Rząd obiecuje Brukseli zmiany w energetyce

Rząd obiecuje Brukseli zmiany w energetyce

Polska ma dostać 23 mld euro z Krajowego Planu Odbudowy, ale Komisja Europejska uważa, że nasz plan jest źle napisany i za mało zielony. Rząd obiecał Brukseli zmiany, w tym m.in poluzowanie rygorów ustawy antywiatrakowej.

Krajowy Plan Odbudowy to najważniejszy dokument, nad którym pracuje obecnie rząd. Polska ma dostać 23 mld euro, z czego 6,3 mld to pieniądze na szeroko rozumianą energetykę. Dokumenty wszystkich państw UE powinny trafić na biurka Komisji Europejskiej do końca kwietnia, ale prawdopodobnie termin zostanie wydłużony - na razie ze swoim planem wyrobiła się jedynie Portugalia.

Czytaj także: Unijne miliardy na nową energetykę. Jak je wykorzystać?

Cały czas trwają rozmowy Warszawy z Brukselą. Unijni urzędnicy wskazują naszym, że polski plan odbudowy nie spełnia kryteriów określonych w unijnych przepisach. Według nieoficjalnych informacji, plan został oceniony jako zbiór wielu rozdrobnionych pomysłów, nie do końca przemyślanych. Dotyczy to zwłaszcza energetyki.

Plan za mało klimatyczny

Przede wszystkim,  jak tłumaczą nasze źródła w Brukseli, KPO nie spełnia celu 37 proc. wydatków na "zielone" cele.  Trudno w tej sytuacji wskazać, jakie da efekty. Bruksela nie jest przekonana, czy polski KPO przyniesie poprawę jakości życia, w tym redukcje emisji zanieczyszczeń i dwutlenku węgla. Plan powinien też odpowiednio uwzględniać zaangażowanie kapitału prywatnego. - Musi być przyspieszenie pewnych procesów, inaczej trudno będzie o efekty - mówi w rozmowie z portalem WysokieNapiecie.pl jeden z urzędników.

W KPO czytamy wprawdzie, że wydatki klimatyczne sięgną 37,7 proc., co oznacza że polski plan spełnia unijne wymogi. Według organizacji pozarządowych tak nie jest, ponieważ nie wszystkie środki można jednoznacznie zaliczyć do ochrony klimatu, np. 388 mln euro przeznaczone na inwestycje w systemy grzewcze, które prawdopodobnie obejmują wsparcie dla elektrociepłowni gazowych. Kolejny przykład to właśnie Czyste Powietrze (3,2 mld euro), które w dużej mierze wspiera montaż kotłów gazowych, a także 797 mln euro przeznaczone na rozwój technologii wodorowych i innych paliw alternatywnych, co mogłoby obejmować wsparcie dla infrastruktury transportu gazu ziemnego. Analiza Wise Europa i E3G dla Green Recovery Tracker wskazuje, że w przypadku tych funduszy o ich efektach zdecyduje praktyka.

Jako jednoznacznie pozytywnie oceniono plany inwestycji w morski sektor wiatrowy, czy termomodernizację szkół. Zauważono, że w projekcie KPO znaczne wsparcie pójdzie dla sektora kolejowego, ale przy całkowitych inwestycjach 2,5 mld euro żaden z przewidzianych środków nie wspiera elektryfikacji sektora ani rozwoju bezemisyjnego transportu kolejowego w miastach. W przypadku wydatków, które przyczyniają się do ochrony klimatu, należy - zgodnie z metodologią KE - zakwalifikować tylko ich 40 proc.

W ten sposób Green Recovery Tracker ocenił, że Polska przeznaczy tylko 18 proc. na cele klimatyczne. Organizacja podsumowuje, że KPO będzie miał ogólnie pozytywny wpływ na zieloną transformację, jednak brak szczegółów oraz konkretnych celów (np. redukcji emisji CO2) uniemożliwiają jasną ocenę i potem monitoring realizacji celów.

Walka z wiatrakami się kończy?

Według informacji portalu WysokieNapiecie.pl pod wpływem perswazji unijnych urzędników  polski rząd zadeklarował zmiany w KPO. Najważniejszą jest obietnica poluzowania rygorów ustawy odległościowej wyznaczającej zasadę 10H.

W dokumentach wysłanych do Brukseli jest punkt, który odwołuje się wprost do projektu ustawy forsowanego przez Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Zakłada on zniesienie bezwzględnego zakazu budowy elektrowni wiatrowych na lądzie w odległości mniejszej niż dziesięciokrotność wysokości turbiny. Wprowadzony w 2016 r. zakaz zablokował budowę nowych wiatraków - w 2019 odblokowano tylko możliwość startu w aukcjach przygotowanych wcześniej projektów.

Teraz w korespondencji z KE rząd ocenia, że liberalizacja zasady 10H pozwoli na powstanie od 6 do 10 GW nowych lądowych wiatraków w ciągu 10 lat. Biorąc pod uwagę, że dziś mamy zainstalowanych 6 GW, do 2023 r. dojdzie ok. 3 GW w odblokowanych aukcjach, to w 2030 r. możemy mieć od 15 do 19 GW lądowych wiatraków.

Jednak wiatraki na lądzie budzą olbrzymie kontrowersje w koalicji i przeforsowanie projektu w rządzie może być trudne. W tej sytuacji uwzględnienie tego w KPO może mieć znaczenie dla zwolenników poluzowania 10H, bo będzie to "twarde" zobowiązanie wobec Brukseli.

Komisja Europejska uważa, że poluzowanie zasady 10 H pomoże Polsce spełnić unijne cele w zakresie odnawialnej energii.

Walka z kopciuchami też po nowemu

Komisja oczekuje też reform w programie "Czyste Powietrze". To przede wszystkim wsparcie na poziomie krajowym uchwał antysmogowych w województwach. Poza programem Czyste Powietrze i Stop Smog rząd nie daje impulsów do tego, by mieszkańcy wymieniali kopciuchy. Sankcje za palenie w piecach śmieci są sporadyczne, właściciele kopciuchów nie ponoszą konsekwencji za zanieczyszczanie powietrza i wielokrotne przekraczanie norm emisji zanieczyszczeń. Bez jasnego przekazu ze strony rządu i wsparcia uchwał antysmogowych, nie będzie znacznego przyspieszenia aplikacji o dotacje na wymianę kopciuchów.

Polska nie ma daty odejścia od stosowania kopciuchów, te decyzje podejmują samorządy. W 14 województwach przyjęło uchwały antysmogowe, ale bardzo różnią się one między sobą, np. opolska uchwała dotyczy tylko paliw.

Co z ubóstwem energetycznym?

Komisja Europejska i Bank Światowy wielokrotnie też podnosili temat ubóstwa energetycznego. Chodzi o zdefiniowanie takich odbiorców i odpowiednie ich wsparcie. Wiadomo, że do programu Czyste Powietrze zostanie dodana trzecia część skierowana do osób ubogich energetycznie. W rozmowie z  portalem WysokieNapiecie.pl pełnomocnik rządu ds. programu Czyste Powietrze Bartłomiej Orzeł ocenił, że poziom dotacji może wynieść 90 proc. Te zapowiedzi ciągną się jednak od wielu miesięcy i nie przekuto ich na konkretne rozwiązania.

Kolejna zmiana, to wykreślenie z Czystego Powietrza finansowania nowych kotłów węglowych. Tu też nie ma daty, kiedy to zostanie ogłoszone. Pojawił się też postulat, by wymiana kopciucha była obligatoryjnie połączona z termomodernizacją. Wyjątkiem byłyby tylko te domy, które już dokonały termomodernizacji oraz spełniające normy dotyczące efektywności energetycznej budynków. Tej propozycji przeciwna jest jednak zarówno polska strona, jak i Bank Światowy - wynika z naszych informacji.  - Takie rozwiązanie może być realną barierą do wymiany kotłów - mówi jedna z osób zaangażowana w rozmowy o reformach Czystego Powietrza.

BŚ, który może dostarczyć część finansowania na Czyste Powietrze, także oczekuje konkretnych zobowiązań. Oprócz reform legislacyjnych i wykreślenia z finansowania kotłów węglowych, jest tu też rzetelne informowanie o postępach programu.

Zielone technologie rozwijają

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE