Wiatr da więcej miejsc pracy niż węgiel?

Wiatr da więcej miejsc pracy niż węgiel?

Energetyka wiatrowa za 15 lat może zatrudniać w Polsce więcej pracowników niż górnictwo – oceniają eksperci WISE. Dużo musiałoby się jednak wydarzyć. Po pierwsze, nasz kraj musiałby przyjąć stabilną politykę energetyczną, zakładającą, że budujemy potencjał biznesowy w tym obszarze.

Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych szacuje, że w optymistycznym scenariuszu do 2030 r. branża energetyki wiatrowej może stworzyć w Polsce nawet 42 tys. miejsc pracy, w tym 11 tys. w przemyśle. Obecnie zatrudnia 8,4 tys. osób, z tego 3,4 tys. w bezpośrednim otoczeniu branży. Dla porównania, w przemyśle cementowym pracuje w Polsce ok. 6 tys. osób, a w rafineryjnym – 9 tys.

Górnictwo węgla kamiennego zatrudnia tymczasem około 100 tys. osób, ale to będzie zmieniać. Według WISE jest to branża schyłkowa, która po nieuchronnej restrukturyzacji będzie zatrudniać od 4 do 16 tys. pracowników. Dlaczego? Długofalowe perspektywy górnictwa wynikają w dużej mierze z czynników pozostających poza krajową kontrolą (m. in. sytuacja na globalnym rynku węgla, zakaz dotowania nierentownych kopalń w UE i inne).

Tymczasem rozwój energetyki wiatrowej będzie w dużym stopniu zależał od kształtu regulacji tworzonych w Polsce. - Kraje, które zbudowały potencjał przemysłowy w energetyce to te, które miały konsekwentną politykę energetyczną i wiedziały co chcą zamawiać i kiedy. Sektor energetyczny nie jest przy tym wyjątkiem - mówi Maciej Bukowski, prezes WISE.

Przypomina, że Polska mierzy się dziś z potrzebą dostosowań w polityce energetyczno-klimatycznej. - Jeśli będziemy mieć w niej stabilny, długofalowy plan, to dzięki inwestycjom w sektorze, rozwiną się polskie firmy usługowe i przemysłowe, które nie tylko stworzą stabilne i konkurencyjne miejsca pracy o wysokiej wartości dodanej, ale i prawdopodobnie w oparciu o nie poszerzą nasze możliwości eksportowe. Nie da się za to zbudować biznesu na polityce bardzo zmiennej, niepewnej, polegającej wyłącznie na doraźnych działaniach, których nie da się przewidzieć nawet na dwa-trzy lata naprzód – wyjaśnia Bukowski.

Jako wzór stawia bydgoską Pesę i wielkopolski Solaris. - Polskie miasta od lat 1990 konsekwentnie modernizują swoje tabory autobusowe i tramwajowe. To umożliwiło szybki rozwój polskich dostawców, którzy na bazie tego krajowego potencjału budują również coraz silniejszą pozycję na rynkach zagranicznych – uważa Maciej Bukowski.

Jego zdaniem na rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce skorzystaliby nie tylko producenci komponentów, ale też firmy IT, czy serwisowe. W skrócie - polscy przedsiębiorcy. W długim okresie będą oni prawdopodobnie szukać odbiorców na całym świecie - wszędzie tam gdzie otwiera się rynek dla farm wiatrowych - jednak by to uprawdopodobnić kluczowe jest wysłanie do nich jasnego sygnału, że ten segment rynku będzie się także rozwijał w Polsce. To znacznie ułatwi tym - już istniejącym ale i nowym - firmom planowanie i podejmowanie decyzji inwestycyjnych.

Różnica między wiatrakami a pozostałymi gałęziami energetyki jest taka, że w segmencie farm wiatrowych mamy już podmioty odnoszące sukcesy jako podwykonawcy firm zagranicznych. - Kultura przemysłowa w Polsce jest już dziś wystarczająco rozwinięta by polscy przedsiębiorcy z mogli powodzeniem rozwinąć ofertę konkurencyjną technicznie i cenowo. Funkcjonują oni jednak, jak dotąd, na rynku relatywnie niewielkim, co utrudnia im osiągnięcie odpowiedniej skali produkcji i budowę własnej marki. Pesa i Solaris miały pod tym względem dużo łatwiej – podsumowuje szef WISE.

