Menu
Patronat honorowy Patronage

Kto dostanie dodatki energetyczne?

Tydzień Energetyka: Ministerstwo obiecuje szybki projekt ustawy o rekompensatach za drożejące ogrzewanie i prąd; Polsko-duńska rura leży już na dnie Bałtyku; Zima raczej bez Nord Stream 2; Wspólne offshore państwowych spółek
Москва. Сняиие показаний многотарифного электросчетчика.

Ministerstwo Środowiska i Klimatu obiecuje na dniach przedstawić propozycje poszerzenia grona beneficjentów dodatku energetycznego, mającego rekompensować odbiorcom wrażliwym wzrost cen energii. Jak zdradziła minister Anna Moskwa – to poszerzenie nie będzie wielkie, ale generalnie chodzi o to, żeby nie pominąć żadnej grupy wrażliwej.

Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, projekt zmian ustawy ma zawierać zmiany definicji odbiorcy wrażliwego, poprzez znaczne poszerzenie kręgu osób kwalifikujących się do dodatków.

Ma się też np. pojawić zakaz odcinania dopływu energii w tzw. miesiącach zimowych w przypadku gdy odbiorca wrażliwy energii elektrycznej zalega z rachunkami. Takie rozwiązania są zgodne z niedawnymi wytycznymi Komisji Europejskiej dla rozwiązań chroniących konsumentów przed efektami wzrostu cen energii.

Baltic Pipe spięło brzegi Polski i Danii

Budowa bałtyckiej części gazociągu Baltic Pipe dobiegła końca. U duńskich brzegów zespawano końce rur, biegnących z Polski i Danii, kończąc tym samym układanie gazociągu na Bałtyku. Fragment z miejscem ostatniego spawu został już opuszczony na dno. Podmorski gazociąg czekają teraz próby ciśnieniowe.

Budujący bałtycki odcinek Baltic Pipe koncern Saipem dotrzymał terminów i z położeniem 275 km rury na dnie morza uwinął się w niecałe 5 miesięcy, prace bowiem ruszyły 28 czerwca.

Zamieszanie z pozwoleniami środowiskowymi opóźniło prace na duńskim lądzie. W zachodniej części wyspy Fyn (Fionia) budowa będzie mogła być wznowiona dopiero w 2022 r. Jednak mimo opóźnień, cały system ma być zdolny do przesyłania 1 października 2022 r. pewnych wolumenów gazu, rzędu 2-3 mld m sześc.

Tegoroczna zima bez Nord Stream 2

Niemiecki regulator BNetzA zawiesił proces certyfikacji spółki Nord Stream 2 AG w roli operatora w modelu ITO części gazociągu Nord Stream 2. Zatwierdzenie operatora jest niezbędne aby gazociąg ruszył zgodnie z prawem.

Powodem zawieszenia certyfikacji jest fakt, że NS 2 AG jest zarejestrowana w Szwajcarii. BNetzA stwierdził natomiast – co zresztą podnosili liczni przeciwnicy gazociągu – że operatorem może być tylko podmiot działający na prawie niemieckim, a nie szwajcarskim. NS 2 AG ma teraz utworzyć w Niemczech spółkę zależną, do której przekaże aktywa i zasoby ludzkie. I to ta spółka miałaby być właścicielem leżącej na niemieckich wodach części gazociągu i przedmiotem certyfikacji.

Niemiecki regulator stwierdził też, że będzie się starał dotrzymać ogólnego terminu wydania projektu decyzji certyfikacyjnej, czyli 8 stycznia. Przy czym projekt ten musi zatwierdzić jeszcze KE, co potrwa co najmniej miesiąc, ale może zająć i kilka miesięcy. Nord Stream 2 nie ruszy zatem od początku zimy.

Co na to rynek? Na samą wieść o wstrzymaniu certyfikacji ceny gazu na europejskich rynkach spot poszły w górę do poziomu 95 €/MWh, czyli o ok. 15 €. W ostatnich dniach jednak spadły poniżej 90 €.

Wspólne offshore państwowych spółek

Trzy kontrolowane przez państwo spółki energetyczne: PGE, Enea i Tauron planują wspólną budowę w przyszłości czterech nowych farm wiatrowych na Bałtyku. Podpisana umowa przewiduje, że PGE sprzeda Enei udziały w trzech, a Tauronowi w jednym z przyszłościowych projektów. Spółki celowe z nowym udziałowcami mają aplikować o pozwolenia na budowę sztucznych wysp w czerech lokalizacjach.

Na razie nie ma planów wpuszczenia do tych projektów zagranicznych firm, choć prezes PGE Wojciech Dąbrowski nie wykluczył odsprzedaży mniejszościowych pakietów na późniejszym etapie.

Chodzi o „drugą falę” offshore na polskim Bałtyku, czyli projekty, która mają powstawać po uruchomieniu pierwszych farm w II połowie tej dekady. Firmy, które dostaną poszczególne lokalizacje, będą rywalizować w aukcjach o kontrakty różnicowe na sprzedaż prądu.

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Partnerzy portalu

Tzw. ekogroszek, którym ludzie palą w piecach podrożał z 900 do 1500 zł tonę. Dla przeciętnej rodziny posiadającej kocioł na węgiel będzie to dużo bardziej dotkliwe niż prawdopodobna podwyżka cen prądu
Young Couple Wrapped In Blanket Sitting In Front Of Radiator Against Brick Wall At Home

Partnerzy portalu

Globalna moc elektrolizerów do 2030 r. może sięgnąć co najmniej 54 GW. W projekcie "Polskiej strategii wodorowej" założono natomiast, że ich moc do tego czasu wyniesie 2 GW. To bardzo ambitny cel. Zwłaszcza w najbardziej pożądanym scenariuszu produkcji tzw. zielonego wodoru, czyli wytworzonego w instalacjach zasilanych OZE.
Shell elektrolizer PEM, fot. Shell
Zielone technologie rozwijają:
Rynek energii wspiera:
Rynek energii wspiera:
Technologie wspiera:

Partnerzy portalu