Od kopalni do plebanii. Białe certyfikaty dla każdego

Od kopalni do plebanii. Białe certyfikaty dla każdego

Oszczędność energii popłaca. Do inwestycji w zmniejszania zużycie energii zachęca w Polsce system świadectw efektywności energetycznej, tzw. białych certyfikatów. Niedawno minęło 7 lat od wprowadzenia go w życie. Od tego czasu tysiące przedsiębiorstw uzyskało certyfikaty, a rynek firm pomagających w ich zdobyciu rozwija się coraz lepiej.

Efektywność energetyczna to jeden ze ważniejszych wskaźników wpływających na rozwój i zamożność krajów. Większość państw wysoko rozwiniętych nie ma własnych zasobów energetycznych, więc musi je importować i walczyć o konkurencyjność poprzez bardziej wydajne od innych wykorzystywanie surowców.

Białe certyfikaty w cenie

Polska, aby motywować przedsiębiorców do oszczędzania energii, wprowadziła 15 kwietnia 2011 roku system świadectw efektywności energetycznej. Został on zmodyfikowany nowelizacją ustawy w 2016 roku, kiedy zniesiono obowiązek organizacji przetargu na białe certyfikaty. Teraz wystarczy wystąpić o białe certyfikaty i należy wykazać oszczędność min 10 toe (420GJ/116MWh) czyli 116,3 MWh rocznie.

Czytaj także: Inteligentny dom. Jak działa i ile kosztuje?

Pierwszym krokiem jest wykonanie audytu efektywności energetycznej. Audytor analizuje potencjalne oszczędności energii, a także przedstawia porównanie możliwych rozwiązań technicznych. Następnie składany jest wniosek do Urzędu Regulacji Energetyki, przy pozytywnej decyzji Urząd wydaje najpierw promesę przyznania świadectw. Po zakończeniu inwestycji i zgłoszeniu tego faktu do URE, przyznawane są białe certyfikaty.

Tak uzyskane świadectwa posiadają prawa majątkowe, co oznacza, że można je sprzedać na Towarowej Giełdzie Energii. Kupują je tzw. podmioty zobowiązane – firmy posiadające obowiązek corocznego przedstawiania Prezesowi URE określonej ilości certyfikatów do umorzenia. To przedsiębiorstwa energetyczne sprzedające energię elektryczną, ciepło lub paliwa gazowe, domy maklerskie, określone grupy końcowych odbiorców energii. W szczególnych przypadkach obowiązek można rozliczyć opłatą zastępczą, jednak sposób ten zostaje stopniowo wyeliminowany.

Czytaj także: AGD czeka rewolucja

Białe certyfikaty mogą stanowić solidne wsparcie finansowe w przypadku inwestycji o dużym potencjale oszczędności energii.  Na TGE dominują kontrakty PMEF dotyczące świadectw przetargowych. Ceny tych certyfikatów przez kilka tygodni utrzymywały się na stabilnym poziomie ok. 700 zł/toe. W czerwcu notowania spadły, w lipcu średnioważona cena wyniosła ok. 540 zł/toe. Jak ocenia Paweł Śnitko, specjalista ds. efektywności energetycznej, notowania są silnie zależne od zapotrzebowania rynku.

 

 

Ponad 4 tys. inwestycji

Wachlarz modernizacji kwalifikujących się do uzyskania świadectw jest zaskakująco szeroki. Wśród ponad czterech tysięcy kart audytów dostępnych na stronie URE dominują termomodernizacje istniejących budynków, wymiany oświetlenia na LED lub proste przeróbki istniejących instalacji energetycznych (np. dodatkowa izolacja rurociągów).

Elektrownia Konin uzyskała 133 certyfikatów o wartości prawie 96 tys. zł za wymianę dwóch pomp. Indykpol dostał 181 świadectw za 130 tys. zł dzięki wymianie sprężarki chłodniczej. Parafia Św. Bartłomieja Apostoła w Majdanie Królewskim otrzymała 10 certyfikatów wartych dziś ponad 7 tysięcy złotych za termomodernizację Domu Parafialnego i Plebanii. Właściciel sieci Biedronka zgłosił m.in. kompensację mocy biernej, zmianę sterowania wentylacją i ocieplenie kilku sklepów.

Co zrozumiałe najczęściej po świadectwa zgłaszają się podmioty do tego zobowiązane, zużywające dużo energii i gospodarujące nią w świadomy sposób. Po białe certyfikaty sięgają też firmy, które i tak ze względów technicznych muszą wymienić stare urządzenia na nowe, albo które mają w planach rozbudowę lub zmianę funkcjonalności zakładu i próbują pozyskać dodatkowe finansowanie dla swoich inwestycji.