Polskie firmy nienajlepiej wychodzą na polityce kraju w dziedzinie energetyki. W wietrze widać dziś spowolnienie, które bierze się z niepewności regulacyjnej przy pracach nad ustawą o OZE. W latach 2012-2014 doprowadziło to do spadku zatrudnienia o 3,5 tys. osób. Jeśli utrzyma się obecne otoczenie regulacyjne, liczba miejsc pracy powiązanych z energetyką wiatrową w Polsce spadnie do 2030 r. do 4 tys. Odwrócenie tego trendu wymagałoby wsparcia przede wszystkim farm na morzu, bo według WISE to one po 2020 r. mogłyby wygenerować 3/4 miejsc pracy w energetyce wiatrowej i wokół niej.

Zobacz także...

Komentarze

0 odpowiedzi na “Wiatr da więcej miejsc pracy niż węgiel?”

  1. I jak poważnie traktować taki raport WISE? Gołym okiem widać naciąganie tez pod z góry przyjęte założenia natury ideologiczno – politycznej.
    Energetyka wiatrowa ma w Polsce sens tylko w pasie nadmorskim i w północno zachodniej Polsce. Tylko tam ilość dni wietrznych jest wystarczająca, aby produkcja energii wiatrowej przy obecnie stosowanych urządzeniach miała ekonomiczny sens.
    No chyba, że WISE już dziś wie, jakie udoskonalenia tej technologii nastapią jutro. Jeśli tak, to szczerze podziwiam zdolności jasnowidzenia 🙂
    42 tysiące miejsc pracy? Przy czym? Ile musiałoby powstać farm wiatrowych, aby tyle powstało miejsc pracy?
    Państwo z WISE liczą te miejsca pracy razem z kooperantami dla energetyki wiatrowej. OK, tylko, że „zapominają” (celowo??), że na 1 miejsce pracy w górnictwie przypada 3-4 miejsc pracy u kooperantów firm górniczych. Jak więc wyglądają cyferki WISE, jeśli zastosować identyczny sposób liczenia miejsc pracy dla górnictwa WK?

    Górnictwo WK docelowo 4-16 tysięcy? Bzdura, państwo z WISE!
    Zostawiając 8-10 najbardziej efektywnych kopalń, zatrudnionych będzie od 16 do 20 tys. osób (no chyba, że WISE przewiduje masową robotyzację przemysłu węglowego, ale jeśli tak, to w oparciu o co?)

    Reasumując – ten raport wyraźnie powstał po to, by być „maczugą”, którą wymachiwać będą w Sejmie i na korytarzach rządowych wiatrowi lobbyści!

  2. Zadaniem energetyki nie jest generowanie miejsc pracy, tylko zapewnienie pewnych dostaw energii po przystępnych cenach. A że OZE generalnie generują prąd z wiatru czy słońca, to w dłuższej perspektywie czasu są skazane na sukces, bo robienie prądu „z niczego” zawsze będzie tańsze od robienia prądu np. z węgla.

    • [quote name=”realista”]Zadaniem energetyki nie jest generowanie miejsc pracy, tylko zapewnienie pewnych dostaw energii po przystępnych cenach. A że OZE generalnie generują prąd z wiatru czy słońca, to w dłuższej perspektywie czasu są skazane na sukces, bo robienie prądu „z niczego” zawsze będzie tańsze od robienia prądu np. z węgla.[/quote]

      Nikt tu nie podważa tego, że OZE są „skazane na sukces”. To jest kierunek przyszłościowy i za kolejne pokolenie (25 – 30 lat, a nie już 15, jak chcą twórcy raportu WISE) będzie to istotne (ale jeszcze wciąż nie jedyne!!!!)źródło produkcji energii elektrycznej, zwłaszcza, gdy nastąpi poważna poprawa wydajności procesu generacji prądu elektrycznego w oparciu o zjawiska naturalne.
      Ale dopóki nie nastąpi ta poprawa wydajności (czytaj: nie spadną koszty końcowe wytwarzania energii z OZE) nie ma co stwarzać złudzeń, że wszystko jest już jasne i proste, jak robią to państwo z WISE, bo nie jest.

