z krajowych złóż, od których rezerw nie trzeba tworzyć.

W jaką stronę pójdziemy w przyszłym roku i w kolejnych latach? Liberalizacja jest nieuchronna, pytanie tylko, w jakim tempie będzie przebiegać. Istotny będzie już 2018 rok. Dlaczego – pokazują poniższe komentarze ekspertów.

Wszystkie wyzwania, zarówno prawne, jak i infrastrukturalne, mają wpływ na pozycję TGE. Giełda energii i gazu działa, ale rozwijać może się tylko w takich granicach, na jakie pozwala państwo. Warto o pozycję TGE dbać, bo jak pokazują przykłady z zagranicy, największe europejskie giełdy towarowe to już prawdziwe kolosy, które dynamiką rozwoju potrafią bić na głowę platformy obrotu skupiające się wyłącznie na rynku kapitałowym. Wkrótce TGE będzie musiała stanąć z nimi do realnej konkurencji.

Co 5 lat obrotu gazem na TGE przyniosło dla rynku, jakie są wyzwania na najbliższe lata – o to spytaliśmy kluczowych ekspertów:

 

Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki

Choć od czasu uzgodnienia i stworzenia „Mapy drogowej uwolnienia cen gazu ziemnego” nie upłynęło przecież tak wiele czasu, nie tylko myślenie o tym rynku, ale także sytuacja gospodarczo-polityczna zasadniczo się zmieniła. Bez wątpienia milowym krokiem dla rozwoju rynku było uruchomienie 5 lat temu giełdy gazu na TGE.

Należy pamiętać, że obligo giełdowe gwarantuje płynność rynku hurtowego, a konkurencja na rynku detalicznym może tworzyć się także w oparciu o podaż gazu z giełdy. Dla Prezesa URE jako regulatora rynku gazu, którego misją jest tworzenie równowagi pomiędzy przedsiębiorstwami energetycznymi a odbiorcą końcowym, także w gospodarstwach domowych, istotną sprawą jest rozwój konkurencji, który w dużej mierze zależy od różnic pomiędzy cenami hurtowymi a detalicznymi. Dlatego też Prezes URE jest tak aktywnie zaangażowany w rozwój giełdy towarowej w Polsce.

W porównaniu z 2012 r. - od kiedy działa giełda gazu - należy zwrócić uwagę na zmianę kierunku dostaw, zapewniony dzięki oddaniu do eksploatacji terminala LNG. Uruchomienie terminalu do odbioru skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu ma pozytywny wpływ na sytuację na rynku gazu w Polsce oraz krajach sąsiadujących. Terminal umożliwi przesyłanie gazu ze źródeł alternatywnych do obecnie istniejących. W kilkuletniej perspektywie – na rolę giełdy będzie miało również wpływ połączenie gazowe Baltic Pipe. Realizacja tego projektu, poprzez budowę dwukierunkowego połączenia gazowego pomiędzy Polską a Danią, a także innych projektów uzupełniających, ma na celu zapewnienie integracji rynków krajów bałtyckich oraz zmniejszenie zależności od dominującego dostawcy gazu do Europy i zabezpieczenie dostaw w przypadku ograniczeń dostaw z kierunku wschodniego. Dodatkowym elementem rzutującym na giełdę jest rosnące zainteresowanie możliwościami przesyłania gazu z Polski do krajów sąsiednich.

Z punktu widzenia Regulatora rozwój towarowej giełdy gazu ma jeszcze wiele innych aspektów, ale przede wszystkim należy pamiętać o podstawowym znaczeniu rynku gazu dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. A bez dywersyfikacji źródeł dostaw, sam rynek ma ograniczone możliwości jego zagwarantowania.

 

Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG ds. handlowych

Istnienie giełdowego rynku gazu przyczyniło się w ostatnich latach do widocznej, postępującej liberalizacji rynku i wzmożonej aktywności nowych uczestników. Obserwujemy ją nie tylko na rynku terminowym, ale także na rynku spot, na którym zawierane transakcje służą do bilansowania portfela gazu w krótkim terminie. Taka aktywność uczestników przyczynia się do rozwoju płynności na giełdowym parkiecie, a indeksy publikowane przez TGE stały się wiarygodnym i stosowanym przez spółki punktem odniesienia w kontraktach i umowach. Od października 2017 r. uwolnione zostały ceny gazu dla wszystkich odbiorców poza gospodarstwami domowymi. Jest to również efekt postępującej liberalizacji rynku gazu.

 

Wojciech Graczyk, Przewodniczący Komisji ds. Gazu i Energii przy Polsko-Niemieckiej Izby Handlowo-Przemysłowej (AHK):

Warto przypomnieć, że gdybyśmy nie było obliga giełdowego, to rynek gazu w Polsce nigdy by nie zadziałał – w obecnym kształcie regulacji nie ma ku temu impulsów. Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, bardzo istotny wydaje się wynik arbitrażu między PGNiG a Gazpromem, który powinniśmy poznać najpóźniej do końca I kw. 2018 r. Jeżeli orzeczenie trybunału pójdzie w podobnym kierunku jak przypadku Naftohazu, to jest duża szansa na zniesienie zapisanej w kontrakcie klauzuli take-or-pay. To otworzyłoby możliwość zmian w ustawie o zapasach. Obowiązek utrzymywania rezerw, który obowiązuje importerów, można skutecznie przenieść na firmy sprzedające do odbiorców końcowych - oznaczałoby to wyrównanie szans dla wszystkich uczestników rynku hurtowego. I skuteczne poprawienie bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, które oparłoby się na kilku (kilkunastu?) podmiotach na rynku hurtowym i detalicznym.

 

Piotr Kasprzak, członek zarządu ds. operacyjnych HEG

Wśród najważniejszych wydarzeń na rynku gazu ziemnego w Polsce w minionych latach należy wymienić powstanie fizycznego rewersu na Jamale, stopniowe znoszenie taryf przez URE czy regulacje prawne, które przyśpieszyły proces liberalizacji rynku. Najważniejsze w tym kontekście było oczywiście wprowadzenie na TGE instrumentów obrotu giełdowego dla gazu w grudniu 2012 r. Warta zaznaczenia jest także wysoka aktywność niezależnych podmiotów, która to w widoczny i budujący sposób wpłynęła na poziom konkurencyjności rynku oraz jakości ofert kierowanych do konsumentów. Wśród tych spółek, dostarczający klientom ponad 500 mln m. sześc. gazu HEG, odniósł największy sukces. Dużym krokiem w tył była – i jest niestety– wprowadzona nowelizacja ustawy o magazynowaniu, jak i brak realnych impulsów do inwestycji w źródła gazowe. Głównym wyzwaniem na nadchodzące lata są przede wszystkim regulacje prawne dotyczące magazynowania gazu oraz rzeczywiste wsparcie niskoemisyjnych źródeł energii, do których w głównej mierze zalicza się gaz.

Zobacz także...

Astronomiczne ceny prądu

Bartłomiej Derski

Prąd z dostawą na przyszły rok kosztował w czwartek najwięcej w historii polskiej giełdy energii. Bieżące ceny są jeszcze wyższe. Ostro drożeje także gaz. Wszystko wskazuje na...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej