Jak Holandia wspiera infrastrukturę dla elektroaut

Jak Holandia wspiera infrastrukturę dla elektroaut

Półtora roku zajęło Komisji Europejskiej zatwierdzenie schematu pomocy publicznej dla budowy stacji ładowania samochodów elektrycznych w Holandii. Życie i rynek nie czekały jednak na decyzje urzędników, stacje w Holandii wyrastają jak grzyby po deszczu i bez pomocy publicznej.

Dla krajów jak Polska, które w elektromobilności są daleko w tyle, decyzja KE ma jednak wymierne znaczenie. Latem 2015 r. rząd Holandii zdecydował się włączyć budowę stacji ładowania do powszechnego w tym kraju schematu pomocy, nazywanego Green Deal. W jego ramach władze, zarówno centralne jak i lokalne dofinansowują konkretne przedsięwzięcia biznesowe, spójne z szeroko pojętą polityką energetyczną i klimatyczną. Plan dofinansowania stacji ładowania jako nowe rozwiązanie wymagało zgody KE na pomoc publiczną i odpowiedni wniosek został wysłany do Brukseli.

W uproszczeniu, samorząd i prywatna firma muszą wyłożyć pewne kwoty, aby dostać resztę, konieczną do zbudowania, ale i późniejszego utrzymania publicznie dostępnego punktu ładowania samochodów. Program przewidywał wyłożenie przez rząd maksymalnie 5,7 mln euro, do czego miało dojść 6 mln od prywatnego biznesu i 22 mln z samorządów. Najlepsze czyli najtańsze oferty biznesowe byłyby wyłaniane w przetargach. We wniosku do Komisji, czyli w połowie 2015 r. holenderski rząd tłumaczył, że pomoc jest konieczna, bo biznes w tym sektorze na razie jest „niepewny”.

Komisja zgodziła się na schemat, zakładający, że wielkość nakładów na jeden punkt ładowania nie może przekraczać 5 tys. euro w ciągu pierwszych 5 lat, a minimalny wkład partnera biznesowego to 500 euro. Wtedy różnica może zostać legalnie pokryta ze środków publicznych.

Według KE, wdrożenie działań, które planował rząd Holandii jest zbieżne z długoterminowymi celami całej Unii. Przede wszystkim większa dostępność stacji ładowania będzie sprzyjać zastępowaniu przez elektryczne auta samochodów o klasycznym napędzie, co będzie się wiązać z redukcją emisji CO2. Co więcej, plany są całkowicie zgodne z Dyrektywą 2014/94/EU o rozwoju infrastruktury dla paliw alternatywnych w transporcie. Generalnie, Komisja stwierdziła, że tego typu partnerstwo prywatno-publiczne, jak w zgłoszonym schemacie jest bardzo pożądanym instrumentem wypełniania unijnych celów. A to oznacza, że w zasadzie nie powinno być kłopotów z zatwierdzeniem pomocy publicznej w przypadku podobnych inicjatyw w innych krajach Unii.

Dla Polski to na pewno wskazówka, że podobny model może wykorzystać u siebie do budowy punktów ładowania. Z dotychczasowych doświadczeń innych krajów jasno wynika, że to właśnie dostęp do infrastruktury ładującej, a nie zachęty typu dopłaty czy ulgi podatkowe, ma dla konsumentów decydujące znaczenie przy podejmowaniu decyzji o zakupie „elektryka”. Bez kabla do ładowania na każdym rogu, rozwój elektromobilności w wydaniu prywatnym jest co najmniej problematyczny.

W uzasadnieniu decyzji Komisja określiła ten problem jako klasyczny dylemat jajka i kury. Bez punktów ładowania samochodów elektrycznych nie będzie przybywać. A jak ich nie przybywa, to biznes związany z ładowaniem jest na tyle ryzykowny, iż trudno oczekiwać powszechnego nim zainteresowania. Stąd pomoc publiczna jest jak najbardziej wskazana w wyrwaniu się z tego kręgu.  

Inna sprawa, czy moment, w którym rynek nie wymaga już pomocy publicznej nie został przypadkiem osiągnięty, przynajmniej w takich krajach jak Holandia. W połowie 2015 r., mniej więcej w czasie, gdy holenderski rząd kończył prace nad swoim projektem, w królestwie było już ok. 5,5 tys. publicznie dostępnych punktów ładowania. A na koniec 2016 r. ponad dwa razy więcej, bo ok. 11,7 tys. W biznesie działa 26 sieci, ale są też i stacje niezależne. Holandia mogła więc punkt krytyczny dla rozwoju elektromobilności już przekroczyć. Ale w innych krajach pomoc publiczna na pewno się przyda.  

Partnerzy działu

Zobacz także...

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]