Prawdopodobnie najlepszy
portal analityczny w Polsce
poświęcony energetyce



Nowy rynek energii UE cz. 1: Prąd ma być wolny, a zadbają o to operatorzy sieci

Kategoria: Rynek energii , OZE , Węgiel , Gaz

tagi: Unia Europejska Unia Energetyczna inteligentny licznik inwestycje redukcja emisji Pakiet Zimowy polityka energetyczno-klimatyczna efektywność energetyczna 

Komisja Europejska przyjęła i opublikowała Pakiet Zimowy, czyli projekty dyrektyw tworzących nowy unijny rynek energii, a docelowo unię energetyczną. To bardzo szeroko zakrojony plan, ale czy kraje UE są dziś gotowe na większą integrację i całkowicie nowy sposób myślenia o energetyce?

- Unia energetyczna staje się dziś domem, do którego Europejczycy już mogą się wprowadzać – zapraszał podczas publikacji pakietu Maroš Šefčovič, komisarz ds. budowy unii energetycznej.

- Jestem szczególnie dumny z wynoszącego 30% i prawnie wiążącego na poziomie UE celu w zakresie efektywności energetycznej. Dzięki niemu zmniejszy się nasza zależność od importu energii, powstaną nowe miejsca pracy, a emisja CO2 znacząco spadnie. Europa stoi u progu rewolucji czystej energii – wtórował Miguel Arias Cañete, komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu i energii.

Wizja przedstawiona przez komisarzy to właściwie całkowita zmiana sposobu myślenia o energetyce. Motto "Czysta energia dla wszystkich Europejczyków" oznacza zmianę filozofii: odejście UE od scentralizowanej w dużych blokach produkcji energii i oparcie się na rozproszonych OZE. Inwestycje mają być motorem napędzającym gospodarkę.

Wyczekiwany i analizowany już od dłuższego czasu pakiet przepisów opiera się na trzech głównych filarach: efektywności energetycznej, odnawialnych źródłach energii i konsumentach.

Zgodnie z projektem dyrektywy o wewnętrznym rynku energii elektrycznej, nowa architektura rynku jest tworzona po to, by dzięki sygnałom rynkowym, większej elastyczności rynku, dekarbonizacji i rozwojowi innowacji realizować cele klimatyczne UE na 2030 r. Unia kolejny raz deklaruje, że chce być globalnym liderem w dziedzinie redukcji emisji (jak mówił Šefčovič, chodzi o to, by UE działała jak deal maker i wyznaczała standardy, a nie tylko się do nich dostosowywała).

W centrum uwagi znajdują się konsumenci. - Zapewniamy każdemu prawo do wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych, zużywania jej na własne potrzeby, magazynowania i/lub sprzedaży do sieci i uzyskiwanie z tego uczciwych przychodów. Chcemy pobudzać również spółdzielnie energetyczne - prezentował propozycje KE Šefčovič.

Komisja chce m.in., by konsumenci mogli łatwiej porównywać dostępne na rynku oferty - używając certyfikowanych porównywarek internetowych. Dzięki temu mają wykazywać większe zaangażowanie w kwestie energetyki i aktywniej reagować na sygnały cenowe. UE zadba też o większą przejrzystość rachunków za energię i łatwiejszą zmianę sprzedawcy. Konsumenci będą mogli będą mogli zażądać od swojego dostawcy energii montażu inteligentnego licznika ze swojego dostawcy energii. Bruksela liczy, że dzięki temu będą mieć lepszą kontrolę nad wydatkami na usługi energetyczne.

Pakiet obejmuje także szereg środków mających na celu ochronę konsumentów zagrożonych ubóstwem energetycznym.

Szczegóły nowego modelu rynku

W projekcie można też znaleźć zapisy, że wspólny rynek energii będzie rozwijany bez dyskryminowania któregokolwiek z wytwórców energii, za to przy wzmocnionej pozycji odbiorców, szybszym rozwoju DSR (czyli mechanizmów zarządzania popytem) oraz efektywności. Dekarbonizacja gospodarki ma się odbywać dzięki skuteczniejszej integracji OZE w systemie i ich wynagradzania na rynkowych zasadach.

Komisja zapowiada jednocześnie „ustalenie sprawiedliwych zasad wymiany energii między krajami, która wzmocni konkurencję, a przy tym uwzględni charakterystyczne cechy rynków krajowych i regionalnych”. Co to oznacza? Bruksela chce m.in. ustanowić mechanizmy kompensacyjne dla transgranicznych przepływów energii elektrycznej i ustanowić zharmonizowanych zasady kształtowania transgranicznych opłat przesyłowych i alokacji dostępnych zdolności przesyłowych na liniach transgranicznych.

Jako jeden z priorytetów KE wskazuje również wsparcie budowy wspólnego, bezpiecznego i przejrzystego rynku hurtowego energii elektrycznej. By ten cel osiągnąć, Bruksela przewiduje mechanizmy harmonizacji przepisów dotyczących wymiany transgranicznej.

Jaką wizję funkcjonowania wspólnego rynku energii przedstawia nam Komisja? Wydawałoby się, że zbiór banalnie prostych zasad. Oto niektóre z nich:

  • ceny energii ustalane są na zasadach gry sił podaży i popytu,
  • unika się działań, które zaburzałyby działanie sił rynkowych (popyt/podaż) oraz takich, które zniechęcałyby do budowy bardziej elastycznych, niskoemisyjnych źródeł energii oraz usztywniałyby popyt,
  • konsumenci energii, zarówno indywidualni jak i biznesowi, powinni móc osobiście korzystać z okazji rynkowych i rosnącej konkurencji na rynkach detalicznych, m.in. dzięki agregowaniu popytu,
  • zasady rynku wspierają dekarbonizację gospodarki poprzez umożliwienie integracji energii z OZE i tworzenie zachęt dla efektywności energetycznej,
  • należy unikać barier dla transgranicznych przepływów energii elektrycznej i transakcji transgranicznych,
  • zasady rynkowe przewidują współpracy regionalną tam gdzie jest efektywna,
  • aktywa wytwórcze, magazyny energii i agregatory popytu uczestniczą w rynku na równych warunkach.

Wszystkie strony nie tylko przestrzegają powyższych zasad, ale dodatkowo są odpowiedzialne za utrzymywanie rynku w równowadze. A jeśli tę równowagę zaburzają, to ponoszą kary finansowe (mogą tę odpowiedzialność ponosić osobiście, lub delegować ją na strony trzecie). Państwa członkowskie mogą wprowadzać zwolnienia od odpowiedzialności za bilansowanie rynku, ale tylko w odniesieniu do instalacji demonstracyjnych, OZE, czy wysokosprawnej kogeneracji do 500 kW mocy (od 2026 próg ten spadnie do 250 kW).

Kolejnym bardzo ważnym punktem zapewniającym wszystkim stronom równy udział w rynku energii jest dostęp do rynku bilansującego – bezpośrednio, lub przez agregatorów. Zasady rynku bilansującego mają uwzględniać rosnący udział zarówno OZE o zmiennym poziomie produkcji, jak i możliwość uelastyczniania popytu dzięki nowym technologiom.

Rynki bilansujące mają działać w sposób niedyskryminujący i dbać o bezpieczeństwo pracy, jednocześnie umożliwiając maksymalne wykorzystanie i efektywną alokację mocy wytwórczych wewnątrz stref. Operatorzy systemów przesyłowych mają w czasie rzeczywistym publikować stanie zbilansowania ich obszarów kontrolnych oraz o cenach, przy których rynek się równoważy.

Podsumowując, propozycje KE w zakresie integracji rynku energii idą bardzo daleko. Trzeba pamiętać, że są to tylko propozycje i z pewnością poszczególne zapisy będą przedmiotem zaciętych negocjacji, które zdaniem naszych rozmówców potrwają około roku, bo już dzisiaj słychać protesty krajów, które nie chcą, by KE zbyt mocno ingerowała w ich prawo do samodecydowania o swoich strategiach energetycznych.

Otwartych pozostaje wiele pytań, ale przede wszystkim to, jak Polska ze swoją opartą na rozwoju mocy węglowych strategię miałaby się wpisać w nową architekturę rynku UE i konkurować na rynkach hurtowych. Powtarzające się we wszystkich przedstawionych przez KE dokumentach słowo „dekarbonizacja” dobitnie pokazuje, że jesteśmy na kursie kolizyjnym w stosunku do dzisiejszych priorytetów UE.

 Już jutro kolejne odcinki serialu o Pakiecie Zimowym.

Czy będziemy w stanie wprowadzić rynek mocy wspierający  bloki węglowe?

Jak będą sobie radzić odnawialne źródła energii?

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież



Zamów cotygodniowy newsletter