Przygotowania Baltic Pipe na ostatniej prostej

Przygotowania Baltic Pipe na ostatniej prostej

Operator przesyłowy gazu i jednocześnie inwestor gazociągu Baltic Pipe - Gaz-System ma już komplet pozwoleń i decyzji. W ciągu kilku tygodni spółka powinna wybrać wykonawcę podmorskiej części rury z Norwegii.

Nieco ponad trzy tygodnie potrzebował wojewoda zachodniopomorski na wydanie pozwolenia na budowę dla podmorskiej części gazociągu Baltic Pipe. Chodzi o 56 km odcinek rury, leżący na polskich wodach terytorialnych i w wyłącznej strefie ekonomicznej, aż po jego wyjście z morza i tzw. pierwszy suchy spaw. To umowne połączenie z lądową infrastrukturą gazową.

Ostatnia część podmorskiej rury zostanie przeprowadzona pod plażą w tunelu, wykonanym metoda mikrotunelingu. Pozwoli to pozostawić w stanie nienaruszonym wydmy i klif w Pogorzelicy, gdzie Baltic Pipe dotrze do polskiego brzegu.

Decyzja wojewody oznacza, że Gaz-System ma już wszystkie papiery - w tym ważne pozwolenia na budowę - niezbędne, żeby rozpocząć budowę wszystkich gazociągów i obiektów, stanowiących element systemu Baltic Pipe, zarówno na morzu, jak i na terenie kraju.

Zobacz także: Gaz coraz tańszy, graczy na rynku coraz mniej

Według menedżerów Gaz-Systemu, umowa na prace budowlano-montażowe dla części podmorskiej zostanie podpisana wkrótce, prawdopodobnie w ciągu kilku tygodni. Procedura wyboru wykonawcy jest w toku, planowo budowa podmorskiego gazociągu powinna ruszyć jeszcze w tym roku. 

W październiku 2019 r. Gaz-System dostał od ministra energii i klimatu Danii pozwolenia na dwa odcinki podmorskiej części Baltic Pipe na wodach duńskich. Pierwsze dotyczy odcinka od brzegu zatoki Faxe do granicy szwedzkiego obszaru morskiego, a drugi od szwedzkiego obszaru morskiego, przez wody duńskie wokół wyspy Bornholm, aż do granicy polskich wód. Łącznie gazociąg na obu odcinkach będzie miał długość ok. 133 km.

Baltic Pipe to system, który zaczyna się na Morzu Północnym od połączenia (tzw. wpinki, tie-in) z gazociągiem Europipe 1, jedną z głównych magistrali przesyłu norweskiego gazu do Europy Zachodniej. „Wpinka” połączy gazowy system duński z norweskim, bo dotychczas nie miały one bezpośredniego kontaktu. Dalej Baltic Pipe to częściowo nowy gazociąg przemierzający Danię aż po wyspę Zelandia, na brzegu której Duńczycy zbudują - ale częściowo za pieniądze polskiego Gaz-Systemu - wielką tłocznię. Jest ona konieczna by przetłoczyć gaz 275 km podmorskim odcinkiem. A już na terenie Polski Baltic Pipe wymagać będzie budowy nowych gazociągów i tłoczni gazu, w zasadzie na całym obszarze zachodniej części kraju.

Zobacz także: W kierunku połączenia z bałtycko-fińskim rynkiem gazu

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Partnerzy portalu

PSE