Słoneczna gorączka. Regiony rozdają sowite dotacje

Słoneczna gorączka. Regiony rozdają sowite dotacje

W kilku województwach dostępne są wysokie dotacje do OZE. Korzystają na tym mieszkańcy, przedsiębiorcy, a nawet parafie. Efekty rozdysponowania funduszy unijnych są szczególnie widoczne w energetyce słonecznej.

W ostatnich miesiącach nastąpił spektakularny rozwój instalacji wykorzystujących do produkcji energii promieniowanie słoneczne. Przoduje kilka regionów – przede wszystkim województwa lubelskie i śląskie, ale też podlaskie, warmińsko-mazurskie, podkarpackie. To zasługa uwzględnienia w regionalnych programach operacyjnych (RPO) dofinansowania projektów w odnawialne źródła energii, ich przyłączanie do sieci, magazyny energii. Inwestycje obejmują instalacje fotowoltaiczne, biomasowe, pompy ciepła, kolektory słoneczne, małe biogazownie, elektrownie wiatrowe, wodne, a nawet geotermalne.

Według szacunków Polskiego Towarzystwa Fotowoltaiki oraz Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej w Polsce jest już około 28 tys. prosumentów, a moce takich domowych mikroinstalacji (do 40 kW) wynoszą niespełna 173 MW.

Moc elektrowni słonecznych w Polsce

Nawet 95 procent dofinansowania

O dotacje na OZE starają się w konkursach na tak zwane projekty parasolowe samorządy. W tym przypadku nie gminy a ich mieszkańcy są bezpośrednimi beneficjentami funduszy unijnych. Dotacja wynosi zwykle do 85 proc. kosztów kwalifikowanych. W projekcie parasolowym mogą być instalowane różnorodne urządzenia OZE. W przypadku prosumentów energia wytworzona w mikroinstalacji powinna być zużywana na własne potrzeby gospodarstw domowych, a tylko jej niewykorzystana część może być wprowadzona do sieci zewnętrznej. Przez pięć lat gmina jest też właścicielem instalacji.

Zobacz także: Polskie fundamenty jednej z największych farm wiatrowych Europy

W kwietniu umowy na montaż kolektorów słonecznych i paneli fotowoltaicznych podpisały na Podlasiu Zambrów (125 instalacji fotowoltaicznych) oraz gminy: Jedwabne (118 kolektorów, 32 panele fotowoltaiczne), Jasionówka (38 kolektorów słonecznych, 10 paneli fotowoltaicznych), Białowieża (22 instalacje fotowoltaiczne, 6 kolektorów), Dąbrowa Białostocka (143 kolektory, 23 panele fotowoltaiczne), Kołaki Kościelne (87 kolektorów słonecznych). Łączne dofinansowanie tych inwestycji to prawie 7 mln zł. W zakończonych w ubiegłym roku konkursach z działania 5.1 Energetyka oparta na odnawialnych źródłach energii pozytywną ocenę zyskały w sumie 62 projekty gminne, które dotyczą fotowoltaiki.  Cały budżet tego programu to 100 mln zł, a dofinansowanie sięga 85 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji.

Przed nami wkrótce wyniki kończącego się 29 maja naboru wniosków w województwie śląskim. Do rozdysponowania jest tu prawie 76 mln zł, a maksymalny poziom dofinansowania całkowitego może wynieść 95 proc. Podobnie jak w innych województwach, można się spodziewać ogromnego zainteresowania ze strony miast i gmin.

W województwie lubelskim dotacje do OZE dostanie 191 gmin. Budżet to około 600 mln zł. Z kolei na Podkarpaciu wybrano już 25 projektów, w których uczestniczy 69 gmin i ok. 22,4 tys. gospodarstw domowych. Przewidywane rezultaty to ponad 135 tys. MWh wytwarzanej rocznie energii: cieplnej (102 tys. MWh) i elektrycznej (33 tys. MWh). Na Dolnym Śląsku po ubiegłorocznych konkursach przybędzie w 19 gminach ponad 1,2 tys. prosumentów i ok. 6 MW mocy.

Powiaty z największą mocą instalacji PV według zestawienia URE

Małe elektrownie OZE

W regulaminach konkursów wpisano ograniczenia mocy elektrowni. Dla wiatrowych, wodnych i biomasowych to próg 5 MW, dla fotowoltaiki i geotermii - 2 MW, dla biogazowni - 1 MW. Dotacje do OZE przyznawane są nie tylko na projekty parasolowe, ale także dla przedsiębiorców, jednostek sektora finansów publicznych, wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, parafii.

Zobacz także: Polacy inwestują w słońce. Będzie jak z wiatrakami?

Na Podkarpaciu w ostatnim konkursie ogólnym zgłoszono prawie pół tysiąca takich projektów, ale na liście podstawowej zakwalifikowano do dofinansowania ostatecznie kilkadziesiąt. Co ciekawe, wśród nich jest aż 33 projektów parafialnych, które dotyczą fotowoltaiki. Lubelskie wybrało w ubiegłym roku 189 inwestycji przedsiębiorców w OZE, podlaskie - 27 inwestycji w projekty przedsiębiorców dotyczące fotowoltaiki. W województwie łódzkim na liście projektów wybranych w tym roku do dofinansowania znajduje się 96 projektów, zarówno gminnych jak i przygotowanych przez przedsiębiorców. Nabór wniosków o dotacje do OZE zaplanowało latem województwo warmińsko-mazurskie.

Dotacje do OZE szybko się wyczerpują

Zainteresowanie dotacjami jest w każdym przypadku ogromne. Przy dofinansowaniu dla mieszkańców 85 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycja zwraca się w dwa-trzy lata.  Gminy mogą wymagać od mieszkańców na początek niewielkiego wkładu - ok. tysiąca złotych. Do tego dochodzi ubezpieczenie instalacji na okres pięciu lat. W przypadku kolektorów słonecznych wartość inwestycji zamyka się w ok. 10 tys. zł, dla fotowoltaiki jest to dwa, trzy razy więcej. W przypadku średniej wielkości domu zamieszkiwanego przez czteroosobową rodziną zupełnie wystarczająca jest instalacja o mocy 4-6 kWp.

Nic dziwnego, że unijne fundusze na OZE szybko są rozchwytywane. W województwach lubelskim i podkarpackim nie planuje się, według obecnych informacji, kolejnych naborów na takie projekty. Przesunięcia w funduszach wymagają z kolei za każdym razem zgody Komisji Europejskiej.

Zobacz także:W Niemczech 3/4 mocy dostarczą OZE

Zobacz także...

Komentarze

Patronat honorowy

Nasi partnerzy

PGEPG SilesiaPSE

Zamów Obserwator Legislacji Energetycznej

Dowiedz się więcej o Obserwatorze Legislacji Energetycznej