Prawdopodobnie najlepszy
portal analityczny w Polsce
poświęcony energetyce



Auta na prąd tak tanie jak diesle już za 7 lat?

Kategoria: Technologie i innowacje

tagi: samochody elektryczne magazynowanie energii technologie 

Bloomberg New Energy Finance szacuje, że w 2025 r. średnia cena kupna średniej klasy samochodu elektrycznego na baterię zrówna się ze średnią ceną średniej klasy samochodu osobowego z klasycznym napędem. Wyniesie wówczas nieco ponad 30 tys. dolarów bez podatków.

To kolejna w ostatnim czasie prognoza, w której padają kluczowe dla samochodów elektrycznych na baterię daty. Przypomnijmy, że bank UBS ogłosił, że w przyszłym roku koszt posiadania EV zrówna się w Europie z kosztem posiadania (łączny koszt zakupu, utrzymania i eksploatacji) auta z napędem spalinowym: Samochody elektryczne: przełom już za rok?

Według Bloomberg New Energy Finance (BNEF), spadek cen aut elektrycznych wynikać będzie przede wszystkim z co raz niższych kosztów produkcji baterii, które zasilają silniki EV. Dziś bateria stanowi 48 proc. kosztów samochodu elektrycznego. W przyszłym roku ma to być już 42 proc., a w końcu przyszłej dekady – 18 proc. Baterie będą wówczas tańsze o ok. 77 proc. niż dziś. Obniżka kosztów baterii trwa od lat i jest efektem co raz to nowych technologii ich produkcji oraz co raz większej wydajności samych baterii.

Z analiz BNEF wynika też, że w najbliższych latach będzie rosła, choć nieznacznie, średnia cena kupna średniej klasy samochodu z silnikiem spalinowym. Dziś wynosi – bez uwzględnienia podatków – ok. 28 tys. dolarów, zaś na 2030 r. szacowana jest na ok. 30 tys. dolarów. W tym samym czasie średnia cena średniej klasy EV – w tej klasie są m.in. tesle Model 3 i chevrolety Bolt – spaść ma z ok. 44 tys. dolarów do ok. 26 tys. dolarów.

Fakt, że EV są wyraźnie droższe od „normalnych” aut jest barierą dla znaczącego wzrostu sprzedaży EV. Auta kupują albo fani nowych rozwiązań, albo konsumenci zachęceni przez rządy różnego typu dotacjami i ulg podatkowymi. To co może się stać po cofnięciu dotacji lub zwolnień podatkowych świetnie widać w Danii.

W I kwartale 2017 r. sprzedaż aut z baterią spadła tam do 48 sztuk. Tesla, która w 2015 r. sprzedała w Danii 2738 samochodów, w I kwartale 2017 r. sprzedała już ich tylko sześć. W sumie w Danii w 2016 r. sprzedano 1373 EV podczas, gdy rok wcześniej nabywców znalazło ponad 4600 sztuk.

Powodem spadku było stopniowe ograniczenie dotychczasowych ulg podatkowych, a dokładniej zwolnienia z podatku od importu w wysokości 180 proc. Miały one zniknąć do 2020 r. Rząd ogłosił zmiany w końcu 2015 r., co drastycznie zwiększyło sprzedaż samochodów elektrycznych w IV kwartale 2015 r.

Załamanie sprzedaży EV w Danii nie uszło uwadze rządu, który zdecydował się zmienić zasady. Pierwsze 5 tys. EV, które znajdą nabywców w latach 2016-2017 ma być sprzedanych ze zwolnieniem z podatku, zaś ulga będzie eliminowana od 2019 r. W 2022 r. ma zniknąć.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Akceptuje pliki cookie z tej strony.