      Jest tylko jedna rzecz, która może w przyszłości powstrzymać rozwój lub zmniejszyć znaczenie OZE dla światowej energetyki – tania technologia fuzji jądrowej, co na razie jest tylko w sferze papierowo – projektowej. Każda inna technologia generowania energii elektrycznej będzie musiała stopniowo ustępować pola OZE.
      Ale zwracam uwagę na słowo: STOPNIOWO. Tymczasem Państwo z WISE mówią : błyskawicznie, co jest nieprawdą i rodzi podejrzenia o dodatkowe, pozamerytoryczne przyczyny takiego stawiania sprawy.

  3. Skoro w Niemczech cena energii ze słońca to poniżej 350 zł/mwh to już na początku przyszłej dekady energia z nowych elektrowni weglowych bedzie drozsza niz obecnie kosztuje prąd ze słońca, zważywszy na 85% spadek cen w ciagu ostatnich 11 lat można bez cienia wątpliwości stwierdzić, że już w przyszłej dekadzie energia słoneczna bedzie kosztowała znacząco mniej od pradu z el. weglowych. Jedyny problem to brak efektywnych magazynów energii. Wróżeniem z fusów jest dzis przewidywanie czy ten problem zostanie rozwiazany za 15 czy za 30 lat, jednakze zwazywszy ze głowia sie nad tym wszyscy innowatorzy energetyczni to jestem optymistą, że odpowiednia technologia pojawi sie juz wkrótce(moze juz sie pojawiła w postaci teslowskich magazynów?) nastepnie zostanie upowszechnienie tych magazynów, a wraz z upowszechnieniem pójdzie spadek cen. Podsumowująć pomytsły pisowsców, żeby budować el. węglowe o mocy 20-21 gw są przerażąjące.

    • [quote name=”Robert”]Skoro w Niemczech cena energii ze słońca to poniżej 350 zł/mwh to już na początku przyszłej dekady energia z nowych elektrowni weglowych bedzie drozsza niz obecnie kosztuje prąd ze słońca, zważywszy na 85% spadek cen w ciagu ostatnich 11 lat można bez cienia wątpliwości stwierdzić, że już w przyszłej dekadzie energia słoneczna bedzie kosztowała znacząco mniej od pradu z el. weglowych. Jedyny problem to brak efektywnych magazynów energii. Wróżeniem z fusów jest dzis przewidywanie czy ten problem zostanie rozwiazany za 15 czy za 30 lat, jednakze zwazywszy ze głowia sie nad tym wszyscy innowatorzy energetyczni to jestem optymistą, że odpowiednia technologia pojawi sie juz wkrótce(moze juz sie pojawiła w postaci teslowskich magazynów?) nastepnie zostanie upowszechnienie tych magazynów, a wraz z upowszechnieniem pójdzie spadek cen. Podsumowująć pomytsły pisowsców, żeby budować el. węglowe o mocy 20-21 gw są przerażąjące.[/quote]
      Dokładnie, w Polsce OZE się wpycha do „ekologicznego” kąta, a na Zachodzie to strategiczna decyzja o uniezależnieniu się od surowców, których w Europie jest coraz mniej.

      • [quote name=”realista”]Dokładnie, w Polsce OZE się wpycha do „ekologicznego” kąta, a na Zachodzie to strategiczna decyzja o uniezależnieniu się od surowców, których w Europie jest coraz mniej.[/quote]

        A może problem w tym, że Polski nie stać na wydanie kilku mld EUR/rok jako dotacji do OZE i czekamy, aż technologia poprawi się na tyle, by radzić sobie bez dotacji? 🙂

        • [quote name=”Arnold Czornymurzin”][quote name=”realista”]Dokładnie, w Polsce OZE się wpycha do „ekologicznego” kąta, a na Zachodzie to strategiczna decyzja o uniezależnieniu się od surowców, których w Europie jest coraz mniej.[/quote]

          A może problem w tym, że Polski nie stać na wydanie kilku mld EUR/rok jako dotacji do OZE i czekamy, aż technologia poprawi się na tyle, by radzić sobie bez dotacji? :-)[/quote]

          To może polskie górnictwo powinno sobie radzić bez żadnego wsparcia? Gdyby węgiel był obłożony akcyzą, z której koszty pokrywałyby koszty leczenia chorych i choćby częściowo rekompensowały olbrzymie zanieczyszczenie powietrza, a spółki węglowe z własnej kieszeni finansowałyby emerytury górnicze. Jestem ciekaw co byłoby tańsze oze bez dopłat czy węgiel, którego cena pokrywałaby wszystkie roszczenia górników, ex-górników i poszkodowanych przez węgiel.

          • [quote name=”Robert”][quote name=”Arnold Czornymurzin”][quote name=”realista”]Dokładnie, w Polsce OZE się wpycha do „ekologicznego” kąta, a na Zachodzie to strategiczna decyzja o uniezależnieniu się od surowców, których w Europie jest coraz mniej.[/quote]

            A może problem w tym, że Polski nie stać na wydanie kilku mld EUR/rok jako dotacji do OZE i czekamy, aż technologia poprawi się na tyle, by radzić sobie bez dotacji? :-)[/quote]

            To może polskie górnictwo powinno sobie radzić bez żadnego wsparcia? Gdyby węgiel był obłożony akcyzą, z której koszty pokrywałyby koszty leczenia chorych i choćby częściowo rekompensowały olbrzymie zanieczyszczenie powietrza, a spółki węglowe z własnej kieszeni finansowałyby emerytury górnicze. Jestem ciekaw co byłoby tańsze oze bez dopłat czy węgiel, którego cena pokrywałaby wszystkie roszczenia górników, ex-górników i poszkodowanych przez węgiel.[/quote]

            Co do roszczeń górników, ex-górników itd. to mamy w Polsce kilka „kast” a górnicy wcale nie są spośród nich najliczniejszą, doskonale Pan wie o tym.

            Jakie „ogromne zanieczyszczenia powoduje energetyka węglowa ? (podkreślam nie chodzi mi o spalanie węgla w przydomowych kotłach)Ewentualnie proszę iść do swojego sąsiada i kazać mu zapłacić za szkody jakie Panu wyrządził (tylko proszę uważać żeby Pana psem nie poszczuł) takie stawianie sprawy byłoby sprawiedliwsze.

        • [quote name=”Arnold Czornymurzin”][quote name=”realista”]Dokładnie, w Polsce OZE się wpycha do „ekologicznego” kąta, a na Zachodzie to strategiczna decyzja o uniezależnieniu się od surowców, których w Europie jest coraz mniej.[/quote]

          A może problem w tym, że Polski nie stać na wydanie kilku mld EUR/rok jako dotacji do OZE i czekamy, aż technologia poprawi się na tyle, by radzić sobie bez dotacji? :-)[/quote]
          A stać nas na niekończące się dopłaty do górnictwa? Albo tzw. „rynek mocy”, czyli, czy się stoi, czy się leży pokycie kosztów się należy?

  4. nasz komputer pokładowy tak nam podpowiedział: w dyskusji ile OZE generuje miejsc pracy najczęściej nie mówi się (bo psuje tezę) o efekcie netto

    więc:

    1. prawdą jest, że OZE generuje miejsca pracy np X i do niej należy przyszłość

    2. prawdą jest, że górnictwo nie ma specjalnej przyszłości i w górnictwie będzie coraz mniej miejsc pracy ale niestety w tempie np. 3X

    3. to oznacza, że netto miejsc pracy w energetyce ubędzie

    4. jednostkowo także: planowe zastąpienie np. 1 TWh produkcji węglowej na 1 TWh produkcji OZE powoduje zmniejszenie netto ilości miejsc pracy (są na to np brytyjskie wyliczanki)

    5. w Niemczech dzieląc sumę subsydiów przez sumę nowych miejsc pracy w OZE otrzymuje się wynik taki: najdroższe dopłaty do 1 miejsca pracy w historii kraju – rzędu kilkuset tysięcy euro za 1 miejsce pracy

    ergo – jak dyskutować to pokazywać pełną fotografię, bo wtedy coś z tego wynika – świadomy wybór, a jak z fotografii poobcinany cienie to wychodzi słabo i nikt tego nie chce tego oglądać

    czy nie?

  5. 1. Wolę ekologicznych lobbystów niż chamowatych związkowych terrorystów, którzy szantazuja cała Polskę. 2. Górnictwo nie daje żadnego miejsca pracy.Dają je polscy podatnicy, którzy utrzymują górnictwo. Jakby górnictwo miało się samo utrzymać to jutro pada.3. A skoro ani górnictwo ani farmy wiatrowe nie są same na siebie zarobić i ja na nie płacę to wolę farmy. Bo dla środowiska farmy są przyjazniejsze. I proszę nie piszcie o polskim górnictwie.ONO NIE ISTNIEJE. To jest tylko mała grupa społeczna, utrzymywana przez podatników, wydobywajaca węgiel tylko żeby mieć za co brać pensję. Bo węgiel za granicą można kupić 2 razy taniej i górnicy nie są do niczego potrzebni.

    • [quote name=”Nie rozumiem”]1. Wolę ekologicznych lobbystów niż chamowatych związkowych terrorystów, którzy szantazuja cała Polskę. 2. Górnictwo nie daje żadnego miejsca pracy.Dają je polscy podatnicy, którzy utrzymują górnictwo. Jakby górnictwo miało się samo utrzymać to jutro pada.3. A skoro ani górnictwo ani farmy wiatrowe nie są same na siebie zarobić i ja na nie płacę to wolę farmy. Bo dla środowiska farmy są przyjazniejsze. I proszę nie piszcie o polskim górnictwie.ONO NIE ISTNIEJE. To jest tylko mała grupa społeczna, utrzymywana przez podatników, wydobywajaca węgiel tylko żeby mieć za co brać pensję. Bo węgiel za granicą można kupić 2 razy taniej i górnicy nie są do niczego potrzebni.[/quote]

      bla, bla, bla… dokładnie to samo i w takiej samej formie można napisać np. o rolnictwie (też żyje tylko dzięki dotacjom), to samo o OZE itd. Tyle, że akurat oni mają lepszych lobbystów i dlatego skierowali Pana wrogość na górnictwo.

  6. Czym jest WISE ?
    http://www.fae.org.pl/pl/o-nas.html
    „Forum Analiz Energetycznych (FAE) to inicjatywa non-profit stworzona w 2014 roku przez Joannę Maćkowiak-Panderę z think tanku Agora, Jana Rączkę z Regulatory Assistance Project (RAP) oraz Macieja Bukowskiego z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE).” Nawiasem mówiąc Pani Pandera też ostatnio tutaj pisuje. A teraz kto całe to towarzystwo finansuje:
    „Działalność FAE jest finansowana przez Agorę, RAP i Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych oraz European Climate Foundation.” Pojawia się European Climate Fundation – sama nazwa sugeruje jaki jest cel organizacji a strona www jedynie to potwierdza: http://europeanclimate.org/home/what-we-do/poland/
    Proszę zauważyć, że mają przedstawicielstwa w dużych krajach EU a spośród mniejszych jedynie w Polsce – czyli mocno im zależy na lobbingu u nas w szczególności.

    I teraz pytanie: Jaka jest wiarygodność analiz wykonywanych przez organizacje, które są finansowane przez instytucje o precyzyjnie i jasno określonych celach ? Czy taka analiza jest niezależna ? czy ma jakąkolwiek wartość merytoryczną skoro została sfinansowana w ramach grantów instytucji lobbingowej ?

    • [quote name=”Matt”]Czym jest WISE ?
      http://www.fae.org.pl/pl/o-nas.html
      „Forum Analiz Energetycznych (FAE) to inicjatywa non-profit stworzona w 2014 roku przez Joannę Maćkowiak-Panderę z think tanku Agora, Jana Rączkę z Regulatory Assistance Project (RAP) oraz Macieja Bukowskiego z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE).” Nawiasem mówiąc Pani Pandera też ostatnio tutaj pisuje. A teraz kto całe to towarzystwo finansuje:
      „Działalność FAE jest finansowana przez Agorę, RAP i Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych oraz European Climate Foundation.” Pojawia się European Climate Fundation – sama nazwa sugeruje jaki jest cel organizacji a strona www jedynie to potwierdza: http://europeanclimate.org/home/what-we-do/poland/
      Proszę zauważyć, że mają przedstawicielstwa w dużych krajach EU a spośród mniejszych jedynie w Polsce – czyli mocno im zależy na lobbingu u nas w szczególności.

      I teraz pytanie: Jaka jest wiarygodność analiz wykonywanych przez organizacje, które są finansowane przez instytucje o precyzyjnie i jasno określonych celach ? Czy taka analiza jest niezależna ? czy ma jakąkolwiek wartość merytoryczną skoro została sfinansowana w ramach grantów instytucji lobbingowej ?[/quote]
      i racja! dużo bardziej obiektywne są np. wypowiedzi Górniczej Izby Przemysłowo Handlowej – oni trzymają się z daleka od lobbingu – czytamy ich i wiemy to dobrze

      • [quote name=”kos-mi-ci”][quote name=”Matt”]Czym jest WISE ?
        http://www.fae.org.pl/pl/o-nas.html
        „Forum Analiz Energetycznych (FAE) to inicjatywa non-profit stworzona w 2014 roku przez Joannę Maćkowiak-Panderę z think tanku Agora, Jana Rączkę z Regulatory Assistance Project (RAP) oraz Macieja Bukowskiego z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE).” Nawiasem mówiąc Pani Pandera też ostatnio tutaj pisuje. A teraz kto całe to towarzystwo finansuje:
        „Działalność FAE jest finansowana przez Agorę, RAP i Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych oraz European Climate Foundation.” Pojawia się European Climate Fundation – sama nazwa sugeruje jaki jest cel organizacji a strona www jedynie to potwierdza: http://europeanclimate.org/home/what-we-do/poland/
        Proszę zauważyć, że mają przedstawicielstwa w dużych krajach EU a spośród mniejszych jedynie w Polsce – czyli mocno im zależy na lobbingu u nas w szczególności.

        I teraz pytanie: Jaka jest wiarygodność analiz wykonywanych przez organizacje, które są finansowane przez instytucje o precyzyjnie i jasno określonych celach ? Czy taka analiza jest niezależna ? czy ma jakąkolwiek wartość merytoryczną skoro została sfinansowana w ramach grantów instytucji lobbingowej ?[/quote]
        i racja! dużo bardziej obiektywne są np. wypowiedzi Górniczej Izby Przemysłowo Handlowej – oni trzymają się z daleka od lobbingu – czytamy ich i wiemy to dobrze[/quote]

        Tak? a widzieliście na tym portalu analizy Górniczej Izby ? bo ja nie.
        Żeby nie było – uważam, że analizy Górniczych Izb (obojętnie co tam dalej mają w nazwie) są dokładnie tyle warte co analizy Pani Pandery albo WISE.

    • [quote name=”Matt”]Czym jest WISE ?
      http://www.fae.org.pl/pl/o-nas.html
      „Forum Analiz Energetycznych (FAE) to inicjatywa non-profit stworzona w 2014 roku przez Joannę Maćkowiak-Panderę z think tanku Agora, Jana Rączkę z Regulatory Assistance Project (RAP) oraz Macieja Bukowskiego z Warszawskiego Instytutu Studiów Ekonomicznych (WISE).” Nawiasem mówiąc Pani Pandera też ostatnio tutaj pisuje. A teraz kto całe to towarzystwo finansuje:
      „Działalność FAE jest finansowana przez Agorę, RAP i Warszawski Instytut Studiów Ekonomicznych oraz European Climate Foundation.” Pojawia się European Climate Fundation – sama nazwa sugeruje jaki jest cel organizacji a strona www jedynie to potwierdza: http://europeanclimate.org/home/what-we-do/poland/
      Proszę zauważyć, że mają przedstawicielstwa w dużych krajach EU a spośród mniejszych jedynie w Polsce – czyli mocno im zależy na lobbingu u nas w szczególności.

      I teraz pytanie: Jaka jest wiarygodność analiz wykonywanych przez organizacje, które są finansowane przez instytucje o precyzyjnie i jasno określonych celach ? Czy taka analiza jest niezależna ? czy ma jakąkolwiek wartość merytoryczną skoro została sfinansowana w ramach grantów instytucji lobbingowej ?[/quote]
      Jak nie ma argumentów merytorycznych, to stawiamy pytanie, a kto za tym stoi. No raczej nie stoi za tym PGE.

  7. Wiedza powinna być podstawą wyrażania opinii a kto jej nie ma, powinien milczeć. Wiatraki przyniosą Polsce miliardowe długi i to jest pewne nawet bez lobbowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

W przypadku problemów z serwisem transakcyjnym prosimy o kontakt mailowy: [email protected]