Wiele przedsiębiorstw energetyki cieplnej ubiegało się po certyfikaty już kilkadziesiąt razy przy okazji rozbudowy sieci ciepłowniczych lub modernizacji na terenie swoich zakładów. Duży przemysł (np. KGHM, ArcelorMittal) często zgłasza wymiany pojedynczych podzespołów. Pojawiają się też mniejsi gracze (np. spółdzielnie mieszkaniowe), którzy nierzadko przekładają tylko jeden wniosek. Prowadząca działania w 75 miastach Veolia zgłosiła już ponad 240 przedsięwzięć, grupa PGE - 53, tyle co PGNiG, Grupa Tauron ma 28 przedsięwzięć, PKN Orlen - 25, tyle samo projektów zgłosiła Enea - wynika z rejestru URE.

Jak uzyskać białe certyfikaty

Beneficjenci systemu korzystają z usług wyspecjalizowanych firm audytorskich. Częstą praktyką jest, że to sami audytorzy kontaktują się z przedsiębiorcami w poszukiwaniu kontraktów. Niektórzy oferują wsparcie nie tylko w samym audycie, ale także w całości procedury pozyskania świadectwa.

30 września 2017 roku ostatecznie zakończył się tzw. okres przejściowy wprowadzony zmianą ustawy o efektywności energetycznej, która miała miejsce w 2016 roku. Oznacza to w praktyce, że nie można już uzyskać świadectw za przedsięwzięcia już zrealizowane. Takie ograniczenie wielu podmiotom zamknęło ścieżkę do dodatkowych środków.

Jak zwraca uwagę Paweł Śnitko, jeżeli podmiot chce pozyskać certyfikaty, musi się o nie ubiegać przed rozpoczęciem inwestycji. Podkreśla, że cały audyt musi zostać przeprowadzony w sposób rzetelny, ponieważ w razie wykrycia nieprawidłowości przez URE (np. zawyżenia potencjalnych oszczędności energii) grożą przedsiębiorcom surowe kary finansowe.

Czytaj także: Polska ma najdroższą energię elektryczną w regionie

Firmy pomagające w uzyskiwaniu białych certyfikatów często podejmują współpracę w formule tzw. success fee. W przeciwieństwie do „normalnego” sposobu rozliczeń, w success fee wynagrodzenie stanowi część (opisany w umowie procent) kwoty uzyskanej ze sprzedaży przez beneficjenta świadectw na giełdzie.  Taki układ jest szczególnie korzystny dla małych i średnich przedsiębiorstw, ułatwiając im zachowanie wysokiej płynności finansowej.

Zlecanie pozyskania białych certyfikatów zewnętrznym przedsiębiorstwom, jest też praktykowane w dużych firmach, ponieważ pozwala im to koncentrować się na podstawowej działalności biznesowej bez oddelegowywania personelu do tego zadania.

Korzyści łatwo policzyć

Z jednej strony konieczność  zakupu i umarzania białych certyfikatów można uznać za  uciążliwą i kosztowną procedurę dla podmiotów zobowiązanych. Z drugiej strony podmioty zobowiązane w umiejętny sposób korzystają z białych certyfikatów. Nie tylko same przeprowadzając inwestycje ale też oferują innym swoje usługi. W ubiegłym roku poprzez umorzenie świadectw efektywności energetycznej osiągnięto oszczędność 105,3 tys. toe, poprzez uiszczenie opłaty zastępczej - prawie 7 tys. toe. Jak szacuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna białe certyfikaty przyczyniają się do oszczędności ok. 2 proc. energii przedsiębiorstw uczestniczących w systemie. Ma to wpływ na zmniejszenie zużycia energii w kraju i pozytywnie wpływa na środowisko.

 

Konsumpcja energii w UE w 2016 r.

Nawet jeśli wiele wspieranych inwestycji przeprowadzonych by było bez wspierania ich certyfikatami, system ten poprzez zbieranie i agregację danych daje możliwość i narzędzie do zmierzenia wpływu efektywności energetycznej na gospodarkę i środowisko. Pozytywny wpływ wprowadzenia świadectw ujawnia się szczególnie w dużych zakładach i organizacjach – udział w systemie wspierającym efektywność energetyczną często wpisuje się w politykę CSR, pozwalając na pokazanie się jako świadome i odpowiedzialne przedsiębiorstwo.

Czytaj także: Drony kuszą energetykę

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE