Skromniejsza i tańsza rozbudowa gazowego interkonektora z Niemcami w Lasowie

Skromniejsza i tańsza rozbudowa gazowego interkonektora z Niemcami w Lasowie

Operatorzy przesyłowi gazu: Gaz-System i niemiecki Ontras po raz kolejny konsultują z rynkiem plan rozbudowy interkonkentora w Lasowie. Wyszło bowiem, że rozbudowa będzie dwa i pół raza mniejsza niż pierwotnie planowano. 

Plan, który trafił do konsultacji rynkowych to efekt rewizji ubiegłorocznego badania, w którym operatorzy sondowali rynek i zbierali niewiążące oferty na przesył. Efektem było zidentyfikowanie oczekiwania rynków na zwiększenie możliwości transportu gazu przez Lasów z Polski do Niemiec.

Zgłoszone wtedy niewiążące zapotrzebowanie na nową przepustowość ciągłą rządu 1,2 mld m sześc. rocznie w kierunku Niemiec. Oznaczało to konieczność zwiększania fizycznych zdolności przesyłu gazu tą rurą o 700 mln m sześc. rocznie.

Konsekwencje przebudowy rynku w Niemczech

W badaniu chodziło o przesył z polskiego obszaru już na nowy obszar Trading Hub Europe, który powstanie z początkiem października 2021 r. w wyniku połączenia istniejących GASPOOL i NetConnectGermany. Połączenie stref nakazał niemiecki Regulator.

Połączenie obszarów będzie wymagało sporych fizycznych inwestycji w Niemczech, ponieważ zmiana pociągnie za sobą ograniczenie możliwości rezerwowania przesyłu w niektórych punktach, a niemiecki regulator BNetzA wymaga, by te możliwości nie spadły.

Dotyczyć to będzie chociażby niemieckiego końca gazociągu jamalskiego, gdzie rurami zarządza operator Gascade. Po polskiej stronie punktu połączenia Mallnow żadne inwestycje nie są wymagane, bo istniejąca zdolność przesyłu odpowiada maksymalnym wymaganiom BNetzA.

Pewne zmiany będą wymagane również w sieci operatora Ontras, z którym sieć Gaz-Systemu łączy się właśnie poprzez Lasów, oraz w samej polskiej sieci.

Redukcja oczekiwanych zdolności przesyłowych

Ostateczny przyrost przepustowości został określony na 510 mln m sześć. rocznie. (613 tys. kWh na godzinę). Jak tłumaczy Gaz-System, już po pierwszy badaniu - które wykazało potrzebę rozbudowy do 1,6 mld m sześc. rocznie, projekt został po stronie polskiej poddany dodatkowej analizie. Zarówno pod kątem zapotrzebowania na większą przepustowość, jak i z punktu widzenia niezbędnych inwestycji i ekonomicznej opłacalności projektu. Okazało się, że na Dolnym Śląsku obserwuje się znaczny wzrost zapotrzebowania na gaz, w związku z czym i zdolność eksportowa może być mniejsza. 

W takiej sytuacji, mimo, że ONTRAS dalej był skłonny zaoferować pierwotny przyrost zdolności przesyłowej, to jednak - zgodnie z zasadą mniejszego strumienia - będzie musiał się ograniczyć do oferowania zredukowanej przepustowości.

Aktualny harmonogram projektu jest następujący: aukcja produktu rocznego i test ekonomiczny w lipcu 2021 r. Ukończenie wszystkich inwestycji zaplanowano na III kwartał 2026 r., tak by uruchomić nową przepustowość od 1 października 2026, kiedy zaczyna się nowy rok gazowy.

Jest jednak podstawowy warunek. Budowa ruszy tylko wtedy, gdy rynek zobowiąże się do nabycia odpowiedniej przepustowości przyrostowej w ramach aukcji produktu rocznego w 2021 r. oraz jeśli w następstwie zostanie uzyskany pozytywny wynik testu ekonomicznego dla każdego z operatorów.

Koszty dla Gaz-Systemu 10 razy mniejsze

Ograniczenie projektu przekłada się na znacznie mniejszy zakres robót Gaz-Systemu i znacznie mniejsze koszty. Pierwotnie planowano rozbudować węzeł w Kiełczowie, przez który przebiegać będzie gazowy korytarz Północ-Południe, oraz zwiększyć przepustowość planowanego 90 km gazociąg Jeleniów-Taczalin. W praktyce oznaczało to, że ta rura miałaby mieć średnicę 700 mm zamiast planowanych 500 mm. Budowa tego gazociągu jest ujęta w 10-letnim planie rozwoju systemu przesyłowego gazu na lata 2020-2029.

Nowa wersja zakłada jedynie rozbudowę stacji pomiarowej Lasów oraz budowę układu rewersowego w tłoczni Jeleniów. Szacunkowo to niecałe 3 mln euro, podczas gdy pierwotny plan szacował koszty na 30 mln euro.

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE