W Europie spadły ceny prądu

W Europie spadły ceny prądu

 W II połowie 2016 r. gospodarstwa domowe w Unii Europejskiej płaciły za prąd średnio o 2,3 proc. mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej – wynika z najnowszych danych Eurostatu. To pierwszy od dekady spadek cen liczonych w euro.

Według danych Eurostatu, w II połowie ub.r. gospodarstwa domowe zużywające od 2,5 MWh do 5 MWh prądu rocznie płaciły nieco ponad 20,5 eurocenta za 1 kWh. Najdrożej było w Danii (30,84 eurocentów), Niemczech (29,77 ct) i Belgii (27,45 ct). Najtaniej w Bułgarii (9,38 ct), na Węgrzech (11,25 ct) i na Litwie (11,71 ct). Polska z kosztem na poziomie 13,52 eurocentów za kWh była ósmym najtańszym państwem UE.

Największe spadki cen - w walutach krajowych - w drugim półroczu ub.r. odnotowały: Holandia (-13,8 proc.), Cypr (-11,8 proc.), Litwa (-5,8 proc.), Rumunia (-5,6 proc.) oraz Irlandia (-4,7 proc.). W niektórych krajach odnotowano też istotne wzrosty cen: Belgia aż o 16,7 proc., Szwecja 7,7 proc., a Portugalia o 3,5 proc.

Jednak ubiegłoroczny spadek średniej ceny energii dla europejskich gospodarstw domowych nie był kontynuacją trendu z poprzedniego okresu, a wręcz odwrotnie. Jak pisaliśmy wcześniej tutaj: Ceny energii w UE: komu gorzej, komu lepiej?, w latach 2008-2015 w Europie stawki za prąd dla odbiorców indywidualnych rosły średnio o 3,2% rocznie, a dla biznesu o 2%. Wzrost cen napędzały podatki i opłaty, a udział samej elektryczności w rachunkach ogółem spadał.

Dlatego bardzo istotnym składnikiem wyliczonych powyżej kosztów są podatki i inne daniny publiczne. Gdy oczyści się z nich cenę detaliczną – w UE te daniny stanowią średnio 36 proc. ceny płaconej przez klientów – prąd w Danii kosztował 9,93 eurocentów za kWh, w Niemczech – 13,82 ct (o kolosalnej różnicy między ceną prądu a rachunkami za energię pisaliśmy tutaj: Niemcy płacą za OZE więcej, niż za samą energię), zaś w Belgii – 18,15 ct. Tak samo liczony koszt kilowatogodziny prądu w Bułgarii to 7,81 eurocentów, na Węgrzech – 8,86 ct, a na Litwie – 8,18 ct. Bez podatków i opłat najdroższy prąd jest w Irlandii (18,78 ct/kWh), w Belgii i Hiszpanii (17,96 ct/kWh), a najtańszy w Chorwacji (10,18 ct/kWh), Finlandii (10,20 ct/kWh) i Polsce (10,53 ct/kWh). Średnia unijna to 13,15 eurocentów.

Skąd wziął się pierwszy od dekady spadek średniej liczonej w euro ceny prądu w UE? Przy wszelkich porównaniach zmian cen we wspólnej walucie należy pamiętać, że wpływ na ostateczną cenę w krajach, które nie używają euro, ma zmiana kursu rodzimej waluty do euro. Dobrze to widać na przykładzie Polski. W II połowie ub.r. liczony w euro koszt 1 kWh był o 4,7 proc. niższy niż w II połowie 2015 r., podczas gdy spadek liczony w złotych wyniósł w tym czasie 1,7 proc.

Licząc w euro, od II półrocza 2007 r. średnie ceny energii dla gospodarstw domowych w EU wzrosły o 31,3 proc., w Niemczech o 41,4 proc., zaś w Polsce spadły o 2,0 proc. (wzrost liczony w złotych wyniósł 14,7 proc.).

Czy z uwzględnieniem podatków, czy nie, 300 euro dla przeciętnej niemieckiej rodziny ma zupełnie inna wartość niż ta sama kwota dla przeciętnej rodziny polskiej. Stąd warto porównać ceny prądu z uwzględnieniem siły nabywczej (PPS). Tak sporządzony ranking bardzo różni się od zestawienia opartego o cenniki. Najdroższy prąd jest wówczas w Portugalii (30,23 eurocentów PPS za 1 kWh), Niemczech (28,73 ct PPS) i Belgii (25,68 ct PPS), zaś najtańszy w Finalndii (12,75 ct PPS), Luksemburgu (14,37 ct PPS) oraz Holandii (14,74 euro PPS). Polska w tak utworzonym zestawieniu zajmuje szóstą pozycję wśród najdroższych krajów (24,94 ct PPS) tuż za Rumunią (25,37 ct PPS).

To pokazuje, że mamy w Polsce wciąż tani prąd, ale tak właściwie – to drogi. Jeśli chodzi o ceny nominalne, to jedna kilowatogodzina jest tańsza niż średnio w UE. Ale w budżecie przeciętnego gospodarstwa domowego rachunek za prąd zajmuje więcej miejsca, niż w większości państw Europy.

Zobacz także...

Komentarze

20 odpowiedzi na “W Europie spadły ceny prądu”

  1. Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
    1. Dania
    2. Niemcy
    3. Belgia
    4. Portugalia
    5. Włochy

    Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.

    • [quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
      1. Dania
      2. Niemcy
      3. Belgia
      4. Portugalia
      5. Włochy

      Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
      To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?

      • [quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
        1. Dania
        2. Niemcy
        3. Belgia
        4. Portugalia
        5. Włochy

        Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
        To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

        Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
          1. Dania
          2. Niemcy
          3. Belgia
          4. Portugalia
          5. Włochy

          Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
          To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

          Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
          Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
            1. Dania
            2. Niemcy
            3. Belgia
            4. Portugalia
            5. Włochy

            Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
            To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

            Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
            Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????[/quote]

            Sens porównywania takich danych jest mniej więcej taki jak porównywanie ile energii za godzinę pracy ,może kupić np. przeciętnie wynagradzana kasjerka w supermarkecie i dajmy na to kierowca walca drogowego albo operator dźwigu – czyli żaden. Ponieważ o wyniku decyduje nie CENA ENERGII a wynagrodzenie danej porównywanej grupy. Miałoby to sens jedynie przy zbliżonych poziomach wynagrodzeń.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
            1. Dania
            2. Niemcy
            3. Belgia
            4. Portugalia
            5. Włochy

            Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
            To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

            Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
            Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????[/quote]

            Sens porównywania takich danych jest mniej więcej taki jak porównywanie ile energii za godzinę pracy ,może kupić np. przeciętnie wynagradzana kasjerka w supermarkecie i dajmy na to kierowca walca drogowego albo operator dźwigu – czyli żaden. Ponieważ o wyniku decyduje nie CENA ENERGII a wynagrodzenie danej porównywanej grupy. Miałoby to sens jedynie przy zbliżonych poziomach wynagrodzeń.[/quote]
            Ale z jakiś tajemniczych powodów wynagrodzenia w Polsce mimo prowadzenia od lat genialnej i dalekowzrocznej polityki energetyczno – górniczej nie są nawet porównywalne z Danią czy Niemcami. Może więc warto popatrzeć jednak co się za miedzą dzieje, a nie z góry pouczać wszystkich na lewo i prawo jak gospodarką kierować?

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
            1. Dania
            2. Niemcy
            3. Belgia
            4. Portugalia
            5. Włochy

            Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
            To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

            Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
            Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????[/quote]

            Sens porównywania takich danych jest mniej więcej taki jak porównywanie ile energii za godzinę pracy ,może kupić np. przeciętnie wynagradzana kasjerka w supermarkecie i dajmy na to kierowca walca drogowego albo operator dźwigu – czyli żaden. Ponieważ o wyniku decyduje nie CENA ENERGII a wynagrodzenie danej porównywanej grupy. Miałoby to sens jedynie przy zbliżonych poziomach wynagrodzeń.[/quote]
            Ale z jakiś tajemniczych powodów wynagrodzenia w Polsce mimo prowadzenia od lat genialnej i dalekowzrocznej polityki energetyczno – górniczej nie są nawet porównywalne z Danią czy Niemcami. Może więc warto popatrzeć jednak co się za miedzą dzieje, a nie z góry pouczać wszystkich na lewo i prawo jak gospodarką kierować?[/quote]
            Tutaj nie zgodzę się – wynagrodzenia związkowców górniczych nawet bez wliczania dochodów ze spółeczek obsługujących kopalnie są na przyzwoitym światowym poziomie.

          • [quote name=”Duster_”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
            1. Dania
            2. Niemcy
            3. Belgia
            4. Portugalia
            5. Włochy

            Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
            To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

            Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
            Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????[/quote]

            Sens porównywania takich danych jest mniej więcej taki jak porównywanie ile energii za godzinę pracy ,może kupić np. przeciętnie wynagradzana kasjerka w supermarkecie i dajmy na to kierowca walca drogowego albo operator dźwigu – czyli żaden. Ponieważ o wyniku decyduje nie CENA ENERGII a wynagrodzenie danej porównywanej grupy. Miałoby to sens jedynie przy zbliżonych poziomach wynagrodzeń.[/quote]
            Ale z jakiś tajemniczych powodów wynagrodzenia w Polsce mimo prowadzenia od lat genialnej i dalekowzrocznej polityki energetyczno – górniczej nie są nawet porównywalne z Danią czy Niemcami. Może więc warto popatrzeć jednak co się za miedzą dzieje, a nie z góry pouczać wszystkich na lewo i prawo jak gospodarką kierować?[/quote]
            Tutaj nie zgodzę się – wynagrodzenia związkowców górniczych nawet bez wliczania dochodów ze spółeczek obsługujących kopalnie są na przyzwoitym światowym poziomie.[/quote]

            Nie wiem co Panu poradzić… może jeszcze ze dwie, trzy turbiny w kredycie ukoiłyby zszargane nerwy ?

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Matttt”]Najdroższa energia dla odbiorców indywidualnych”
            1. Dania
            2. Niemcy
            3. Belgia
            4. Portugalia
            5. Włochy

            Dania – największa w Europie moc zainstalowana w wietrze na mieszkańca. Niemcy – największa w Europie moc zainstalowana w PV. Belgia i Włochy – obs kraje na drugiej pozycji pod względem mocy zainstalowanej w PV na mieszkańca.[/quote]
            To ile prądu za godzinę pracy może kupić przeciętny Polak w porównaniu do przeciętnego Niemca czy Duńczyka? Ma kolega takie dane?[/quote]

            Tak to prawda – niemieckie czy duńskie ceny energii byłyby dla przeciętnie zarabiającego Polaka wprost ZABÓJCZE.[/quote]
            Czyli ile energii może za godzinę pracy kupić przeciętny Duńczyk, a ile przeciętny Polak? Naprawdę nie macie takich danych??????[/quote]

            Sens porównywania takich danych jest mniej więcej taki jak porównywanie ile energii za godzinę pracy ,może kupić np. przeciętnie wynagradzana kasjerka w supermarkecie i dajmy na to kierowca walca drogowego albo operator dźwigu – czyli żaden. Ponieważ o wyniku decyduje nie CENA ENERGII a wynagrodzenie danej porównywanej grupy. Miałoby to sens jedynie przy zbliżonych poziomach wynagrodzeń.[/quote]
            Ale z jakiś tajemniczych powodów wynagrodzenia w Polsce mimo prowadzenia od lat genialnej i dalekowzrocznej polityki energetyczno – górniczej nie są nawet porównywalne z Danią czy Niemcami. Może więc warto popatrzeć jednak co się za miedzą dzieje, a nie z góry pouczać wszystkich na lewo i prawo jak gospodarką kierować?[/quote]

            tak, tak to jest genialne! gdybyśmy płacili więcej za energie to nasze wynagrodzenia wzrosną. Gratuluję argumentacji wypranej z logiki.

            Jakimś dziwnym trafem 10, 20, 30, 40 lat temu te wynagrodzenia też dzieliła różnica – dziwny fakt. Choć owszem ta różnica zmniejsza się na naszą korzyść w ostatnich latach.

    • Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.

      • [quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

        Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

        Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?

        • [quote name=”Mattt”][quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

          Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

          Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?[/quote]
          Generalnie to normalnego człowieka interesuje ile za godzinę pracy może kupić energii, chleba czy marchewki w kraju, w którym zarabia. Chyba,że zarabia np. w Kielcach, a za prąd musi płacić w Kopenhadze.

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

            Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

            Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?[/quote]
            Generalnie to normalnego człowieka interesuje ile za godzinę pracy może kupić energii, chleba czy marchewki w kraju, w którym zarabia. Chyba,że zarabia np. w Kielcach, a za prąd musi płacić w Kopenhadze.[/quote]

            O! coś w końcu nawet do Pana zaczęło docierać!

            Dla przeciętnego mieszkańca Polski niemieckie ceny energii są nie do zaakceptowania przy naszych zarobkach tak jak dla przeciętnego mieszkańca Kielc ceny z Kopenhagi.

            Jak dobijemy do ich poziomu zarobków to można sobie ceny energii podnosić – dziś nas nie stać na niemiecki czy duński model.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

            Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

            Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?[/quote]
            Generalnie to normalnego człowieka interesuje ile za godzinę pracy może kupić energii, chleba czy marchewki w kraju, w którym zarabia. Chyba,że zarabia np. w Kielcach, a za prąd musi płacić w Kopenhadze.[/quote]

            O! coś w końcu nawet do Pana zaczęło docierać!

            Dla przeciętnego mieszkańca Polski niemieckie ceny energii są nie do zaakceptowania przy naszych zarobkach tak jak dla przeciętnego mieszkańca Kielc ceny z Kopenhagi.

            Jak dobijemy do ich poziomu zarobków to można sobie ceny energii podnosić – dziś nas nie stać na niemiecki czy duński model.[/quote]
            Ale przeciętny Polak nie płaci za prąd w Monachium czy Kopenhadze, tylko w Kielcach czy Radomiu. I dlatego dla przeciętnego Polaka ważne jest pytanie jak długo musi pracować na rachunek z elektrowni w porównaniu z Duńczykiem czy Niemcem i dlaczego tak długo, skoro mamy podobno taki „tani polski węgiel”. Naprawdę Pan tego nie rozumie?

          • [quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

            Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

            Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?[/quote]
            Generalnie to normalnego człowieka interesuje ile za godzinę pracy może kupić energii, chleba czy marchewki w kraju, w którym zarabia. Chyba,że zarabia np. w Kielcach, a za prąd musi płacić w Kopenhadze.[/quote]

            O! coś w końcu nawet do Pana zaczęło docierać!

            Dla przeciętnego mieszkańca Polski niemieckie ceny energii są nie do zaakceptowania przy naszych zarobkach tak jak dla przeciętnego mieszkańca Kielc ceny z Kopenhagi.

            Jak dobijemy do ich poziomu zarobków to można sobie ceny energii podnosić – dziś nas nie stać na niemiecki czy duński model.[/quote]
            Ale przeciętny Polak nie płaci za prąd w Monachium czy Kopenhadze, tylko w Kielcach czy Radomiu. I dlatego dla przeciętnego Polaka ważne jest pytanie jak długo musi pracować na rachunek z elektrowni w porównaniu z Duńczykiem czy Niemcem i dlaczego tak długo, skoro mamy podobno taki „tani polski węgiel”. Naprawdę Pan tego nie rozumie?[/quote]

            Płacicie w Lubuskiem „rachunki z elektrowni” ? poważnie ?:)

            Jak krowie na rowie: Niezależnie czy zarabia Pan w Polsce, Niemczech czy Danii lepiej płacić za energię w Polsce bo jest taniej – prościej już nie można.

          • [quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”realista”][quote name=”Mattt”][quote name=”empi4822″]Ten artykuł trzeba czytać ze zrozumieniem. Bezpośrednie porównywanie cen poza strefą euro + Dania nie ma sensu. Zmiana kursu wymiany maskuje to co się dzieje z ceną energii. Lepsze ze względu na różnice w zarobkach jest odniesienie do siły nabywczej, a tu wbrew temu co piszą poniżej i Włochy, i Dania mają tańszą energię niż w Polsce. Ciekawy jest przypadek Portugalii skąd u nich jest taka droga energia.[/quote]

            Zmiana kursu wymiany walut wcale nie „maskuje” cen – wręcz przeciwnie, to przynalezność do strefy euro tak odmiennych pod względem poziomu życia i dynamiki rozwoju gospodarek stwarza mylne wrażenie, że warunki w nich panujące są jednorodne/zbliżone do siebie.

            Porównywanie do siły nabywczej natomiast mówi tylko tyle, że Niemcy, Duńczycy czy Włosi …więcej zarabiają od Polaków – nic więcej nie mówi. Jaka tu jest wartość poznawcza ? żadna. To samo Panu/i wyjdzie gdy porówna się w odniesieniu do siły nabywczej ceny chleba, mleka, złota, vw golfa, nie wiem… czekolady, piwa itd. w każdym niemal przypadku wyjdzie Panu/i to samo. Jeśli ja zarabiam X a ktoś inny 4*X to jakie ma dla mnie znaczenie, że ten ktoś płacąc za dany towar dwukrotnie więcej może sobie kupić czegoś więcej niż ja ? tzn. że ta wyższa cena jest dla mnie lepsza ?[/quote]
            Generalnie to normalnego człowieka interesuje ile za godzinę pracy może kupić energii, chleba czy marchewki w kraju, w którym zarabia. Chyba,że zarabia np. w Kielcach, a za prąd musi płacić w Kopenhadze.[/quote]

            O! coś w końcu nawet do Pana zaczęło docierać!

            Dla przeciętnego mieszkańca Polski niemieckie ceny energii są nie do zaakceptowania przy naszych zarobkach tak jak dla przeciętnego mieszkańca Kielc ceny z Kopenhagi.

            Jak dobijemy do ich poziomu zarobków to można sobie ceny energii podnosić – dziś nas nie stać na niemiecki czy duński model.[/quote]
            Ale przeciętny Polak nie płaci za prąd w Monachium czy Kopenhadze, tylko w Kielcach czy Radomiu. I dlatego dla przeciętnego Polaka ważne jest pytanie jak długo musi pracować na rachunek z elektrowni w porównaniu z Duńczykiem czy Niemcem i dlaczego tak długo, skoro mamy podobno taki „tani polski węgiel”. Naprawdę Pan tego nie rozumie?[/quote]

            Płacicie w Lubuskiem „rachunki z elektrowni” ? poważnie ?:)

            Jak krowie na rowie: Niezależnie czy zarabia Pan w Polsce, Niemczech czy Danii lepiej płacić za energię w Polsce bo jest taniej – prościej już nie można.[/quote]
            Czyli nadal nasze mózgi węglowe nie potrafią policzyć ile energii za godzinę pracy może kupić sobie Duńczyk, a ile Polak.

    • Aby naprawdę odnieść się do cen energii trzeba wiedzieć ile kraje dokładają z budżetu do węgla, zakładów energetycznych…. To że cena energii jest gdzieś wysoka to może być efekt jej urealnienia. My płacimy za energię na dwa sposoby. Podstawowy w rachunku i pośredni o wiele wyższy w podatkach z jakich finansujemy węgiel czy współspalanie 1tona węgla to 2.2t węgla a co druga MWh jest z węgla, daje to pewnie 10 miliardów dotacji z budżetu rocznie, ktoś policzył że daje to chyba cirka 4000 pln na osobę rocznie.

      • Jeśli chcemy urealniać w przedstawiony przez Pana sposób to znaczy, że do ceny w Danii trzeba doliczyć pośredni udział społeczeństwa w rynku biomasy, w Niemczech OZE itd. Takie urealnianie ceny to tak jakbym miał się zastanawiać ile w cenie mleka jest pośredniej dopłaty do hodowli krowy. Dochodzę do wniosku, że ekonomia to jest jednak dziedzina dla filozofów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]